sobota, 29 grudnia 2012

Najmilszy i najlepszy pędzel, jaki kiedykolwiek miałam :)

Cześć, Dziewczyny :)

Widzę, że poprzedni wpis (KLIK) cz.1 wyznań maskaroholiczki wzbudził wiele kontrowersji, a Waszym szokom nie było końca. Cieszy mnie to. :D W sumie nie spodziewałam się aż takiego zainteresowania tematem. :D cieszę się też, że wielu z Was spodobał się mój sam pomysł na notkę! Dziękuję :) Gwoli ścisłości, bo nie wszystkie doczytały - sporo z tych maskar jest już dawno zdenkowanych, posiadam je, ponieważ uwielbiam kolekcjonować po nich opakowania. 70 na raz nie posiadam otwartych, więc spoko luz. ;)

Dzisiaj z kolei napiszę Wam o pędzlu, którego używam już kilka miesięcy. Jest to pędzel marki Annabelle Minerals, przeznaczony do nakładania różu, bronzera, a także rozświetlacza. :)


Co pisze producent?
Pędzel do nakładania różu, bronzera lub rozświetlacza. Dzięki ściętej, wyprofilowanej końcówce pozwala precyzyjnie nakładać kosmetyki oraz konturować twarz. Pędzel jest gęsty, miękki i delikatny. Wykonany z syntetycznego włosia z bambusową rączką. Bezpieczny dla alergików. 

Wymiary
długość - 11,5 cm,
długość rączki - 8.5 cm,
długość włosia - 3 cm,
szerokość włosia - 3,5 cm.

PLUSY:
- przyjemny dla oka, estetycznie wykonany, trochę przypomina mi pędzle EDM ;)
- bardzo lekki
- wygodny w użyciu i aplikacji różu/bronzera/rozświetlacza
- posiada bardzo króciutką, bambusową rączkę, co m.in. ułatwia nam aplikację w/w kosmetyków nawet z bardzo małej odległości przy lustrze
- wykonany z włosia syntetycznego (przemiły w dotyku)
- szalenie przyjemne, delikatne włosie - coś a'la Hakuro, ale znacznie przyjemniejsze :)
- idealny do aplikacji zarówno kosmetyków mineralnych, jak i prasowanych
- aplikuje produkty na twarz bardzo równomiernie, bez smug, plam i innych nieprzyjaciół
- dodatkowo pięknie rozciera zaaplikowane już produkty na twarzy
- prałam go już kilkakrotnie i nic złego nie stało się z jego włosiem :) wciąż jest tak samo przyjemne
- nie wypada z niego włosie - a to dla mnie w zasadzie najważniejsze kryterium przy wyborze dobrego pędzla, nienawidzę zbierać z twarzy zagubionego 'po drodze' włosia...
- póki co się nie rozkleił (odpukać!) i mam nadzieję, że tak pozostanie. ;)
- po praniu włosie nie zmienia swojego kształtu, nie rozczapierza się.
- ze względu na swój bardzo minimalny rozmiar jest idealny np. w podróży, nie zajmuje bowiem dużo miejsca:)
- łatwo się go czyści
- przystępna cena - 30 PLN - miałam już znacznie droższe pędzle do różu/bronzera/rozświetlacza i żaden jakościowo nie dorównywał temu

MINUSY:
- nie znalazłam

OCENA:
6/6

Słowem - fenomen! Nie spodziewałam się, że tak niewinnie i być może mało zachęcająco wyglądający pędzelek tak bardzo podbije moje serce. Od paru miesięcy jestem od niego totalnie uzależniona, używam go dzień w dzień, w dodatku odstawiłam wszystkie moje ulubione pędzle z Hakuro, Maestro i innych, które dotychczas tak bardzo lubiłam. Aplikacja różu (bo w efekcie tylko do tego celu go używam) za pomocą tego pędzla jest niesamowitą przyjemnością. Uwielbiam 'miziać się' nim po twarzy. Ostatnio rewelacyjny duet stanowi z moim różem z Essence. Mogę bez problemu zaaplikować nim róż 'na czuja', bo wiem, że ten pędzel nie zrobi mi krzywdy i przepięknie rozetrze wszystkie granice. Jest naprawdę cudowny :) Jednak to prawda, że małe jest piękne. ;-)

Znacie Annabelle Minerals? Miałyście okazję używać tego pędzla? Co o nim myślicie? :)

102 komentarze:

  1. Mam ten pędzel i myślę o nim dokładnie to samo co Ty. Uwielbiam go i jak w końcu zmobilizuję się do opisania go na blogu to będę piała z zachwytu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak go pierwszy raz chwyciłam w ręce to pomyślałam sobie 'eee... chyba tandeta'. Ale jak pierwszy raz się nim pomiziałam nawet po ręce toooo... szok ;) od razu się zakochałam :D ale naprawdę nie spodziewałam się, że tak go polubię. mam miliony pędzli do różu (bo kocham róże i mam miliony róży, hahaha :D) i wszystkie poszły w odstawkę ;D

      Usuń
    2. Dokładnie to samo o nim pomyślałam... Nawet po pierwszych testach naręcznych mnie nie przekonał. Dopiero jak pierwszy raz nałożyłam nim róż zwariowałam na jego punkcie ;) Ja też kocham róże (też ich mam miliony) i wszystkie pędzle zostawiłam na rzecz tego jednego ;)

      Usuń
    3. aaa widzisz ;) czyli jednak jest niesamowity :)

      Usuń
    4. O tak :) Tego mu nie można odmówić ;)

      Usuń
    5. cieszę się w jego imieniu :D

      Usuń
  2. Z tym,że małe jest piękne się zgodzę ;D ( ahh te moje 150 cm wzrostu) :D:D:D:D ALe pędzel faktycznie może być fany ;] A z AM miałam tylko podkłady i bardzo je sobie chwaliłam ;] Pędzla niestety nie mam i żałuję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhaaha ;D weź!!! :D ja mam równo 150 cm, więc wiem o czym mówisz.... :D
      żałuj, żałuj i nadrabiaj :)

      Usuń
    2. Ooo widzisz ;D Czyli nie jestem sama ;D Ja w sumie mam 149,5 cm ;D No,ale w dowodzie 150 ;D

      Usuń
    3. nikomu nie mów, ale ja też! xD hahaha :D poważnie :)

      Usuń
    4. Dokładnie 149,5 cm masz? :D

      Usuń
    5. raczej równe 149, ale w dowodzie zaszalałam i wpisałam aż 150 :D :P

      Usuń
  3. Mam go i nawet lubię, ale z mojej "wersji" włosie wypada, co jakiś czas kilka włosków :( Poza tym jest niezły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NAWET?! NIEZŁY?! :D weź mnie nie obrażaj! ;D zazdrościsz mi, bo mój mnie tak kocha, że włosie przede mną nie ucieka! ;D haha <3

      Usuń
    2. Nie mów hop! :))))) :D:D:D

      Usuń
    3. pfffff, spadaj zazdrośnico :D
      <3

      Usuń
    4. hahahaha :D i tak wrócisz, bo jestem wspaniała, a Ty mnie uwielbiasz xD

      Usuń
  4. wygląda zachęcająco :D nie mam planów na razie kupować pędzli, ale może kiedyś się nad nim zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz, bo jak nie to bęęędziesz żałowała! ;D

      Usuń
  5. Fajny pędzelek ;) Zdecydowanie wole pędzle z krótszym trzonkiem, wygodniej mi się maluje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w zasadzie to obojętne, ale faktycznie, ostatnio te z Maestro zaczęły mnie trochę irytowac, bo jednak co chwilę trzaskałam nimi po lusterku :D

      Usuń
  6. mam go i przyznaję... jest niesamowicie milutki
    ale coś rzadko go używałam ostatnio ... muszę zacząć go używać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja z AM mam pędzel do podkładu, ale jeszcze nie używałam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciano mi go wysłac, ale odmówiłam, bo do podkładu używam beautyblendera ;)

      Usuń
  8. z AM miałam tylko puder, który rozwaliłam =.="
    Więc jak będę przy kasie, to nadrobię.. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojjj, co się stało, że rozwaliłaś? :D

      Usuń
  9. Kusicielka!
    Mam zestaw pędzli z Delfa, ale są zwykłe, po prostu zwykłe.
    AM powiadasz? Miałam chrapkę na jakieś Hakuro...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieee! Hakuro zostaw! ;) rozczapierzają się, a jeśli niektóre nawet nie, to śmierdzą i mają powyginane włosie :P
      a pędzle z Delfa? pierwsze słyszę ;> muszę nadrobic :)

      Usuń
    2. A ja jestem ogromną fanką Hakuro :D

      Usuń
    3. ja niektórych też, ale do różu to raczej niewypały :)

      Usuń
  10. Ciekawy ten pędzel.. chwalisz go tak, że mam na niego ochotę, choć w zasadzie mam komplet pędzli i więcej nie potrzebuję... :P a do różu mam pędzel z EcoTools:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo i jak się sprawuje? :)
      ja kocham maskary, więc mam ich tysiące :D
      kocham też róże, których także mam tysiące, a co za tym idzie, kocham też pędzle do róży i ich tez mam baaaaardzo dużo :D

      Usuń
    2. Ten z EcoTools jest super, choć jest dopiero moim drugim /do różu/ więc ogromnego porównania nie mam :)

      Usuń
  11. Pędzelek prezentuje sie bardzo fajnie.
    Z tej firmy niestety nic jeszze nie miałam ale słyszałam ze maja bardzo dobre podkłady mineralne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jako posiadaczka cery suchej z ogromną tendencją do suchych skórek nie lubię używac podkładów mineralnych, także w tej kwestii zupełnie nie pomogę, ale dziewczyny chwalą, więc pewnie jest za co :)

      Usuń
  12. nigdy w zyciu nie uzywalam pedzla :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda dokładnie tak jak Angled z EDM i pewnie to kolejny jego klon. ;-) Jeśli tak, to rzeczywiście jest świetny. Pędzle z EDM to najlepsze, jakich używałam. Polecam Long Handled Kabuki i Flat Top Brush. Są jeszcze fajniejsze! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam :) od dawna mam na nie ochotę i może w końcu się skuszę, skoro tak polecasz :)

      Usuń
  14. A ja właśnie planuję zakup nowych pędzli. Na pewno zastanowię się nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno nie pożałujesz zakupu, jeśli już się na niego zdecydujesz :)

      Usuń
  15. Nie znam,ale jestem aktualnie zakochana w pędzlu kabuki z Ecotools:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam jeszcze żadnego pędzla z Ecotools :)

      Usuń
  16. Ciekawy ciekawy. Nie znam ale bardzo ładnie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Coś czuję, ze przybedzie mi jeden pedzel :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja coś czuję, że wraz z nim przybędzie Ci endorfin we krwi ;D

      Usuń
  18. lubię tą firmę, acz pędzli nie miałam..

    OdpowiedzUsuń
  19. No i teraz sama nie wiem, ... chciałam zakupić Hakuro (dużo dobrego słyszałam) a Ty mi tutaj z tym postem "wychodzisz" ;) ... ten pędzel wydaje się być ok, muszę przemyśleć, który wybrać ostatecznie.
    W ogóle nie znam tej firmy, kiedyś się kontaktowałam z nimi, ale bez echa ...:( Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A o jakim z Hakuro rozmyślasz? :) może ponów kontakt ;)

      Usuń
  20. znam firmę, ale od strony kosmetyków a nie pędzli :>

    OdpowiedzUsuń
  21. ja mam pędzel kupowany w chińczyku za 12zł i też jest bardzo fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Coraz głośniej o Annabelle i całe szczęście. Właśnie szukam jakiegoś fajnego pędzla do różu, a jak ten zachwalasz, to przyjrzę mu się bliżej :) Może w końcu się skuszę na zamówienie i od razu wezmę testery tych jasnych podkładów, które wszyscy zachwalają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat za podkładami mineralnymi nie przepadam, ale pędzel polecam z całego serca ;)

      Usuń
    2. Ja nie mogę powiedzieć, czy przepadam, czy nie, bo jeszcze nie próbowałam, dlatego chcę się przekonać. A testery, to chyba najlepszy sposób ;)

      Usuń
  23. A nigdy nie mogę trafić na porządny pędzel.. Chyba zasugeruję się Twoją opinią :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że także się w nim zakochasz:)

      Usuń
    2. Sądząc po Twojej recenzji - na pewno tak będzie.:D

      Usuń
  24. wygląda na bardzo miły:) ale mi pędzle nie są potrzebne;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wygląda bardzo interesująco, może i ja się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wobec tego mam nadzieję, że i Tobie się on spodoba :)

      Usuń
  26. Kolejny pędzel, który mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  27. wygląda cudnie a jeśli taki też jest w użyciu.. czego chcieć więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie ;) chyba już niczego :D

      Usuń
    2. jestem przekonana ,że waga kłamie:)

      Usuń
    3. niestety nie ;D jadlam malo tresciwych rzeczy a pozwolilam sobie na slodkie i to jest blad :P

      Usuń
  28. cena jeszcze nie jest aż tak wysoka :) ja używam pędzla tylko i wyłącznie do nakładania bronzera :D a tyle póki co mi wystarcza w zupełności :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, cenowo odpowiada jak najbardziej. Dotychczas uwielbiałam pędzle do różu z Maestro, ale ich cena to lekko ponad 40zł + wysyłka... a włosie wcale nie jest tak miękkie, jak mogło się wydawac ;/
      Kochana, tym też śmiało możesz nakładac bronzer :)

      Usuń
  29. poza tym świetny blog, widzę tu dużo ładnych zdjęc i dużo ciekawych recenzji, że az chce sie tu wracac :) dodaję do obserwowanych, bo z pewnością będę tutaj zaglądac często :))

    OdpowiedzUsuń
  30. dzięki ;)
    Jeżeli chodzi o pędzle mam jeden jedyny, której nazwa firmy starła się. Jeżeli dobrze pamiętam kupiłam go za niecałą dychę :) Ale muszę przyznać, że ostatnio włosie zrobiło się strasznie nieprzyjemne i zaczęło również podrażniać skórę, więc muszę przymierzyć się do nowego. Chyba zdecyduje się na ten, bo Twoja opinia bardzo do tego zachęca :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie jestem przekonana, że ten Cię nie zawiedzie :)

      Usuń
  31. Nooo to mnie skusiłaś tym pędzlem, zwłaszcza, że wykonany jest ze sztucznego włosia, a to jest dla mnie bardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  32. widać , że jest miękki :)
    obserwuję i liczę na to samo z twojej strony
    http://linka-kattalinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. fajny ma kształt.. lubię takie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. byc może go sobie zamówię, skoro jest taki milusi :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Pędzel wygląda na porządny... Jednak ja mam już swój ulubiony zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajny pędzel :) Ja obecnie używam z Inglota, którego lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny blog , będe zaglądać częściej ;D

    OdpowiedzUsuń
  38. ja w ogole szukalam szukalam i nie znalazlam info w notce poprzedniej nic o 70 ^^ dopiero w komentarzach wyczailam :D nwm musialabym byc pijana ;DDD ale i tak spoko :D przydalaby Ci sie gablotka na nie ;D ladnie by to wygladalo < 33 ;DDD

    aaa pedzel ciekawy :D jesczez nie mam zadnych profesjonalnych czy jakichkolwiek lepszych :) Przymierzam sie do kupna i moze moze ;DDDD

    OdpowiedzUsuń
  39. nigdy nie mialam pędzli z tej firmy a chyba warto się nimi zainteresowac;)

    OdpowiedzUsuń
  40. super masz tego bloga! Dodaję do obserwowanych :) pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie :) Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  41. Może się w końcu zbiorę w sobie i kupię pędzel do podkładu i różu... A tym mnie bardzo przykusiłaś ;d

    OdpowiedzUsuń
  42. Do różu używam pędzla skośnego z Inglota, z którego jestem bardzo zadowolona:) tej marki nie znam, nie słyszałam dotąd o niej.

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie znałam tej marki, muszę się jej bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Jako pedzlomaniaczka wstyd przyznac-nie mialam,ale zamierzam ten blad naprawic:D juz mnie skusilas:)obecnie bardzo cenie sobie pedzle Hakuro:)

    OdpowiedzUsuń
  45. aż ma sie nim ochote pomiziac ;d ja mam hakuro pedzelkki ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ależ zachęcająca recenzja!
    Kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  47. No po takiej recenzji nie pozostaje mi nic innego tylko nabyć ten pędzel ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...