czwartek, 2 maja 2013

A może tak miodu lub kwiatów?

Czasami zastanawiam się, czy aby na pewno jestem kobietą, bo chyba jako jedyna z mojego otoczenia należę do osób, które stanowczo nie lubią kwiatów. Ba! Ja się na nich nawet nie znam. Chyba jedyne, co potrafię rozróżnić i znieść to róże, tulipany, storczyki i konwalie. Cała reszta zupełnie mnie nie rusza, a wręcz odstrasza i zniechęca - pewnie dlatego nie znajdziecie u mnie ani kwiatowych perfum, ani kosmetyków o typowo kwiatowych woniach. Nie żebym nad tym jakoś strasznie ubolewała, bynajmniej. Słysząc o tym, że w nowościach wosków Yankee Candle z letniej serii Q2 ma pojawić się zapach kwiatowy - Honey Blossom, poczułam lekkie mrowienie ciekawości, ale serce nie zabiło mi szybciej, jak na przykład na widok Summer Scoop. <3 Mimo wszystko do mnie dotarł i w zasadzie sama nie bardzo wiem, co o nim myśleć.

Warto dodać, że nienawidzę też zapachu miodu w kosmetykach, świecach, maściach - no w czymkolwiek. Po prostu unikam go jak ognia. Jeśli dodamy do tego połączenie kwiatowe, sprawa robi się podejrzana, z początku natychmiast odrzucająca mnie na setki kilometrów, ale im dalej ją odrzucam, tym mocniej moja ciekawość rośnie. (tak, tak, to właśnie ja)

Jestem lekko zdezorientowana, bowiem - mimo że bardzo bym chciała (z zasady i z mojej wieloletniej niechęci do tych nut) - nie mogę powiedzieć, że jest to brzydki zapach. Intryguje, ma w sobie kilka ciekawych nut zapachowych, a obecność kwiatów i miodu zdaje się chwilowo nie być czynnikiem tak bardzo odpychającym, jak z początku w moich wyobrażeniach. Producent zapewnia, że to zapach: miodu, frezji, piżma, kwiatowego nektaru i zapachu drewna. Takie suche opisy czasami mieszają mi w głowie, ponieważ ja zawsze wyczuwam w tych nutach coś jeszcze. Bez wątpienia miód jest tu najbardziej wyczuwalny i bardzo słodki, przez co nadaje temu woskowi dużo słodyczy, która również dodatkowo tworzy w moim nosie i głowie wizje waniliowego aromatu, którego tu, naturalnie, nie ma. (czy ktoś jeszcze go czuje?). Wyczuwam też kwiaty, ale pojęcia nie mam czy tak pachną frezje (ani nawet jak wyglądają - jak przystało na osobę zupełnie obojętną w tym temacie :D ), toteż załóżmy, że to po prostu jakieś względnie pachnące kwiaty z bujnej, letniej łąki. Poza tym czuję piżmo, które uwielbiam i coś nieco męskiego... Najdziwniejsze jest jednak to, że wyczuwam tutaj też coś a'la guma balonowa, z czym nie spotkałam się w opisach u innych dziewczyn. Czy jestem dziwna, czy mam po prostu 'lepszy' nos? :D

Mówiłyście, że lubicie historyjki, więc zobaczymy, co się wymyśli - jak zwykle spontan :)

Jesteś małą, uroczą dziewczynką z dwiema niesfornymi kitkami na czubku głowy. Niecierpliwie spoglądasz na wolno płynące wskazówki zegara i pełna emocji czekasz na kolejny odcinek Twojej ulubionej bajki - Kubusia Puchatka i jego przyjaciół. Oglądasz ją codziennie z wypiekami na twarzy, dzielnie kibicując Kubusiowi i trzymając mocno swoje zaciśnięte pulchne piąstki - byle tylko mu się udało szczęśliwie zakończyć każdą nową przygodę! Wskazówki zegara wybijają 19:00, bajki czas start! W dzisiejszym odcinku u Kubusia jest słoneczne, piękne lato. Razem z przyjaciółmi wybierają się na łąkę - każdy w innym celu. Ukochany Kubuś ma oczywiście nadzieję znaleźć mnóstwo miodu, co szczęśliwym trafem wcale nie okazuje się być niemożliwym do spełnienia. Maszerując dzielnie przez łąki pełne kwiatów, słodyczy, brzęku pracujących pszczół i motyli, dociera do miejsca pełnego słodkiego, pachnącego, lejącego się miodu. Z nieukrywaną radością zabiera się za jego spożycie, a Ty z wypiekami na twarzy i radością w serduszku chrupiesz przed telewizorem swoje ulubione waniliowe ciasteczka, sięgając następnie po przepyszną gumę balonową, z którą nigdy się nie rozstajesz. W ten sposób solidaryzujesz się z kochanym Kubusiem! Oboje jesteście teraz szczęśliwi, najedzeni i odprężeni. Nieco pulchniejszy i ubrudzony już słodkim miodem Kubuś Puchatek, podąża do swojego przyjaciela - pana Sowy, mieszkającego w przytulnym domku na drzewie. Podobno u pana Sowy zawsze pachnie drewnem i tajemniczym piżmem, co wydaje Ci się być ciekawą kompozycją i chętnie spytałabyś mamę, czy kiedyś bardziej przybliży Ci ten zapach... Tymczasem chyba nadarzy się ku temu idealna okazja, ponieważ zegar wskazuje już 19:30, bajka się kończy, a Ty z niecierpliwością oczekujesz już kolejnego odcinka i nowych przygód Twojego Kubusia Puchatka...:)



Cena: 6 zł
Dostępność: www.chocobath.pl, [klik]
Czy kupiłabym ponownie? Nie wiem


Stopień intensywności określiłabym jako bardzo mocny, który po dłuższym czasie może być dla wrażliwców lekko męczący, (nie mylić z duszącym, bo w tym przypadku to nie to samo!), natomiast mimo to nie powoduje migreny. :) Bez wątpienia jego największym atutem jest to, że czuć go dosłownie w CAŁYM mieszkaniu, co niekoniecznie spotkało mnie w pozostałych woskach, które paliłam. One docierały tylko do części mieszkania, Honey Blossom czuję wszędzie. :) Ocena: 5/6. Zapach jest bardzo ciekawy, podejrzewam, że spodobałby się osobom, które tak jak ja nie lubią kwiatów, ale nadal obstaję przy tym, że najbardziej trafiają do mnie owocowe woski od Yankee Candle;) Tak czy siak, Honey Blossom jest bez wątpienia zapachem ciepłym i typowo kobiecym :)

Ciekawa jestem jak Wy odbieracie ten zapach? Co o nim sądzicie? ;-)

50 komentarzy:

  1. o to ja przeciwnie, uwielbiam zapach kwiatów, aczkolwiek ich nie rozróżniam też, uwielbiam zapach miodu, wanilii.. :) i najlepiej jak są słodkie ale nie mdłe wiadomo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie, ten z pewnością nie jest mdły :) jest naprawdę ciekawy, skoro z miejsca go nie wyrzuciłam, bo ja naprawdę nie zniosę zapachu miodu&kwiatów na dłuższą metę, a tutaj nawet sprawia mi to przyjemnosc. :D

      Usuń
  2. W sumie ja się nie mogę wypowiedzieć nic a nic na temat wosków, nie miałam przyjemności.
    Zapach miodu w kosmetykach lubię, ale w domu - niekoniecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie jakieś zamów - przepadniesz! ja bym zaczęła od owocowych, jeśli lubisz ;D

      Usuń
  3. nie lubię kwiatowych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie, a ten mimo wszystko przykuwa uwagę :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. a lubisz w ogóle takie klimaty? ;)

      Usuń
  5. akurat wczoraj sobie kupiłam ten zapach i jestem nim mega zauroczona, jak dla mnie to bardzo fajne połączenie i lubię tą słodycz czuć w całym mieszkaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jeszcze nie miałam żadnych wosków z Yankee Candle:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nadrabiaj ten potężny błąd! :P

      Usuń
  7. muszę się w końcu skusić na te wysławione woski ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. tego zapachu jeszcze nie znam, ale z chęcią zakupię :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Na każdym blogu huczy o tych woskach. Może się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie próbowałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu zaprzyjaźnić się z YC, kuszą kompozycjami zapachowymi okrutnie, ale ja na razie jestem na nie oporna, ale coś czuję, że już niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewniam, że niedługo pękniesz :D ja się zapierałam rękami i nogami, a wpadłam jak śliwka w kompot :D i dobrze mi :D

      Usuń
  12. Wosk ten czeka na wypróbowanie w mojej kolekcji ;-) Jestem ciekawa czy podobnie zinterpretuje zapach jak Ty :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. mój ulubiony zapach z całej kolekcji Q2, większość jara się lodzikiem lub piankami a ja wolę kwiatki haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jarać się lodzikiem, haha :D no wiesz?! :D

      Usuń
  14. ciekawa jestem tych wosków, jeszcze nigdy ich nie miałam, a prezentują się przyzwoicie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kosmetasiu nie wiedziałam, ze nie lubisz kwiaciuszków i miodu :) Ja wielbię, jedyne czego nie lubię to chyba aromatu kurkumy, i to jak kiedy jest " podana ", bo w BS jest żel Pomarańcza i Kurkuma, który mnie zachwyca, i pachnie świetnie, lekko, subtelnie...
    Na wosk nie mam ochoty, mi zachlapał cały kominek, nie mogłam się doszorować, ale świece chętnie poznam ;)
    Miłego weekendu ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, jak to zachlapał Ci cały kominek? :O Jak to zrobiłaś? u mnie woski odchodzą bez problemu (polecam włożyc kominek do zamrażalki na kilka minut) i nic nie jest brudne, myję kominek też bez problemu. Może to wina kominka? Albo nie wiem - dolewałaś wody czy coś?
      strzelę gafę, ale pojęcia nie mam jak pachnie kurkuma :)

      no niestety, jestem antykobieca i nie lubię kwiatów. ;)

      Usuń
  16. Ja dziś nakupowałam trochę wosków, niestety Honey Blossom już nie zastałam, ale udało mi się wyczaić sampler pinneaple cilantro i wosk fireside treats (skusiłaś mnie tym karmelem, ty niedobra!) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha, och jak mi przykro, że Cię skusiłam! :D jestem niedobra i biczuję się aż skonam <3 a tak poważnie to cieszę się, że mi się udało i jestem mega ciekawa co Ty w nim wyczujesz i czy też Ci się spodoba! :) A Honey na pewno jeszcze wyczaisz przy nowych dostawach, a chocobath.pl wciąż je ma w sklepie albo na allegro :)

      Usuń
    2. Ja byłam w stacjonarnym sklepie Świata Zapachów, bo strasznie mi szkoda kasy za przesyłkę (w końcu za te 12-13 zł mogę kupić aż 2 woski!) i tam niestety już nie mieli ani summer scoop ani honey blossom w wersji woskowej tudzież samplerowej :<

      Usuń
  17. ciekawe czy mi by się podobał :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nienawidzę zapachu miodu, więc dla mnie odpada ;c

    pozdrawiam,
    mebeautyandyou.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. chyba się skuszę :)
    dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam nigdy wosku. Musze kiedys sprawdzić je sama ale na pewno o innym zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. no zaciekawiłas mnie tym produktem.......musze sie temu lepiej przyjżeć :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Aż żałuję, że gdy wczoraj robiłam zamówienie, nie wrzuciłam go do koszyka! :|

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolor ma przepiękny, ale szkoda, że nie do końca Ci odpowiada. Niemniej jednak zazdroszczę Ci tych wszystkich Yankee Candle! :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...