wtorek, 13 grudnia 2011

Wywołaj skandal z najnowszą maskarą Rimmel ! ;)

Cześć, Dziewczyny !

Jak pewnie kojarzycie po tytule, dziś będzie recenzja najnowszej maskary marki Rimmel, wokół której ostatnio jest niezły szum ;) Czyli? Oczywiście mowa o maskarze SCANDAL EYES ! :)
Nie wiem, jak Wasze wrażenia, ale mnie zachwyciła już od samego początku, począwszy od nazwy [genialna!], przez wieeelką szczotę, kolorystykę, kończąc na rewelacyjnej reklamie ;)
Taaak, to zdecydowanie jedna z nielicznych reklam, które od razu zapadły mi w pamięć. Jeśli nie kojarzycie, w co wątpię, to zapraszam do obejrzenia:

Będąc w drogerii nie sposób było przejść obok stoiska Rimmel bez zwrócenia na nią uwagi. Fluopomarańczowy kolor wyraźnie dawał po oczach ;) Chodziłam koło niej, kręciłam się, nie wiedziałam - kupić, czy nie kupić? Już prawie po nią sięgnęłam, powstrzymało mnie jedynie to, że uświadomiłam sobie, że powinnam najpierw wykończyć moje stare tusze. Z bólem serca odeszłam od stoiska, ale tusz prześladował mnie cały czas, głównie w telewizyjnych reklamach. Kiedy nie weszłam do pokoju - Rimmel :D
Nie mogłam sobie darować, że jednak po nią nie sięgnęłam. Aż tu nagle, pięknego dnia, kochany listonosz przynosi paczkę, a w niej? Rimmel Scandal Eyes ! Byłam zachwycona już na wstępie ! :D

Maskara prezentuje się tak:

Początkowo nie byłam pewna szczoteczki, jest olbrzymia, w związku z czym wydawało mi się, że tusz będzie strasznie sklejał rzęsy. Na szczęście nic takiego się nie dzieje, więc jest dobrze! ;)
Tusz bardzo przypadł mi do gustu. Nie daje może tak spektakularnego efektu, jak to pokazują w reklamach (wiadomo), ale uważam, że jest naprawdę dobry. Idealny na co dzień - gdy malujemy się w pośpiechu, jak również idealny na imprezę - gdy mamy czas na perfekcyjne dopracowanie naszego makijażu, wręcz na 'dopieszczenie' rzęs.

PLUSY:
- świetne, zapadające w pamięć opakowanie :D
- tusz nie śmierdzi
- nie skleja rzęs
- nie robi grudek, mimo dokładania kolejnych warstw tuszu (oczywiście mówię o standardowych poprawkach, jeśli ktoś nakłada 10 warstw to każdy tusz poskleja Wam rzęsy, ale to chyba oczywiste ;) )
- fajnie wydłuża
- zdecydowanie zwiększa objętość rzęs - ja swoimi naturalnymi niestety pochwalić się nie mogę, gdyż są brzydkie, krótkie i do niczego, ale tego typu tusze są moim wybawieniem <3
- daje naprawdę fajny efekt, jeśli poświęcimy na makijaż nieco więcej czasu. Chociaż zdaję sobie sprawę, że może to być kłopot, jeśli rano bardzo się śpieszycie.
- nie odbija się na górnej powiece - moje są opadające, więc częściej mam z tym problemy, tutaj na szczęście wszystko jest ok ;)
- bardzo dobrze rozdziela rzęsy, a właściwie ich końcówki ;D tworzy przyjemny wachlarzyk tuż przy linii rzęs, ale im 'dalej', pod brwi, tym rozdzielenia są ładniejsze
- tusz zawiera składniki aktywne, które wg producenta mają sprawić, że nasze rzęsy staną się gęstsze, silniejsze i widoczniej podkreślone. Coś w tym musi być, bo ich poprzedni tusz, który miałam (Lash Accelerator) naprawdę poprawił kondycję moich rzęs swojego czasu.
- póki co nie zasycha
- intensywna czerń

MINUSY:
- nie pogrubia na tyle, na ile bym chciała, ale może mam po prostu zbyt duże wymagania co do tuszów (tuszy?) i moich rzęs;)

OCENA:
5+/6


Wg mnie jest to bardzo dobry tusz. Na prezent Gwiazdkowy dla przyjaciółki, żony, dziewczyny, cioci itd. idealny :) Zwłaszcza, jeśli są tuszomaniaczkami, tak, jak ja :D Uwielbiam testować dosłownie wszystkie tusze. Potem rano mam problem, którym się dziś pomalować, ale czy to ważne? :D Jestem pewna, że na osobach, które mają z natury piękne i długie rzęsy, sprawdzi się jeszcze lepiej.

Jesteście gotowe na skandal? ;)

Jak jest z Wami? Miałyście Scandal Eyes? Macie na nią ochotę? A może dopiero macie w planach zakupienie jej? Piszcie!
Pozdrawiam :)
Asia

29 komentarzy:

  1. oj tak chciałabym dostać taki prezent pod choinkę:D Muszę tego posta pokazać mojego facetowi;D hehe pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam okazji testować tego tuszu, ale bardzo fajną recenzję napisałaś i się chyba nad nim zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam choc bardzo jest interesujaca, chetnie bym spróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja dostałam ten tusz na Mikołajki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kusi :D strasznie głośno wszędzie o nim! choć ja mam swojego ulubieńca właśnie z Rimmela - Glam Eyes :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja licznę na pogrubienie. nie znalazłam jeszcze swojego ideału, więc pewnie spróbuję rimmela :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna mocna czerń - to lubię : )
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  9. kusi i to bardzo!:) tylko na razie forsy brak a tusz mi sie juz od dawna konczy wiec trzeba bedzie kupic jakis:)

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląda zupełnie jak collosal jak dla mnie. A reklama średnio mi przypadła do gustu :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Sandra Dżi:
    zgadzam się jest prawie identyczny jak collosal:))

    OdpowiedzUsuń
  12. wszystkie tusze Rimmela, które testowałam raczej wydłużały niż pogrubiały, a ja pogrubienia właśnie najbardziej potrzebuję

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam identyczną opinię na temat tego tuszu :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. @Sandra Dżi, @Makeupkama - Colossal jest nieco inny, zwłaszcza jeśli idzie o kształt opakowania, chociaż może faktycznie być nieco podobny. Natomiast szczoteczki mają diametralnie różne, ja osobiście Colossala nienawidzę, najgorszy tusz, jaki kiedykolwiek miałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. chtnie wyprobuje go lubie pogrubione rzesy:)a opakowanie fajne

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam 3 do wykorzystania, jeden nie długo wyląduje w koszu, więc na jego miejsce można kupić nowy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzeba będzie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszędzie pełno tej maskary, muszę uważać, bo się skuszę :)
    .
    Zostałaś otagowana!
    http://femmenotfatale.blogspot.com/2011/12/tag-ready-for-christmas.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie się reklama podoba, aczkolwiek uważam, że za bardzo położyli w niej nacisk na skandaliczne zdjęcia, a za mały na rzęsy, bo słabo je pokazują. No i efekt jest moim zdaniem mało spektakularny, wolę jednak tusze wydłużające rzęsy. Ale nazwę i opakowanie tusz ma świetne! :)

    Pozdrawiam
    Sol/Monique

    OdpowiedzUsuń
  20. mi sklejał trochę rzęsy, bo jest za rzadki, wróciłam do niego po jakimś czasie i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo interesująca opinia. w jakiej cenie można go kupić? obserwuję i zapraszam do obserwowania:)

    OdpowiedzUsuń
  22. @moniak85 - cena - około 30 zł :) bodajże 28 w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. kurcze, a ja tej reklamy nie widziałam.. o tuszu też nie słyszałam.. chyba w innym świecie żyję :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyciąga wzrok to opakowanie :D już kilka razy w drogerii zastanawiałam się nad nią... ale odkąd odkryłam mój hit tuszowy - Wondera, boje się zaryzykować, wydac kasę i się rozczarować :(

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...