wtorek, 23 kwietnia 2013

Wczorajsza kradzież, cz.2

Melduję, że moja interwencja dotycząca wczorajszej kradzieży moich zdjęć przez jednego z allegrowiczów (link do notki TUTAJ), zakończona została sukcesem, chociaż poziom rozmowy był zaskakujący.

Dowiedziałam się, że jak się kopiuje coś z google, to 'nie jest to kradzież' i że 'z google można', a kwestia pomniejszenia przez tego pana moich zdjęć i rozmazania na nich moich znaków wodnych jakby nagle przestała być istotnym problemem, odniosłam wręcz wrażenie, że w ogóle dla drugiej strony nie była problemem, z którym należałoby coś zrobić, także... :)

ręce opadają, świat oszalał :)
źródło zdjęcia

Prosiłyście, żeby Wam dać znać co i jak, więc proszę :) Najważniejsze, że się udało, więc teraz pozostaje mi jedynie obserwować tego 'PANA', jak również śledzić od czasu do czasu pozostałe aukcje. No i tępić takich 'LUDZI'.

53 komentarze:

  1. Oj wiele widziałam zdjęć kradzionych z blogów..to jest szczyt..

    OdpowiedzUsuń
  2. genialny gość ;-) mam nadzieję, że przynajmniej w końcu zrozumiał o co Ci chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wątpię, bo sama rozmowa stanęła na tym, że nic nie usunie i spotkamy się w sądzie. Dlatego sama jestem zaskoczona, że usunął :D

      Usuń
  3. współczuje rozmowy z takim osobnikiem;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby to była pierwsza i ostatnia, bo najchętniej udusiłabym gołymi rękami takich złodziei!

      Usuń
  4. Brak słów... :D
    A zdjęcie mówi wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  5. większosc tak ma ;) kocham świat i ludzi :))))))))))) i ironię

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze, że się udało, ale ile człowiek nerwów zjadł to Twoje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! i to przez kogoś TAKIEGO.

      Usuń
  7. Świetnie że Ci się udało, bardzo się cieszę :) I co z tego, że z googl'a? Ja nawet jak coś z googl'a ściągam i wklejam to podpisuję źródło jako grafiki google, a i tak drżę z obawy, że naruszyłam prawo. Inna sprawa, że zazwyczaj dotyczy to zdjęć promocyjnych, gdybym chciała zdjęcia od konkretnej blogerki to albo podpisałabym dokładnie źródło, albo napisała maila z prośbą o zgodę na wykorzystanie zdjęć. Niemniej jednak fajnie, że udało Ci się pozytywnie rozwiązać sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, Kochana :* no właśnie kompletnie nie rozumiem logiki tego gościa, dla mnie to niepojęte i generalnie w głębokim i ciemnym miejscu mam to skąd się coś kopiuje - dla mnie ważne jest to, żeby nigdy tego nie robic bez pozwolenia! Kilka razy coś ode mnie 'pożyczano' ale zawsze dziewczyny do mnie pisały i informowały i to jest ok.

      Usuń
    2. I o to właśnie chodzi, po prostu zapytać, to takie proste :) A Pan poszedł po najmniejszej linii oporu niestety. Zapytać o zgodę nie boli, ale widać liczyło się, żeby sprzedać, a że komuś napsuł troche zdrowia to taki bonus, w końcu odrobina adrenaliny jeszcze podobno nikomu nie zaszkodziła. Czasami to ręce opadają... Dobrze, że masz już to za sobą :)

      Usuń
  8. ufff to całe szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się jeszcze nie cieszę, bo gościu podejrzany i strasznie sarkastyczny w rozmowie.

      Usuń
  9. teraz wszystkie powinnyśmy go zaspamować ;/ frajer!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawiałam się właśnie czy nie podac publicznie linka do aukcji.

      Usuń
  10. Masakra jakaś.. ręce opadają, ale dobrze, że się tak to skończyło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zobaczymy, kiedy znowu to 'pożyczy':P

      Usuń
  11. A jak wogóle udało Ci się natrafić na te zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
  12. I tak, że jakoś doszliście do porozumienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooj, nieeee, nie doszliśmy w ogóle. ironia, sarkazm i zakłamanie to główne wrażenia po tej rozmowie i skończyło się na tym, że on nie zamierza nic usuwac i zobaczymy się w sądzie, dlatego w tym większym jestem szoku, że jednak usunął. (podejrzewam, że na krótko)

      Usuń
  13. Z google można?? A to ciekawe ;P Prawnikiem nie jestem ale trochę interesuje się prawem i miałam na uczelni prawo autorskie, z tego co wiem to k r a d z i e ż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też to wiem, ale każda głupia wypowiedź dobra byle tylko wmówic poszkodowanemu (mi), że praca, którą się zabrało, zamazało znaki wodne i pomniejszyło samo zdjęcie nie była kradzieżą, kiedy oczywiste jest to, że BYŁA ;-)

      Usuń
  14. nie wypowiem się, bo puszczę wiązankę.. :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Brak slow po prostu :/ludzie potrafia byc bezczelni !!

    OdpowiedzUsuń
  16. No z gogle można brać zdjęcia o ile podpiszesz kto jest autorem ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ło matulu... no to gratuluję panu wątpliwej inteligencji -.-

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze, że się udało namierzyć i podjąć dialog z tym Panem ;)
    Co nie znaczy, że nasza czujność musi być ogromna ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. omg :/ ja rozumiem wzięcie zdjęcia z google.pl ale go nie przerabiać !! toż to zwykły oszust i złodziej :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Zastanawiam się skąd biorą się tacy ludzie. Żałosne. Naprawdę.
    Dobrze, że wszystko dobrze się zakończyło!

    OdpowiedzUsuń
  21. Eh, niektórzy nie myślą.. "Nieznajomość prawa szkodzi"

    OdpowiedzUsuń
  22. ja to skomentuję tak: idiots everywhere. a ten obrazek idealnie obrazuje to jak się poczułam, po przeczytaniu tych mądrości tego pana. pogratulować po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  23. cieszę się, że cała akcja zakończyła się sukces, jednak to, co ten ktoś miał Ci do powiedzenia jest po prostu śmiechu warte... czy ten ktoś ma w ogóle jakiś mózg?

    OdpowiedzUsuń
  24. Co za kołek z tego allegrowicza :o
    Ciesze się, że już po wszystkim ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Brak jakiejkolwiek wiedzy u ludzi jest przygnębiający.. szczególnie jeżeli osoby te zajmują się na co dzień sprawami, o których nie mają pojęcia szczególnie w kwestiach teoretyczno-prawnych.

    Kochana, zgłosiłaś to też do allegro czy tylko autorowi aukcji?

    OdpowiedzUsuń
  26. dobrze, tępić robactwo! :D
    ja ostatnio doszłam do wniosku, że nawet jeśli ktoś chciałby ukraść moje zdjęcia, uszłoby mu to na sucho...gdyż zapewne nawet nie wiedziałąbym, że to zrobił. nie chadzam często na allegro, bo za bardzo kusi.

    OdpowiedzUsuń
  27. Z tym google, to nie do końca tak jest. Owszem, można zaczerpnąć zdjęcia z google, ale:
    - jeśli zdjęcie pochodzi z innej strony komercyjnej (np. wizaz czy sklepy internetowe) - należy zawsze podać źródło pochodzenia zdjęcia
    - jeśli zdjęcie pochodzi z prywatnych zasobów i znane jest źródło (a w przypadku blogów tak jest, bo google zawsze podaje źródło) to należy je podać pod zdjęciem
    - w przypadku wykorzystania komercyjnego (a w przypadku sprzedaży na allegro tak jest) - należy zapytać autora o pozwolenie na wykorzystanie zdjęcia.
    Ja kiedyś pobierałam zdjęcia z wizażu, ale zawsze podawałam źródło, skąd zdjęcie zostało pobrane.

    OdpowiedzUsuń
  28. "to nie jest kradzież" i "z google można" łaaahaha dobre to było...
    Najgorsze że wiele ludzi tak uważa!

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo dużo ludzi żyje w nieświadomości... no cóż...

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale z Googla też nie można, bo co jak, co, ale zdjęcia blogów też są na google

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten obrazek mówi wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ważne że zakończone sukcesem, chociaż szkoda że ta osoba nie widzi swojej winy;/

    OdpowiedzUsuń
  33. ot wymyślił sobie wymówkę, ciekawe kto mu takich głupot naopowiadał

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie no, zabójcza wymówka. Obrazek świetnie nadaje się do tej sytuacji :/

    OdpowiedzUsuń
  35. mnie ludzie na allegro tak osłabiają, że czasem żałuję, że korzystam z tego portalu..

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...