piątek, 9 września 2011

Pure Zone - recenzja

Witajcie
Dziś przybliżę Wam nieco produkt, który udało mi się wygrać jakiś czas temu, mianowicie dogłębnie oczyszczający peeling PURE ZONE od L'Oreal Paris.


Jak wspominałam, forma recenzji ulegnie zmianie, ale też nie będzie ona aż tak drastyczna :) Dajcie znać, co myślicie o nowej formie. Jest przejrzyściej, czy wolicie formę poprzednią? Co do produktu, jestem z niego bardzo zadowolona. Przyznaję, że zupełnie nie spodziewałam się po nim żadnych efektów. Co jednak wyszło z testowania? :)


PLUSY:
- Opakowanie: Dość duża tubka, aczkolwiek wygodna w aplikacji i przechowywaniu. Gorzej z podróżą, bo jest jednak sporych rozmiarów, ale w domu jak najbardziej ;)

- Konsystencja: Gęsta, aczkolwiek po rozprowadzeniu na skórze jest bardzo przyjemna. Drobinki nie podrażniają skóry.

- Zapach: bardzo miętowy i odświeżający. Spokojnie porównałabym go do peelingu z Under Twenty z serii Anti!Acne, jest niemalże identyczny, z tą różnicą, że intensywniejszy od UT :)

- Wydajność: Jak najbardziej na plus. Niewielka ilość wystarczy, by oczyścić całą powierzchnię twarzy. Myślę, że spokojnie wystarczy mi na pół roku, a może i dłużej?

- Cena: Myślę, że w stosunku do rewelacyjnej wydajności jest mała. Waha się w granicach 15-20 złotych. Dla jednych może to być sporo, natomiast wierzcie mi, że szybko Wam się zwróci w trakcie długoterminowego używania. ;)

- Pozytywne strony produktu: Absolutnie nie podrażnia, ani nie wysusza skóry. Obawiałam się tego, gdyż mam cerę przesadnie suchą, na szczęście wszystko pod kontrolą :)

- Działanie: Niesamowicie orzeźwia skórę, uczucie to utrzymuje się przez dobre kilka minut. Uwielbiałam stosować go w czasie upałów [których, de facto, za wiele nie było...], gdyż przyjemnie chłodził w ciepłe dni. Swoje zadanie spełnia idealnie - bardzo dobrze i dogłębnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, matowi, nadaje jej gładkości, pomaga w walce z zaskórnikami.

MINUSY:
- Działanie: Nie zauważyłam, aby zmniejszał rozszerzone pory.

OCENA:
5+/6

Myślę, że na dzień dzisiejszy jest to mój ulubiony peeling do twarzy i zapewne, jeśli nie znajdę lepszego, będę do niego często wracała. Polecam!
Miałyście z nim do czynienia? :)

12 komentarzy:

  1. ja 2 razy uzywalam i mialam cala twarz w syfach :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta seria jest dla mnie za mocna:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm... właśnie czegoś potrzebuje, bo ostatnio coś złego dzieje się z moja cerą!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli produkt wydaje się całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie lubię używać drogeryjnych żeli do buzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna forma recenzji , czytelna ;)
    Peeling warty chociażby wypróbowania ;)
    Na pewno go sprawdzę ;)
    Zapraszam do mnie
    Leila

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jakoś nie darzę zaufaniem tej marki, ale może nie taki diabeł straszny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze wiedzieć, że nie wysusza skóry, bo to rzadkie w peelingach...
    A recenzja bardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej nie będzie mój, ale fajnie, że u Ciebie dobrze się sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. produkt nie dla mnie, ale może u osób z problemami cery się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy go nie mialam, ale czaje sie na taki zel z tej serii z gąbeczka :D

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...