wtorek, 25 kwietnia 2017

BISHOJO, PIĘKNO ZAWARTE W MINIMALIZMIE - OLIWKA DO DEMAKIJAŻU, PŁYN MICELARNY ORAZ EMULSJA MICELARNA. RECENZJA PRODUKTÓW DO DEMAKIJAŻU OD BISHOJO

BISHOJO. Mówi Wam coś to słowo? A może kojarzycie je z nową, polską i bardzo ciekawą marką kosmetyczną? Jeżeli jeszcze ich nie znacie, to bardzo mi miło, bo świetnie trafiliście! Dzisiaj pokażę Wam z bliska ich trzy produkty do demakijażu i postaram się przekonać Was, że demakijaż nie musi być już codzienną nieprzyjemną czynnością. Sama bardzo nie lubię tego etapu, tym bardziej jeśli jestem zadowolona ze swojego makijażu. Zwyczajnie szkoda mi go zmywać. Druga sprawa, że nie znoszę tego robić, bo często ten etap jest po prostu żmudny i ciężki, jeśli nie mamy do tego odpowiednich produktów. Mój najczęstszy problem wówczas to wielka panda rozmytego i niedokładnie zmytego tuszu pod oczami lub wokół nich. Zresztą co ja się będę rozpisywać, na pewno nie raz tego doświadczyłyście. Sporo produktów do demakijażu lubi rozmazywać makijaż, usuwając tylko część produktów, ale nie całość. Bishojo udowodniło mi, że nawet demakijaż może zamienić się w przyjemność. Oczywiście tylko pod względem samego procesu usuwania makijażu, bo zawsze szkoda mi go zmywać. Niezależnie od tego, jak bardzo przyjemne by to nie było. Przepraszam. :D



Jak wspominają na swojej stronie internetowej: słowem "Bishojo z języka japońskiego określa się piękne dziewczyny. Ponadto, Bishojo kieruje się japońską filozofią małych kroczków Kaizen, gdzie Kai oznacza zmianę, a zen - dobry. Całe nasze życie jest sumą małych wydarzeń, decyzji oraz pomysłów i marzeń. Wszystko w życiu rozpoczyna się od pierwszego kroku, pierwszej myśli, pierwszego słowa. Jeśli pragniesz osiągnąć perfekcję w pielęgnacji twarzy, jeśli marzysz o odżywionej, pełnej blasku skórze, ale nie wiesz, którą drogę wybrać Bishojo Tobie w tym pomoże. Najważniejszy jest pierwszy ruch, który już wykonałaś, będąc na naszej stronie."

wtorek, 18 kwietnia 2017

PACZKA KOSMETYKÓW GEHWOL - najlepsze produkty do pielęgnacji stóp?

Święta, święta i po świętach. I jak tam? Wszyscy najedzeni? Zadowoleni? Zajączek bogaty? ;-) Ja w tym roku ani się nie najadłam (nie mogłam patrzeć na jedzenie), ani w ogóle chyba sobie za dużo nie pożyłam, bo rozłożyło mnie przeziębienie! Jednak bieganie po dworze z mokrą głową, kiedy ekstremalnie wiało nie było dobrym pomysłem! :D Trochę za późno, ale teraz to wiem :D No ale umieranie zostawmy może na później, bo póki co najważniejsze jest, by dodać nowy wpis! :P Potem pewnie położę się spać, bo i z tym przez katar coraz gorzej, a oczy nieco już mi się kleją. 

W jednym z ostatnich INSTA-MIXÓW (luty / marzec) pokazywałam Wam ostatnią paczkę pełną wspaniałości od GEHWOL, która w swojej ofercie zawiera profesjonalne produkty do pielęgnacji stóp i w mojej opinii od lat jest liderem w tej konkretnej kategorii. Miałam przyjemność na kilku pracować jeszcze w szkole kosmetycznej i bardzo miło je wspominam. Czas zatem, aby jeszcze przed ich pełnymi recenzjami zapoznać Was z całością. A robi ona wrażenie, zapewniam! Sama bardzo długo zbierałam szczenę z podłogi. ;-)

Jeśli jesteście ciekawi jak z bliska prezentowała się zawartość tej paczki, to zapraszam do dalszej części wpisu. Może przy okazji upatrzycie coś dla siebie! ;-)



wtorek, 11 kwietnia 2017

PACZKA WIOSENNYCH NOWOŚCI OD MARKI LIRENE

Kto z nas nie kocha niespodzianek pełnych nowości? ;-) W dodatku, jeśli mogą być one w pełni spersonalizowane i dopasowane do naszych aktualnych potrzeb (czy po prostu zwyczajnych zachcianek), tym radość myślę, że jest większa! Moja z pewnością była ogromna, jak zresztą zawsze, kiedy odbieram przesyłki między innymi od zespołu Lirene, Pharmaceris, Under Twenty, czy Laboratorium Kosmetycznego Dr Ireny Eris. ;-) PR i sam kontakt tutaj od lat jest na najwyższym poziomie, ale o tym wiedzą pewnie już prawie wszyscy. Kończąc te ogólne zachwyty, przejdźmy może do prezentacji wiosennych nowości Lirene! ♡♡♡



niedziela, 9 kwietnia 2017

#2 INSTA MIX - MARZEC W ZDJĘCIACH, NOWOŚCI, MUZYCZNIE, TROCHĘ PRYWATY I ŻYCIE NA KRAWĘDZI!

Heeeej! :D

Jako że forma takich Insta Mix-ów wyraźnie przypadła Wam do gustu, postanowiłam, że będę kontynuować tę serię! Nadal podtrzymuję, że jest to o wiele ciekawsza forma prezentacji poszczególnych nowości i tego, co aktualnie się u mnie dzieje. Choć może mniej szczegółowa, to na pewno zróżnicowana. Ale spokojnie, pojedyncze wpisy też wrócą. Ciągle usiłuję się do tego zmotywować. A ostatnio coś nie idzie mi przelewanie słów na ekran, nie z braku powodów do pisania, ale z czystego lenistwa i czasem trochę braku czasu, jak to było np. w marcu. ;-) Odsyłam Was też do poprzedniego #1 INSTA MIX-u.


zapraszam na INSTAGRAM @kosmetasia

Zatem do dzieła!

Chyba większość z nas kocha, a przynajmniej lubi miesiąc swoich urodzin. Ja z pewnością i co roku niecierpliwie czekam na marzec, wszak w końcu nadchodzi wiosna! Wszystko powoli budzi się do życia, a brudną, mroźną zimę można nareszcie pożegnać. W tym roku marzec dla mnie był totalnie odjazdowy, nieco pracowity, ale za to codziennie działo się coś nowego! W zasadzie więcej mnie nie było w domu, niż byłam i to było wspa-nia-łe! Nie wspominam nawet o wszystkich śmieszkach-heheszkach i nowych osobach, które udało mi się poznać, co uczyniło ten czas jeszcze lepszym, choć z moim wrodzonym pesymizmem nic na to wcześniej nie wskazywało :) Aż mi smutno, że to już koniec! Ale wdzięczna jestem maksymalnie ;)


W skrócie:
1/
https://www.instagram.com/kosmetasia/
  1. Kto śledzi mnie od dawna, ten wie, jak bardzo kocham zapachy i aromaterapię! Wszelkie świece, woski, dyfuzory, perfumy do wnętrz - to cała moja bajka! Na zdjęciu dyfuzor Allverne o zapachu Wanilii z Madagaskaru (TUTAJ).
  2. Świeca w szkle od Allverne o zapachu Zielonej herbaty z Japonii (TUTAJ)
  3. Świeca w szkle od Allverne o zapachu Wanilii z Madagaskaru (TUTAJ)
  4. Wszystkie razem ;-)
  5. Muszę przyznać, że opakowania świec "z góry" są świetne! Taki rozkładany kwiatek, bardzo pomysłowe i urocze, przez co byłyby wg mnie idealnym prezentem dla kogoś bliskiego.
  6.  Przesyłka nieco "starsza", ale jakoś zapomniałam wcześniej, by ją pokazać, albo doszłam do wniosku, że zdjęcia nie wyszły tak jak chciałam, na pewno jedno z dwóch :D Niestety posiadam tylko dwa kolorki hybryd NEESS, ale jestem w nich totalnie zakochana! Cudowne, głębokie, nasycone, pięknie napigmentowane kolory! Idealna konsystencja i dobrze wyprofilowany pędzelek. Bardzo dobrze mi się nimi maluje paznokcie, a trwałości też nie śmiem niczego zarzucić. Aż chciałoby się spróbować więcej odcieni!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...