niedziela, 24 lutego 2013

L'Oreal Paris, Lumi Magique - przepraszam, czy to pomyłka?

Cześć, Dziewczyny!

Dziś przychodzę do Was z recenzją podkładu marki L'Oreal Paris - Lumi Magique, podkładu, który miał swoją premierę bodajże w zeszłym roku. To mój pierwszy podkład tej marki, mimo, że za każdym razem kuszą mnie wszystkie ich nowości. Marzyłam o nim, od kiedy zobaczyłam reklamy z jego udziałem (wiadomo, że są 'przefotoszopowane', ale mimo wszystko). Kusił mnie niemiłosiernie, podobało mi się jego opakowanie, ale przede wszystkim jego obiecywane efekty - no po prostu cuda niewidy, jak to mówią.



PLUSY:
+ bardzo ładna buteleczka, przyciągająca wzrok, ma w sobie niewątpliwie coś ekskluzywnego (oczywiście w mojej opinii)
+ nie tworzy efektu maski, co wiąże się oczywiście z dosyć kiepskim kryciem. Dla mnie to plus, ponieważ nie potrzebuję mocno kryjących podkładów i z reguły takich nie używam, ale dla osób borykających się z większymi problemami skórnymi nie będzie odpowiedni.
+ pięknie rozświetla buzię, twarz wygląda na naprawdę zdrową, rozświetloną i promienną
+ nie zapycha
+ przyjemna, aczkolwiek dość lejąca się konsystencja, dobrze się z nią współpracuje
+ nie pozostawia smug
+ bezzapachowy - chociaż dla mnie to bez różnicy
+ posiada wygodną pompkę
+ ładnie stapia się z cerą
+ nie posiada drobinek

MINUSY:
- cena - 60zł/30ml
- gama kolorystyczna - jak dla mnie jest 'dziwna' i miałam ogromny problem z dopasowaniem do siebie odpowiedniego koloru, więc jeszcze większe bladzioszki ode mnie pewnie nie mają nawet co szukać..
- znika po 2-3 godzinach (po przypudrowaniu)
- buzia tragicznie zaczyna się świecić już po 3 godzinach (jeśli go nie przypudruję!) ale za to podkład trzyma się wówczas cały dzień :| wtf?
- może podkreślać suche skórki (na szczęście tylko te ekstremalnie przesuszone)

MOJA OCENA:
4-/6

Podsumowując, jestem w jego przypadku nieco skołowana. Niby szalenie podoba mi się wszystko to, co robi z moją twarzą, ale... rzeczywiście jest magiczny. Na czym polega jego magia? Na trwałości. Nie wiem, dlaczego, ale za każdym razem było tak samo: jeśli go przypudrowałam (żeby nie zacząć się świecić po tych 3 godzinach), znikał z twarzy ekspresowo. Kiedy jednak nie nakładałam na niego pudru (kosztem świecenia się jak psu jajka), utrzymywał się na twarzy praktycznie cały dzień (tj. od 6 do 15, kiedy wracałam ze szkoły). Także to chyba faktycznie jakaś magia. ;]
Niewątpliwie jego największym atutem jest efekt rozświetlenia, jaki pozostawia na naszej buzi. Ale oczywiście nie każdy może lubić efekt 'glow' i zdaję sobie z tego sprawę. Mimo wszystko strasznie irytowała mnie ta kwestia z codziennym rozmyślaniem i dylematami, czy przypudrować twarz, czy nie, dlatego nie wiem, czy sięgnę po niego ponownie... Ciekawi mnie, czy to moja twarz pod tym względem była taka kapryśna, czy był to zupełny przypadek i u innych sprawdza się bez zarzutów?

Lubicie podkłady marki L'Oreal Paris? Używacie? Miałyście Lumi Magique? Jakie u Was wywoływał wrażenie? ;)

59 komentarzy:

  1. a dla świecących się nie zrobi krzywdy ?:D
    Staram się unikać podkładów rozświetlających przez moją mieszaną skórę w kierunku tłustej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam mieszaną w kierunku suchej, o czym się dowiedziałam niedawno na zajęciach i w sumie chyba coś w tym jest :D
      myślę, że nie zrobi krzywdy, ale będziesz się świeciła jak psu jajka :D ale za to utrzyma się cały dzień na buzi ;D

      Usuń
  2. Średniak i to za taka cenę :/
    W sumie dobrze, że go nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy ja wiem czy średniak? ;) lubię go, ale wkurza mnie ta kwestia z przypudrowywaniem :>

      Usuń
  3. u mnie ten podkład sprawdzał się genialnie, ale ja mam raczej suchą cerę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, więc u mnie bardzo podobnie. Jedynie kwestia z trwałością nadal pozostaje dla mnie zagadką :)

      Usuń
  4. dobrze, że nie miałam z nim do czynienia :D
    hej, Asieeek, wysłałam Ci maila, a Ty cisza, nic ;<<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa bo tak myślę co napisac, bo chyba wymianka byłaby uczciwsza, bo sama jej nie zakupiłam :D

      Usuń
    2. aa widzisz, myślałam, że już mnie nie lofciasz :D
      to wymyśl, co byś za nią chciała, może akurat coś znajdę :D

      Usuń
    3. aa co masz?:D
      no jak nie lofciam jak lofciam?! :D

      Usuń
    4. to dobrze, że lofciasz :D
      no właśnie nie wiem co byś chciała :D tusz do rzęs mam jeden, to się nie podzielę :D

      Usuń
  5. Mam suche skórki, więc podkład nie dla mnie :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam suche skórki a dawał radę. Jedynie te ekstremalnie przesuszone, których żaden podkład nie okiełzna są na straconej pozycji :)

      Usuń
  6. szkoda, że jest tak nietrwały. jestem codziennie poza domem nawet 11-12 godzin i zależy mi, żeby podkład trzymał się na twarzy jak najdłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on się trzyma cały dzień pod warunkiem, że go nie przypudrujesz :D ale jednocześnie przez to się świecisz :D

      Usuń
  7. Szukam jakiegoś rozświetlenia , a jak nazywasz go magią także muszę sie powaznie zastanowić nad jego kupnem :D Zachęca, szkoda ze cena wysoka..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc chyba pozostaje Ci czekanie na promocję rossmannowską -40% na kolorówkę :)

      Usuń
  8. Podkład nie dla mojej cery, ale to już kolejna opinia, w której pojawia się rozczarowanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej takie pogranicze rozczarowania. Bo jednocześnie mnie zachwycał i rozczarowywał. W efekcie nadal sama nie wiem, co o nim myślec.

      Usuń
  9. Nie przepadam za podkładami Loreala. Właśnie świecenie to chyba wspólny mianownik tych podkładów, a przy mojej tłusto-mieszanej cerze doprowadza mnie to do szału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak :) ja przy suchej nieprzypudrowanej też się świeciłam, więc wiem o czym mówisz :D

      Usuń
  10. Już widzę, że to nie podkład dla mnie...mam już jeden rozświetlający z Astora i sprawdza się nieźle, ale jednak potrzebuje czegoś co matuje a nie rozświetla :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba faktycznie nie dla Ciebie :) ja bardzo lubię rozświetlające podkłady :D

      Usuń
  11. miałam go i po 3 użyciach poszedł w świat.
    dla mnie był gorzej niż koszmarny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaką masz cerę? :) szkoda, że się nie sprawdził :(

      Usuń
    2. typowa mieszana;)
      jesli możesz naciągnąć troszkę budżet,to polecam co Shiseido perfect refining
      przepięknie rozświetla,a skóra po nim nie lepi się nic a nic.DLa mnie nr.1 jeśli chodzi o rozświetlający podkład.
      Kryje fajnie,trzyma się dobrze a co najważniejsze,świetnie kamufluje rozszerzone pory;)

      Usuń
    3. i dodam ,że jest niesamowicie wydajny;)

      Usuń
    4. O, te rozszerzone pory mnie zaciekawiły... Muszę mu się dokładniej przyjrzeć.

      Usuń
  12. Ale dziwny podkład, z pudrem znika, bez pudru trzyma się cały dzień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mówię - rzeczywiście magiczny :D

      Usuń
  13. Nie takiego podkładu poszukuję. :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam i po przygodzie z True Match nie mam ochoty próbować podkładów tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. czyli kolejne "nic specjalnego" a szkoda ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam i pozbyłam się... bubelek jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  17. Swojego czasu też o nim myślałam,ale szybko mi przeszło. I chyba dobrze,że tak się stało:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy tego nie miałam, ale buteleczka jest śliczna :) Też mnie kuszą ładne opakowania, tak już mam. Tyle że teraz mam kilka podkładów i muszę je wykorzystać...

    OdpowiedzUsuń
  19. Cena jak widać jest nieadekwatna do jakości :( A szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmm ja nie używałam chyba żadnego L'oeral'owskiego podkładu...Ale zdecydowanie ten nie byłby dla mnie, stawiam na mat i długotrwałość :)
    A Kochana nie odpowiedziałaś na komentarz już pod postem z paletkami :p ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie ciągnie mnie do niego.. Cena wysoka, a trwałość baaardzo kiepska. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja psiapsióła go ma i jest bardzo zadowolona. Ja tylko 3 razy testowałam go u niej, nie do końca mój kolor ale właściwości miał świetne. Nie wysuszał, nie podkreślał skórek, buźka gładka i miła w dotyku.
    I ta konsystencja mi się spodobała :) Może kiedyś zakupię jak będzie w promo, jeśli znajdę mój odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie lubię jak podkład szybko znika z twarzy;/

    OdpowiedzUsuń
  24. ja mam loreal infalible i pwoeim szczerze jestem srednioz adowolona ... za taka cene a lepiej radza sobie duzo tansze podklady, mialam duze oczekiwania bo zreszta pisze utrzymuje sie 16 godzin jednak o tym mozna zapomniec przeciętniak nad przeciętniakami:)

    OdpowiedzUsuń
  25. dobrze wiedzieć,żeby nie kupić

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam tylko kilka próbek, ale jak dla mnie to za słabo krył, a ten efekt rozświetlenia... hmm... według mnie to było świecenia, a nie rozświetlenie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak znika z twarzy szybko to nie dla mnie, u mnie bez przypudrowania się nie obejdzie:D No i potrzebuję krycia, więc odpada:(

    OdpowiedzUsuń
  28. mialam ze 2 próbki ale chyba nawet drugiej do konca nie zużylam tylko wykrzuciłam do kosza,więc już wiesz jak mi się spodobał :p

    OdpowiedzUsuń
  29. Takich magicznych podkładów to już wiele miałam ;P Albo znikały, albo z jasnego beżu robiła się piękna pomarańcz ;P

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie lubie podkladow Loreal ,moim zdaniem cena nie ma przelozenia na jakSc ich,ktora jest mocno przecietna,bardzo mocno przecietna ,a probowalam kilka podkladow ..rego ktory przesdtawiass nie,bo nie ma dla mnie koloru,ale nawet nie kusi ten podklad :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla mnie ten podkład jest totalną porażką.. kupiłam go na promocji w SuperPharm.. strasznie się utlenia.. co za tym idzie, ciemnieje.. po przypudrowaniu, po kilku godzinach byłam pomarańczowa!

    OdpowiedzUsuń
  32. O nie nie, u mnie odpada, za te minusy, cenę pomijając, ale świecenie się, ścieranie...
    Miłego dzionka ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. ta trwałość ,raczej dość dziwna.

    OdpowiedzUsuń
  34. Myślę, że dość skutecznie odwiodłaś mnie od zakupu :) Ja testowałam dwa inne z L'Oreal i byłam raczej zadowolona. Przesyłam link do recenzji jednego z nich (True Match)
    Pozdrawiam,
    Jo

    http://jomakeups.blogspot.com/2013/01/recenzja-loreal-paris-true-match.html

    OdpowiedzUsuń
  35. Kiedyś używałam podkładu L'oreal matującego i byłam zadowolona, ale teraz mnie do nich nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ładnie się prezentuje opakowanie, jednak produkt nie dla mnie- mam problemy ze świeceniem się...

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak dla mnie, to nic nie przebije True Match. Zakochałam się na amen i już chyba długo nie zastąpię go niczym lepszym.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...