poniedziałek, 30 lipca 2012

PAT&RUB - rozgrzewający olejek do kąpieli

Cześć, Dziewczyny :)

Dzisiaj recenzja kosmetyku, którego co wieczór namiętnie używam do urozmaicania moich kąpieli. :) Zagościł on w mojej łazience już kilka tygodni temu, jednak wciąż nie potrafię się z nim rozstać i nie wyobrażam już sobie moich codziennych kąpieli bez niego. Jestem pewna, że to nie jest jedyna jego butelka, którą zużyję. O kim mowa? Gościem specjalnym dzisiejszego wpisu jest Olejek do kąpieli od Pat&Rub z serii Rozgrzewającej. :)


Obok kosmetyków Pat&Rub, sygnowanych przez p.Kingę Rusin, przechodziłam wielokrotnie. Nigdy jednak nie zdarzyło mi się niczego kupić, czego teraz, po przetestowaniu kilku z nich, bardzo żałuję. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłyby mnie zauroczyć tak bardzo, jak dotychczas to zrobiły.

Rozgrzewający olejek do kąpieli był pierwszym kosmetykiem od Pat&Rub po który sięgnęłam. To właśnie do niego zapałałam ogromną miłością już od pierwszego użycia i pałam nią do tej pory. ;-)
Ekskluzywna, ciężka, szklana 200ml butelka, w której znajduje się olejek, a także przepiękny zapach cynamonu, imbiru, goździka oraz szałwii, to nie jedyne zalety tego olejku. Ciężko jednak skupić się na czymś więcej, bo jak dla mnie mógłby nie robić zupełnie nic.
Wszystkie braki zrekompensowałby mi ten boski zapach. Kojarzy mi się on ze świątecznymi pierniczkami i ze Świętami Bożego Narodzenia, które uwielbiam. Wdycham jego przyjemną woń, a oczyma wyobraźni dosłownie widzę te świąteczne wieczory, spędzane w gronie moich ukochanych Rodziców, Dziadków i całej Rodziny. Zimowe wieczory, podczas których wygrzewam się w ciepłym łóżku i wcinam świąteczne słodycze. Od razu przypominają mi się wszystkie Święta, które spędziłam ze swoją Rodziną jeszcze będąc małą dziewczynką. Aż chciałoby się wrócić do tych czasów... Już za sam zapach i za te wszystkie przyjemne, bezcenne wspomnienia, które przywołuje, chcę go mieć zawsze!

Mogę śmiało i z ręką na sercu powiedzieć, że oto znalazłam swój ideał, jeśli chodzi o 'umilacze' podczas kąpieli, a wiecie doskonale, jak bardzo je uwielbiam. To mój ideał nie tylko dzięki zapachowi. Pat&Rub nie byliby sobą, gdyby skupili się tylko na tym jednym walorze... ;-)


Co mówi producent?
"Naturalny Rozgrzewający Olejek do Kąpieli w wannie lub pod prysznicem rozgrzewa zmysły i pielęgnuje skórę ciała.
Ekologiczne, najwyższej jakości, tłoczone na zimno oleje roślinne oraz olejki eteryczne (cynamon, imbir, goździk, szałwia, pomarańcza) i naturalna witamina E działają wszechstronnie na skórę: nawilżają, ujędrniają i wygładzają skórę, łagodzą podrażnienia. Po kąpieli z dodatkiem naszego olejku, nie musisz w inny sposób nawilżać ciała. Kąpiel z dodatkiem olejku łagodzi zmęczenie i stres, poprawia samopoczucie.
"

Kompozycja olejku:

oliwa z oliwek* – wygładza i koi
olejek słonecznikowy* – uelastycznia i nawilża
naturalna witamina E* – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
olejki z cynamonu, imbiru, goździka i szałwii – pobudzają krążenie
inne roślinne substancje natłuszczające i nawilżające*

*surowce z certyfikatem ekologicznym



PLUSY:
- przepiękny, obłędny zapach cynamonu, goździka, imbiru oraz szałwii - przy czym najbardziej wyczuwalną nutą jest właśnie cynamon, który uwielbiam. <3 Mogę się zachwycać tym zapachem godzinami.
- ciężka, szklana butelka - porządnie i solidnie wykonana, przy czym wygląda bardzo ekskluzywnie i estetycznie. Zdecydowanie wyróżnia się na półce wśród innych specyfików do kąpieli.
- niesamowicie nawilża ciało - jeszcze NIGDY nie spotkałam się z kosmetykiem, który tak bardzo nawilżyłby moje ciało.
- pozostawia na skórze ochronny film - po raz pierwszy w życiu zupełnie mi to nie przeszkadza, gdyż dzięki niemu czujecie na każdej cząstce swego ciała ogromny poziom nawilżenia. Jest to prawie taki sam efekt jak podczas używania kuli do kąpieli. Jednakże olejek nawilża stokroć mocniej, dogłębniej i przede wszystkim starczy na setki umyć, a nie tak jak kula do kąpieli - na raz, czy na dwa razy. Jest to zwykła warstwa ochronna, którą zapewniają Wam olejki znajdujące się w składzie. Absolutnie nie klei się. :)
- przywołuje u mnie miłe, świąteczne wspomnienia - przyznam, że aż zatęskniłam za świętami za czasów małej dziewczynki ;-)
- swoim aromatem niesamowicie mnie uspokaja i relaksuje. Po ciężkim, męczącym i stresującym dniu, jest to idealny sposób na relaks. Lub po prostu po zwykłym, najzwyklejszym dniu ;-)
- łagodzi niektóre podrażnienia - za to wielki plus <3
- nie podrażnia skóry - ale koniecznie nakładajcie go na zwilżoną skórę, nigdy nie na suchą! Raz tak zrobiłam i poczułam, jak aż za mocno mnie rozgrzewa ;>
- zawiera dobroczynne olejki
- kosmetyk 100% naturalny
- posiada świetny dozownik, dzięki któremu nigdy nie wyleje Wam się za dużo olejku :)
- zapach utrzymuje się na ciele przez długi, długi czas - słyszałam, że niektóre z Was uważają te zapachy za męczące na dłuższą metę. Ja nie odnoszę takiego wrażenia, ale może po prostu dlatego, że uwielbiam ten zapach? :-)
- bardzo wydajny - producent zachęca, by do wanny wlewać 2-3 nakrętki olejku, aczkolwiek ja radziłabym mniej, gdyż jedna nakrętka w zupełności wystarczy. Chyba że wlewacie naprawdę dużo wody, wówczas dwie. :)


MINUSY:
- trzeba uważać przy wychodzeniu z wanny, czy też spod prysznica, bywa ślisko ;-) Kiedyś nalałam go za dużo i nie mogłam wyjść z wanny, tak się ślizgałam, hahaha! ;-) wtedy się śmiałam, ale warto uważać :D

OCENA:
6/6

Po prostu mój absolutny MUST HAVE ! Nie wyobrażam sobie już życia bez niego <3 Cena: 69 zł/200ml. Może to trochę dużo, ale zważywszy na te wszystkie plusy, jak również na jego wydajność, wiem, że będzie to dobra inwestycja. Uwielbiam ten zapach już teraz, latem, nie wyobrażam więc sobie jak bardzo zacznę go wielbić zimą, tuż przed samymi Świętami, kiedy to wyczekuję ich z ogromnym zniecierpliwieniem. ;-)


Czy zagości u mnie ponownie? Z całą pewnością TAK !
Marzy mi się też rozgrzewający olejek do ciała oraz o scrub/peeling cukrowy z tej samej serii. Ta seria pachnie tak pięknie, czysto i intensywnie, że po prostu przepadłam ;)
Pozostałe produkty z linii rozgrzewającej możecie zobaczyć TUTAJ.


Co myślicie o Pat&Rub? ;) Miałyście/macie jakieś kosmetyki tej marki? Może coś szczególnie skradło Wasze serce? Co myślicie o olejku, który powyżej przedstawiłam? :) Czekam na Wasze opinie.
Buziaki!:)

70 komentarzy:

  1. jak to nie znasz?! a My secret czy MIYO to kto robi? :PPP

    nie miałam tego olejku i niczego od P&R... w sumie brzmi zachęcająco, ale trochę drogawy ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś tam mi się obiło o uszy, ale ich kosmetyków też nie miałam! :D

      ale za to jaki dobry!:D

      Usuń
  2. Ojeeej, nie znam tej firmy, ale tak ładnie o olejku napisałaś, że aż chcę go mieć! Podziel się ze mnąą!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wbijaj do mnie, Słońce, dam Ci co mam! :* <3

      Usuń
    2. Jestem w Top Komentatorkach, ale fajnie ! :D

      Usuń
    3. aaaaaaa! :D Cudownie! :D <3

      Usuń
  3. Bardzo zachęcająca recenzja chętnie bym go wypróbowała:)
    Osobiście nie znam tej marki i jeszcze nic nie miałam od nich więc nie mogę nic o niej powiedzieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj do Sephory i powąchaj sobie testerki, oszalejesz! :)

      Usuń
  4. Też bym z chęcią wykąpała się z takim olejkiem, ale niestety, jak na razie - ceny mnie powstrzymują :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znam firmy, zapowiada się ciekawie, a szczególnie, ze tak wysoko go oceniałaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zajrzyj do Sephory albo zajrzyj www.patandrub.pl :)

      Usuń
  6. Słyszałam że niektórzy się olejkiem do kąpieli smarują ale ja bym się bała. Pat&Rub ma w swojej ofercie również rozgrzewający olejek do ciała .
    Ja ostatnio kupiłam sobie scrub rozgrzewający od Pat&Rub ale on sobie jeszcze poczeka aż skończę skrub relaksujący który uwielbiam i oczywiście polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w takim wypadku jest jeszcze olejek do ciała, którym można się smarować i jest m.in. do tego przeznaczony :) Tym do kąpieli nie polecam się smarować, chyba że na mokre ciało i tylko na chwilkę, a potem dokładnie spłukać. :)
      Scrub z linii relaksującej kiedyś kupiłam i właśnie dzisiaj użyłam go pierwszy raz i też jestem zachwycona :)

      Usuń
  7. bardzo lubię te serię, mam krem do rak i peeling :>
    nie podoba mi sie tylko... cena XD ale od czego są promocje :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o Boże, Boże! i nic nie mówisz?! gadaj prędko jaki jest ten peeling? <3 :D
      no ceny nie są zbyt zachęcające, ale na stronie internetowej często mają promocje :)

      Usuń
    2. ciepliwości o narodzie! XD zara bedzie recenzja to zdradzę me i jego sekreta :D

      Usuń
    3. Żono moja! Skądże mi to wiedzieć, że recenzja nastąpi już za moment?:D

      Usuń
  8. Oj chciałabym używać takich umilaczy.. Marzy mi się, jednak póki co muszę zadowolić się prysznicem;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można go przecież używać również pod prysznicem, Kochana ;-)

      Usuń
  9. chętnie bym wypróbowała taki olejek rozgrzewający szczególnie w czasie trwania nie ustających deszczy w IE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, no tak, w pełni rozumiem. U nas w PL ostatnio też wciąż lało przez dobry miesiąc. Dopiero zeszły tydzień był słoneczny i ten też taki ma być ;)

      Usuń
  10. ah aż mam chęć na niego!!! ogromną! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biegnij poniuchać go w Sephorze! :D

      Usuń
  11. Pierwszy raz go widzę ;) Także uwielbiam wszelkie umilacze do kąpieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam już kilka pochlebnych recenzji na temat kosmetyków Pat&Rub i mam na nie coraz większą ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic dziwnego, są warte uwagi, więc każdy je chwali :) ja mam ich kilka i póki co tylko jeden mnie nie zadowala ;)

      Usuń
  13. z Pat&Rub mam krem do stóp żurawinowy i krem do rąk z trawą cytrynową, oba pachną cudnie. a jeśli mówisz, że w tym olejku czuć mocno cynamon to pragnę go i pożądam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojjj tak, cynamon rządzi! :D krem do rąk z trawą cytrynową także posiadam i też się polubiliśmy :)

      Usuń
  14. Hmmm szkoda, że nie mam wanny...bo zapachy opisałaś soczyście.
    Bardzo mi się podobają kosmetyki tej marki, ale ceny mnie przytłaczają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba mieć do niego wanny, pod prysznicem także się sprawdzi:)

      Usuń
  15. Brzmi kuszaco, ale odstrasza mnie ten film tlusty na skorze:D nie lubie sie lepic :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest taki film, który sprawia, że się kleisz czy lepisz, przeciwnie. Po prostu czujesz jakbyś miała jakąś delikatną warstwę ochronną na swojej skórze. ;)

      Usuń
  16. Idealny na zimowe przymrozki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. czas to zmienić, naprawdę polecam:)

      Usuń
  18. Mam go i lubię :)
    Jednak podczas użycia olejku pod prysznicem moja skóra jest za bardzo rozgrzana i robi się czerwona, piecze (nakładałam na mokrą skórę). Zdecydowanie wolę dodawać go do kąpieli w wannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja zareagowała podobnie z tym rozgrzaniem jednak na suchą skórę ;) mam wannę i właśnie do niej teraz sobie wlewam te kilkanaście kropel:D

      Usuń
  19. Zachcialo mi się go, niedobra Ty ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 'moja wina, moja b. wielka wina...' :D

      Usuń
    2. Jej ta kompozycja zapachowa musi powalać. Aż sobie wyobraziłam ten słodki zapach. Szkoda, że jest taki drogi, raczej bym tych pieniędzy nie wydała. Ale wierzę, że olejek jest super:)

      Usuń
    3. jeśli lubisz uczucie towarzyszące po wyjściu z wanny, w której rozpuściłaś kulę do kąpieli, to ten olejek pokochasz, bo również w kontakcie z wodą uwalnia to całe dobro, które w sobie ma. ;) a zapach możesz zawsze w Sephorze sprawdzić :)

      Usuń
  20. nie znam żadnego produktu owej firmy, a owej pani bardzo nie lubię i aż mnie boli, że miałabym jej kaskę swoją ciężko zapracowaną dać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojojojjj! <3 Asiunia da buzi i nie będzie bolało :D :* kcesz?

      Usuń
    2. pytanie! pewnie, że kcem! :D hyhyhy

      Usuń
    3. :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*

      Usuń
  21. zabawna historia xD ale dobrze,że nic sobie nie zrobiłaś przy wychodzeniu z wanny ;)

    Zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniowym konkursie na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że w ogóle z niej wyszłam xD

      Usuń
  22. Ja bardzo lubię te kosmetyki, ale tego nie próbowałam !
    pozdrawiam
    Majorka

    OdpowiedzUsuń
  23. To musi być fajny kosmetyk na zimową porę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie słyszałam jeszcze o tej marce , ale chętnie przetestuję ;)
    Ahhh , ja też uwielbiam zapach cynamonu <3

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. zdecydowanie nie dla mnie, ponieważ drażni mnie zapach cynamonu ;) ale jestem w trakcie poszukiwania swojego olejku do kąpieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dostępne są też inne wersje zapachowe, na pewno znalazłabyś coś dla siebie ;)

      Usuń
  26. zapach, który jest jednym z moich ulubionych - ever :)
    rozgrzewający? chyba by się przydał, zwłaszcza w chłodne dni jesieni i zimy
    a zapach wprowadza dobry nastrój, zapisuję olejek na liście must have
    spodobał mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że recenzja na coś się przydała :)

      Usuń
  27. Nie przepadam za kosmetykami rozgrzewającymi ani chłodzącymi.

    OdpowiedzUsuń
  28. Chciałabym kiedyś wypróbować coś z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do zamówień dodają też wybrane przez Ciebie próbki :)

      Usuń
  29. Opis zachęcający, ale ta cena... Raczej szkoda mi wydawać tyle na olejek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zwyczajny olejek też by mi było szkoda, ale ten jest wyjątkowy ;)

      Usuń
  30. Bardzo lubię tą serię, najbardziej krem do stóp:) Scrub pamiętam jako okropne paskudztwo:D Nie dość, że był toporny, rozwarstwiał się to jeszcze za chiny nie można było go zmyć :D

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...