czwartek, 6 września 2012

Bourjois, cienie :)

Cześć, Dziewczyny :)

Dzisiaj pokażę Wam 2 najnowsze cienie do oczu z Bourjois. Że kocham tę markę, chyba nie muszę wspominać? ;) Do tej pory absolutnie każdy kosmetyk, jaki od nich kupiłam był fenomenalny i jak widać to się nie zmienia, co mnie baaaardzo cieszy. :) Do marki w ogóle mam sentyment, ponieważ zarówno mój pierwszy w życiu tusz, pierwszy róż do policzków i pierwszy podkład był właśnie z Bourjois :D wszystkie udane tak bardzo, że używam ich z powodzeniem do tej pory, zużywając już niezliczoną ilość ich kosmetyków. :) Was także gorąco do marki zachęcam, kto używał kosmetyków Bourjois na pewno się ze mną zgodzi :)

Pierwszy cień nr 16 orange epice :)

Kolejny to nr 02 bleu canard :)

Sama pigmentacja jest po prostu boska. Nie musimy z całej siły pocierać palcem o powierzchnię wypiekanego cienia. Wystarczy je naprawdę lekko dotknąć, a cały paluch umaziany jest cieniem :)

PLUSY:
- świetne opakowania - zdecydowanie je uwielbiam, wygodne, stabilne, wytrzymałe na upadki. :) zresztą podobnie jak i róże do policzków.
- ogromna wydajność - zresztą znów taka sama jak w przypadku moich ukochanych róży do policzków :) Musi minąć kilka miesięcy, nim zauważycie jakikolwiek ubytek ;-)
- można aplikować je zarówno na sucho, jak i na mokro - w obu przypadkach efekt nieziemski. <3
- bezzapachowe
- nie osypują się
- z bazą (wyłącznie) trzymają się cały dzień
- dosyć bogata gama kolorystyczna (chociaż te dwa cienie wchodzą w skład najnowszej kolekcji Paris Flowers)
- kolor opakowania jest identyczny z kolorem cienia, co myślę ułatwia wybór przy zakupie, chociaż wiadomo, lepiej porobić sobie w sklepie swatche z testerów:)
- posiadają lusterko (które lubię) i aplikator (którego raczej nie używam ;) )

MINUSY:
- najlepiej stosować je na bazę, ponieważ bez bazy trwałość jest kiepska i szybko znikają z oczu. Ja i tak bazę muszę używać na co dzień, więc dla mnie to nie problem ;)
- cena - jak za jeden cień jest nieco wysoka...ale może uda Wam się na nie zapolować na promocjach ;)

OCENA:
5+/6

Cena: 44,99 PLN.
Zdecydowanie je uwielbiam i polecam kaaaażdej z Was! :) Bourjois znów się spisał na medal. :)
Znacie cienie Bourjois? Lubicie, czy wprost przeciwnie? :) Podobają Wam się te przedstawione przeze mnie? Czekam niecierpliwie na Wasze opinie!:)

114 komentarzy:

  1. To mamy coś wspólnego - mój pierwszy róż to też Bourjois:) Cieni nie używałam. Dla mnie za drogie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, cena może odstraszyć, ale jestem przekonana, że jeden taki cień wystarczy przynajmniej na 2 lata, a może i dłużej. Swój róż kupiłam prawie 3 lata temu i nadal nie widzę ubytku, mimo, że używałam go namiętnie dzień w dzień :D

      Usuń
    2. A mi się niestety nagle (po 2-3 latach) skończył... I do tej pory nie mam nic równie fajnego.

      Usuń
    3. Może miałaś delikatny odcień i przez to aplikowałaś go dosyć sporo? :) Mój jest raczej mocno napigmentowany a przy mojej bladej cerze wystarczy mi odrobina :)

      Usuń
  2. Ja z bourjois na razie miałam tylko podkłady i płyn micelarny i były świetne!! Także na pewno sie jeszcze na coś skuszę:) A te cienie są piękne,ale nie używam na co dzień tak mocnych perłowych kolorów, dlatego u mnie odpadają ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ofercie mają tez delikatniejsze, więc na pewno znajdziesz coś dla siebie ;) Ja już z Bourjois tyle rzeczy kupiłam od mojego 'pierwszego kosmetycznego razu', że głowa mała :D tak myślę, że jeszcze nigdy na bubla od nich nie trafiłam, ani na te, które sama kupiłam (sporo ich :D) ani na te, które ostatnio otrzymałam, więc naprawdę jest klasa. <3 :)

      Usuń
  3. Wow, oba cienie wyglądają przepięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę koniecznie kupic jakiś tusz:))))

    OdpowiedzUsuń
  5. łaaaał, pigmentacja pierwsza klasa! nie podejrzewałabym o to Bourjois :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no coś Ty? :O ja jeszcze się nie spotkałam ze słabym pigmentem czegokolwiek od nich :D no może ta czekoladka do policzków jedynie jest zbyt delikatna, a tak to przecież Bourjois to pierwsza klasa ;>

      Usuń
    2. no serio :) ale może to dlatego, że firmy jako tako nie znam i zawsze kojarzyła mi się z raczej kiepska jakością :P

      Usuń
    3. teraz to mnie zagięłaś :D naprawiaj prędko ten błąd! :D

      Usuń
  6. Cena faktycznie taka sobie, ale kolory są mega :P

    OdpowiedzUsuń
  7. kolory piękne i głębokie:)

    http://twoje-kosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co racja, to racja <3 dobrze, że też to widzicie ;D

      Usuń
  8. ładne to one są... ale cena :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Sa cudowne i maja śliczne opakowanie tylko ta cena ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieszczególna, ale przeliczając ją na wydajność to wychodzi tanio :) 40 zł na 3 lata?:D

      Usuń
  10. Mój pierwszy róż również był od nich :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, widzisz! :) jest nas więcej :D i jak, zadowolona byłaś?:)

      Usuń
  11. Turkus świetny! Widzę go na dolnej powiece :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne kolory <3 ajjjć!

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne ale szkoda że takie drogie

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie zajrzę. Dzięki za spam :]

      Usuń
  15. miałam kiedyś dwa cienie (pistacjowa zieleń i lilakowy), bardzo lubiłam, ale trwałość, rzeczywiście nie była za dobra;/ a i zapomniałabym o różach, miałam też dwa, były fajne, ale kolory nie do końca mi pasowały to się w końcu pozbyłam;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja róż mam tylko jeden, chciałam kupić nowy ale nie wiem na jaki się zdecydować. :D

      Usuń
  16. Tez uwielbiam ta marke :) Szczegolnie za cienie i blyszczyki

    OdpowiedzUsuń
  17. O jeju, jakie śliczne kolory! ;O
    A co do Dabur - dużo się naczytałam o tym olejku i zobaczyłam na jakimś blogu, że mają polski sklep. Bez zastanowienia napisałam :) Paczka przyszła w dwa dni, jestem mega szczęśliwa, bo bardzo chciałam tą wodę różaną dostać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już kiedyś dostałam od nich propozycję ale dość nieskładną i nie odpowiedziałam, w sumie żałuję :)

      Usuń
  18. Pomarańczowy cień jest piękny! Kojarzy mi się z Inglotem 407. Nie miałam jeszcze cieni Bourjois, ale kolory mają naprawdę cudowne, nasycone :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cena odstrasza, ale kolory tych cieni są cudowne:)

    Martyna

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten bleu ma niesamowity kolor!
    Niestety nie mam cieni z Bourjois:(

    OdpowiedzUsuń
  21. Twoje cienie są very hipnotajzing ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ach niebieski!!! <3 Łoo, ale cena nie dla mnie... Szaleństwo - ale ja jeszcze nie oszalałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie gadaj, że nie, jak wiem, że tak! :D przecież jesteś szalonaaa! :D <3

      Usuń
  23. Ślicznie kolory :)
    Ja mam róż z tej firmy i go uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. turkusowy jest śliczny :)
    ale cena w drogerii zabija :/ ale w sklepie kosmetykizameryki.pl jest chyba za około 16-19 zł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, nie znałam tego sklepu, dzięki! :)

      Usuń
  25. kolory fajne :) ja róże z bourjois bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. tez bardzo lubie ta firme :) a ten niebieski cien sliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja osobiście uważam, że to dobra firma, ale łatwo znaleźć jej tańsze odpowiedniki. Używałam od nich podkładu, korektora pod oczy, dwóch rodzai kredek i cieni do oczu. Prócz jednej kredki, która jest moim hitem, nie wrócę do reszty tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  28. świetna pigmentacja! :)
    jednak kolory zupełnie nie moje, dlatego (na szczęście dla mojego portfela) nie będę ich kupować ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. cienie są super na pigmentowane

    OdpowiedzUsuń
  30. wow! możesz zrobić jakiś makijaż?? :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczne kolory tych cieni. Też lubię tę markę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że jest nas więcej! :)

      Usuń
  32. oh jakie świetne odcienie - już mam wizję na makijaż z ich zastosowaniem. Ten rdzawo - pomarańczowy świetnie nadawałby się jako bronzer rozświetlający na policzki. A niebieski dodatkowo na kreski, zamiast eyelinera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że jako bronzer raczej by się nie nadawał, zbyt świetlisty i pomarańczowy ;) ale ten niebieski faktycznie, jako eyeliner świetnie by wyglądał :)

      Usuń
  33. Uwielbiam, kocham i cenię. Wybieram odcienie brązowo/złote, taka już moja maniera, ale nawet cena mnie nie odstrasza. Są wydajne i warte zakupienia :) Takie moje skromniutkie zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie się z Tobą zgadzam :) Też mam ostatnimi czasy fazę na pomarańcze/brązy/złota/miedzie jeśli chodzi o cienie do oczu.:)

      Usuń
  34. ten niebieski wygląda świetnie! szkoda tylko, że faktycznie takie drogie :(

    OdpowiedzUsuń
  35. Ładne, ale cena nie dla mnie. Ty masz dwa cienie, ja bym kupiła trzy paletki sleek'a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam prawie wszystkie paletki sleeka :]

      Usuń
  36. wow bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dziękuję:*
    Również obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  38. nie słyszałam nigdy o tej firmie, ale skoro tak ją wychwalasz musi być na prawd godna uwagi ;) tylko cena mnie przeraża :o chyba wolałabym sobie bluzkę kupić niż cień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki w Polsce są niestety zbyt drogie, ale jako nałogowa kosmetykoholiczka niektóre po prostu muszę mieć...:) chociaż też nie daję się zwariować ;)

      Usuń
  39. ładnie się prezentują :) ale cena już aż tak nie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Cena wysoka, ale kolor numer 16 baaaardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. chciałabym zobaczyć jak wyglądam z taką pomarańczką na oczach :D jednak ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  42. Obydwa kolorki ładne! Cena mnie trochę odstrasza..

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo ładny drugi kolor, ale ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  44. Cienie są piekne, super napigmentowane, ale ja chyba bym nie dala tyle za cień.

    OdpowiedzUsuń
  45. kolory fajne, ale jak za 50 złotych to zachwytu nie widzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czego się spodziewałaś po cieniu do powiek, magicznych mocy? o.O chodzi o jakość i o dobry pigment, a w przypadku tych cieni jest on świetny. I nie 50 zł a 44,90, a przez neta niecałe 15-20 zł :]

      Usuń
  46. cena jest powalająca więc chyba się nie skuszę, ale kolorek niebieski jest przesliczny... obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  47. zawsze zazdrościłam posiadaczkom tych cieni:D są takie intensywne i piękne :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...