środa, 14 listopada 2012

Essence, Breaking Dawn, trzy mrrrroczności :)

Cześ, Dziewczyny ;)

Dawno nie było recenzji Essence, więc czas to nadrobić, zwłaszcza, że wieeeeeeeeeeelgaśnymi krokami zbliża się premiera ostatniej części "Zmierzchu". Kto się wybiera do kina? ;-) Przyznawać mi się tu prędko! ;>

Essence Breaking Dawn, lakier do paznokci, nr 03 a piece of forever. Przepiękny złoty odcień, wzorniki nie oddają jego uroku! :)

Przyznam, że kuszą mnie też inne jego odcienie, gdyż dostępny jest jeszcze w trzech wariantach, dlatego jutro biegnę do sklepów i szukam, może jeszcze na coś trafię. ;>

PLUSY:
- dobre krycie - wystarczy jedna warstwa, choć dwie nie zaszkodzą ;) więcej nigdy nie daję, a jeśli zachodzi taka potrzeba, lakier po prostu wyrzucam :P
- bardzo wygodny pędzelek, choć nabiera trochę za dużo lakieru, więc warto go trochę 'odcisnąć' przed aplikacją ;)
- nie smuży się
- ma śliczny kolor, chociaż nie wiem, czy będę go nosiła na co dzień. Jest za to b. dobry pod jakiś pękacz i do robienia wzorków tym kolorem. ;)
- trzyma się długo i nie odpryskuje przynajmniej przez 5(!) dni.
- szybko wysycha
- ma dosyć niską cenę, ok. 8-9 PLN

MINUSY:
- nie ma drobinek, buuu! dlatego tak kuszą mnie inne odcienie, z wielkimi drobinami, bo ze mnie taka troszkę sroka:) chociaż czytałam, że tamte są niezbyt fajne, więc może to przez te drobiny, których w tym nie ma? ;> dajcie znać ;) wiem, wiem, czepiam się ;>

OCENA:
6/6

Zrobił na mnie naprawdę pozytywne wrażenie, ogrrrromnie kuszą mnie te odcienie z drobinami, ale czytałam, że dziewczyny są z tamtych dosyć mało zadowolone, więc... zobaczymy, przejdę się jutro i kupię, jeśli będą i też wtedy sobie wyrobię o nich opinię. :)


Essence Breaking Dawn, błyszczyk do ust, nr 01 alice had a vision-again. Na żywo kolor jest jakiś taki 'trupiofioletowy' i niestety w ogóle mi się nie podoba, no ale taki urok wampirów, więc biorąc pod uwagę charakterystykę a'la wampir, jest jak najbardziej ok.;>

PLUSY:
- wygodny aplikator
- nie klei się
- nadaje ustom 'fioletowo-trupią' barwę, szkoda, że już po halloween xD
- nie znika szybko z ust, oczywiście pod warunkiem, że nic nie popijamy i nie podjadamy... ;)
- niska cena

MINUSY:
- ma niezbyt przyjemny zapach - bardzo sztuczny i w zasadzie z niczym mi się nie kojarzy, ale też nie podoba mi się. :>
- nie podoba mi się efekt sinych ust, ale co kto lubi ;) jak chcecie się np. do sesji wystylizować na wampira to polecam :P na co dzień raczej odradzam... jak spojrzałam w lustro, pierwsza moja myśl to 'co to za poważna choroba?!' ;)

OCENA:
4/6

Generalnie gdyby nie ten kolor i zapach (chociaż to drugie mogłabym znieść), byłabym z niego naprawdę zadowolona. Klimaty wampirze w makijażu raczej nie towarzyszą mi na co dzień, no chyba że chciałabym postraszyć jakiegoś wykładowcę... przemyślę, przemyślę. ;> Może czerwony odcień, który też jest w ofercie sprawdziłby się lepiej? Miała któraś? :)


Essence Breaking Dawn, eyeliner w płynie, nr 02 jacob's protection - to mój zdecydowany faworyt spośród tych trzech mroczności! Ma przeeeepiękny odcień! Tu również swatche nie oddają w 100% tego, jak wygląda na żywo! Fakt, faktem - trzeba się trochę namęczyć, by wydobyć z niego piękny, głęboki niebieski kolor, jeszcze żeby się tak idealnie mienił, ale to jest wykonalne! ;>

PLUSY:
- przecudny kolor! do moich niebieskich oczu pasuje idealnie :)
- ma dosyć wygodne opakowanie
- pięknie się mieni w zależności od padania światła, ale nie jest to też typ wielkiego błysku, ludzie najpierw zobaczą Was, a nie Wasze błyszczące oczy, luzik ;D
- zabójcza trwałość! - biczuję się za karę od rana do nocy za to, że na początku myślałam, że będzie inaczej.. ;> jaki jest sekret? nie można próbować od razu go zmazać, bo wówczas zejdzie natychmiast. On musi po prostu dobrze zaschnąć,wtedy jest nie do zdarcia i trzyma się bez żadnych poprawek CAŁY DZIEŃ! :) ogromne zaskoczenie :)
- szybko zasycha na powiece
- ma cieniutki, precyzyjny pędzelek
- zdecydowanie ładniej wygląda nałożony na wcześniej namalowaną innym eyelinerem czarną kreskę - wówczas kreska ta z pomocą tego eyelinera znacznie zyskuje i jest po prostu ładniejsza. :)
- łatwość w aplikacji - przyznam, że robiąc sobie swatche na rękach, nie byłam tego pewna, na szczęście były to tylko moje wymysły, malowanie kreski na powiece jest wygodniejsze. :)
- tuż po aplikacji nie odbija się na powiece, nawet jeśli na moment zamkniemy i otworzymy oczyska ;>
- niska cena, ok. 10 PLN

MINUSY:
- pędzelek - myślę, że mógłby być nieco bardziej stabilny, bo przy mocniejszym nacisku po prostu się wygina. Ale jeśli będziecie go trzymały i aplikowały delikatnie, bez zbędnej siły fizycznej, sprawdzi się dobrze. :)
- żeby uzyskać satysfakcjonujące efekty i mieć piękną, jak ten eyeliner, kreskę, trzeba ją kilka razy poprawiać. Rada ode mnie? Wspomniałam już wcześniej - po prostu pierwszą kreskę namalujcie innym eyelinerem (czarnym), który lubicie i dopiero na niego nałóżcie ten eyeliner :)

OCENA:
6-/6

Mimo tego, że kreskę trzeba poprawiać, żeby uzyskać piękny efekt na oczach, naprawdę szalenie go polubiłam! :) Myślę, że to kilkukrotne poprawianie kreski nie przeszkadza mi dlatego, że sama nie umiem robić perfekcyjnej kreski w 30 sekund i tak czy siak, każdą moją kreskę poprawiam 100 razy, zanim będę usatysfakcjonowana, więc widzicie... Domyślam się, że perfekcyjne 'kreskomalowaczki' (haha! :D ) ta kwestia mogłaby irytować. Mnie być może też by irytowała, gdybym tylko umiała szybko i sprawnie, za jednym ruchem robić nadzwyczajne kreski jakimkolwiek eyelinerem. ;)

Swatche błyszczyka i eyelinera razem ;)
Swatche eyelinera mi się nie podobają, ale wierzcie mi - uchwycenie czegoś, co się mieni jest cholernie trudne! Zresztą kto tego bezustannie próbuje, ten wie, o czym mówię. :/ Na żywo, w zależności od padania światła jest bardziej granatowy, aniżeli czarny no i pięknie się mieni! :) A błyszczyk niestety ma taki kolor :(

O tym, co wchodzi w skład edycji Breaking Dawn pisałam TUTAJ, kto jeszcze nie widział, zapraszam gorąco. :)
Podoba Wam się edycja Breaking Dawn lub kosmetyki, które z niej pokazałam? Coś Was szczególnie zainteresowało? A może same również je macie, ale np. w innych wariantach kolorystycznych? :) Dajcie znać, co się u Was sprawdziło, a co okazało się niewypałem. Buźka! :)

64 komentarze:

  1. lakier bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lakier jest ładny, a ciężko chyba takie ładne złotko upolować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupełnie spontanicznie kupiłam sobie dziś ten granatowy lakier. Wcześniej podobał mi się czarny, ale na żywo okazał się "Za mało czarny". Obejrzałam całą tę serię, bo wszystko było w drogerii, do której weszłam. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to miałaś fuksa! ;) ciekawe czy i ja je spotkam dzisiaj :P

      Usuń
  4. Lakier fajny, choć pozostałe z kolekcji mnie się dużo bardziej podobają. :) reszta limitki mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też pozostałe bardzo kuszą, ale opinie o tamtych były różne... ciekawa jestem co i jak ;)

      Usuń
  5. z tej limitki jakoś chyba nic mnie nie kusi ... chociaż chętnie bym zobaczyła na żywo lakiery ale te z drobinkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zatem nie pozostaje nic innego, jak czekać na kolejną limitkę:)

      Usuń
  6. Lakier jakoś średnio mi się podoba, ale za to eyeliner mnie zachwyca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też, choć trochę się trzeba z nim namęczyć. :)

      Usuń
  7. Lakier chyba nie w moim guście.. ale film obejrzę na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ale nie wiem, czy w kinie...;)

      Usuń
  8. Ja nie skusiłam się na nic z tej limitki, bo rozświetlacza próżno było szukać w Naturze :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie indziej próbowałaś szukać? ;>

      Usuń
  9. Lakier nie mój nie przepadam za takim wykończeniem:( podoba mi się za to eyeliner:)

    OdpowiedzUsuń
  10. widzialam wczoraj ta kolekcje, ale ze bylam ze swoim mezczyzna to nawet popatrzec nie pozwolil :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. jest, jest <3 towarzyszył mi m.in. we wczorajszym makijażu <3

      Usuń
  12. z tej limitki najbardziej spodobał mi się rozświetlacz, ale raczej nie mam szans już go upolować ;) złoty lakier też jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też się on podoba, może na niego dziś trafię? ;)

      Usuń
  13. już sobie zarezerowaałam bilet na piąteeeek:D taka jestem podjarana <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha ;D Ty weź się też mną tak jaraj, a nie!<3

      Usuń
  14. Moim zdaniem do ich jedna z gorszych kolekcji ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście moje zdanie jest inne ;)

      Usuń
  15. Bardzo fajny kolor tego lakieru, jak ktoś potrafi sobie radzić ze zdobieniami, to powinien być do tego idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam :) ja właśnie teraz na pracowni będę miała na zaliczeniu robienie różnych wzorów i na pewno go wykorzystam :)

      Usuń
  16. lakier raczej nie dla mnie, nie noszę złotka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uff na szczęście nic mnie nie kusi z tej limitki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z kolejną przepadniesz podwójnie! mówię Ci!:D

      Usuń
  18. lakier ma śliczny kolor ale to eyeliner mnie zachwycił tutaj u Ciebie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zupełnie się nie dziwię, jest faaaascynujący! <3

      Usuń
  19. Na szczęście nic mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też mam ten lakier, jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam :)

    oTAGowałam Ciebie - zapraszam ! :)

    http://testujeiopisuje.blogspot.com/2012/11/tag-relax.html

    OdpowiedzUsuń
  22. ciekawa jestem tego blyszczyka jak bedzie wygladal na ustach... wyglada tutaj bardzo ciemno... a eyeliner sliczny ;)

    OdpowiedzUsuń

  23. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  24. Eyeliner jest cudowny <3 szkoda, że ze mnie taka sierota jeśli chodzi o kreski ;p

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam lakier fioletowy - Alice had a vision - again i jest naprawdę cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolor lakieru mi się podoba ale ma nieciekawe wykończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio byłam w Naturze i niestety nic z tej limitowanki mi się nie spodobało

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam calkiem sporo kosmetykow z tej serii, jak na fanke Zmierzchu przystalo :D

    OdpowiedzUsuń
  30. oj faktycznie, żeby wydobyć kolor z linera trzeba się namęczyć.. :<

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...