poniedziałek, 23 lipca 2012

Pędzle Maestro, zakupy i recenzja.

Cześć, Dziewczyny :)

Kilka tygodni temu moja kolekcja pędzli z Maestro znacznie się powiększyła. Ja już kiedyś Wam wspominałam o tym, jak bardzo lubię pędzle z Maestro. Moja przygoda z nimi zaczęła się z dobre 3 lata temu i od tamtej pory sukcesywnie je kupuję. Mam ich już całkiem sporo, ale oczywiście jest jeszcze kilka pędzli na które mam ochotę. ;)


Tak jak już wspomniałam, kilka tygodni temu poczyniłam zakupy paru pędzli na stronie www.maestrobrush.pl

Szczęśliwie złożyło się tak, że pozwolono mi także wybrać sobie do testów 3 pędzelki przy okazji moich zakupów. Zatem łącznie zawitało ich do mnie 7 :) (4 kupione przeze mnie, a 3 otrzymane do recenzji) .

Z kolei kilka dni wcześniej otrzymałam 2 pędzelki Maestro ze strony www.kosmetyki.stargard.pl
Właścicielka sklepu jest ich oficjalną dystrybutorką, tę Panią również 'znam' doskonale, gdyż to właśnie od Niej zaczęła się moja pierwsza przygoda z pędzlami Maestro. To właśnie u Niej kupiłam swoje pierwsze pędzle, więc jak nie trudno się domyślić mam miłe wspomnienia i jak najbardziej polecam robić tam zakupy, ja za każdym razem byłam bardzo zadowolona. :)


Zacznę może od tych dwóch pędzelków otrzymanych od Pani Kasi ze sklepu dreams-cosmetics :)
Pędzel do eyelinera i brwi, 660, r.4
Pędzli w tym rozmiarze posiadam trzy. ;) Jeden zakupiony przeze mnie, jeden gratis podczas zakupów u Pani Kasi, no i obecnie trzeci również od Pani Kasi. :) Używam go do eyelinera, sprawuje się świetnie. Jest na tyle miękki, by nie podrażniać oka, a jednak na tyle twardy bym bez problemu mogła aplikować nim eyeliner, bez obawy o to, że włosie będzie się wyginać na wszystkie strony, a przez to eyeliner zostanie źle zaaplikowany. :)
Ma spłaszczoną skuwkę, jest wykonany z włosia syntetycznego "SABLINSKY" - imitacja czerwonej kuny.
Do brwi używam tego samego pędzelka 660, jednakże w rozmiarze 6 i do brwi sprawdza się znacznie lepiej, niż 4, gdyż jest po prostu większy. Pędzel występuje w trzech rozmiarach: 2 (10 zł), 4 (14zł) oraz 6 (17zł).



Pędzel do nakładania cieni na powiekę, 320, r.8
Ten pędzel również posiadam w ilości sztuk 3, jednakże każdy w innym rozmiarze :) Moje to 6, 8 i 10.
Ma bardzo mięciutkie włosie, jest bardzo wygodny, szybko i łatwo można nim nałożyć cienie na powieki. Jest to typowy języczkowy pędzelek. Osobiście jest to moja ukochana i ulubiona seria do nakładania cieni. Jeśli chcecie zainwestować w pędzelki do oczu, polecam właśnie rozpocząć swoją przygodę od serii 320.

Ma spłaszczoną skuwkę, jest wykonany z włosia pony.
Pędzel występuje w pięciu rozmiarach: 6 (13/15 zł), 8 (16/18 zł), 10 (21/23 zł), 12 (23/25 zł), oraz 14 (25/27 zł)


Teraz pokażę Wam pędzelki, które otrzymałam dzięki uprzejmości firmy Maestro, a na samym końcu pokażę Wam moje zakupy z ich strony :)

Od bardzo długiego czasu kusiły mnie pędzle ze Złotej Kolekcji, jednak wciąż brakowało mi funduszy na ich zakup. Kilka tygodni temu się zmobilizowałam i zakupiłam 3, a 3 poniższe otrzymałam dzięki firmie Maestro, za co bardzo dziękuję :)
Pędzle ze Złotej Kolekcji charakteryzują się m.in. złotą skuwką. To jednak nie jedyna różnica, względem poprzedniej, standardowej oferty. Trzonki są krótsze, grubsze, a jeśli chodzi o rozmiary - są one uniwersalne i nie macie jakby możliwości wybrania sobie rozmiaru, gdyż jest on już odgórnie wybrany :) Z jednej strony jest to ułatwienie, a z drugiej nie wiecie, czy po prostu będzie Wam ten uniwersalny rozmiar pasował.

Pędzel ze Złotej Kolekcji, do nakładania różu, bronzera oraz rozświetlacza :)
Od trzech lat posiadam ten sam, niemalże identyczny pędzelek, jednakże ze standardowej kolekcji, ze srebrną skuwką i znacznie dłuższym, chudszym trzonkiem. Wiecie, że ja kocham pędzle do różu, jak również same róże do policzków. Dlatego kiedy z Maestro pozwolono mi sobie wybrać te 3 pędzelki, nie wahałam się ani chwili i poprosiłam m.in. właśnie o niego. Jest piękny :) Od tego standardowego różni się troszeczkę (pomijając cały image). Ma nieco więcej włosia i wydaje mi się, że jest ono ciut dłuższe. Jeśli chodzi o samą przyjemność jego używania, jest tak samo dobry, jak ten ze srebrną skuwką (mój poprzedni to 120, r.12). Włosie jest dosyć miękkie, nie wypada, po czyszczeniu jest równie przyjemny, jak podczas zakupu.

Ma złotą, niklowaną skuwkę, jest wykonany z włosia koziego. Włosie ułożone jest na skos. Cena: 39 zł.

dł.włosia 17/25mm

Pędzel do nakładania cienia na dolną powiekę lub kącik oka. Shadow S
Byłam tego pędzelka bardzo ciekawa, jednak przyznam szczerze, że wydawał mi się za drogi. Jest naprawdę małych rozmiarów, aczkolwiek idealnie nadaje się do nakładania cienia na dolną powiekę. Jest twardy, a właściwie mocno zbity, ale w żadnym wypadku nie podrażnia, nie haczy i nie drapie skóry. Do nakładania cienia w kącikach oczu nadaje się również idealnie. Bardzo go polubiłam i naprawdę mocno bym żałowała, gdybym nie miała go w swojej kolekcji. Jest bardzo poręczny, malutki i oczywiście milutki :)

Ma złotą, niklowaną skuwkę, jest wykonany z delikatnego włosia. Cena: 18 zł.
dł.włosia 5mm


Pędzel przeznaczony do nanoszenia cienia w załamaniu powieki. Shadow I.
Tego pędzelka również byłam bardzo ciekawa, natomiast nie kupiłam go sama z obawy, że znów nacięłabym się na zły rozmiar kuleczki. Ponieważ sama posiadam kuleczkę 410, r.6 i jest dla mnie za mała, jak również 480, r.12 oraz 497, r.12, które z kolei są na moje oko za duże, obawiałam się, że z tą może być podobnie. Natomiast do testów nadała się idealnie, bo bez obawy mogłam na nią oczekiwać :) Rozmiar na szczęście okazał się bardzo trafiony. Kuleczka jest dosyć mała, ale bez przesady ;) Bardzo wygodna, poręczna, ma dosyć zbite włosie i najlepiej ze wszystkich radzi sobie z blendowaniem, ponieważ ja używam jej właśnie do tego celu :)

Ma złotą, niklowaną skuwkę, jest wykonany z włosia naturalnego. Cena: 25 zł.
dł.włosia 10mm


Natomiast poniżej prezentuję Wam pędzle, które sama kupiłam na stronie www.maestrobrush.pl :)

Pędzel do nakładania cienia sypkiego lub w kamieniu na całą powiekę. Shadow L.
Pierwszy pędzelek z serii tych, które sama zakupiłam ;) Nie zastanawiałam się nad tym, jaki będzie jego rozmiar, ponieważ potrzebowałam po prostu pędzla do nakładania cieni. Pod tym względem moja kolekcja jest dosyć uboga, bo mam takich pędzelków tylko 5-7, co jak wiecie jest stanowczo za małą liczbą, przynajmniej dla mnie, gdyż lubię tworzyć różne makijaże, a nie zawsze wszystkie pędzle w danej chwili mam czyste ;) Niestety ten pędzelek jak dla mnie jest ciut za duży, mam dosyć małe powieki, natomiast jeśli zależy Wam na tym, by za jednym pociągnięciem pędzla nałożyć cień na powiekę, to sprawdzi się idealnie, gdyż jest po prostu duży i wygodny. Natomiast do jakichś punktowych, precyzyjnych spraw z cieniami, raczej sobie nie poradzi. Taki troszkę grubasek na mojej powiece:) Jednakże oczywiście jest bardzo milutki.

Ma złotą, niklowaną skuwkę, jest wykonany z włosia naturalnego. Cena: 25 zł.
dł.włosia 14mm


I w tym momencie nie wiem co się stało, ale zepsuła mi się możliwość dodawania fot, każde, które ładuje pojawia się rozmazane, albo jest tylko mały biały kwadracik. :| Też tak macie? Pewnie to chwilowy błąd, ale nie mam już cierpliwości, siedzę tu od 12 z przerwami i zaraz oszaleję :)
W związku z tą małą awarią resztę pędzli, które sama kupiłam pokażę Wam innym razem. Dodam tylko, że były to Shadow M, Shadow II oraz 320, r.6.


Zastanawiałam się, jak ocenić te pędzle i doszłam do wniosku, że ocena będzie jedna, ponieważ co do każdego mam takie same odczucia jeśli chodzi o kształt, wygodę, precyzję itp. Jeśli zdarzają się pędzle, z których nie jestem zadowolona, to głównym i jedynym minusem jest niektórych rozmiar, ponieważ dla mnie osobiście niektóre są za małe, a niektóre za duże. Wiecie jak to jest zamówić z neta coś, o czym nie macie pojęcia. Ja 3 lata temu zdawałam się na intuicję i przez to, że wcześniej nie miałam z nimi styczności, 3-4 pędzle z całej mojej kolekcji nie do końca odpowiadają mi rozmiarem włosia. Cała reszta jest idealna, ale prawdą jest też to, że teraz, po tych trzech latach wiem już, czego oczekuję i mniej więcej potrafię już przewidzieć, z jakich rozmiarów pędzla będę zadowolona (mam dość małe oczy), a z jakich nie. Kwestia wprawy i zaznajomienia się z ich rozmiarówką, czyli w zasadzie jak ze wszystkim :)

Zatem jeśli chodzi o całokształt i takie najważniejsze kwestie, moja ocena:

PLUSY:
- bardzo dobrze wykonane pędzle - każdy, bez wyjątku
- z pędzli Maestro nie wypada włosie - mam ich 28 i jeszcze nigdy w przeciągu tych 3 lat z żadnego pędzla nie wypadło mi ani jedno włosie (!)
- póki co jeszcze żaden mi się nie zaczął rozklejać, skuwki wciąż są mocno przymocowane do drewna, ale to też troszkę moja zasługa, gdyż przy każdym myciu uważam, by do skuwki nie dostała się woda.
- pędzle mimo wielokrotnego czyszczenia wciąż mają miłe i przyjemne w dotyku włosie
- włosie nie podrażnia twarzy, ani oczu
- bardzo dobrze leżą w dłoni - zarówno te ze 'zwykłe', ze srebrnymi skuwkami, jak również te ze Złotej Kolekcji, ze złotymi skuwkami.
- długości trzonków jak dla mnie są ok, chociaż niektóre pędzle ze srebrnymi skuwkami rzeczywiście mają ten trzonek za długi i możecie sobie nim trzaskać po lusterku... Ale jeśli np. malujecie kogoś, to wg mnie lepiej, że możecie być od 'modelki' dalej, niż zbyt blisko ;)
- ceny adekwatne do jakości, gdyż pędzle są naprawdę wytrzymałe i starczą Wam na wiele, wiele lat. Moich kilka to już 3letnie dziadki, ale o samopoczuciu niemowlaków :) (autorka miała na myśli to, że wciąż trzymają się bardzo dobrze :D )

MINUSY:
- niestety z pędzelków ścierają się napisy :) Oczywiście nie od razu, ale mam kilka pędzli, które używam od lat, namiętnie i bez przerwy, w związku z czym przy niektórych po napisach nie ma już śladu i czasem zastanawiam się, co to był za rozmiar... ;)

OCENA:
6/6

Absolutnie polecam. Nie tylko te wyżej przedstawione, lecz WSZYSTKIE. Jedyne, na co możecie się naciąć, to właśnie rozmiar, gdyż jeśli kupujecie w ciemno, a nigdy wcześniej nie widziałyście ich na żywo, możecie trafić na za mały, bądź za duży, ale bez ryzyka nie ma zabawy :D Ja rozmiarowo w przypadku pędzli nacięłam się 3-4 razy na 28, a więc same widzicie, że nie jest źle ;)

Jeśli chodzi o ceny, niektóre pędzle mogą wydawać Wam się drogie, ale zobaczcie same - ja swoje posiadam już 3 rok i NIC się z nimi nie dzieje. Inwestycja na lata.

Podobają Wam się przedstawione powyżej pędzle? :) Znacie Maestro? Lubicie ich pędzle? A może dopiero macie w planach skompletowanie swojego pierwszego zestawu? Jeśli macie jakieś pytania, piszcie. Mam sporo ich pędzli, zatem postaram się rozwiać Wasze wątpliwości :)

Bardzo dziękuję firmie Maestro, jak również sklepowi Dreams Cosmetics za udostępnienie mi pędzli do testów. Recenzja jak zawsze jest szczera i opiera się na moich własnych odczuciach względem wyżej przedstawionych produktów.

60 komentarzy:

  1. większość mam Hakuro, kilka Maestro też (m.in. ten 660) i też je bardzo lubię :)
    a z tymi rozmiarami to rzeczywiście trochę ryzyko, ale można znaleźć zdjęcia ułożonych obok siebie i to ułatwia wybór

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też prawda :) Z Hakuro mam 8 pędzli, ale 6 z nich dopiero jest w fazie testów, więc póki co nic o nich nie powiem :) Jedyne co to wypada z nich włosie już podczas miziania. :| z Maestro nigdy tak nie miałam, więc to mój zdecydowany faworyt :)

      Usuń
  2. Masz rację z tą ceną - wydają się drogie. Ja na razie nie mam zamiaru ich kupować, bo mam dwa pojemniki pędzli, ale jeżeli jakieś zaczną mi się niszczyć, to się nad nimi zastanowię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ceny są dosyć spore, ale tak jak mówię, w przypadku moich starszych, kosztowały tyle samo a już 3 rok je mam i wciąż są jak nowe ;)

      Usuń
  3. Maestro jeszcze nie mam, ale kuszą mnie pędzelki do cieni. Dopiero co zakupiłam swoje pierwsze Hakuro ;>

    Co do zdjęć, też tak miałam teraz - nie chciały się dodawać, ale psuły, ale już wszystko działa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, które musiałam dodać, dodałam, także to najważniejsze ;)

      Usuń
  4. Ja muszę się zaopatrzyć w nowe pędzle.. mój revlonek ostatnio zgubił prawie połowę futerka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nawet nie psytulis? :(

      Usuń
    2. psitulem... bo do grobu mu się już składa wchodzić ;( Mój najlepszy revlonik..

      Re;
      Ślę Ci w takim razie dużego buziaka na dobranoc! :D A nie.. Ty pewnie jeszcze nie śpisz, bo masz najdłuższe wakacje w życiu :D

      Usuń
    3. haha jeszcze mi sie NIGDY nie zdarzyło iść spać prędzej, niż o 1 w nocy, Kotecku :D

      Usuń
    4. dlatego zapewne jeszcze nie wstałaś... bo nic nowego ni ma, nie obijaj się ej! :D

      Usuń
    5. aaa! i tu Cię mam! :D wstaję codziennie o 9 (środek nocy!) :D
      to mówisz, że czekasz na jakieś 'słit niusy'? :D oooch, bo się zarumienię! :D

      Usuń
    6. Bardzo słitaśne niusy a jakże by inaczej :D

      Usuń
  5. Ja słyszałam duzo dobrego o pędzlach lancrone a nie są one strasznie drogie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maestro też nie są strasznie drogie. Może nie należą do najtańszych, ale bardzo drogimi też bym ich nie nazwała ;)

      Usuń
  6. kocham pędzle Maestro!!! zreszta w sumie dzięki Tobie je zakupiłam. W swojej kolekcji mam narazie tylko 6 pedzli ale to dopiero poczatek początku. A posiadam 11or24, 150 r22, 140 r20, 360 r12, 320 r10, 497 r się starł :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, wiem, że dzięki mnie! :D teraz czekam na pokłony z Twojej strony :D

      Usuń
    2. no bije te pokłony, że aż mnie kolana bolą!!!!

      Usuń
    3. a głowa Cię nie boli? :D :*

      Usuń
  7. świetne pędzle, w tej chwili przydałby mi się taki do cieni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to nie pozostaje nic innego, jak tylko zamówić ;)

      Usuń
  8. Prawdopodobnie są super, ale dla mnie trochę za drogie...

    OdpowiedzUsuń
  9. ja szukam dobrego pędzla do aplikowania pudru. polecasz jakiś konkretny rozmiar? ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 190, r. 20 (jeśli masz dość pyzatą buźkę, jak ja) lub r.18 jeśli masz szczupłą, pociągłą twarz :)

      Usuń
  10. Fantastyczna kolekcja. :) Chciałoby się taką mieć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolekcja jest znacznie większa, niż ta tu przedstawiona... ;))

      Usuń
  11. ja z Maestro nie mam pędzli, jedynie Everyday Minerals, SM, Hakuro, Essence i Lancrone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja poza nimi mam tylko Hakuro, Sephora i Anabelle Minerals. ;)

      Usuń
  12. nigdy w życiu nie miałam pędzli Maestro, ale kolezanka w szkole miała i była zachwycona :) nawet pan, który nas uczył, wziął od niej namiary na stronkę, bo mu się spodobały.. coś więc na pewno jest na rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo BA! :D skoro ja polecam, to musi być fenomen! :D

      Usuń
  13. Jej ależ one są pięknie wykonane! Świetnie się prezentują aż szkoda by mi było się nimi malować :D Zazdrościmy, zazdrościmy :):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zazdrościmy, tylko same sobie takie sprawiamy! :) :*

      Usuń
  14. niestety nie mam ani jednego pędzla z maestro :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki, byś mogła to nadrobić :*

      Usuń
  15. Nie mam tych pędzli, dużo pozytywnych recenzji nazbierały i jeśli będę potrzebowała jakiś dokupić to zastanowię się nad Maestro :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pędzle Maestro są rewelacyjne! <3 Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, fajnie, że też jesteś zadowolona, cieszę się ogromnie! :)

      Usuń
  17. Ciekawa kolekcja :) Zazdroszczę ;D Ja mam ledwo kilka i to żadne jakieś firmowe ;) W ogóle się nie znam na kupowaniu pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolekcja jest znacznie większa, niż ta tu przedstawiona... ;)
      Ja też się zupełnie nie znałam 3 lata temu, ale trochę poczytałam w necie, było dużo pochwał na te pędzle i zaryzykowałam:) i nie żałuję :)

      Usuń
  18. Ja się jakoś przyzwyczaiłam do pędzli z Hakuro :)
    Ale one są chyba porównywalne w zasadzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poza tym, że z Hakuro (z tych dużych, do twarzy) wypada włosie, a z Maestro nie ;P

      Usuń
  19. Ja tam do pędzelków nie potrafię się przekonać:P
    Wolę swoje paluszki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. róż/bronzer też nakładasz palcami?:P

      Usuń
  20. Z pędzlami Maestro nigdy nie miałam do czynienia, jak będę miała przypływ gotówki to może coś zamówię, bo na yt też zachwalają:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio zakupiłam dwa pędzelki Maestro i jestem nimi OCZAROWANA! To był jeden z moich najlepszych i najtrafniejszych zakupów w tym roku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz, polecałam Ci od dawna ;)

      Usuń
  22. Ahhh... przydałyby się takie pędzelki :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak na razie nie mam pędzelków tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Baaaardzo lubię ich pędzle :) No tylko te napisy, mogliby coś z tym zrobić :/ bo na moich pędzlach nie ma już ani jednej literki :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem w stanie przełknąć tę małą niedogodność, bo w działaniu i w użytku są genialne ;-)

      Usuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...