środa, 27 marca 2013

Gdzie mi tu z tym pryszczem?!! Paszoł won!

Hej ho! :) Dziś zapewne będzie nudnawo, bo nie wszystkich dotyczyć będzie ten problem, ale z pewnością znajdą się wśród moich czytelniczek jak i przypadkowo zaglądających tu osób duszyczki, które będą potrzebowały rady. :)

Nie wiem, czy pamiętacie (pewnie nie), ale ponad rok temu zostałam zaatakowana przez pryszcze :> Nigdy nie miałam problemów skórnych, trądziku, wysypu pryszczy ani żadnych innych negatywnych reakcji skórnych, co jest raczej dziedziczne, bo w mojej rodzinie nie występuje taki problem u prawie nikogo. Ale, ale! Żeby nie było tak różowo, któregoś dnia i mnie to dopadło :> Wielkie, podskórne gule. Bolące, czerwone, widoczne z kilkuset kilometrów (no dobra, drobna przesada ale nie ma szans, by mijający mnie ludzie ich nie zauważyli), jakby tego było jeszcze mało - niektóre ropne. Zaatakowały moją CAŁĄ żuchwę, brodę i wybrane obszary szyi.

Początkowo nie wiedziałam o co chodzi, ale jak nie trudno się domyślić byłam przerażona, bo nigdy wcześniej taka zaraza nie miała u mnie miejsca. Najpierw myślałam, że może to jakiś wyjątkowo paskudny czas przed zbliżającą się miesiączką, bo wtedy zawsze pojawiały mi się z 2-3 krostki, które jednak znikały po 2-4 dniach. Ale nie. To cholerstwo nie dosyć, że wcale nie znikało, nie dawało się wydusić (taaak, wiem, że pryszczy się nie wydusza ale ja to robię - nie wyobrażam sobie chodzić z pryszczem na wierzchu przez 2 tygodnie, kiedy wiem, że mogę go spokojnie wydusić i zniknie już na drugi, trzeci dzień - no ale tutaj podejście możemy mieć inne), bolało, to jeszcze z dnia na dzień pojawiały się nowe. Wyglądało to STRASZNIE. Wamp bez charakteryzacji.

Pytałam Was wtedy o radę, co kupić, co robić, jak się ratować. Dużo osób polecało TriAcneal z Avene, ale jak wyczytałam gdzieś, że po nim przez jakiś czas wyglądamy jeszcze gorzej, zrezygnowałam z tego pomysłu. Myślałam też o kosmetykach marki Cetaphil, ale też odłożyłam ten pomysł na później. Najsilniej zastanawiałam się nad La Roche-Posay Effaclar K lub nad Effaclar Duo - kremem eliminującym zmiany trądzikowe, o podwójnym działaniu. Jak widzicie poniżej, wybrałam opcję numer 4, czyli Effaclar Duo. Do najtańszych nie należał, jak na kupowanie kota w worku, bo za 40 ml zapłaciłam ponad 50 zł, ale jak to mówią - 'tonący brzytwy się chwyta'. No to się chwyciłam. Utonęłam czy wypłynęłam na wierzch?

Opakowanie nie zachwyca, typowo apteczny produkt, który mnie z pewnością by nie skusił, gdybym wcześniej nie naczytała się o nim tysiąca informacji. No ale to apteczne, więc w sumie nie wymagajmy wzorków, zygzaków i podawania drinków. Ważne, że jest wygodne, praktyczne i przede wszystkim higieniczne. Wyciskamy na palec tyle produktu, ile chcemy i dopiero potem nanosimy go na wybrane, zaatakowane wypryskami obszary twarzy, dzięki czemu nie przenosimy na ten 'dziubek' zarazków.

PLUSY:
- przyjemna konsystencja - raczej lejąca się, dlatego tym bardziej radzę wstrząsnąć przed użyciem, bo w przeciwnym wypadku wycieknie Wam woda i tylko odrobinę kremu, a nie o to nam chodzi ;)
- bezzapachowy
- krem szybko się wchłania, nie klei się
- pomaga w walce z niedoskonałościami
- oczyszcza twarz z tych wszystkich wyprysków i zmian o charakterze zapalnym - przy regularnym stosowaniu poznikało mi dosłownie WSZYSTKO, a było tego mnóstwo (cała żuchwa, broda i fragmenty szyi)
- skóra jest wygładzona, kiedy już wszystko nam zniknie
- wg producenta można stosować go pod makijaż, ja nie próbowałam, ale jest lekki, więc powinien się nadać
- nie podrażnia mojej wrażliwej (!) skóry - ale pod warunkiem, że nie nakładacie go na otwarte rany i na mokre obszary twarzy, ale to chyba jasne jak słońce ;)
- nie wysusza skóry, tylko stopniowo zasusza pryszcze, dzięki czemu łatwiej było mi je wydusić bez narobienia sobie dodatkowych szkód - a to różnica. Oczywiście ja aplikuję go punktowo, tylko na miejsca, które tego wymagają a nie na całą twarz. Dodam też, że mam suchą cerę, więc obawiałam się, że po tym kremie ta suchość tylko się wzmoży, ale na szczęście nie :)
- nie powoduje gwałtownego wysypu nowych pryszczy
- stosowany profilaktycznie, nawet po zakończonej kuracji, zapobiega nawrotom niedoskonałości - z obawy przed tym, że to wszystko może zaatakować mnie ponownie, stosowałam go na linię żuchwy i szyję nawet po zakończonej kuracji i niewykluczone, że dzięki temu nie było nawrotu tych wszystkich problemów.
- dosyć miękka tubka, nie sprawia problemu z wydobywaniem produktu
- tubka zakończona 'dziubkiem', co zapewnia nam komfort i higieniczność użytkowania
- niesamowicie wydajny, przy codziennym stosowaniu, a w miarę polepszania się stanu cery przy przynajmniej 4-5krotnym stosowaniu w tygodniu, starczył mi na ponad rok :)
- cena adekwatna do jakości i wydajności
- dobra dostępność, głównie apteki :)

MINUSY:
- brak

MOJA OCENA:
6/6

Należy przy tym pamiętać, że najważniejszy w tego typu kuracjach jest CZAS. Nie możemy (a może raczej dla własnego dobra nie powinnyśmy) wymagać, by po pierwszej, drugiej, czy piątej aplikacji wszystko nam poznikało, bo jeśli nie, to produkt nazwiemy bublem. U mnie to wszystko trwało spokojnie z 4 miesiące, a pełen spokój otrzymałam dopiero po upływie 6 miesięcy regularnego, codziennego, wieczornego stosowania tego kremu. W moim przypadku nie nastąpił jakiś nagły i gwałtowny wysyp nowych niedoskonałości, a podobno tak też może się zdarzyć. :) Można stosować go na noc i/lub na dzień.
Długo nie wiedziałam, co było przyczyną tak gwałtownego pogorszenia stanu mojej cery, ale dziś wiem, że tak urządził mnie podkład z Rimmela o żelowej konsystecji - Match Perfection Gel. Uwielbiałam go, nakładałam codziennie, moja twarz wyglądała po nim pięknie, ale ten nagły wysyp nastąpił w ciągu 3 tygodni od kiedy go używałam. Przestałam i powoooli moja twarz wracała do normy. Czytałam, że nie tylko mnie tak załatwił, więc nie mam wątpliwości, że to był on, nad czym ubolewam.

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z zakupu, wdzięczna Wam i całej blogosferze za polecenie i za pojawienie się tego produktu i nie wyobrażam już sobie bez niego życia. Niedawno po PONAD ROKU (!) codziennego stosowania moje pierwsze opakowanie dosięgnęło dna, ale już uzupełniłam zapasy i kupiłam kolejne opakowanie, profilaktycznie, bo czasami coś mi się na twarzy jeszcze pojawia, natomiast są to bardzo łagodne formy wyprysków i z nimi radzi sobie jeszcze lepiej :) Gorąco polecam. Sądzę, że na pewno pomoże osobom, które tak jak ja nigdy wcześniej nie miały poważnych problemów z trądzikiem, wypryskami, gulami itp. i którym nagle organizm zafundował tak przykre 'niespodzianki'. Osoby, które od wielu lat borykają się z tym problemem mogą nie być z niego zadowolone, ale też nigdy nic nie wiadomo, jeśli macie możliwość to polecam wypróbować. :)

Znacie Effaclar Duo? Może same go stosujecie lub stosowałyście? Co o nim sądzicie? :)

94 komentarze:

  1. Czytając takie recenzje żałuję, że nie postawiłam na DUO zamiast bawić się z TriAcnealem :/
    Cóż, na następnym razem zainwestuję w LRP :)
    Pozdrawiam i zazdroszczę efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ten TriAcneal jak się sprawuje? Nie bardzo?
      Mi naprawdę pomógł i dziś już mam żuchwę jak pupcia niemowlaka (hahaha :) )

      Usuń
  2. dobrze wiedzieć, może kiedyś się przyda :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już wiele dobrego o nim czytałam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja właśnie ostatnio czytam coraz więcej nieprzychylnych opinii a zawsze mnie to irytuje jak ktoś narzeka na coś, co lubię, więc musiałam dołożyć też swoje 10 groszy :D

      Usuń
  4. mam i stosuje od jakiś 2 i pół tygodnia, największe gule już znikają i mam o wiele lepszy ryjek, czekam na resztę efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. czuje się jakbym czytała o sobie, po przygodzie z podkładem Rimmela (jakimś long coś tam mineralnym) nie mogłam dojść do siebie). Podobnie wysypało mnie szczególnie na linii żuchwy, musiałam zmienić przez to prawie całą pielęgnację twarzy ale pomogło. Effaclar Duo kręci się wokół mnie już kilka tygodni i nie wiem czy mam się skusić czy odpuścić. Po Twojej recenzji chyba zaryzykuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli nadal masz takie podskórne paskudztwa a wcześniej tak jak ja nie miałaś problemów z cerą to z całą pewnością i na Ciebie zadziała :)

      Usuń
    2. jeszcze trochę mnie męczą dlatego przy najbliższej okazji muszę się w niego zaopatrzyć :)

      Usuń
    3. polecam :) i koniecznie nakładaj na suchą buźkę, bo jak jest coś mokrego to czasami może zapiec ;)

      Usuń
    4. dobrze wiedzieć, dzięki :)

      Usuń
    5. nie ma sprawy, mam nadzieję, że pomoże:*

      Usuń
  6. Muszę go zakupić, bo raz na rok mnie też lubi coś wyskoczyć ;-) Ogólnie nie mam problemów z pryszczami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie, tylko przed miesiączką hormony i cera mi wariują, ale na szczęście to 2-3 wypryski na miesiąc, więc da się przeżyć. po Effaclar Duo znikają w przeciągu 3-5 dni ;)

      Usuń
  7. Effaclar Duo to mój kolega :D u mnie efekty również super, zdecydowanie mniej niespodzianek wyskakuje na buźce ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ja lubię ludzi, którzy lubią to co ja! no nieeesamowite ;D cieszy mnie to bardzo, że i u Ciebie się sprawdził :)

      Usuń
  8. Lubię te Twoje tytuły:) Ja używałam Effaclaru K i byłam zadowolona, za jakis czas zapewne wypróbuję duo.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam problem tylko z zaskórnikami i też zastanawiam się czy nie zainwestować w DUO :)) /E

    OdpowiedzUsuń
  10. ja wlaśnie szukalam u mnie effaclear K ale nigdze go nie ma, a effaclear duo jest dla mnie za silny bo nie mam az takich problemow z cera. dobrze, ze Tobie pomogl moja droga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nigdy nie miałam a mimo tego, że mam wrażliwą cerę to nie uważam żeby był za silny ;) ale to w sumie lepiej, więc po co ja narzekam ;D też się cieszę :)

      Usuń
  11. Mojego chłopaka też tak nagle wysypało i próbowaliśmy coś na to poradzić różnymi sposobami, ale dopiero skuteczny okazał się Effaclar Duo. Stosuje go już około 6 miesięcy i wszystkie pryszcze mu zniknęły! Twarz ma gładką jak pupcia! Zostało jeszcze trochę przebarwień, ale w końcu i to powinno zniknąć, bo sam Effaclar też przebarienia rozjaśnił. Myślę, że większe efekty było widać właśnie jakoś około 4,5 miesiąca. Ja podjarana działaniem tego kremu, sama zaczęłam go stosować. Nie mam wielkich problemów, ale i tak co chwila mi coś wyskakuje na brodzie czy czole, a ostatnio na policzkach, więc musiałam zareagować. Effaclar stosuję na całą twarz (pomijając okolice oczu) na wieczór. Kurację zaczęłam 19 marca, więc jeszcze sobie trochę poczekam na efekty, ale wiem, że takie będą :) Najbardziej bałam się tego, że przy mojej bardzo suchej skórze, ten produkt mi zrobi z twarzy prawdziwego suchara, ale nie jest źle :) Życzę sobie powodzenia :D a efekty na pewno opiszę na blogu jak przyjdzie czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam suchą cerę a nie zauważyłam, by mnie przesuszał :)

      to bardzo się cieszę, że i Jemu pomógł i nie wątpię, że Tobie też pomoże, zwłaszcza, że masz znacznie łagodniejszą formę tych katuszy, które my przechodziliśmy :-)

      Usuń
  12. musze w końcu go spróbować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem zachwycona i chyba zacznę wyśpiewywac peany na jego cześc :D

      Usuń
  13. No to postanowiłam i ja muszę go nabyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam goręcej niż sobie wyobrażasz:D

      Usuń
  14. Ja mam żel do mycia twarzy z LRP Effaclar, u mnie się sprawdza i na pewno skuszę się na więcej produktów z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie miałam tego kremu, ale byc może w przyszłości go przetestuję. Na razie mam krem DLA i też całkiem nieźle się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiłaś mnie tym kremem, moja cera do idealnych niestety nie należy. Być może go wypróbuję w przyszłości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję,że jeśli się na niego zdecydujesz,sprawdzi się:)

      Usuń
  17. słyszałam o nim już kiedyś, sama chyba nie potrzebuje takie kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jestem w trakcie kuracji :)
    Ciekawa jestem efektów i mam nadzieję, że mi pomoże..

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi on w ogóle nie pomógł :/ ale cieszę się, że u Ciebie się spisał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się cieszę, że u mnie się spisał, ale żałuję, że Tobie nie przypasował :(

      Usuń
  20. U mnie niestety się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie spotkałam się z nim wcześniej :)
    Bardzo ciekawy :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja kupiłam TriAcneal z Avene i nie żałuję, fajny produkt, wydajny, poradził sobie z moimi wypryskami, więc jak tylko skończy mi się to zakupię to cudeńko z La Roche Posay :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mialam probki tego kremu i gdyby nie cena pewnie bym go uzywala i to nie raz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cena do najniższych nie należy ;)

      Usuń
  24. Nie stosowałam, bo nie mam większych problemów z cerą i nie wiem czy ten krem nadaje się na np. takie malutkie zaskórniki? A co do takich guli w okolicach żuchwy i brody, to są to zmiany hormonalne, może zaczęłaś brać pigułki albo zmieniłaś na inne? :) u mnie się w tym momencie one pojawiły i jakoś same przeszły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z małymi poradzi sobie jeszcze lepiej ;) ja to już miałam wyjątkowe 'wulkany' i dał radę. ;) wydaje mi się, że podkład mnie tak załatwił ;)

      Usuń
  25. też go kupiłam niedawno i jak nakładam go na całą twarz to w pierwszych chwilach czuje lekkie pieczenie...chyba zacznę stosować go punktowo, zobaczymy jak wtedy się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, na całą twarz to ja bym się raczej nie odważyła ;) bo mimo, że mnie nie podrażnia, to uważam, że jest silny ;) punktowo koniecznie ;)

      Usuń
  26. Ja używałam go przez ponad pół roku i po jego odstawieniu,wróciło zapychanie porów.Na dermokonsultacji kobieta doradziła mi dla podtrzymania efektów effaclar k,mam nadzieję,że się nie zawiodę;)

    A co do wyciskania pryszczy-jestem tego samego zdania.Jezeli robi się to w sposób możliwie higieniczny to nie jestem przeciwko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też myślałam nad tym K, ale on jest podobno jeszcze silniejszy od tego (nie wiem, takie opinie), więc póki co się wstrzymuję. ;)

      dokładnie. u nas w szkole kosmetycznej też babeczki mówiły, że nie polecają wyduszania, ale jeśli ktoś umie to robic i ma taką potrzebę to proszę bardzo :)

      Usuń
  27. Nie mam takich problemów, ale marka bardzo dobra jakościowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam wcześniej ich produktów;)

      Usuń
  28. u mnie się spisywał i pod makijaż;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Też jestem teraz na effaclar duo ;D niestety mnie zaczyna powoli wysypywać ;/ dobrze że mam wolne na uczelni, przynajmniej nie będę nikgo straszyć ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, to może jednak Ci nie służy?

      Usuń
    2. Czytałam że u niektórych jest wysyp a u innych nie. To ponoć znak że skóra się oczyszcza. Zobaczę. Jeśli za jakiś czas mi nie ustąpi to odstawię.

      Usuń
  30. Effaclar k tez super:) Pieknie opisałaś kurację, brawo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, Kochana :) :* nie wiedziałam, czy nie przesadziłam z ilością, bo tak 'troszkę' długawo wyszło, ale chyba ktoś to jednak czyta! ;)

      Usuń
  31. Mnie też jakiś czas temu wyrąbało po suplemencie, a nigdy trądziku nie miałam. Nie mogłam na siebie patrzeć... bardzo pomógł mi Effaclar, a później dodatkowo kwasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i swój kupuję na DOZ z kartą rabatową Dbam o Siebie za 35 zł ;)

      Usuń
    2. no patrz jak przepłaciłam. OMG :D ja na tą kartę mam alergię bo kiedyś zrobiłam sporo zakupów właśnie oznaczonych tą kartą i przy odbiorze miała babeczka odjąc te normalne ceny i ustalic te z rabatem no i oczywiście mnie oszukała, twierdząc że ich apteka udziału nie bierze, a na stronie było, że bierze :/ specjalnie ją wybrałam i się tułałam do niej kilkanaście km, bo te moje okoliczne faktycznie nie brały udziału. No a babka kasę wzięła pewnie do siebie :/

      Usuń
    3. Trzeba bylo powiedziec, ze w takim razie nie chcesz tych reczy i zglosic france do Dozu ;) U mnie jest tylko jedna apteka z tym programem, na szczescie kolo mojej uczelni, wiec po drodze ;) ostatnio na stronie Doz zniknelo oznaczenie, ze bierze udzial, ale napisalam maila do tej apteki i sie okazalo, ze nadal biora udzial we wszystkich programach, wiec moze to Doz mial balagan i u Ciebie...

      Usuń
  32. No i wiem, na co polować, jak i mi się coś takiego zdarzy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pewnie, zawsze lepiej byc 'zabezpieczonym' i potem wiedziec, czego szukac ;)

      Usuń
  33. też uwielbiam ten kremik <3 Na allegro jest taniej, ok 30 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się przez allegro trochę boję kupowac bo nigdy nie czuję zaufania ;) ale może kiedyś spróbuję :)

      Usuń
  34. Naprawdę świetna recenzja!! Często używam kosmetyków tej firmy ale o tym jeszcze nie słyszałam, muszę się zaczaić na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) cieszę się, że się podoba :)

      Usuń
  35. Brzmi świetnie i super to zrecenzowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :) fajnie, że faktycznie ktoś to czyta :) a już chciałam powywalac połowę, bo myślałam , że za długie ;)

      Usuń
  36. Ja nie mam większych problemów, ale zapamiętam na przyszłość, że to cudo działa :D

    OdpowiedzUsuń
  37. jeśli sama nie uporam się z moją cerą sięgnę właśnie po effaclar duo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam mimo wszystko kciuki żebyś się uporała sama! a jeśli się nie uda to trzymam kciuki żeby Effaclar Duo pomógł :)

      Usuń
  38. zaczęłam kurację TriAcnealem i mi nie pomagał, teraz używam tego i powoli moja cera dochodzi do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, czyli i u Ciebie działa, cieszę się! :)

      Usuń
  39. Dobrze, że udało Ci się zapanować nad paskudztwem i doszłaś do winnego całej sprawy :) Nie używam tego typu kosmetyków - jak się u mnie wróg pojawia to w ruch idzie pasta cynkowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomaga ta pasta? :) ja jeszcze czasem stosowałam Acne Camouflage na te poważniejsze zmiany o charakterze zapalnym i też bardzo pomagał ;)

      Usuń
  40. Odpowiedzi
    1. hip hip hurra:) ale i tak przykro, że potrzebujesz, bo sama dokładnie wiem, jaka to droga przez mękę. :(

      Usuń
  41. Produkt nie dla mnie, bo takich problemów nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. hmmm ja mam taką okrutną kaszkę pod skórą i mnie to niemiłosiernie wkur... rza :/ ale czerwone dziadostwa też się zdarzają .. :(
    Dziękuję za taką świetną recenzję :) Chyba się skuszę kiedyś :)
    Buziaki :******

    OdpowiedzUsuń
  43. Ciekawy ten kosmetyk. :)

    Ja też miewam problemy z trądzikiem i odwiedzam dermatologa - teraz stosuję jakąś maść na receptę...

    Zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  44. ja swój wysyp lekko podleczyłam, ale daleko jeszcze do gładziutkiej cery... chyba się rozejrzę za tym kremem :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...