czwartek, 11 kwietnia 2013

Ulubieniec włosowy ostatnich miesięcy :)

Zawsze miałam długie, błyszczące, gęste i piękne włosy. Wszyscy mi ich zazdrościli, a mnie doprowadzały do szału, bo przy rozpuszczonych włosach strasznie się pociłam i jedyna fryzura, w jakiej dawałam radę chodzić, to warkocz lub kitka. Ale włosy były wspaniałe. Wszystko zmieniło się w gimnazjum, kiedy to wpadłam na genialny pomysł drastycznego odchudzania się i z kompletnego niejedzenia w 2 miesiące schudłam 13 kg. Moje ciało wyglądało bosko, spodnie odstawały mi tak bardzo, że weszłyby w nie ze mną jeszcze przynajmniej 2 osoby. Było super i chciałam głodzić się jeszcze mocniej. Ale jak zawsze coś kosztem czegoś. Włosy zaczęły wypadać mi garściami. Na każdym kroku oblepiały mi bluzki, swetry, całe otoczenie - wszystko i wszyscy było w moich włosach, tylko nie moja głowa. Wystraszyłam się i przystopowałam, ale jak nie trudno się domyślić, włosów już nie odzyskałam. Ich objętość zmniejszyła się o 2/3, stały się suche, matowe, sianowate, nie było dnia, żeby się nie puszyły. I tak męczyłam się z nimi do zeszłego roku, a więc długo.

Głównie dzięki blogowi i testom poznałam tysiące różnych, nowych produktów. Jedne działały na moje włosy lepiej, inne gorzej, jeszcze inne z kolei nie działały na nie ani dobrze, ani źle. Na dzień dzisiejszy mam kilka swoich ulubieńców, po których widzę ogromną poprawę stanu moich włosów i jeśli chcecie, to chętnie Wam o nich napiszę zbiorczą notkę, bo to prawdziwe perełki :)
Na jedną z takich perełek skusiłam się zupełnie przypadkowo. Zawsze widziałam Wasze wielkie posty o zakupach na Biochemii Urody. Nie wiem, dlaczego, ale strasznie irytował mnie ten sklep (może przez te brzydkie opakowania?) i obiecałam sobie, że nigdy nic tam nie kupię. No ale baba to stworzenie lekko nieobliczalne, więc któregoś dnia i ja skusiłam się na zakupy u nich. Kupiłam dwie sztuki 100% olejku kokosowego, o którym sporo się wcześniej naczytałam :)

Za 50 ml buteleczkę zapłacimy 10,50 zł. Ja kupiłam dwie sztuki, a więc zapłaciłam 2 razy tyle ;) Olejek powinien być trzymany w ciemnym i chłodnym pomieszczeniu (wówczas jest w stanie stałym i żadna siła go nie ruszy), ale ja niekoniecznie się do tego stosowałam i stał po prostu w łazience (dlatego częściej był w stanie płynnym), co pod koniec chyba już źle na niego wpłynęło, bo pachniał - przepraszam, ale tak było - jak rzygowiny. Ale to było po bardzo długim czasie i nie miało wpływu na jego działanie. Żałuję troszkę, że nie zrobiłam zdjęcia olejku w stanie stałym, ale pewnie doskonale wiecie, jak taki olej wygląda, więc damy radę :)


PLUSY:
- wygodna butelka, możemy sięgnąć do każdego zakamarka i wydobyć produkt do końca - chociaż nie miałabym nic przeciwko, gdyby była ciut szersza, bo osoby z dużymi dłońmi mogłyby mieć pod koniec lekki problem ;)
- szalenie wydajny produkt - używałam tej pierwszej butelki spokojnie z pół roku :O a wierzcie mi, że sobie olejku nie oszczędzałam (jestem z tych osób, które niektóre produkty mimowolnie nakładają zawsze w za dużej ilości)
- śmiesznie niska cena w stosunku do wydajności - 10 zł na pół roku to jest coś ^^
- jeśli olejek jest w stanie stałym, wystarczy go dosłownie na minutkę wstawić do umywalki z ciepłą wodą i momentalnie staje się gotowy do użytku, a konsystencja staje się płynna :)
- szeroki wybór zastosowania kosmetyku - do skóry (zwłaszcza suchej, łuszczącej się, czyli takiej jak moja), do całej długości włosów lub tylko do końcówek (olejek), do paznokci, skórek, jako dodatek do innych kosmetyków, kremów, balsamów itp. Zastosowań jest miliony :)
- bardzo ładny, kokosowy zapach, ale wiem, że nie wszystkim może przypaść do gustu, bo nie jest w ogóle słodki, mimo to go lubię :)
- wspaniale nabłyszcza i wygładza włosy, stają się niezwykle delikatne, nie puszą się i wyglądają na zdrowe :)
- świetnie nawilża suchą skórę
- produkt w 100% naturalny

MINUSY:
- brak

6/6

Nie będę ukrywała, że ja głównie stosuję go do włosów, ale na twarz także. Jeśli chodzi o włosy - nieraz nakładam go przed kąpielą, ale częściej (no dobra, zawsze) wgniatam niewielką ilość w mokre, umyte już włosy. Wówczas po ich wyschnięciu nie mam problemów z puszeniem się, ładniej się układają, są miękkie, delikatne no i przede wszystkim loczki zdrowo wyglądają. :) Na końcówki ma również zbawienny wpływ, znacznie wolniej się rozdwajają, a nie pamiętam już kiedy ostatnio je podcinałam, chyba jak szłam na studia :) Trzeba jednak uważać, aby nie dać go po kąpieli za dużo, bo wtedy włosy będą wyglądały prawdopodobnie na bardziej tłuste, niż przed samym myciem ;) Zdarzyło mi się tak kilka razy, bo tak jak wcześniej wspomniałam, uwielbiam nakładać niektóre kosmetyki aż do przesady, bo zawsze mam wrażenie, że nałożyłam za mało :D a potem straszę. Toteż metodą prób i błędów doszłam do odpowiedniej wprawy :) I mimo, że nadal za każdym razem mam ochotę zaaplikować włosom więcej tego olejku, to hamuję się, ale dzięki temu cieszę się cudnymi efektami. :)

Kocham go i niebawem zrobię kolejne zapasy, ale zastanawiałam się właśnie nad zakupem kilku innych produktów. Nie wiem tylko, co byście mi z tej strony poleciły dla skóry suchej, wrażliwej, naczyniowej? I może znacie jeszcze jakiś fantastyczny produkt do włosów z Biochemii Urody? :) Będę wdzięczna za podesłanie linków do Waszych biochemio-urodowych hitów! :)

Co myślicie o tym olejku? Zagościł kiedyś u Was? Ciekawa jestem Waszych opinii o nim i może jeszcze jakichś ciekawych jego zastosowań? :)

62 komentarze:

  1. nie znam tych kosmetyków niestety
    ale ten olejek mnie kusi bardzo,cena tez bardzo dobra w stosunku do wydajności
    przejrzałam ich stronkę i bym się na peeling gruboziarnisty do ciała pokusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie sporo kusi, m.in. hydrolaty ale zastanawiam się, czy faktycznie by mi coś dały i który byłby dla mnie najlepszy. no i nie wiem :)

      Usuń
    2. najlepiej wszystko kupić :D

      Usuń
    3. hahaha :D też racja! ;D przedtem tylko kogoś przydałoby się okraśc z grubego portfela ;D

      Usuń
  2. Lubię olejek kokosowy a i owszem. Ze strony BU zamawiam zawsze wszelkiego rodzaju żele hialuronowe (jestem od nich uzależniona) oraz serum Lemon Eko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak się sprawdzają te żele? który polecasz?:)

      Usuń
    2. czysty 1% oraz wersja z alantoiną i pantenolem. Elegancko nawilżają a ten drugi dodatkowo daje cudowne ukojenie :)

      Usuń
    3. koniecznie się rozejrzę!:)

      Usuń
  3. Aj, moje włosy lubią olej kokosowy :) No i 10zł za pół roku używania - genialna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, aż pokuszę się o więcej ;)

      Usuń
  4. mam dwa oleje kokosowe
    jeden z KTC, którego chyba nigdy nie skończę...
    jest bezzapachowy, czyli rafinowany?
    mam też inny, od cioci w prezencie z wycieczki do Tajlandii, ale jeszcze go nie otworzyłam :)
    może będzie lepszy :P

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie olej kokosowy na włosy się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a na skórę? :) słyszałam też, że można kulinarnie je wykorzystywac ale nie próbowałam :D

      Usuń
  6. działanie i skład faktycznie muszą zachwycać. jednak produkt nie dla mnie; nie zniosłabym zapachu kokosa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest właśnie ten szkopuł, że przez zapach nie wszystkim będzie odpowiadał :) ja kocham taki ciepły, słodki zapach kokosa, więc początkowo kiedy poczułam ten, taki surowy, niesłodki, pomyślałam, że też go nie zniosę, ale chyba się już przyzwyczaiłam i teraz mi się podoba :)

      Usuń
  7. muszę w końcu zaopatrzyć się w olej kokosowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O kurczę, takie cudo, za tak niedużą cenę? No to faktycznie zasługuje na miano ulubieńca! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cały czas myślę nad olejem kokosowym lub arganowym, no i w końcu mogłabym przestać myśleć, a zacząć działać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. arganowy mam z organique ale coś szału nie robi :(

      Usuń
  10. Od dawna mam na niego ochotę ale nie wiem co sobie domówić od nich. Na pewno puder bambusowy, peeling enzymatyczny, może mgiełkę do włosów (cośtam.. malinowa chyba ;)).

    Ja tam ich nie lubiłam nigdy ze względu na nieciekawą stronę i może też, jak Ty, opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, na mgiełkę to może i ja bym się jakąś zaopatrzyła, bo uwielbiam traktowac moje włosy tego typu specyfikami :)

      dokładnie tak jak mówisz - strona jest okropna, nie mogę się tam odnaleźc, taka jakaś sucha, bez klimatu, nic mi się tam nie podoba. Opakowania wcale nie zachęcają (ze mnie to taka typowa sroka-wzrokowiec ;) ) Jedyny plus taki, że produkty mają genialne :)

      Usuń
  11. U mnie kokos szału nie robi, ale fajnie, że Ci służy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, służy, służy - i to jak :) nawet na jego korzyśc odstawiłam Vatikę - niegdyś mojego ulubieńca ;)

      Usuń
  12. u mnie niestety puszy włosy ;/ ale jako nawilżacz do ciała sprawdza się super :)
    ps. ciągle nie widzę zdjęć na żadnych blogach :( /E

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj :( czemu? może coś w opcjach odznaczyłaś?

      Usuń
  13. Ja używam oleju kokosowego od KTC i jestem zadowolona ;) Duże opakowanie, cena niska, włosy są po nim mięciutkie :) A z biochemii mam natomiast olej arganowy i ten to dopiero śmierdzi :D

    OdpowiedzUsuń
  14. także używałam swego czasu oleju kokosowego ale vaitka :) nie był zły :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Po takiej notce to naprawdę mam na niego chęć.
    Do tego chętnie przeczytam notkę o Twoich perełkach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mam olejek kokosowy do włosów! A właściwie "kokosową terapię do włosów" od Orientany. Pachnie niczym Rafaello :>
    Powiem szczerze, że włosy rzeczywiście ładnie po nim wyglądają, ale mam wrażenie, że strasznie je plącze i są takie jakby przesuszone...nie wiem jak to inaczej nazwać-bo są bardzo błyszczące i miękkie, ale wyglądają zupełnie inaczej niż po innych olejkach, które stosuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miękkie i przesuszone? :P to chyba faktycznie coś z nim nie tak :D jedyny plus to za zapach :)

      Usuń
  17. Jak skończę inne specyfiki do włosów, to na pewno kupię sobie porządny olejek kokosowy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. muszę kupić taki olejek, jestem ciekawa jak zadziała na moje włosy

    OdpowiedzUsuń
  19. Z BU posiadam tylko puder bambusowy i bezzapachowy olejek myjący. Tak jak do pierwszego z wymienionych produktów staram się jeszcze przekonywać, tak z drugim nie mam problemu z określeniem go jago swojego osobistego kosmetycznego hitu. ;) Z tą różnicą że jestem posiadaczką skóry mieszanej (miejscami tylko przesuszonej), jednak na całą jej powierzchnię olejek zadziałał jak należy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam swój olej z ktc i bardzo go lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Same dobre rzeczy słyszałam o olejku kokosowym :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja swój olejek kokosowy kupiłam na stronie ZSK, też byłam bardzo zadowolona. Fajnie wygładzał włosy.. teraz żałuję, że kupiłam takie małe opakowanie. Zastanowię się kiedyś nad zamówieniem z BU. ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nic nie zmawaiałm z Biechemii Urody, ale zainteresowałaś mnie tym olejkiem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam olej kokosowy, działa rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  25. no to teraz tajemnica - tez bardzo długo zwlekałam zakupami na BU :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja bardzo lubię olejek kokosowy wcierać w ciało po opalaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czytałam, ze wysoko porowate włosy nie lubią olejku kokosowego... Takze ciągle się zastanawiam ^^ Teraz kupiłam sobie olejek migdałowy, a na wilgotne włosy nakładam olejek arganowy od AVON ^^

    OdpowiedzUsuń
  28. osobiście jestem fanką oleju macadamia :O

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie kokos odpada bo robi mi siano na głowie. Mam wysokoporwate włosy ;/

    OdpowiedzUsuń
  30. Szczerze i bez bicia wyznaję, że pierwszy raz widzę ten olej.

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam go,ale u mnie cudów nie zrobił.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...