poniedziałek, 25 lutego 2013

rozpieszczona przez Farmonę :)

Cześć, Dziewczyny!

W styczniu mój blog, razem z 18-oma innymi został wybrany do testowania kilku produktów polskiej marki Farmona, którą na pewno każda z Was doskonale zna, chociażby ze słyszenia czy właśnie z naszego blogowego świata. Nie sposób było ich przeoczyć pośród tylu recenzji, jakie przewinęły się przez blogosferę. ;-) Byłam bardzo zadowolona, ponieważ wcześniej nie miałam styczności z tą marką, a ciekawiła mnie od dawna.
Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona wysłało mi i innym Dziewczynom dwie swoje nowości i dwa produkty, które już od jakiegoś czasu dostępne są na naszym rynku. Przesyłka dotarła do mnie w zeszłym tygodniu, nie mogłam się jej doczekać i już zaczynałam się martwić, czy aby na pewno do mnie dotrze. Ale już jest i raczy moje zmysły. :) Jesteście ciekawe, co w niej było? ;-) Zapraszam dalej:

Z serii Sweet Secret otrzymałam dwa produkty, które już od pewnego czasu są dostępne w sprzedaży, mianowicie:

Peeling do mycia ciała o zapachu szarlotki z bitą śmietaną i cynamonem.
Mmmm... brzmi smakowicie? Pachnie jeszcze apetyczniej. ;-)

oraz:

Masło do ciała o zapachu szarlotki z bitą śmietaną i cynamonem. Jeszcze go nie otwierałam, ale podejrzewam, że zapachowo niewiele będzie się różniło od powyższego peelingu, przynajmniej mam taką nadzieję :)
Zapach ten zdecydowanie kusi, a na myśl od razu przychodzi przepyszna szarlotka podana na ciepło z górą bitej śmietany. Akurat od soboty pałaszuję prawdziwą szarlotkę, upieczoną przez Mamę, więc śmiało mogę Wam powiedzieć, że zapachowo jest bardzo podobnie! :) Smakowo radzę nie sprawdzać, mimo wielkiej ochoty na porównania :D

Ku mojej (i podejrzewam reszty Dziewczyn) radości, w przesyłce znalazły się też dwie nowości z serii Sweet Secret, które w najbliższym czasie powinny pojawić się w sprzedaży. (a może już są? ktoś widział?) Były to:

Balsam do ciała o zapachu korzennych pierniczków z lukrem. Mmmm... zapach jest lekko pikantny a zarazem tak słodki, że nie potrafię się od niego oderwać. Dorwałam się do niego natychmiast i od tamtej pory bez przerwy się nim smaruję.
Z zamkniętymi oczyma wiemy, co wąchamy (sprawdzone na każdym członku rodziny! każdy natychmiast zgadł, co wącha! ;) ) Zero sztuczności. Zamykam oczy, widzę i czuję wszystkie rodzinne święta, kiedy to w każdym zakątku domu czułam piękne, korzenne zapachy, które kocham po dziś dzień. Aż nabrałam ochoty na pierniczki, a Wy? :) Myślę, że Farmona powinna żałować, że seria ta nie wyszła przed świętami, bo z ręką na sercu zapewniam, że rozeszłaby się jak ciepłe bułeczki. A właściwie chyba powinnam powiedzieć - ciepłe pierniczki ? ;-)


Kolejną nowością jest scrub do mycia ciała o zapachu muffinek orzechowych z karmelem. Nie wiem, jak pachnie, bo jeszcze go nie otwierałam, ale słowna kompozycja zapachowa i jego design jest równie smakowity. Karmel uwielbiam, więc liczę na to, że ten zapach także mnie uwiedzie.
Pyszności, prawda? ;-) Nie wiem, jak Wy, ale ja znowu zrobiłam się głodna :D (tak, tak, moją dietę trafił szlag ;D ) Żałuję, że nie mam tu teraz wielkiego wora ze słodyczami, bo podejrzewam, że jakbym się do niego dorwała to niewiele by zostało ;-)

Coś Was zaciekawiło, czy raczej nie przemawiają do Was te kompozycje zapachowe? :-) Na co miałybyście największą ochotę? ;) Dla mnie bez wątpienia nr 1 są korzenne pierniczki z lukrem! Nie mogę się od nich opędzić i... nie chcę :D

54 komentarze:

  1. pyszne to mało powiedziane ;) ja również zrobiłam się głodna, dobrze że nie mam w domu nic słodkiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja coś tam miałam, więc dobrze, że szybko czmychnęłam spac ;)

      Usuń
  2. mi dziadygi ciągle farmonę wykupują;/ a to takie pyszności do ciała;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Farmonę lubię ale tych produktów jeszcze nie miałam. Najbardziej skłaniam się do tych szarlotkowych zapachów :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam cała tą "przepyszną" serię, na stałe te kosmetyki zagościły w mojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Peeling o zapachu szarlotki? Nie mogę przypomnieć sobie jak pachnie szarlotka ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. np. jak ciepłe, prażone jabłka :D

      Usuń
  6. Uwielbiam takie korzenne zapachy, więc zarówno szarlotka, jak i pierniki na pewno by mi przypadły do gustu. Inne słodkie zapachy również.. :P Asia, nie kuś tak z rana, jak ja tu z bananem i jogurtem siedzę. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, a ja siedzę bez niczego, więc sobie wyobraź jak mnie to kusi ! :D

      Usuń
  7. Muffinki z karmelem - już się nie mogę doczekać! Dziwię się, że korzenne zapachy nie pojawiły się w sprzedaży przed świętami, byłyby idealne pod choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się dziwię, bo pachną tak świątecznie i smakowicie, że.... ach! ;)

      Usuń
  8. ja wczoraj też robiłam recenzję ich produktów ale o zapachu kawy :) hmmm...ten szarlotkowy raczej nie dla mnie bo ma cynamon...a ja go nie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poważnie? ja uwielbiam zapach cynamonu! :)

      Usuń
  9. och, ten orzechowy scrub kuuuusi!
    nie mogę się doczekać recenzji!

    OdpowiedzUsuń
  10. Muffinki, koniecznie muszę poznać zapach, uwielbiam takie kosmetyki 'łakocie' :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja nie miała jeszcze przyjemności testować tych kosmetyków, jestem ciekawa ich jakości i przede wszystkim tych smacznych zapachów które na pewno od razu chce się zjeść;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, tak, zdecydowanie natychmiast wzrasta apetyt :)

      Usuń
  12. Uwielbiam ten szarlotkowy aromat :)

    OdpowiedzUsuń
  13. szarlotka to mój ulubiony zestaw! najlepsze masło i najlepszy peeling ever!

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniecznie sięgnę po szarlotkowy peeling! A Ty od rana wprawiasz mnie w wielki głód przez te smakowite posty ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Za pysznie ... Szkoda, że nie otwierałaś peelingu :) bo jestem jego ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Szarlotkowy zestaw znam i uwielbiam.
    Ciekawi mnie ten piernikowy balsam ale przede wszystkich chciałabym zobaczyć jak wygląda wnętrze muffinkowego orzeowego cuda :D :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mnie to ciekawi, ale podejrzewam, że będzie jednolite, bez żadnych 'grudek' ;)

      Usuń
  17. same pysznosci!:) slyszalam o Farmonie, ale nie bylo mi dane uzywac ich produktow :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dotychczas też nie ;)

      Usuń
    2. :) czekam na recenzje, a jak tylko bede mogla to sama kupie by sprobowac!

      Usuń
  18. Szarlotki zapach zupełnie nie dla mnie, ale mufinki muszę powąchać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten scrub, juz czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. co to za pyszności?? pierwszy raz o nich słyszę... ale smaka mi narobiłaś.. !

    Czekam na recenzję! uwielbiam nowości :)

    http://o-wiele-piekniejsza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam zestaw szarlotkowy ale.. dla mnie zapach jest za słodki i za kuchenny. Pewnie znajdę kogoś, komu będą pasowały te kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  22. musza pysznie pachniec.. mm :-D

    OdpowiedzUsuń
  23. Strasznie smakowicie muszą pachnieć ;]

    OdpowiedzUsuń
  24. om nom nom... smarowałabym się :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ach same cudności, zapachy muszą być ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  26. Te zapachy muszą być boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szarlotka musi pachnieć nieziemsko!

    OdpowiedzUsuń
  28. szarlotkowy peeling jest super!:D

    OdpowiedzUsuń
  29. już nie mogę sie doczekac swojej paczki (zaszlalam i nazamawilam slodkosci:D)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeszcze nie miałam styczności z tymi produktami, ale mogę przypuszczać, że pierniczki pachną najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kusisz, no kusisz jak nic! Uwielbiam te smakowite kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ooo ten peeling o zapachu szarlotki bardzo kuuusi :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny blog.;3
    Zapraszam na mojego bloga : http://wanka-wana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. oooj, wszystko przepysznie wygląda! :))

    OdpowiedzUsuń
  35. Dobrze, że jest tyle pyszności kosmetycznych, mniej kusi podjadanie słodyczy, kiedy można je sobie chociaż poniuchać. A Ty to dopiero masz dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepadam za takimi smakowitymi produktami do mycia ciała :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...