poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Paczka pełna nowości i niespodzianek od L'Oreal Professionnel! (dużo zdjęć)

Cześć i czołem! ;-) Mam nadzieję, że widzicie moje postępy w coraz systematyczniejszym pisaniu? 😜 Powrót chęci i weny to chyba jedyny plus mojego niedawnego pisania magisterki, hahah 😂 

Dzisiaj natomiast biegnę do Was z wpisem, który w sumie powinien pojawić się już w zeszłym miesiącu, bo właśnie wtedy dostałam tę cudowną paczkę, którą za chwilę zobaczycie, ale właśnie przez magisterkę (i nie tylko) zupełnie nie mogłam znaleźć na to czasu. Co się jednak odwlecze, to nie uciecze, dlatego zapraszam Was dzisiaj na obejrzenie tego, co było w środku! ;-) A jest na co popatrzeć!

Jak zawsze w przypadku L'Oreala paczka przyszła bardzo starannie zapakowana i była dla mnie totalną niespodzianką. ;-) Uśmiech nie schodził mi z twarzy przez tydzień! Dziękuję! 💕


sobota, 5 sierpnia 2017

#9 Nowinki kosmetyczne w Drogerii Natura: KOBO, My Secret

Z tym postem jestem co prawda już "nieco" spóźniona, bo na ten moment ciężko będzie nazwać zaprezentowane tutaj produkty nowościami, z racji tego, że w Naturze pojawiły się bodajże 2 miesiące temu. Tak myślę. Mimo wszystko jednak muszę o nich wspomnieć, bo inaczej chyba nie mogłabym zasnąć :D A nuż trafi się ktoś, kto ich jeszcze nie widział? ;-) Także zapraszam do dalszej części wpisu.


środa, 2 sierpnia 2017

#6 LIPIEC W ZDJĘCIACH - PRZEGLĄD NOWOŚCI I ULUBIEŃCY MIESIĄCA

Lipiec minął mi dosłownie w mgnieniu oka! Mam wrażenie, że od marca non stop to powtarzam, ale rzeczywiście tak właśnie jest. Niesamowite. Dopiero co szykowałam się na nadejście wiosny, a za chwilę przyjdzie mi przywitać jesień i zimę, których tak strasznie nie znoszę! Pomijam już nawet fakt, że nie skorzystałam wcale z tegorocznego słońca i jestem blada jak zeszłoroczny śnieg ;-) W niedzielę próbowałam się nieco podpiec, ciut mi się udało, ale to nadal nie jest to. ;-)

Czym prędzej biegnę do Was ze zdjęciowym podsumowaniem tego ekspresowego lipca. Tym razem zauważyłam, że zdjęć na insta wcale nie pojawiło się tak dużo, jak ostatnio. Wszystko to jest oczywiście spowodowane milionem innych zajęć i magisterką. Mam nadzieję, że teraz wezmę się za to z kopyta, zwłaszcza że mam poważne plany i Wy także je odczujecie. Muszę się jednak uzbroić w cierpliwość, jeszcze troszkę... ;-) No to zaczynamy!


  1. Obłędnie pachnący lodami śmietankowymi nawilżający balsam do ciała z Kueshi. Ostatnio mój ulubieniec!
  2. Miniaturka odżywki do paznokci Trind znaleziona w jednym z poprzednich pudełek ShinyBox ;-)
  3. Pyłki Indigo - Kopciuszek i Śnieżka. Kusiły mnie już od bardzo dawna, aż w końcu się ugięłam. Paznokcie z ich użyciem wyglądają obłędnie! Nadal nie mogę wyjść spod ich uroku. Boskie!
  4. Skończyły mi się ostatnio chyba wszystkie możliwe żele pod prysznic, więc zawitałam do Rossmanna i capnęłam dwa z Isany. Pachną cudownie. Oczywiście jak to ja - kupiłam coś, czego mi brakowało, a niedługo później zasypano mnie żelami ze współprac. No nic, będzie w zapasie. Żeli pod prysznic nigdy nie mam dosyć, uwielbiam! :D
  5. Ostatni zakup, jest śliczna! Stwierdzam, że miałam ostatnio ciuszkowe szczęście, bo udało mi się upolować kilka naprawdę fajnych rzeczy. ;-)
  6. Kolejny spontaniczny zakup, typowe "zapierdalanki". Na żywo znacznie zyskują. Dla mnie najwygodniejsze, nawet jeśli mało kobiece. ;-)

niedziela, 30 lipca 2017

SHINY BOX - czas na... POOL PARTY?!

Moi Drodzy! Oto i jestem, teraz myślę, że już na dobre. ;-) Wiem, że piszę to co jakiś czas od 2-3 lat, pojawiam się i znikam, aaaale tym razem naprawdę :D Niespełna dwa tygodnie temu zakończyłam NAJGORSZY jak dotąd (naukowy) etap mojego życia, czyli studia magisterskie. Wielu egoistycznych ludzi spotkałam już w swoim życiu i do takich z reguły mam największe szczęście, ale jeszcze nigdy nigdzie nie czułam się tak strasznie, jak tam. Egoizm i lekceważenie, to jedyne, co będę stamtąd wspominać. Świadomość, że pojawię się tam jeszcze tylko po odbiór dyplomu napawa mnie takim szczęściem i ulgą, że nawet sobie tego nie wyobrażacie! Dumna jestem z siebie, że to wszystko wytrzymałam. Kiedyś jeszcze pewnie napiszę o tym więcej, bo planuję zrobić Wam wpis na temat kosmetologii i towaroznawstwa. Oczywiście, jeśli Was to ciekawi? ;-) 

W każdym razie już po wszystkim, a od teraz wita Was już mgr kosmetasia 😂😂😂 hahah 😆 Ulga ogromna, podarłam już większość papierów (jaka to frajda!) i powoli mogę zacząć się odgruzowywać, ale to jeszcze chwilkę, aż będę miała więcej czasu. ;-) Ostatnie tygodnie to wciąż było pisanie magisterki na ostatnią chwilę, kupa niepotrzebnych nerwów z tym związanych, a później już opracowywanie pytań i nauka na samą obronę. Co najdziwniejsze, już na drugi dzień po obronie nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić po powrocie do domu, bo było mi jakoś tak "dziwnie" bez tego wszystkiego... 😂 Mimo, że minęło już 1,5 tygodnia, to nadal łapię się na tym, że mam poczucie, że o czymś zapomniałam i pewnie się nie wyrobię :D Myślicie, że to mija? :D


Ale dosyć już o mnie! Chyba przez te ponad 26 tysięcy słów na magisterkę poczułam wenę i mam ochotę pisać i pisać i pisać... aż uśniecie! :D Jednakże temat główny dotyczy tego, żeby pokazać Wam zawartość lipcowego pudełeczka ShinyBox Pool Party. Przyznaję, że design pudełka w tym wydaniu wyjątkowo mi się podoba! Zauważyłam u siebie niebezpieczne zbieractwo tych pudełek, bo z miesiąca na miesiąc coraz bardziej podobają mi się tworzone grafiki, a że jestem klasycznym chomikiem, to ciężko mi cokolwiek wyrzucić... no cóż. ;-) Podobno tylko geniusz panuje nad chaosem 😂



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...