czwartek, 30 sierpnia 2012

Essence, recenzja cz,2 :)

Cześć, Dziewczyny

Dzisiaj druga i ostatnia część recenzji najnowszych produktów Essence, które otrzymałam w ramach stałej współpracy z Essence, a tuż po nich pokażę Wam moje zbiorcze i obszerne, sierpniowe zakupy - jest co pokazywać! :) Poza tym pochwalę się też pięknymi bransoletkami od Kelly Melu, już nie mogę się doczekać, aż je Wam pokażę ;)

Na pierwszy ogień pójdzie Essence 2w1, czyli podkład i puder w kompakcie w odcieniu 10 soft beige.
Przy aplikacji na sucho, używa się go po prostu jako pudru, natomiast aplikując go na mokro, można stosować go (wg producenta) jako podkład. Występuje w trzech odcieniach. Cena: 17,99 PLN.

Ja stosowałam go wyłącznie jako puder. Na zdjęciu efekt jest nieco zbyt żółty, w rzeczywistości odcień ten jest zdecydowanie jasny, powiedziałabym nawet, że nieco za jasny nawet dla mojej bladej twarzy.

PLUSY:
- dość wygodne, lekkie opakowanie
- posiada lusterko - ale małe i raczej nieprzydatne
- można stosować go jako puder (na sucho) lub jako podkład (na mokro) - ja próbowałam tylko tej pierwszej opcji.
- przyjemna gąbeczka, która jest dołączona do kosmetyku, nie jest zbyt szorstka, przez co nie podrażnia i przyjemnie się nią nakłada puder na mniejsze, ciężej dostępne partie twarzy
- na kilka godzin zapobiega świeceniu się twarzy, chociaż ostatnio nie mam z tym jakichś większych problemów
- nie podkreśla suchych skórek, a czasem pudry u mnie to właśnie robią :|

MINUSY:
- dość wysoka cena, w tej cenie pewnie można znaleźć coś innego, równie dobrego, albo i lepszego.
- odcień mógłby być nieco ciemniejszy, nawet jak dla mnie ;) chociaż może to też kwestia tego, że ostatnio nieco się opaliłam :)

OCENA:
4/6


Kolejna rzecz to cienie z paletki Quattro w odcieniu 11 sea my eyes.
Paletka dostępna jest w sześciu wersjach kolorystycznych. Cena: 12,99 PLN.
Jeśli chodzi o kolorki to od razu mi się spodobały, uwielbiam róże i szarości, ta zieleń średnio do mnie pasuje, raczej nie używam cieni w tym kolorze ale za to ma dobrą pigmentację, więc kto wie? Może kiedyś przerzucę się na te kolory? :)

PLUSY:
- ładne kolory w paletce
- z bazą trzymają się kilka godzin bez żadnych starć
- paletka nadaje się do makijaży dziennych, bo jest raczej łagodna na oku, jeśli chodzi o pigmentację, zresztą kolory także są delikatne, co niekoniecznie dla mnie jest wielkim plusem, bo jak wiecie lubię mocne makijaże, ale od czasu do czasu w lekkim, spokojnym wydaniu także można mnie zobaczyć. ;)
- nie osypują się
- dość niska cena

MINUSY:
- słaby pigment najjaśniejszego odcienia (różowego) - szkoda, bo uwielbiam wszelkiego rodzaju dobrze napigmentowane szarości na oczach :)
- bez bazy znikają już po 2-3 godzinach, ale mam tak z każdym cieniem, jeśli nie użyję bazy (bardzo tłuste powieki, do tego opadające, więc wszystko zawsze bez bazy mi się na nich roluje, lub znika)

OCENA:
5-/6

Generalnie paletka jest bardzo przyjemna :) Z cieni Essence szczególnie ubóstwiam cień 09 get ready z Essence, który testowałam już daaawno temu i który do teraz towarzyszy mi w moich makijażach. ;)


Kolejne tym razem duo to lakier Colour and change magic effect i 'pisak' o tejże samej nazwie. Lakier ma odcień 01 wonderlicious green.
Lakier dostępny jest w czterech wariantach kolorystycznych. Pisak z kolei sprawia, że po pomalowaniu paznokci danym lakierem, a następnie użyciu pisaka, porobieniu nim obojętnie jakich wzorów, lakier zmienia kolor. W moim przypadku pomalowane fragmenty były bardziej niebieskie. Cena lakieru: 8,99 PLN, Cena pisaka: 8,99 PLN.

PLUSY:
- śliczny kolor - przyznam, że w butelce nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia, dopiero kiedy pomalowałam nim paznokcie, powiedziałam WOW! To jest kolor, który lubię! :)
- nie tworzy smug ani prześwitów
- równomiernie się go aplikuje
- szybko schnie
- ma wygodny pędzelek
- z pomocą pisaka możecie zrobić ciekawe, ładne wzory, które zmienią kolor ;) ja niestety nie posiadam takich zdolności, więc każda próba zrobienia ładnego wzorka kończyła się klęską, bo wychodziło mi to krzywo przez brak moich umiejętności w tej dziedzinie :P
- trwały, zaczął mi odpryskiwać w 4-5 dniu, czyli w zasadzie standardowo :)
- pisak także szybko wysycha, kolor zmienia się bardzo szybko
- niska cena za lakier

MINUSY:
- pędzelek tzw.'pisaka' jest moim zdaniem za cienki.

OCENA:
6/6

Generalnie baaaardzo się z samym lakierem polubiłam i już mam chrapkę na fioletowy, jak go tylko dorwę będzie mój! :) Sam pisak to dla mnie nieco zbędny gadżet ale na szczęście chyba możecie kupić je oddzielnie, bez konieczności zakupu 'pisaka'. Swoją drogą czemu producent nazywa to pisakiem?:)


Ostatnią już pozycję zajmuje tusz do rzęs Essence Multi Action blackest black.
Wg producenta tusz ma pogrubiać, podkręcać i wydłużać. Zawiera intensywny czarny pigment, z kolei jego szczoteczka jest taka sama jak w tradycyjnym tuszu Multi Action. Cena: 10,99 PLN

PLUSY:
- nie śmierdzi
- ma dość przyjemną szczoteczkę, chociaż wolę te silikonowe
- szczoteczka nie jest oblepiona tuszem, przez co nie skleja rzęs, ale trzeba nad efektem trochę popracować.
- dosyć ładnie wydłuża, chociaż mógłby mocniej
- nie kruszy się
- nie odbija się na górnej powiece
- niska cena

MINUSY:
- nie pogrubia rzęs - a wiecie, że ja uwielbiam wręcz teatralne, niekiedy przesadzone pogrubienie i wydłużenie ;)
- nie podkręca rzęs zbyt spektakularnie, chociaż na podkręceniu nigdy mi nie zależało ;)

OCENA:
4/6

Efekt raczej na co dzień, więc jeśli lubicie takie maskary, pewnie Wam się spodoba :)

Przypadło Wam coś do gustu? ;) Może same się na coś skusicie/skusiłyście?

53 komentarze:

  1. mnie sie efekt po tym tuszu nawet podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi teoretycznie też, ale gdyby jeszcze mocniej pogrubiał byłabym bardziej zadowolona :) wiesz, że lubię mocny efekt :D poza tym moje rzęsy ostatnio się przerzedzają i każda z nich stoi w inną stronę, co utrudnia mi tuszowanie rzęs :/

      Usuń
  2. a mogłabyś wstawić jeszcze jakieś zdjęcia jaki ten pisak daje efekt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji. Wzory delikatnie zmieniają po nim kolor na niebieski.

      Usuń
  3. Zainteresowało mnie to 2w1. Podkład-puder :) Ale faktycznie jak na essence centa jest zaskoczeniem :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten puder i podkład w jednym naprawdę jest interesujący. ;) Także cienie mi sie spodobały, bo faktycznie nadają się na zwykły dzień - tylko szkoda, że tak krótko się trzymają i ten szary jest słabo napigmentowany. Lakier nie przypadł mi kolorystycznie do gustu niestety. Tusz też jest ciekawy, zwłaszcza,że nie odbija sie na górnej powiece - co jest dla mnie ogromnym plusem. A także dla mnie plusem jest to, że aż tak bardzo nie wydłuża, bo mam swoje dość długie rzęsy...

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie baaardzo Ci zazdroszczę, że masz piękne rzęsy z natury! :)

      Usuń
  5. Ale cienie ładnie wyglądają..

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja do tej pory nie mam nic z essence bo nigdzie nie mogą trafić na te kosmetyki, jak ostatnio byłam w rosmannie to cała ta limitka była wybrana do cna ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, masz pecha ;D poluj bejbe, poluj! :* od września koczuj przy każdym sklepie! ;P

      Usuń
    2. uważaj, bo zakoczuję jeszcze przy Twoim ;D

      Usuń
    3. przy moim to możesz koczować domu, ewentualnie łóżku! zapraszam :D

      Usuń
  7. Ta czwóreczka cieni już na ich stronie przykuła moją uwagę i dalej całkiem wzbudza moje zainteresowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się ;) mi się też podoba ;P

      Usuń
  8. bardzo spodobała mi się ta paletka, puder też jest dość ciekawy, ale cena niezbyt atrakcyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie kuś! jestem na antykosmtycznej diecie, a Ty mi tu takie cuda serwujesz!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam żadnych z tych kosmetyków i chyba bym się na nic nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten lakier mnie bardzo kusi po Twojej ocenie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie skusił dopiero po aplikacji, bo w buteleczce mi się nie podoba ;)

      Usuń
  12. szkoda różowego cienia, kiepski pigment, lubię takie kolorki. :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Cienie są ładne, ale jakoś wolę Catrice niż Essence, chociaż limitka cherry blossom girl mnie zmiażdżyła :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Catrice mam tylko jeden pojedynczy cień ale jakoś go nie lubię ;P

      Usuń
  14. Uwielbiam ich cienie. Ostatnio poczwórne paletki były za 3,99szt;)

    OdpowiedzUsuń
  15. te cienie fajoskie! poproszę o ładne Twe oczko z ich udziałem w roli głównej :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę wypróbować ten pudro podkład :) Ciekawe czy będzie podobny do mojego ukochanego Maca Studio Fix.. a może znajdę odpowiednik?;) x

    OdpowiedzUsuń
  17. pudro podkład mnie najbardziej zaciekawił. jaka jest jego pojemność?
    aaaa .. i mam tusz do rzęs Essence ale ten różowy. mi nie podpasował ani troszkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 6,5 g :) szkoda, że tusz Ci nie podpasował :)

      Usuń
  18. Strasznie zaciekawił mnie ten pudro podkład :) Zapewne przyjrzę mu się bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A miałam ochotę na ten puder.. ;> Kurdę, szkoda, że u mnie jeszcze nie ma tych nowości z Essence..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś, ale...? ;) będą na pewno od września.

      Usuń
  20. Pierwszy produkt jako taki byłby strzałem w dziesiątkę!Jednak są ale..

    OdpowiedzUsuń
  21. Cienie mają piekne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię produkty tej firmy :) mam kilka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak poprzedniczna, lubię produkty essence ;) a te cienie, no no no ;D niezłe

    OdpowiedzUsuń
  24. Te cienie są prześliczne:)

    Martyna

    PS: Trochę się u nas zmieniło. Od teraz można odwiedzić dwa blogi:

    lifestylowo-modowy:
    ladiesteaparty.blogspot.com

    oraz kulturalny:
    ladiescoffeeparty.blogspot.com

    Zapraszamy:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakoś ten podkład i puder w jednym do mnie nie przemawia ;P

    pozdrawiam :)

    http://liubeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Ostatnimi czasy essence mnie zawodzi na każdym kroku - jaka cena taka jakość

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię produkty z essence, niestety tutaj w UK ich nie ma ;/
    Tęsknię za szafami wypełnionymi kolorowymi cudeńkami, które mogłabym oglądać godzinami :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo mi się podobają te cienie! Nad tym podkłado-pudrem sama się ostatnio zastanawiałam ale jednak powiedziałam NIE

    OdpowiedzUsuń
  29. Podkład i puder w kompakcie - brzmi ciekawie.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...