środa, 30 stycznia 2013

Paczka pełna zapachów Yankee Candle ;) + rozdanie!

Cześć, Dziewczynki :*

Doszła do mnie dzisiaj dłuuuugo wyczekiwana przesyłka ze ŚwiataZapachów. Nad woskami Yankee Candle myślałam od dawna, a w ostatnim czasie zaczęły mnie kusić jeszcze bardziej, niż zazwyczaj. Daleko nie trzeba było szukać, bowiem ŚwiatZapachów w swoim asortymencie ma ich tyle, że najpierw należy złapać się za głowę, a potem spędzić tygodnie na rozmyślaniu, jaki zapach chcemy najpierw. :D
Na pierwszy ogień wybrałam sobie 10 różnych zapachów, zupełnie w ciemno, przypadkowo, polegając na swojej intuicji. Spodobało mi się ponad 35 zapachów, więc zanim zrobiłam porządną selekcję, to troszkę czasu jednak minęło :D Ale już je mam i niedługo sama się przekonam, czy faktycznie jest czemu sikać w majty z emocji, jak to słyszę często na YouTube. :>


Intuicja jednak mnie aż tak mocno nie zawiodła, bo spośród tych 10 tylko 1 zupełnie nie jest w moim typie, a 2 pozostałe (Fruit Fusion i Soft Blanket) nie przekonują mnie na tyle, bym krzyczała WOW! ale też nie odpychają na taką odległość, żebym dotykała je kijem (jak w przypadku Red Velvet) :D

1. Red Velvet - wg producenta: Dekadencka kreacja słodkiego, kremowego lukru na szczycie pysznego, soczystego ciastka, z dodatkiem brązowego cukru. Słodkość nad słodkościami!
Absolutnie mnie ten zapach odpycha i za każdym razem cofa mi się cała zawartość żołądka, kiedy go wącham, więc jeśli ktoś ten zapach uwielbia to chętnie go komuś podaruję, bo po prostu wiem, że nie będę go paliła w kominku, bo chyba musiałabym się wyprowadzić na ten czas z domu i zamieszkać pod mostem, tudzież na wycieraczce pod drzwiami. :P

2. Soft Blanket - wg producenta: Tajemniczy, świeży zapach z bardzo delikatną nutką cytrusów, wanilii i ciepłego bursztynu.
Jak dla mnie to bursztyn z mydlinami, ale kto wie... może mi się jednak spodoba jak go rozpakuję. :>


3. Fruit Fusion - wg producenta: Letnie orzeźwienie… fuzja truskawki, pomarańczy oraz limonki zaowocowała iście soczystym i słodkim aromatem z idealną nutą cierpkości.
W nim też mi coś nie pasuje.. ma jedną nutę, która mnie drażni, ale potrzeba mi więcej czasu, żebym doszła do tego, jakiż to truciciel śmie podrażniać mój delikatny noseczek :> :D ale generalnie tragedii nie ma, dosyć przyjemny :)


4. Black Coconut - z tego, co wiem, to jakaś nowość. Wg producenta: pełnia kokosów z cedrową nutą i dodatkiem egzotycznych kwiatów.
Obawiałam się trochę, że będzie to mocny, duszący, sztucznie kokosowy zapach, ale bardzo pozytywnie się zaskoczyłam - jest niezwykle delikatny, egzotyczny i czuć tu praaawdziwego kokosa, bez żadnej chemii. Mniam! :)


5. Pink Sands - wg producenta: Egzotyczna mieszanka świeżych i soczystych cytrusów, słodkich kwiatów i pikantnej wanilii.
Ten kojarzy mi się z całą serią Avokado kosmetyków Bielendy. Pachnie identycznie! :D


6. True Rose - wg producenta: Czarujący, tajemniczy i aksamitny... prawdziwy i soczysty zapach pięknych czerwonych róż od tajemniczego wielbiciela!


7. Vanila Lime - wg producenta: Orzeźwiające połączenie intensywnej wanilii z cukrem trzcinowym oraz soczystej limonki
I to jest właśnie mój faworyt ! pachnie cuuuudownie! już nie mogę się doczekać, aż go wrzucę do kominka! ;-) musicie go mieć!


8. Bahama Breeze - wg producenta: Letnia, odświeżająca mieszanka ananasa, grejpfruta i mango.


9. Strawberry Buttercream - wg producenta: słodkie, dojrzałe truskawki pokryte delikatną, puszystą bitą śmietaną.


10. Silician Lemon - wg producenta: słoneczna, soczysta, idealnie dojrzała i naturalnie słodka sycylijska cytryna.


Nooo, ale listonosz przyniósł mi je dopiero dzisiaj, także tak na szybko Wam tylko pokazuję i piszę, które mi się spodobały, a które nie. Żeby tutaj sobie ktoś nie pomyślał, że to recenzja! :D Generalnie każdy od nr 4 do 10 jest absolutnie trafiony a pierwsze trzy muszę rozpracować... poza red velvet, bo miłości z tego nie będzie. liczyłam na potężny, ognisty, gorący romans, ale jak widać - nie tym razem :) Ale ogólnie wyglądają i pachną pysznie, więc nie mogę się doczekać, aż zacznę je palić w kominku :)


Lubicie woski Yankee Candle? Jakie Wy posiadacie zapachy? Co możecie polecić? :)
PRZYPOMINAM O ROZDANIU, KTÓRE KOŃCZY SIĘ JUŻ JUTRO O 23:59! KLIK :)

122 komentarze:

  1. Kurcze, mnie Red Velvet też nie pasuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. straszny jest :( a był 1 na mojej liście, bo wszyscy tak się nim zachwycali, że byłam pewna, że będzie genialny. a tu klops :(

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. a jakie konkretnie polecasz z tych, których nie mam? ;)

      Usuń
  3. Ja mam strawberry buttercream i bardzo mi się podoba. Red Velvet sama chciałam kupić, ale obawiam się, że też może mi nie podejść...bo np ciasteczkowe Vanilla Cupcake jak dla mnie jest obrzydliwe ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, jak dobrze, że to mówisz. W takim razie już wiem, że dla mnie vanila cupkace też takie będzie, jestem wprost przekonana, dlatego wybrałam red velvet i jak widzisz - też kicha. :/
      strawberry buttercream jest cudne, chociaż bardziej wyczuwam bitą śmietanę, aniżeli truskawki. :)

      Usuń
    2. Na wszystkie pyt odpowiedziałam ci pod swoim postem ;)

      Usuń
    3. zadzieram kiecę i lecę!

      Usuń
  4. te zapachy aż wyczuwam u mnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już je czułam trzymając kopertę w dłoni, jeszcze jej nie rozpakowawszy :)

      Usuń
  5. nie kupiłam jeszcze żadnego ;)
    wykańczam granulki zapachowe póki co :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i co o nich myślisz? :P też się nad nimi zastanawiałam, ale opinie raczej były średnie, więc zrezygnowałam ;p

      Usuń
  6. A ja właśnie się zastanawiam, bo mnie kuszą niesamowicie, ale nie miałam okazji wypróbować... Czekam na recenzję zatem! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama jestem ciekawa jak to będzie. ;)

      Usuń
  7. Ja z nowości kupiłam Waikiki Melon, który zaraz powędruje do kominka :) Ja polecam zapachy z korzenną nutą - Warm Spice, Kitchen Spice, Home Sweet Home, albo ukochany ostatnio Sugared Apple :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie są duszące? też się nad nimi zastanawiałam, ale w końcu wybrałam takie lżejsze.. ;) ten nowy z melonem też do mnie leci ale z chocobath.pl ;>

      Usuń
    2. Nie wydają mi się duszące, otulają dom takim ciepłym zapachem, jak grzane wino albo piernik, ale nie duszą :)

      Z tych bardziej świeżych zapachów bardzo lubię Pink Sand, Drift Away, ciekawy na wiosnę jest też garden Hiddeway :)

      A melon już u mnie pachnie i jest przecudowny, słodki, a jednocześnie ma w sobie świeżość :)

      Usuń
    3. w takim razie nie mogę się doczekac, aż powącham ten z melonem, w tym tygodniu powinnam go miec :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. to jest właśnie minus przeglądania blogów, mi zawsze ślinka cieknie :D

      Usuń
  9. Nie miałam jeszcze żadnego ale również mam w planach sprawdzić czy są powody do 'sikania w majty' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie :D mam tylko nadzieję, że się migreny przy tym nie nabawię :D

      Usuń
    2. Też mam taką nadzieję. Biorąc pod uwagę, że najchętniej wypróbowałabym wszystko od razu !

      Usuń
  10. Ach, YC !!! Mój ulubiony to Soft Blanket, Warm Spice oraz Fluffy Towels :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie nie lubię takich świeżych, więc fluffy towels odpada z miejsca :D a warm spice obawiałam się, że może byc duszący :( chlip, chlip.

      Usuń
  11. Chyba i ja niedługo się zdecyduję na jakieś małe zamówienie wosków. Ale najpierw muszę skombinować jakiś ładny kominek i poczytać o zapachach. Świece zapachowe z Biedronki już mi się nudzą, więc czas na YC :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja od razu z grubej rury przywaliłam i na pierwszy ogień YC ;D co jak co, ale vanila lime musisz sobie kupic :)

      Usuń
  12. Uwielbiam :)) Widzę, że kominek się przyda:)) Super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, przyda się, więc aromanti spisało się na medal. Olejki już paliłam i feeenomenalnie! zapach w całym domu :D

      Usuń
  13. Red Velvet kocham :D Miałam kiedyś przyjemność "wciągać" go u znajomej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli zapisujesz się na listę chętnych jak będę wybierała/losowała komu go dam?:D

      Usuń
    2. W sumie to czemu nie :D

      Usuń
  14. Ale słodkie tartaletki ;) ja nie miałam nigdy yankee ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. z YC mam świece, wosków jeszcze nie miałam
    na szczęście świece, które zakupiłam bardzo mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam Bahama Breeze i bardzo lubie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podoba mi się strasznie :) taki jakiś koktajlowo-rajski :D

      Usuń
  17. Kokos jest z serii Q1, co kwartał YC wypuszcza nowe serie zapachów. Niestety, nie są one dostępne przez cały rok :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Żadnego z tych zapachów jeszcze nie miałam. Obecnie wypalam Midnight Jasmine, a w planach mam zakup Camomile Tea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat te 2 absolutnie do mnie nie przemawiają :)

      Usuń
  19. Uwielbiam Red Velvet, to jeden z moich faworytów. Oprócz tego Camomile Tea i odkryty niedawno Cranberry Ice:)Oglądałam już tą nową kolekcję na Swiat Zapachów i mam ochotę na kolejne zamówienie:P

    OdpowiedzUsuń
  20. Ile wosków :) Super! Ja jeszcze używam typowo zimowych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. znowu mi zazdrochę wywołujesz, zła Asia!
    mama była na nie, więc żadnego nie kupiłam, ale marzy mi się coś z kokosem, albo taki zapach świeżo wypranego, ciepłego ręczniczka *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, takie ręczniczki świeże to raczej nie dla mnie :( ja jak wyniosę pościele na dwór latem żeby się przewietrzyły albo coś to potem przez 3 noce cierpię katusze, bo nienawidzę zapachu świeżości i dworu :P bleee :D ale kokosika to koniecznie musisz sobie sprawic i to szybko, bo to chyba tylko limitowanka!

      haha a ta zazdrocha u Ciebie to celooowo! bo ja po prostu chcę Cię tu miec wciąż i wciąż i wciąż <3

      Usuń
    2. Ooooj <3 będę wciąż i wciąż, nigdzie sie stąd nie ruszam <3 w ogóle mam plan niecny, zdawaj szybciutko te egzaminy!

      Usuń
    3. cieszę się straaasznie! <3
      jaki niecny? ;D

      Usuń
  22. ojej to muszą być przecudowne zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wypalam Soft Blanket, nie mogę się doczekać aż wymienię go na inny wosk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli też masz nieciekawe odczucia względem niego? ;)

      Usuń
  24. Uwielbiam woski YC, ale nie mam chyba jeszcze swoich najulubienszychm bo dopiero od niedawna sie z nimi zapoznaje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja nawet polubiłam Red Velvet, taki słodki, ciepły zapach ciasta, choć nadający się raczej tylko na zimę ;)
    Black Coconut?! YC ma coś z kokosem a ja nic o tym nie wiem? Trzeba wybrać się na zakupy... :P

    A Soft Blanket rzeczywiście jest taki sobie, nie jest zły, ale na pewno nie zaliczyłabym do najlepszych zapachów, dziwi mnie, że jest tak zachwalany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Black Coconut to nowośc :) podobno są kolekcje, które wychodzą raz na kwartał i on właśnie jest jednym z pięciu nowych ;)

      Usuń
  26. Też takie chce :) ! wygladaja swietnie a ciekawe jak pachna

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakoś mnie te wszystkie woski nie kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
  28. mam 5,7 i 8 :)
    uwielbiam te woski <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Odpowiedzi
    1. jeszcze czekam na kilka nowych z nowej kolekcji ;)

      Usuń
  30. Szkoda, ze nie mam możliwości przekazywania zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ojej, jak tego dużo. ;) Najbardziej zaciekawił mnie zapach "Black Coconut". Ja jakoś jeszcze nie miałam nic z Yankee Candle.
    Troszkę głupio mi to pisać, ale chętnie przygarnęłabym "Red Velvet".:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja dopiero mam zamiar rozejrzeć się za YC, skoro już jestem w posiadaniu kominka :D Z niecierpliwością będę wyczekiwała recenzji!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zobaczę jak wyszły zdjęcia pojedyncze każdego z nich i jeśli dobrze to wezmę się już za palenie któregoś z nich :)

      Usuń
  33. O jaaaaaa, już Ci zazdroszczę tych świeczek! <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Czaję się na YC, ale nie wiem skąd najlepiej zamówić. Gdzie kupowałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. www.swiatzapachow.pl :) ale są jeszcze na www.chocobath.pl :)

      Usuń
  35. o matko! ale masz tego dużo, a ja wstyd przyznać nie mam ani jednego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeeee tam od razu wstyd! :) i na Ciebie przyjdzie czas, Kochana:)

      Usuń
  36. nie miałam jeszcze okazji używać, ale na pewno ślicznie pachną:)

    OdpowiedzUsuń
  37. ojej ja kocham Red Velvet *.* miałam już go. i miałam Black Coconut oraz Vanilia Lime. Woski są boskie ♥

    OdpowiedzUsuń
  38. a mnie właśnie od vanilia lime odpychało bardzo, ani trochę nie przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  39. wszędzie tylko te woski
    i tak każdy kusi i kusi a człowiek mimo wołania o zdrowy rozsądek odchudzał by portfel :)

    u mnie jeszcze się nie pojawiły ale wiem że to kwestia czasu bo lubię takie pachnące cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jeśli można też chętnie znalazłabym się na tej liście chętnych :)

      Usuń
  40. 3,4,7,9 ♥♥♥♥♥ aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Mój plan jest tak niecny, że aż strach go zdradzać! Ale wiąże się nierozerwalnie z tym, że musisz zdać wszystko za pierwszym razem, a także z tym, że strasznie fajną jesteś istotką oraz z tym, że w zasadzie daleko do siebie nie mamy. A teraz się możesz zacząć bać, tralalala! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ile od siebie mamy? :D
      och, ja miłą istotką? :D chlip, chlip. To taaakie wzruszające przeżycie! <3 lov, lov ! :D
      więc już się boję ;D

      Usuń
  42. Mmmm muszą pięknie pachnieć <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Oooooooo nigdy nie słyszałam o czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poważnie? ;) ale nie martw się, ja do niedawna też nie ;D

      Usuń
  44. Red Velvet jest średni. Nie paliłam go, ale wąchałam w sklepie i mnie odpychał.

    Moja kolekcja wosków się powiększa, a teraz palę dwa zimowe - Winter Wonderland i Red Berry&Cedar. Piękne, ale ten ostatni jest mocny i dość specyficzny i nie każdemu może przypaść do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też mocno odpycha :(
      tych pozostałych, jak widzisz, nie znam :)

      Usuń
  45. Kosmetasia panikara! :DD Nie bój żaby (kota?), nie mam złych i niecnych zamiarów, jestem grzeczna niczym mały Mruczuś!
    w ogóle, pisz nowego posta, masz już 101 komciów! :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaaak, Ty i grzeczna?! wyczuwam tu mały paradoksik! :D
      a napisałabym sobie, o! ale szczerze? :D przez tą sesję to nie wiem, jak mam na imię i jakieś ambitniejsze rzeczy kompletnie nie są dla mnie! ;D nie chce mi się nawet fot obrabiac ;D

      Usuń
    2. no wiesz, kwestionujesz?! dobrze, to będę bardzo niegrzeczna! ( jak to brzmi w perspektywie tych babcinych pantalonów...).
      cześć, jesteś Asia. Kosmetasia. Prawie jak Bond! a ja czekam, liczę na jakiś pościk, taki dla mnie... ;<

      Usuń
    3. hahaha :D ale w porównaniu do egzystencji bez gaci brzmi jak najbardziej 'sympatycznie' i wszystko tu się trzyma kupy (to akurat może nie świadczy zbyt dobrze:D)
      i cóż byś chciała znaleźc w takim poście, Ca(t)ciaczku? <3 ja jestem kosmet+asia, czyli Kosmetasia, juhuuu, prawie mnie rozszyfrowałaś :D

      Usuń
    4. widzisz, jaka jestem cwana :D
      ale mój plan właśnie legł w gruzach, okazało się, po wpisaniu Twojego kodu pocztowego w gógle, że to nie to miejsce na eś które myślałam, pod Wrockiem, a to drugie, dalej ode mnie, a buuuu!
      co bym chciała w takim poście? prywaty trochę! i Twój pyszczek śliczny! :D

      Usuń
    5. a to w sumie fajny pomysł na notkę, żeby dac trochę prywaty + w końcu swego paszcza okropnego :D ale wątpię, czy mam na tyle ciekawe życie, żeby ktokolwiek to przeczytał i skomentował i żeby jeszcze był zainteresowany, hahaa ;D
      a wiesz, że niedawno całkiem wstawiłam swą paszczę na fejsa? :> ale zaraz usunęłam, bo zmieniłam zdanie, achhh te kobiety :D
      noo właśnie tak się zastanawiałam, czy nie pomyliłaś, bo moich eś miejscowości jest co najmniej 2 ;D :P

      Usuń
    6. Twoich miejscowości jest mnóstwo, niestety. I bajdzio, bajdzio, bajdzio żałuję ;<
      Dawaj swój pyszczek! Już dzisiaj w desperacji szukałam Cię na jakichś blogospotkaniach, ale Cię nie wypatrzyłam nigdzie :(

      Usuń
    7. ooo, to ja dzisiaj też Ciebie szukałam i znalazłam ! ;D a na spotkanku żadnym nie byłam, buuu :(

      Usuń
    8. haha, blogowy stalking normalnie! ja i moje ryłko jesteśmy bardzo łatwi do odnalezienia na fejsiku chociażby. mam nadzieję, że nie dostałaś zawału :D

      Usuń
    9. haha ;D nieee no, coś Ty?! dlaczego bym miała dostac zawału? :P

      Usuń
    10. na widok ryłka mego!

      Usuń
  46. nie znalam jak do tej pory tej firmy,ale chyba to zmienie;p

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja uwielbia właśnie Lime&Vanila i Pink Sands:))

    OdpowiedzUsuń
  48. Soft Blanket właśnie się u mnie pali, co jak co ale ten zapach na pewno nie jest tajemniczy, tylko słodko domowy. Cranberry Ice też należy do moich ulubieńców. YC kiedyś zrujnuje mi portfel :(

    OdpowiedzUsuń
  49. uwielbiam ich woski sama mam lawende i cynamon

    OdpowiedzUsuń
  50. Truskawki z bitą śmietaną <3

    OdpowiedzUsuń
  51. Soft Blanket dla mnie mydlano-piżmowy, uwielbiam takie zapachy!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...