poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Chocomania, czyli słodkie masełko do ciała z TBS

Cześć, Dziewczyny ;)

Jak Wam mijają Święta? Najedzone, wypoczęte, mokre? ;) U mnie wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że złapało mnie choróbsko i dopiero zagnieżdża się na dobre. :/

Już od jakiegoś czasu używam masła do ciała z The Body Shopu pochodzącego z edycji o wdzięcznej i jakże słodkiej nazwie Chocomania. Wydaje mi się, że były one wprowadzane do sklepów w styczniu lub koło lutego, pewnie większość z Was je już doskonale zna. Widziałam mnóstwo innych smakołyków z tej edycji i trzeba przyznać, że ciężko jest się powstrzymać przed tym, by nie kupić wszystkiego :D Zwłaszcza mi, gdyż uwielbiam słodko pachnące kosmetyki.
Jest to moje pierwsze masło z The Body Shopu. Od zawsze chciałam je mieć, ale najzwyczajniej w świecie nie miałam do TBS dostępu. Teraz zauważyłam, że zaczęli powolutku sprowadzać je do mojego Douglasa, więc jest nadzieja na więcej i na stały dostęp do przynajmniej niektórych z TBS-owych kąsków. :D
Masełko, jak nietrudno się domyślić pachnie pięknie i intensywnie czekoladą. Prawdę mówiąc czasem mam ochotę je zjeść :P


Nie miałam wcześniej żadnego innego masełka TBS, ale kiedy ostatnio przeglądałam kilka maseł o różnych zapachach, odniosłam wrażenie, że wszystkie wcześniej wprowadzone na rynek miały lżejszą konsystencję, niż to z Chocomanii. To wg mnie jest bardziej zbite, co oczywiście nie utrudnia jakoś specjalnie rozsmarowania go na skórze.

PLUSY:
- piękny, słodziutki zapach czekolady - uuuuwielbiam! <3
- opakowanie - nie wiem, jak Wam, ale mi się te opakowania niesamowicie podobają, niby proste, ale jakże wygodne ;)
- stosunkowo wydajne
- konsystencja - niby zbita w pudełku, ale niesamowicie łatwo się ją rozprowadza na ciele
- nie podrażnia
- nie wysusza
- fajnie nawilża :)
- skóra po nim jest niesamowicie gładka ;)
- zapach utrzymuje się na skórze baaaaardzo długo. Przez pierwsze kilka godzin jest to fajne, ale z czasem może być męczące, gdyż jest to mocny zapach i pewnie nie każdy go pokocha. Mi nie przeszkadza ;)

MINUSY:
- cena - 60 zł to nieco za dużo.. polecam rozglądać się za nimi w promocji - około 30 zł. (obojętnie, czy jest to ta edycja, czy inna)
- zostawia tłusty filtr - prawdopodobnie dzięki temu bardziej nawilża, ale mnie osobiście nieco to przeszkadzało.


OCENA:
4+/6

Nie zmienia to jednak faktu, że kusi mnie kilka innych wariantów zapachowych i pewnie za jakiś czas się na jakieś skuszę, może będzie nieco lepsze w konsystencji? ;)
Jak jest z Wami? Lubicie masła z TBS? ;) Miałyście to z Chocomanii? ;) Jak wrażenia?

P.S. Cieszę się, że tyle z Was wypowiedziało się w poprzedniej notce ;) Mam nadzieję, że z każdą kolejną będzie Was więcej! Nie bójcie się, ja nie gryzę! ;-)


Masełko zostało mi udostępnione do testów, ale fakt ten nie wpływa na moją ocenę.

29 komentarzy:

  1. Posiadam i uwielbiam :)
    Mam plus, że moja koleżanka pracuje w TBS i mam zniżkę 30% :D

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm ja powiem tak nienawidzę słodkich zapachów :D Zwłaszcza na lato i dlatego bym się na nie nie skusiła- cena też przeraża niestety ;)

    ale nie mówię nie może kiedyś zakupię ale w wersji jakiejś kwiatowej jeśli są ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię masła da ciała ale wybieram tańsze :) zapach na pewno rewelacja :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm... troche drogie ale na pewno wspaniałe :D

    OdpowiedzUsuń
  5. cena jest zdecydowanym minusem masełek z tbs.

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam masła do ciała jednak jako biedna studentka kupuje te z niższej półki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubie ich masla i gdyby nie to ze mam 2 juz napoczete juz bym leciala po to.

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham masła ale jak dla mnie są one za drogie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja także uwielbiam masła do ciała. Muszę sobie ich masełko kiedyś kupić. Jeśli chodzi o święta, to jak zwykle minęły mi migiem no i jestem w pełni zadowolona, najedzona, wypoczęta :)) Tobie życzę prędkiego powrotu do zdrowia;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam takie słodko pachnące kosmetyki do pielęgnacji ciała, ale to masełko zdecydowanie za drogie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja się na nie czaję i czaję.. Uwielbiam czekoladowe !

    OdpowiedzUsuń
  12. smacznie wyglada:DD tylko cena nie ta;/

    OdpowiedzUsuń
  13. aż sie chce smarować już dla samego zapachu

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. w żadnym wypadku daleko mu od mdłego ;)

      Usuń
  15. Mnie do tych masełek z TBS nie ciągnie. Cena za wysoka nawet w promocji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego, co kojarzę w promocji kosztuje około 30-35 złotych. Patrząc na wydajność i na pozostałe plusy nie jest to zbyt duża cena ;)

      Usuń
  16. To masło wygląda tak jak jakaś baza pod cienie albo korektor:) Naprawdę ciekawa konsystencja i kolor, bo czekoladowe masło kojarzy mi się z czymś ciemnobrązowym. Również lubię czekoladowe kosmetyki do pielęgnacji:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta cena mnie wciąż odstrasza. Zwłaszcza, że nie lubię używać ani maseł ani balsamów...

    OdpowiedzUsuń
  18. masełko czekoladowe :D mniam;P zdrówka Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Używam pilingu z tej serii i mam ochotę go zjeść. Gdyby nie ta cena to na pewno skusiłabym się i na masło :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja Kochana otagowałam Cię ;-)
    Przyłączysz się do zabawy ?
    http://naturalna-bianka.blogspot.com/2012/04/tag-50-pytan-do-naturalnej-bianki.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Brzmi kusząco :)) Ale cena trochę za duża.

    OdpowiedzUsuń
  22. chciałabym wypróbować ale niestety nie mam dostepu do tbs:(

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...