wtorek, 19 lipca 2011

A dziś z innej beczki - Sparks :)

Czeeeeść, Dziewczyny :)

Kiedyś wspominałam, że na blogu nie będzie tylko o kosmetykach, ale też o czymś, co bardzo, bardzo lubię :) Tym czymś są... książki! :) I moja absolutna fascynacja nimi :)

Od bardzo, bardzo dawna jestem wprost zakochana w twórczości Nicholasa Sparksa. Kto go zna, a dokładniej jego książki, ten doskonale wie, że nie są to książki z wyższej półki, wymagające nie wiadomo jak wielkiego intelektu. Ale też daleko im do tanich romansideł, których nie lubię. Są o miłości, owszem, ale najbardziej podoba mi się w nich to, że można w nie naprawdę uwierzyć. Że nie są przesłodzone, że są śmieszne i smutne. Nie raz śmiałam się w głos, po to, by za kilka stron uronić morze łez. Wzrusza mnie niesamowicie i NIE MA i nie było jego książki, w której bym się nie wzruszyła. Z 17stu przeczytałam 15, a obecnie czytam 16stą. Każda tak samo urocza, jak poprzednia. Jedynym minusem była dla mnie "Jesienna miłość", ponieważ po obejrzeniu filmu, który także mnie wzruszył, oczekiwałam po książce czegoś więcej. To była pierwsza jego książka, po jaką sięgnęłam. Na szczęście miałam w zanadrzu "List w butelce", od którego tak naprawdę wszystko się zaczęło :) Ta cała moja ogromna fascynacja nim :)

Naprawdę mało jest takich autorów, którzy mogą poszczycić się takim uwielbieniem z mojej strony :D Bardzo lubię książki o uczuciach, ale nie ukrywajmy, że prawie 1/2, albo nawet 2/3 z nich są zbyt słodkie, nierealne i nie mają tego czegoś, czego szukam. Sparks idealnie trafia w moje serducho. I pozostaje tam naprawdę długo.

Moją ukochaną książką jest "I wciąż ją kocham", oraz "Na zakręcie". Przepiękne. Po prostu cudowne. Obecnie jestem w trakcie czytania "Na ratunek" i jestem nią zafascynowana od pierwszych stron :)
Jeśli jeszcze nie kojarzycie, to z pewnością 1/2 z Was zna, widziała, albo chociaż słyszała o filmie "Ostatnia piosenka", który był właśnie na podstawie jednej z jego książek, zresztą o tym samym tytule :)

Jak jest z Wami? Miałyście kiedyś okazję spotkać się z twórczością Nicholasa Sparksa? Przypadła Wam do gustu? Może wręcz przeciwnie?:) Spodziewam się różnych opinii, bo każda z nas ma inny gust i doskonale zdaję sobie z tego sprawę. :)
Oczywiście dodam, że nie czytam tylko tego typu książek, ostatnio strasznie polubiłam trzymające w napięciu książki pana Musso, ale o nim szerzej innym razem, obiecuję :)

P.S. Jeśli któraś z Was czytała jego książki i wpadł Wam w serducho - mogłybyście polecić mi coś w ten deseń? :) Każda propozycja mile widziana, uwielbiam książki, które są wzruszające :)

17 komentarzy:

  1. pierwszy raz słysze o nim i o jego książkach :P
    ja obiecnie czytam teraz książke Beaty Andrzejczuk "Pamiętnik nastolatki 2". Pierwsza czesc juz przeczytalam :D I mam takie same odczucia jak ty z ksiazkami Sparksa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o nim, ale nie czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sparks to moja miłość od pierwszego przeczytania! Muszę jeszcze tylko upolować 4 jego książki i aż się boję co będzie jak przeczytam wszystkie!

    Po prostu magia.

    Nie radzę jednak porównywać adaptacji filmowych z jego książkami. Filmy, mimo że dobre i często również wzruszające (przed godziną skończyłam oglądać List w butelce ;)) nie mają tego "czegoś". Brakuje im uczuć, które znajduję na kartach powieści. Dla mnie filmy na podstawie Sparksa i Sparks w czystej, książkowej postaci to dwa różne światy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś na lekcji religii Pani katechetka puściła nam "szkołe uczuć"... Oczywiscie czasu zabrakło żeby pooglądać do końca, jednak pamiętam, że wyłączyła w momencie gdy ona powiedziała, że jest chora... Płakałam przez 3 kolejne przerwy... Tego samego dnia pożyczyłam kasete i obejrzałam w domu film razem z mamą. Obie płakałyśmy :) Dzięki temu filmowi dowiedziałam się, że jest ktoś taki jak Sparks :) Przeczytałam chyba ze 3 razy książkę na postawie, której nakręcono film :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o nim wiele razy, koleżanka mi go gorąco polecała, ale nigdy nie miałam jakoś czasu się zabrać ;)

    Z wzruszających książek polecam wszystkie książki Guillaume Musso. Uwielbiam go. Pierwsza jego książka jaką przeczytałam bało "Uratuj mnie". Tak więc - polecam na poczatek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nic nie czytałam tego autora ale mocno namawiasz więc może po coś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. sparks :)
    kocham go!! <3
    zapraszam do mnie, bedzie mi miło jak wpadniesz :D

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny blog naprawde ciekawe recenzje :)
    + obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam do udziału w tagu One Lovely Blog Award.

    link: http://ankowyswiat.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie muszę poczytać jego książki, bo słyszałam wiele przychylnych słów:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja właśnie będę czytać I WCIĄŻ JĄ KOCHAM :) strasznie się cieszę, że trafiłam na książki tego autora :)
    Jak lubisz czytać to polecam Ci- moim zdaniem "francuskiego odpowiednika Sparksa" Guillaume Musso, szczególnie "Potem..."

    OdpowiedzUsuń
  12. nie zauważyłam :)
    jakbym odkryła pisarza na miarę Sparksa i Musso to dam znać :) i liczę na to samo :P

    OdpowiedzUsuń
  13. ja tez jestem fanka jego ksiazek :)
    btw dziekuje za mily komentarz :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety do tej pory nie sięgnęłam do Sparksa :((
    Najwyższa pora ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Otagowałam cię: http://amore-cosmetici.blogspot.com/2011/07/tag-one-lovely-blog-award.html :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam kilka jego książek. Raz na jakiś czas mogę coś przeczytać jego autorstwa,ale na pewno nie kilka pod rząd(wydaje mi się trochę schematyczny?) :) Na jesienne wieczory są najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie czytam jego książke:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...