czwartek, 12 października 2017

BEAUTY SCHOOL by ShinyBox - prezentacja pudełka i moje wrażenia

Hej dziewczyny! ;-) Dzisiaj bez zbędnych wstępów, krótko i na temat. Zapraszam Was na prezentację wrześniowego pudełka Beauty School od zespołu ShinyBox. Jak wypadło swoją zawartością na tle wcześniejszych pudełek?


wtorek, 3 października 2017

#8 INSTA MIX, WRZESIEŃ W ZDJĘCIACH - PRZEGLĄD NOWOŚCI I NIE TYLKO

Hej, Dziewczyny! ;-) Tak jak wszystkie miesiące począwszy od lutego/marca leciały mi bardzo szybko, tak wrzesień był chyba pierwszym w tym roku, który dłużył mi się niemiłosiernie. W ogóle był jakiś taki nieciekawy, pełen frustracji, złego samopoczucia (jesienna depresjo, witamy!) i po prostu kiepski. Równowaga w przyrodzie musi być, a co! To i tak był do tej pory bardzo pozytywny dla mnie rok, więc nie narzekam. Przecież gorsze dopiero nadejdzie! - i Schopenhauer na pewno by mnie w tym momencie zrozumiał (oooch, Przyjacielu!). 😂


Zauważyłam też z lekkim przerażeniem, że nawet na instagramie było mnie naprawdę malutko, choć teoretycznie jestem tam non stop. Zatem zapraszam Was na - tym razem - bardzo krótki przegląd tego, co działo się u mnie we wrześniu, jakie nowości wpadły w moje ręce itd. Oczywiście ponownie przypominam, że możecie mnie tam zaobserwować - będzie mi bardzo miło i chętnie zajrzę do Was ;-)



czwartek, 14 września 2017

BIONIGREE, OCZYSZCZAJĄCE SERUM DO SKÓRY GŁOWY - warte uwagi, czy niekoniecznie?

Hej, Dziewczyny! Tym razem czas na recenzję! Jeżeli interesują Was produkty trychologiczne, to myślę, że trafiłyście w dobre miejsce. Mniej więcej od drugiej połowy kwietnia miałam okazję, aby przetestować oczyszczające serum do skóry głowy z Bionigree. Nie robiłam sobie względem niego zbyt wielkich nadziei, ale szczerze mówiąc bardzo mnie ono ciekawiło, bo opinie, które masowo pojawiały się na blogach były naprawdę zachęcające. W pewnym momencie to serum nawet "wyskakiwało mi z lodówki", bo widziałam je dosłownie wszędzie, gdzie tylko nie weszłam. No a same doskonale wiecie, jak to tutaj działa... im częściej trafiałam na jego recenzje, tym większą ochotę miałam żeby je wypróbować. Jeżeli zatem jesteście ciekawe mojej opinii na jego temat, to zapraszam Was do dalszej części wpisu. ;-)


O MARCE

Kosmetyki Bionigree są polskimi produktami trychologicznymi o naturalnych składach, specjalnie opracowanych recepturach, przeznaczonymi do pielęgnacji włosów oraz skóry głowy. W ofercie oprócz serum, o którym wspomnę za chwilę, znajdziemy również szampon i nawilżającą odżywkę do włosów, a także najnowsze serum pobudzające wzrost włosów. Warto też dodać, że oczyszczające serum do skóry głowy, któremu poświęcę ten właśnie wpis było pierwszym produktem tej marki!


WYGLĄD / OPAKOWANIE

Serum zamknięte jest w szklanej buteleczce zakończonej pipetą. Butelka jest przeźroczysta, dzięki czemu mamy pełną kontrolę nad ilością zużywanego serum. To, co cieszy mnie najbardziej to oczywiście pipeta. Wielokrotnie powtarzałam, że kosmetyki tego typu w opakowaniu z pipetą bardzo do mnie przemawiają. Za to ode mnie leci ogromny plus! Samo opakowanie również prezentuje się bardzo estetycznie i jest bardzo przyjemne dla oka.

piątek, 8 września 2017

#1 NIEKOSMETYCZNI ULUBIEŃCY MIESIĄCA - muzyka, złamane serce, kanał na YT, gry i ciekawe aplikacje

Do tej pory ulubieńców (głównie muzycznych) umieszczałam we wpisach z mixem zdjęć z mojego instagrama. Pomyślałam jednak, że chciałabym trochę wyjść z tego schematu, bo są dni, kiedy bardziej zależałoby mi na wzajemnej wymianie ciekawych stron, linków, filmów, piosenek, czegokolwiek, a w odpowiedzi otrzymuję komentarze odnoszące się typowo do zamieszczanych zdjęć - lub wprost odwrotnie. Oczywiście nie ma w tym nic złego i do nikogo nie mam pretensji, sama czasem mam dni, kiedy głównie "oglądam obrazki" i nie chce mi się czytać przydługich wpisów, ale z reguły jestem gaduła, jeżeli "czuję temat" i po prostu lubię sobie pogadać. Nie będę ukrywała, że zwyczajnie tęsknię za tym, bo fajnie jest rozmawiać! Nawet przez Internet. ;-)

Tym sposobem, tworząc dwa osobne wpisy i w ogóle osobne serie, myślę, że ja będę zadowolona, bo uzyskam odzew na każdy z tych wpisów i Wy także, bo będziecie zaglądali i komentowali tam, gdzie faktycznie wolicie. 😉 A ja lubię sobie pogadać i po prostu muszę stworzyć coś innego, niż wyłącznie kosmetyki. Muszę, bo inaczej się uduszę. Po prostu ;-) W ostateczności będę gadała sama ze sobą 😁 Też lubię, a co! 😂 Wobec tego zapraszam! ;-)


To może zacznijmy od spraw lekkich i przyjemnych, czyli dwóch gier i jednej aplikacji na telefon ;-) To moje własne zrzuty z telefonu, więc podejrzewam, że nie muszę się bawić w żadne inne źródła, poza tymi słownymi? :P

1/ SNAKE - gra na telefon, myślę, że nieśmiertelna! Prosta do bólu, bez żadnych efektów specjalnych, nie ma w niej nic, co mogłoby wywoływać dreszczyk emocji, a jednak jestem pewna, że tysiące z nas ją kochało ;-) Ja za dzieciaka bardzo często w nią grałam. Jak tylko zobaczyłam, że wciąż można w nią pograć, od razu serce mi mocniej zabiło! Wiadomo, że to nie to samo, co stara mała Nokia, ale jednak wąż to wąż! :D


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...