sobota, 23 lutego 2013

L'Biotica, Biovax, Intensywnie regenerująca maseczka, keratyna+jedwab

Cześć, Dziewczyny!

Produkty do pielęgnacji włosów uwielbiam. O masce intensywnie regenerującej do włosów z serii Biovax, znanej i lubianej marki L'biotica słyszałam wiele pozytywów. Nabrałam na nią tak wielkiej ochoty, że na efekty mojego 'ślinienia się' przy patrzeniu na nią nie trzeba było długo czekać. Szukałam, szukałam, aż znalazłam ją w jednej aptece w miarę atrakcyjnej cenie, chociaż i tak wysokiej. Za 250 ml tego 'cuda', zapłacimy koło 15-17 zł.  W zestawie otrzymujemy 250 ml maskę do włosów, serum wzmacniające A+E oraz czepek wspomagający regenerację włosów, na którym zależało mi najbardziej.


PLUSY:
- bardzo ładny zapach - to miła odmiana, bo zapachy masek tej marki nigdy nie należały do najpiękniejszych, więc tu spotkało mnie miłe zaskoczenie.
- fantastyczna konsystencja - budyniowa w mlecznym odcieniu
- nie spływa z włosów (zasługa gęstszej konsystencji), ani nie 'ucieka' gdzieś między palcami przy nakładaniu na włosy, co bardzo mi się podoba
- dosyć łatwa w spłukiwaniu
- wygodne opakowanie, przy którym mamy pewność, że zużyjemy produkt do końca, bo po prostu do każdego 'zakątka' dotrzemy.
- nie zawiera parabenów, sls, sles oraz glikolu propylenowego
 - można ją stosować zarówno jako maskę (czyli nakładając na 15-30 minut) lub jako odżywkę (nakładając na 1-3 minutki)
- nie podrażnia skóry głowy
- w miarę wydajna

MINUSY:
- może obciążać włosy
- moje włosy się po niej puszą
- nie zauważyłam żadnego efektu błyszczenia się włosów przy regularnym stosowaniu, ani nawet po jednorazówkach...
- brak jakiegokolwiek nawilżenia
- brak jakichkolwiek efektów zregenerowanych włosów
- plącze włosy
- pozostawia końce włosów suche i szorstkie

MOJA OCENA:
2+/6

Dla mnie zdecydowanie ogromne rozczarowanie. Po tych wszystkich peanach na jej cześć dałabym sobie rękę uciąć, że i dla mnie okaże się równie fantastyczna, a tu klops. Zwyklaczek, o nieoszałamiającej pojemności, który z moimi włosami nie robi nic dobrego i w dodatku ma zdecydowanie zbyt wysoką cenę, zważywszy na to, że nic nie robi...
Od dawna kusi mnie też maska Kallos, ale skoro ona jest tak samo wychwalana jak ta, to boję się, że okazałaby się równie dużą klapą, więc chyba daruję sobie jej zakup. W każdym razie tej nie polecam i nie kupię ponownie. Jedyne, co mi się w tym zestawie naprawdę podoba to czepek. ;]

A Wy, Dziewczyny? Miałyście tę maseczkę? Co o niej sądzicie?

70 komentarzy:

  1. Lubię tą maskę,aczkolwiek dużo lepiej sprawdza mi się kallos;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mówisz? to może warto jednak kupic tego kallosa...

      Usuń
  2. Nie miałam .. Ostatnio myślałam nad zakupem, ale teraz to już nie wiem czy kupię .

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdziwiłam się w tym momencie, bo czytałam o niej dużo dobrego :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie tak jak u Ciebie ta maska zupełnie się nie sprawdziła :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie przybij gorzką piąteczkę ;)

      Usuń
  5. Ja też się zdziwiłam, bo ją mam i na moje włosy działa świetnie. Są gładkie i błyszczące.
    U mnie natomiast kallos Latte się nie sprawdziła, obciążała i matowiła mi włosy.
    Ale za to Kallos Jasmin- jest boska! wg mnie oczywiście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każde włosy reagują inaczej, ja też byłam pewna, że się u mnie sprawdzi :(

      Usuń
  6. Przestraszyłaś mnie, bo kupiłam tę maskę ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma co się zniechęcac, może akurat Tobie się spodoba :) większośc recenzji na jej temat jej pozytywna ;)

      Usuń
    2. Właśnie dlatego Twoja mnie zdziwiła, ale wiadomo - różnie bywa, nie każdemu kosmetyk musi przypaść do gustu. Trudno i tak ją już kupiłam, wiec zobaczymy :))

      Usuń
    3. Dokładnie tak ;) zatem ciekawi mnie Twoja opinia, chętnie poczytam jak już się pojawi :)

      Usuń
  7. Nie miałam jej nigdy, ale recenzja nie zachęca...
    Czepek to trochę marne pocieszenie przy obciążonych włosach XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :D to prawda ;D ale przynajmniej przydaje się do innych, lepszych masek :)

      Usuń
  8. właśnie ja lubię czepek XD tej nie miałam, miałam kiedyś do włosów zniszczonych i jak dla mnie bardzo średnia...

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę mnie przestraszyłaś, bo miałam ochotę ją wypróbować, ale mam próbkę to zobaczę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może u Ciebie spisze się lepiej ;)

      Usuń
  10. Jestem zdziwiona tą recenzją. Posiadam tą maskę i jest super. Nie zauważyłam u siebie żadnego z tych minusów, które wymieniłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy ma prawo do własnych odczuc ;)

      Usuń
  11. Ja jestem ciekawa mlecznej maski z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  12. ojej jestem bardzo zdziwiona takim działaniem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tej nie miałam,ale z Biovaxa uwielbiam maskę z aloesem do włosów z tendencją do wypadania,rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam jej, ale przyznam, że po tej to chyba już mnie żadna od nich nie skusi...

      Usuń
  14. Tej maski nie miałam, ale miałam wersję z serii wypadające włosy. Nie zrobiła nic, bardzo mocno obciążyła moje włosy i szybciej sie przetłuszczały. Tym razem chyba spróbuję Seboradin tą czerwoną serię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie ta maska sprawdza się świetnie, ładnie wygładza, nawilża i zmiękcza włosy. Są błyszczące i ładnie się po niej układają. To fakt, że może troszkę obciążać, ale nakładana na długość sprawdza się doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety u siebie niczego takiego nie zauważyłam, a robiłam do niej mnóstwo podejśc...

      Usuń
  16. Świetny pomysł z tym czepkiem w zestawie. Większość masek należy stosować pod czepek, którego część z nas pewnie nie ma. Taki czepek oznacza dla producenta groszowy wydatek, a my jesteśmy zadowolone :) Szkoda, że sam kosmetyk nie przypadł Ci do gustu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Zanim kupiłam tę maskę, nalatałam się po sklepach za czepkiem, w końcu dorwałam 2 - jeden okazał się byc za mały, a drugi za luźny :D dlatego jak zobaczyłam, że w tym zestawie będzie kolejny, a sama maska była tak chwalona, nie wahałam się długo i ją kupiłam. Z całej tej katastrofy plus taki, że w końcu znalazłam idealny czepek, hahaha ;p

      Usuń
  17. tej maski jeszcze nie miałam. Ale inne owszem i bylam zadowolona :)
    Z czepka początkowo się bardzo ucieszyłam, jednak nie trwało to długo gdyż jego żywot był krótszy niż przypuszczałam :(
    Rozerwał się przy 4 użyciu :( I tyle po nim było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej ;/ to przykro mi, u mnie na szczęście jeszcze żyje, ale chyba go zgubiłam przy ostatnich porządkach (co za paradoks :D)

      Usuń
  18. Czepek to bardzo fajny pomysł przy maskach, to się chwali. Szkoda, że się nie sprawdziła. Na Kallosa sama się czaję, ale nie wiem czy kupować od razu litrowe opakowanie czy mniejsze na początek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też właśnie nie wiem, chyba finansowo opłaca się bardziej to litrowe, ale jak się nie sprawdzi to co zrobimy z takim klopsem?:D

      Usuń
  19. Ulala, takiej opinii się nie spodziewałam. Również czaję się na tą maskę, bo jestem mega ciekawa efektów na własnej głowie, ale teraz nabrałam trochę obaw.. Mimo to kobieca ciekawość chyba zwycięży :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak czasem mam, że nie nie nie, a potem jednak 'eee, a może jednak' i kupuję :D

      Usuń
  20. Ja z Biovaxów zawsze byłam zadowolona, ale tego najnowszego o którym piszesz nie stosowałam, i chyba raczej nie zaryzykuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wg mnie nic nie stracisz. Ja lubię maski pilomax :P

      Usuń
  21. nie miałam jej ale ostanio sporo reklam tej maski w tv ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Coś słabo. Ja nie darzę zaufaniem Biovaxu. Ostatnio mam ochotę spróbować odzywki z Kallosa z keratyną.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi bardzo obciążała włosy, jak każda maska zresztą :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiele osób poleca Kallosa- więc prędzej kupie tą maskę niż Biovax :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Po takiej ocenie nawet nie sięgnę w ich stronę, chociaż był moment że mnie bardzo interesowały...

    OdpowiedzUsuń
  26. Tej odżywki jeszcze nie używałam, ale chwalę sobie tą z proteinami mlecznymi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ta maska jest naprawdę świetna..ale może nie lubić się z włosami które nie lubią protein..to typowa maska proteinowa..puch przesuszone końcówki to typowy efekt przeproteinowania! można temu zaradzić stosując ją na wczesniej naolejowane włosy..lub stosując rzadko co ok 10 dni..wyłączając w między czasie wszelkie proteinowe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie miałam jeszcze tej wersji

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam ! kocham ! nad życie ! dla mnie ideał !!

    www.kasiabanaszak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja ją stosuję od nie całego miesiąca i powiem Ci,że naprawdę ją lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. hmmm .... wszystko to co na plus to raczej jest nieistotne, skoro nie ma efektów jakie chciałoby się zauważyć ... :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam ją... Była ok, ale spodziewałam się czegoś lepszego. Trochę podzielam Twoje zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. tej jeszcze nie miałam, ale chyba kupię.. u mnie sprawdziła się ta do ciemnych włosów oraz latte:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Szkoda, że taka kiepska opinia :( bo zapowiadało się całkiem interesująco...

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam maskę z proteinami mlecznymi i u mnie sprawdziła się genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie miałam jej. Ale przynajmniej wiem,że mieć nie będę ;]

    OdpowiedzUsuń
  37. bardzo interesujący blog :)
    również używałam biovaxu i też nie zrobił dobrego wrażenia :/

    Oczywiście obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam ją i nie wiem co o niej myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  39. maski biovaxu są do kitu, na moich włosach też nic nie zwojowały...

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy, ale słyszałam o niej do tej pory tylko pozytywne recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja też ją stosuję i nie zauważyłam jakiegoś specjalnego odżywienia, jednak cieszę się,że mogłam wypróbować i przekonać się na własnych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jeśli chodzi o takie maski do włosów, to polecam Dolce Placenta. Za 1000 ml płacę ok 15 zł (bez przesyłki rzecz jasna). Wydajna, pięknie wygładza włosy i są po niej jedwabiste. Trochę trudno się przyzwyczaić, bo wydaje się, że ciężko ją spłukać, a włos ciągle jest śliski, ale gdy już wyschną, to ten efekt znika, bez żadnego obciążania :)

    OdpowiedzUsuń
  43. jesli chodzi o Biovax, to prawda, moze obciazac wloski, polaczenie keratyny i jedwabiu moze byc obciazajace... jeszcze jej nie probowalam, mam zamiar, ale mam mieszane uczucia. Goraco moge za to polecic latte z biovax, u mnie sprawdza sie o wiele lepiej jako maska niz kallos, ktory podrazsnil mi skalp, skora zaczela swedziec i wloski zaczely wypadac, fakt cenowo Biovax sie chowa 23zl przy 500ml, a Kallos 1000ml za 22...hmmm... ale teraz wiem ze bede kallosa nakladac TYLKO na wlosy, bron Boze na skore! i lekko ja sobie ztuninguje np keratyna:0 a biovaxa moge bez przeszkod nakladac na skalp:) To moja ulubiona maska:) pozdarwiam!

    OdpowiedzUsuń
  44. To są proteiny wiec sie nie dziwie że takia opinia bo taki jest efekt przeproteinowania ... Ja zawsze po tej masce stosuje odżywkę emolientowa, czyli taka która zawiera oleje i efekt jest naprawdę świetny a włosy naprawdę sprężyste, odbudowane, sypkie i tak mega lśniące ze naprawdę ja polecam

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...