środa, 14 marca 2012

Nigdy i na zawsze - Ann Brashares

Cześć, Dziewczyny

Dzisiejszy wpis dotyczyć będzie recenzji książki, którą ostatnio miałam okazję przeczytać. Pewnie niektóre z Was wiedzą, że czytanie książek to moja kolejna pasja. :)

Książka, którą chciałabym zrecenzować w tym wpisie jest nowością. Całkiem niedawno ukazała się na półkach sklepowych i w sklepach internetowych. Jest to najnowsza powieść Ann Brashares, pt. "Nigdy i na zawsze". Autorka ta zasłynęła przede wszystkim dzięki "Stowarzyszeniu Wędrujących Dżinsów", które zapewne większość z nas zna ;)

Oprawa: Miękka
Ilość stron: 352
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Otwarte



CZASEM MIŁOŚĆ TRWA DŁUŻEJ NIŻ ŻYCIE






  • "Żyję od ponad tysiąca lat. Umierałem niezliczoną ilość razy. Zapomniałem, ile dokładnie. Zakochałem się i moja miłość trwa nadal. Ciągle szukam swojej ukochanej. Ciągle ją pamiętam. Noszę w sobie nadzieję, że pewnego dnia ona też mnie sobie przypomni.

    "Dla wielbicieli wrażliwości Nicholasa Sparksa i "Zaklętych w czasie"".
    "Publishers Weekly"

    "Prawdziwy romans!"
    "The New York Times"

    Magiczna opowieść o szansach, jakie otrzymujemy od losu, i o tym, że nie można odkładać życia na później. Historia miłości przekraczającej granice czasu. Książka, która przywraca wiarę w przeznaczenie, w to, że na każdego z nas gdzieś ktoś czeka."



  • Muszę przyznać, że książka jest dość nietypowa, jak dla mnie oryginalna, momentami wzruszająca. Na pewno na długo zapisuje się w pamięci. Właśnie Pamięć odgrywa w niej najważniejszą rolę.

    Głównym bohaterem jest Daniel, którego historie poznajemy około 541 roku. Jest on wówczas młodym żołnierzem. Podczas trwających walk, poprzez bezmyślny błąd swojego nieczułego brata, zabija niewinną dziewczynę imieniem Sophia i jej rodzinę. W płomieniach dostrzega jednak Jej twarz i wpatrzony w Niego wzrok. Zdaje sobie sprawę, że popełnił błąd i że ludzie z wioski, których podpalił są niewinni. Jest jednak za późno, by cokolwiek zmienić, by ich ratować. To wydarzenie zaważy na całym jego przyszłym życiu. Dręczony wyrzutami sumienia za cel postawi sobie odnalezienie Jej za wszelką cenę.
    Chłopak ma Pamięć. Jego dusza żyje wiele razy, posiada zdolność reinkarnacji, a dzięki owej Pamięci, Daniel posiada dar (a może przekleństwo?) pamiętania wszystkiego, co działo się w jego poprzednich życiach.

    Książkę rozpoczynają sceny w liceum, do którego uczęszczał razem z Sophią tysiące lat później. W obecnym życiu Sophia posiada jednak inne imię, Lucy i zupełnie nie pamięta, że żyła już wcześniej. Nie wie, kim jest Daniel i jak wiele Ją z Nim łączy. W obecnym życiu jest Nim jedynie zauroczona, stara się, by zwrócił na Nią uwagę, chłopak jednak przez całe liceum trzyma się na uboczu, nie nawiązuje z nikim przyjaźni. W momencie, kiedy próbuje wyznać Jej prawdę o Nich, o Ich przeszłości, dziewczyna ucieka. Pewne dziwne okoliczności sprawiają, że Lucy/Sophia zaczyna dokładniej analizować wszystkie fakty, mimo, że wydają się Jej zupełnie absurdalne.

    Akcja książki biegnie dwutorowo. Przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Poznajemy historię Daniela, jego kolejnych wcieleń, perypetii związanych z poszukiwaniem ukochanej Sophii począwszy od 541 roku, aż do 2009. Z drugiej strony cały czas śledzimy poczynania Lucy w XXI wieku. Autorka sprawia, że podczas czytania nie czujemy się znudzeni. Zaskakuje na każdym kroku, z każdą kolejną przeczytaną stroną.

    Lucy, dręczona snami i niewyjaśnionymi wspomnieniami, rozpoczyna poszukiwania dawnej siebie na własną rękę. Przełomowym momentem jest znalezienie listu, który napisała kilka lat temu do przyszłej siebie, nosząc wówczas imię Constance. Kiedy Lucy poznaje prawdę, w Jej życiu zjawia się człowiek, który tysiące lat wstecz, bardzo Ją skrzywdził. Lucy/Sophia, posiada jednak bardzo ograniczoną Pamięć i... nie pamięta, kim jest ów człowiek. Intryga, którą knuje, okazuje się skuteczna i niebezpieczna w skutkach. Czy Daniel zdoła Ją uratować? Czy po tysiącach lat rozłąki uda się Im być razem? Czy którekolwiek z Nich jest w stanie wygrać tę walkę? Co się stanie, jeśli i tym razem Lucy zniknie na kolejne lata? Czy w kolejnym życiu Go rozpozna? Czy Mu uwierzy? W głowie Daniela na nowo pojawiają się pytania, które dręczyły Go w każdym kolejnym wcieleniu. Tym razem jednak wszystko wydaje się trudniejsze...

    Jest to niezwykła opowieść o miłości dwojga osób, która przetrwała śmierć i tysiące lat rozłąki. Jeśli liczycie na tani romans, nie znajdziecie tego w tej książce. Sama nie wiem, co dokładnie czuję po jej przeczytaniu. Jestem pełna sprzeczności, podziwu, zdumienia i lekkiej melancholii. O tyle, o ile początkowe sceny mnie momentami nudziły, o tyle czytając ostatnie kilkanaście stron, miałam wypieki na twarzy, nie mogłam doczekać się rozwiązania. Tak bardzo Im kibicowałam, że odrobinę wypadłam z własnego życia. ;) Płakałam, bałam się, śmiałam się... znów płakałam. Na końcu nie wiedziałam już, co tak naprawdę czuję. Pozostał we mnie pewnego rodzaju niedosyt, chciałabym, by to trwało dłużej, ale to chyba dobrze świadczy o autorce, skoro potrafi pozostawić w czytelniku takie emocje.
    Jedyna rzecz, która mnie rozczarowała, to porównanie tej książki z powieściami Nicholasa Sparksa. Ja, jako Jego wierna fanka po prostu czuję, że książka ta ze Sparksem nie ma nic wspólnego. Owszem, jest wzruszająca, ale jest też zupełnie inna - nierealna, nierzeczywista, oryginalna. Sparks z kolei pisze o sprawach, które mogą przytrafić się każdej z nas, które pozostawiają nadzieję, wiarę i dlatego wzruszają podwójnie. Tu tego nie zauważyłam i nie ukrywam, że poczułam się odrobinę zawiedziona. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest godna polecenia.

    Podsumowując, książka "Nigdy i na zawsze" pozostawiła we mnie wiele różnych, sprzecznych emocji. Z całą pewnością nie żałuję, że ją przeczytałam, gdyż z pewnością wyróżnia się na tle innych książek swoją oryginalnością. Myślę, że nadaje się dla osób młodziutkich, jak i tych nieco starszych. Mamy w niej bowiem do czynienia nie tylko z siłą miłości, z jej historią opowiedzianą w ciekawy sposób, ale również z historią na przestrzeni dziejów. Po jej przeczytaniu zaczęłam zastanawiać się, skąd Daniel czerpał tyle siły, wytrwałości i cierpliwości... Nie wiem, czy mnie byłoby na to stać. Autorka pozostawia otwarte zakończenie, co sprawia, że zaczynamy wszystko analizować na nowo, a  w naszej głowie pojawia się mnóstwo domysłów i pragnień... Zdecydowanie czuję niedosyt.

    Moja ocena:
    5/6

    Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tej książki bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.


    Czytałyście tę książkę? Jak Wasze wrażenia? A może dopiero jest na Waszej liście Książek Wymarzonych? ;)

    14 komentarzy:

    1. mam zamiar ją przeczytać. :)

      OdpowiedzUsuń
    2. jak znajdę w bibliotece to przeczytam

      OdpowiedzUsuń
    3. Oooj, lubię tego typu książki, wylądowała w mojej czytelniczej wishliście :D

      OdpowiedzUsuń
    4. Wydaje się naprawdę bardzo oryginalne. Wcześniej nie czytałam recenzji podobnej książki, ale nie czytuję romansideł ;p Wolę kryminały, sensacje i horrory! Też kocham czytać, i postanowiłam dodawać nowe recenzje książek na bloga ;)

      OdpowiedzUsuń
    5. jeśli to książka dla fanek Sparksa to muszę ją koniecznie przeczytać:)

      OdpowiedzUsuń
    6. ojeeej, widziałam tą książkę jakiś czas temu w Empiku, stałam nad nią i z chęcią przeczytałabym ją na miejscu, gdyby była taka możliwość xD Bo niestety byłam tam tylko przelotem i gotówki nie miałam więc nie zakupiłam.. A Ty mi o niej właśnie przypomniałaś xD
      Pewnie w najbliższym czasie po nią pognam:))

      OdpowiedzUsuń
    7. Zostałaś otagowana. Przyłącz się, jeśli masz ochotę :) http://bellitkaa.blogspot.com/2012/03/tag-tell-me-about-yourself-award.html
      Pozdrawiam :*

      OdpowiedzUsuń
    8. Może i ja kupię. Fajny blog :D

      ZAPRASZAM do SIEBIĘ :*

      OdpowiedzUsuń
    9. uwielbiam książki z wzruszającymi momentami, ta wydaje się obiecująca ;)

      PS> czy ukazały się już wyniki konkursu Rimmel? bo nie jestem pewna, czy przegapiłam...

      OdpowiedzUsuń
    10. ja zamowilam sobie dlaczego mezczyzni kochaja zolzy i to jest jedyna ksiazka jaka na razie przelkne, bo sily nie mam na czytanie ostatnio w ogole :D

      OdpowiedzUsuń

    Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
    (komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...