niedziela, 31 lipca 2011

Maybelline New York - maskara One by One

Witajcie :)

Dawno nie było recenzji! Zatem dziś pod lupę rzucamy maskarę z Maybelline New York - One by One.

Na wstępie powiem, że dotychczas nie przepadałam za tuszami z MNY. Naprawdę. Jedynym, który mi się podobał był Lash Stiletto, który już niestety mi się skończył :( Tego kupiłam jakiś czas temu, ok. 3 mcy. Strzał w dziesiątkę! Nie spodziewałam się, że tak go polubię :) Ale przejdźmy do konkretów.

PLUSY:
- ładne, estetyczne, poręczne opakowanie
- nie śmierdzi tak okropnie jak większość tuszy
- szczoteczkę ciężko się wyciąga z opakowania - co wg mnie jest plusem, bo mniej tuszu się na nią nakłada :)
- nie skleja rzęs
- nie robi grudek
- nie odbija się na górnej powiece - a wierzcie mi, że mam z tym problem ;/
- ładnie rozdziela rzęsy
- dobrze wydłuża
- zwiększa objętość rzęs - nie jest to spektakularne, ale widoczne.
- delikatnie pogrubia - niestety o efekcie jak z reklamy możemy zapomnieć ;D ale dobre i to :)

MINUSY:
- po jakimś czasie troszkę się osypuje
- rzęsy są 'sztywne', jeśli wiecie o co mi chodzi ;)

Tak, czy siak - jak dla mnie jest bardzo dobra i zapewne kupię ją ponownie :) Miałyście ją w swojej kolekcji? Wciąż jednak szukam swojego ideału na moje krótkie i rzadkie rzęsy :( Jakieś propozycje? :)

OCENA:
5+/6

Polecam! :)

38 komentarzy:

  1. Ja rowniez z tego tuszu zadowlona nie jestem, wcale nie rozczesuje moch rzes, wrecz je skleja, po za tym sie kruszy i ma niezbyt wygodna szcoteczke, nie polecam :)
    p.s. wieeelkie cmooki dla Kosmetasi bo to fajna dziewczyna jest!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna recenzja,pomocna :) ja aktualnie używam tuszu z miss sporty i jestem bardzo zadowolona. Nie skleja rzęs, ładnie wydłuża i jest wodoodporny, dzięki czemu mogą go używać nawet aktywne dziewczyny :) Największym minusem tego tuszu jest to, że odbija się na górnej powiece ... Irytuję mnie to .. :|

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj jaka szkoda, że bez zdjęcia:( Sprzeczne bardzo opinie słyszę na temat tego produktu i już sama nie wiem - kupić/nie kupić.

    OdpowiedzUsuń
  4. według mnie i tak jest swietna . :D

    OdpowiedzUsuń
  5. jest na mojej liście kosmetyków ;)
    jak tylko skończę z essence mam zamiar kupić tą ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to normalnie nie wiem, wszystkie te pękate tusze z Maybelline są dla mnie takie same :P Czym one się różnią?
    Ale cieszę się, że Ci podpasował, dobry tusz ciężko znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wielbię ten tusz pod niebiosa :D Drugie opakowanie już zużywam i jestem tak samo zachwycona, jak przy pierwszym użyciu. A efekt sztywnych rzęs to dla mnie wieeeelki plus :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze tego tuszu i podobnie jak Ty nie lubię tuszy MNY. Będąc ostatnio w potrzebie prędkiego zakupu wodoodpornego tuszu do rzęs przed wyjazdem nad morze zakupiłam tusz tej firmy - colossal volum express, wodoodporny.
    Muszę przyznać, że jest na prawdę fajny, ale trudno go zmyć czymkolwiek (właściwie w obecnym momencie tylko oliwka dla dzieci daje mu radę;d ), dlatego stosuję tylko gdy na prawdę jest taka potrzeba.
    :-)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. podobnie jak Ty nie przepadam za tuszami MNY, jedyny jaki przypadł mi do gustu to taki w żółtym opakowaniu ( widzisz, nawet nazwy nie znam, tak nie lubię tuszy MNY :P ).
    teraz używam tuszu z WIBO, którym jestem zachwycona, oczarowana, zakochana i w ogóle :P ale może w przyszłości skuszę się na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo słyszałam dobrych komentarzy na temat tego tuszu, teraz Twoja recenzja :)
    Ja używam mascary z Oriflame Wonderlash, która daje naturalny efekt, ładnych, rozdzielonych i podkreślonych rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam tę szczoteczkę, no jest cudowna ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam, ale czytam same pozytywy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety, jeszcze nie kupiłam, gdyż posiadam przerażający zapas Colossala :) Ale muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Próbowałaś colossala? Ja go mam, ale chyba ja skończe to skusze się na one by one ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. @Ewu, tak, probowalam Colossala, ale niestety zupelnie mi nie podpasowal, to jeden ze znienawidzonych przeze mnie tuszy :( Natomiast One by One polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. zostałas oTAGowana!
    http://duzaatakamala.blogspot.com/2011/08/tag-make-up-blogger-award.html

    pozdrawiam i zapraszam do odpowiedzi!

    OdpowiedzUsuń
  17. to nie jest tusz dla mnie, wolę inne.
    mimo to większość ludzi jest zadowolona z niego ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. nie uzywałam tego tuszu, może tylko dlatego ze nie jestem do niego przekonana :(
    zapraszam do mnie będzie mi miło jak wpadniesz :D

    OdpowiedzUsuń
  19. ale recenzja jest śiwetna i czas sie skusić an ten tusz :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję za komentarz :) Bardzo podoba mi się Twój blog, więc obserwuję ^^

    OdpowiedzUsuń
  21. Czeka mnie za niedługo wymiana tuszu, a, że nie mam pieniędzy teraz za bardzo, to właśnie myślałam nad czymś tańszym, jak właśnie MNY :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Rozważałam zakup tej mascary, w końcu kupiłam MF ale jak się skończy, to pewnie kupię ten :).

    Haha, dobra jesteś z tymi szufladkami - aż 3 :D
    W sumie to dobrze zrobiłaś, bo ja mam jedną tylko a przydałaby się jeszcze jedna...
    Mam nadzieję, że jeszcze je kiedyś kupię.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nie lubię jak mascara ma sztywną i plastikową szczoteczkę. Ta szczoteczka wygląda całkiem w porządku:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zostałaś oTAGowana !
    Zapraszam do wspólnej zabawy ! :)

    http://coralblush19.blogspot.com/2011/08/tag-30-pytan-kosmetycznych.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja właśnie na nią poluję:)

    OdpowiedzUsuń
  26. byłam niezadowolona z zoltej i teraz sie boje tą kupic:D

    http://miscellaneouss93.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja bardzo lubie colossal mimo ze wiele osob tez wydawalo wiele negatywnych opinii, ale co tam - trzeba probowac nowosci :D Jak tylko mi sie pokoncza obecne tusze zastanowie sie nad one by one i nad tą nową niebieska :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Znienawidziłam go od pierwszego użycia. Może i rozczesywał i dawał fajny efekt, ale strasznie się osypywał, czego bardzo nie lubię :( więc oddałam go koleżance...

    OdpowiedzUsuń
  29. wydaje mi się całkiem ok:) Chętnie kupie :)


    odwiedź & skomentuj mojego bloga, proszę <3
    http://jo-styleworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. już kilka razy zastanawiałam się nad jej zakupem :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Uciekam z daleka od tuszy w takich grubych opakowaniach - testowałam i zawsze tworzyły mi masakrę na oku.

    OdpowiedzUsuń
  32. Przekazuję Ci TAG: 30 pytań kosmetycznych
    Mam nadzieję, że odpowiesz na niego ;-)
    http://arletaa91.blogspot.com/2011/08/tag-30-pytan-kosmetycznych.html

    Pozdrawiam ;-*

    OdpowiedzUsuń
  33. super blog,ciekawe recenzje,przyciąga uwagę czytelnika ;)
    +zapraszam doi mnie

    OdpowiedzUsuń
  34. moja mama ma identyczny, podobno świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  35. wszyscy chwalą :)
    jak wypada w porównaiu do stileto?
    mam i bardzo lubie za szczoteczkę, może jak zużyje zapasy to sie skusze w rossie jest w promocji często.
    pozdrawiam
    http://braworka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. tez ja mam nie musialam kupowac bo wygralam:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dzięki Twojej recenzji stałam się szczęśliwą posiadaczką tego tuszu do rzęs :) Kupiłam wersję wodoodporną i muszę powiedzieć, że wcale się nie osypuje, ani nie rozmazuje. Przetrwała mocne pocieranie oka, łzy, a nawet wodę i ani drgnęła :) I przepięknie rozdziela! Bardzo jestem z niej zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...