czwartek, 5 stycznia 2012

BeautyBlender Pure, czyli jajeczko w wersji nieco niewinnej :)

Cześć, Dziewczyny :)

W czasie Świąt spełniło się jedno z moich ważniejszych marzeń kosmetycznych.
Mogę zatem ze spokojem skreślić jajeczko ze swojej wishlisty. :D
Mam nadzieję, że moja recenzja na jego temat będzie jedną z wiarygodniejszych. :) Od razu zaznaczę, że mój blog z Beautyblenderem nie współpracuje. Chyba każda z nas chciałaby dostać to jajeczko za darmo od firmy, ale niestety.. jest jak jest ;) może kiedyś i mi uda się osiągnąć tak wysoki poziom bloga, jak osoby, z którymi BB podejmuje współprace. ;) Osobiście wierzę w to, że faktycznie jest tak dobry, jak o nim piszą, ale też bez przesady, na pewno da się bez niego żyć. ;) Moja recenzja o nim pojawi się dopiero za jakiś czas, bo zamierzam go dokładnie przetestować. Póki co jest to niemożliwe, ponieważ, jak wspominałam niżej, porobiły mi się straszne nieprzyjemności na twarzy i na chwilę obecną z pewnością byłabym na nie, bowiem nie da się tych syfków niczym zatuszować i BB tego nie zmieni. :( Nie zmienia to jednak faktu, że radocha z jego posiadania jest ogromna. :D


Nie ukrywam, że kusi mnie ogromnie jeszcze różowe jajeczko. Zastanawiam się jednak, czy warto je kupić, czy może poza kolorem, niczym nie różni się od Beautyblender Pure?
Czy któraś z Was posiada oba jajeczka i może się na ten temat wypowiedzieć?
A może posiadacie jedno, białe lub różowe i macie na jego temat już wyrobioną opinię? :)
Może natomiast sławny Beautyblender jest na Waszej wishliście?

Buziaki :)

21 komentarzy:

  1. Chętnie przeczytam obiektywną opinię - mnie do jajca szczególnie nie ciągnie, ale nie pogardziłabym ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. To jajeczko to moje marzenie, jednak JESZCZE nie na tyle rozsądna, że go nie kupiłam. Czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja osobiście lubię używać pędzli, i jajo chyba na razie u mnie nie zagości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chyba wolę to niż różowe wizualnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję zakupu :) Jestem ciekawa jak się sprawdzi u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie do tego jajka jakoś nie ciągnie, nie wiem czemu ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem do czego służy to jajeczko , ale bedę ciekawa recenzji :D

    OdpowiedzUsuń
  8. jest na mojej wishliscie i przy ostatnim przypływie kasy miałam dziki dylemat co kupic, ale ostatecznie zrezygnowałam z bb na rzecz szczotki tangle teezer i olejków do włosow. Może za jakis czas kupię

    OdpowiedzUsuń
  9. małe jajeczko a tyle szumu :D czekam na recenzje:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem, czy białe rożni się od różowego czymś prócz koloru, może niedługo się przekonam :))
    W każdym razie mam różowe i je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oj nigdy go nie miałam ;) i jakoś tak za bardzo mnie nie ciągnie, chociaż za darmo z chęcią bym wypróbowała :D nie będę ukrywac, że nie ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Na mojej wishliście on nie jest :)
    Nie wydałabym tyle pieniążków na to.
    Słyszałam, że jest 'zużyty' bodajże po 3 msc.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też bardzo chciałabym go wypróbować. To marzenie chyba każdej dziewczyny, która interesuje się makijażem, a jeszcze go nie miała ;)
    marzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mam ani jednego, ale chciałabym różowe :P

    OdpowiedzUsuń
  15. chyba poza kolorami oba jajeczka się niczym nie różnią :) ja mam różowe i je wielbię :) mam nadzieję, że będziesz równie mocno zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kosmetasiu ja mam i nie jest to mój top 10:)Ale tak jak piszesz, prawdziwa sroka chyba musi go mieć.Wiec mam i ja, nie jest to jednak rzecz nieodzowna, mega powalajaca i moim skromnym zdaniem cudów nie robi.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...