piątek, 29 czerwca 2012

Maturzystki! + zdjęcie: (nie)proszony gość :)

Cześć, Dziewczyny! :)

Niedawno wróciłam z mojej byłej już ((nie)stety) szkoły ;) Nie wiecie nawet, jak się od 2 dni stresowałam wynikami! A wczoraj i dziś to po prostu koszmar! :)
Na szczęście ZDAŁAM! :D Miałam nadzieję, że się uda, ale prawdę mówiąc liczyłam na dość niskie wyniki, bo mogłam się bardziej przyłożyć, ale okazało się, że poszło mi naprawdę ładnie, do tej pory w to nie wierzę ;)
A Wam jak poszło, Dziewczyny? :) Jak wyniki? :) Jesteście zadowolone?


Poza tym już od kilku dni mam w planach pokazanie Wam mojego nowego, tajemniczego Przybysza, coś jakby (nie)proszony gość, chociaż ja wcale nie mam nic przeciwko, żeby u mnie została już na zawsze ;)
O kim mowa? Spójrzcie same:

w moim ogrodzie ;)

Pewnie nie wiecie, ale jestem straszną kociarą, uwielbiam koty, zdecydowanie bardziej, niż psy. (za bardzo przeżyłam odejście moich dwóch za czasów dzieciaka)
Były czasy, kiedy sama miałam 9 kociaków jednocześnie (jakże piękne!) :) Obecnie mam 6 swoich no i ... Ją?

Kilkanaście dni temu przybłąkała się do nas. Nie wiem skąd, nie wiem czyja jest, czy ktoś ją zostawił, czy wyrzucił (jeśli tak to życzę wszystkiego najgorszego, nienawidzę takich ludzi ;] ), czy może sama postanowiła się 'wyprowadzić' ze swojego dawnego domu?
 Codziennie zaglądała do nas na ogród, spała między krzakami, a jak tylko kogoś zobaczyła na ogrodzie, zaczynała się łasić bez opamiętania ;) Od samego początku była bardzo towarzyska, zero stresu, dawałam jej codziennie jedzenie, bo ewidentnie była głodna i tak już zostało... jest z nami do tej pory, chociaż mam wrażenie, że połowę dnia spędza GDZIEŚ (może u siebie?), a połowę u nas. ;)

Tak czy siak, śliczna jest, prawda? :-)

44 komentarze:

  1. Ja 10 lat po maturze, ale Tobie gratuluję :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mature zdawalan daaaawno temu :P ake Tobie mocno gratuluje, bo nadak pamietam jaki to byl stres ;)
    Kotek przesliczny! Nasza tez sie do nas przyblakala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki :)
      Noo sliczna jest, jak sie lasi to az glosno mruczy :D

      Usuń
  3. A jakie wyniki? Z czego jeszcze matura?? :) Ja zdaje za rok... ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje, a kot piękny. Sama rok temu jak bylam nad morzem w deszczowy dzień znalazłam kotkę. Niestety uciekła raz, znalazła się, potem znów i przepadła :( Teraz kolo bloku biegają mi małe kotki, bo 'mamy' blokowe koty, niestety są na tyle dzikie już, że nie da się ich nawet złapać.

    OdpowiedzUsuń
  5. gratulacje :)

    a ta kicia jest bardzo podobna do kotki moich rodziców, która przybłąkała się do nich, którejś zimy i tak już została :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje ;*
      jest tez podobna do mojego Tadzia (kot :D) :D

      Usuń
  6. Gratuluję:-)
    Ja także jestem kociarą;-)
    Śliczna,słodka ta kotka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje ;*
      uwielbiam koty i ich kociary, wiec buzka! :D

      Usuń
  7. ja mialam identycznego kotka;d niestety zdechl rok temu(zjadl trutke jakas- sadzac po tym ze znalezlismy go masakrycznie spuchnietego:(). byl z nami z 6 lat:(

    OdpowiedzUsuń
  8. 7 lat temu też się stresowałam ;) gratuluję! Jakie masz plany ? studia ? ;>

    OdpowiedzUsuń
  9. gratulacje! ja również dzisiaj odebrałam wyniki i jestem zadowolona chociaż moglo być lepiej, teraz tylko stuuuudiaaaa :D no, ale przed tym wakacje! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Matura, kiedy to było :D
    serdecznie Ci gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się nie stresowała, bo tak naprawdę to nic nie mogło dać. Można się było stresować przed egzaminem, ale wyników i tak się nie zmieni. Ja też nie narzekam, mam wszystko powyżej 70%, więc nie jest źle.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też jestem tegoroczną maturzystką i jestem z siebie nawet zadowolona :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. ja czekałam na wyniki do 1:30;D ale że ich nie było to poszłam spać,przespałam się do 6 i jak otworzyłam oczy odrazu do komputera po wyniki,tak się stresowałam że nie zdałam a tu patrze i oczom nie wierzę ,zdałam z wszystkich przedmiotów!;)
    Gratuluje żabko:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluje wyników :D
    A kociak świetny, Mam prawie takiego samego :)
    BZuziaki ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję zdanej matury :) Ja już 2 lata temu zdawałam, a teraz męczę się na studiach prawniczych.
    A kotek cudo, też uwielbiam koty i mój Ramzes wygląda identycznie jak ten u ciebie na focie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. też jestem kociara jak nic, a burasek piękny ! :)

    gratuluję matury :)

    OdpowiedzUsuń
  17. gratuluje ;))

    śliczny kotek ;) ja nie jestem fanką zwierząt w domu, jednak popatrzę i jak jestem u kogoś to strasznie lubię się z nimi bawić ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. gratuluję!:) ja też zdałam i nawet zadowolona jestem:)

    OdpowiedzUsuń
  19. gratuluję! ja też jestem zadowolona ze swoich wyników :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratulacje! :)
    A kociak przecudny.Pojechałam na chwilkę do Teściów, żeby odsapnąć po sesji - tutaj po podwórku biega trójeczka kotków. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Również odebrałam wyniki i jestem zachwycona!
    Tobie gratuluję :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojej kociak jest cudowny! I to spojrzenie... ;)
    Ale kochana przede wszystkim gratuluję zdanej matury, choć wiedziałam, że w Twoim przypadku nie mogło być inaczej! :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Matura... mhm... kiedy to było... :)
    Kicia jest niesamowita! ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratulacje :) Ja swoją maturę mam już za sobą (2 lata temu) ;) A kociarska jest śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  25. nie lubię kotów,
    gratuluję wyników :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratulacje! :))

    A Kocinka ma przesłodki pyszczek :))



    Zapraszam serdecznie do siebie :)
    http://zlakobieta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratuluję :)
    i śliczny kociaak :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten wpis to dowód na to, że matura to jakiś jeden, wielki przypadek. Ci, co są pewni dobrego wyniku i mają wielkie nadzieje, sprawdzają swoje wyniki z wielkim rozczarowaniem. Ileż razy się tak zdarzyło.... A właśnie Ci, którzy niezbyt się przykładają do matury (ja np. w ogóle na luzie podchodziłam do pisemnych, tylko z matmy się uczyłam i kilka streszczeń na polak przeczytałam) o dziwo zdają maturę, a niektórzy nawet z niespodziewanie wysokimi, przynajmniej jak na poziom, wynikami.
    Los lubi płatać figle. :)

    Gratuluję serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie przyłożyłam się zbytnio. Dzień przed maturą ogarniałam streszczenia :D jedynie z matmy chodziłam na korki bo bałam się, czy zdam na te 30 % a zdałam 2 razy wyżej :D

      Usuń
    2. ehhh, gdybyście zdawały maturę za moich czasów... no, ale oczywiście gratuluję! :)

      Usuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...