środa, 15 maja 2013

Kolorowe maleństwa od Aromatelli ;)

W zeszłym tygodniu zobaczyłam, że na Aromatelli pojawiły się nowości w postaci małych, kolorowych i soczyście pachnących wosków Little Hotties marki Bomb Cosmetics.
Zachęcona poleceniami właścicieli sklepu, byłam ich bardzo ciekawa, w końcu woskowa mania od jakiegoś czasu u mnie trwa ;) Wczoraj listonosz dostarczył je do mojego domu i powiem Wam, że wszystko u mnie nimi pachnie! :)


Jak nietrudno dostrzec - jest różnokolorowo, różnokształtnie - od kółeczek, przez trójkąty, po urocze, małe gwiazdki, a to wszystko otulone mocnym, intensywnym aromatem. Niesamowicie cieszą i 'sycą' oczy :)
 

Ich fenomenem ma być to, że możemy kupić wszystkie 42 rodzaje wosków (a może i ponad 42?) i mieszać je ze sobą w kominku w nieskończoność, tworząc własne, niespotykane dotąd kombinacje zapachowe - do kominka możecie włożyć 1, 2, 4, a nawet 6 tych maleńkich wosków - wszystko zależy od Waszej fantazji i zmysłu łączenia 'smaków'.
Jeśli jednak boimy się, że coś 'zepsujemy', warto skorzystać z tzw. 'menu' (dostępnego TUTAJ w zakładce Pliki do pobrania pod obrazkiem) - bowiem każda kombinacja może być słodka, owocowa, kwiatowa, świeża, jadalna (dla smakoszy), może 'wyrażać' styl życia, a nawet być sezonową kombinacją zapachową - słowem - wszystko dla wszystkich.

Ja, z racji mojego zamiłowania do słodyczy (nie jem, to chociaż sobie powącham :D ), wybrałam jak zwykle zapachy słodkie, soczyste i orzeźwiające :) Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne, ale zobaczymy, jak spiszą się w trakcie palenia ;)


1. Zapach ciasta z czereśniami uzyskamy dzięki woskom: wiśniowe pocałunki + herbatniczki + trufla z białej czekolady


2. Zapach cytrusowego sztormu uzyskamy dzięki woskom: grejpfrut + cytryna + limetka + cytrusowa zamieć


3. Zapach smoothie z owoców tropikalnych uzyskamy dzięki woskom: marakuja + tropikalne piaski + truskawka


4. Zapach bomby multiwitaminowej uzyskamy dzięki woskom: marakuja + jabłko + żurawina


5. Zapach owocowy szprycer uzyskamy dzięki woskom: grejpfrut + cytrusowa zamieć + mięta


Woski dostępne są na www.aromatella.pl
Można kupić je w formie pakietu próbnego, gdzie otrzymacie 7 takich wosków za 9,90 zł. (klik)
Albo kupić od razu kartonik liczący 35 sztuk za 34,90 zł. (klik)
Lista wszystkich zapachów (pojedynczo) dostępna tutaj: (klik)


Strasznie podoba mi się wizja mieszania ze sobą wosków i tworzenia własnych, niespotykanych kompozycji zapachowych. Myślę, że może być z tym dużo pozytywnej zabawy ;) Ja mam jeszcze w sobie duuuużo z dziecka, więc takie pachnące cudziaki to absolutnie moja bajka! :D No bo czyż nie są urocze? ;)


Co myślicie o Little Hotties? Podobają się Wam? Skusicie się na jakąś wersję? :) A może same już zamówiłyście kilka sztuk dla siebie? :) Jakie zapachy polecacie? :)

Sądzicie, że będą dobrą alternatywą dla sławnych już Yankee Candle? ;)

78 komentarzy:

  1. Ja chyba wolę iść na łatwiznę i mieć dany zapach w 1 wosku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak można, nikt nie broni tylko jednego wrzucić do kominka ;)

      Usuń
  2. podoba mi się idea, pojedyncze zapachy;) w niektórych woskach YC brakuje mi jedynie "tego czegoś" i możliwe, że będę do nich po prostu dorzucać dany zapach z tych bomb, muszę sprawić, czy poratuje to te woski z którymi się nie polubiłam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo popatrz, a na to nie wpadłam żeby do nich coś dołożyc! w sumie ciekawe jakby się ta opcja sprawdziła :) ale póki co będę paliła je tak jak było podane w tym 'menu', zaufam ekspertom i oczywiście możecie liczyć na recenzjeeee - w każdym razie bomba multiwitaminowa pachnie BOSKO! :D

      Usuń
    2. no właśnie, najpierw poczekam na Twoje recenzje a później może się zdecyduje:)
      tylko interesuje mnie jeden fakt, przy zamówieniu paczki 35 wosków, w menu wyboru zapachów pojawia się mi tylko 10, i nie do końca wiem, jak to rozgryźć;))

      Usuń
    3. z historyjkami, czy bez? :D

      Kochana, też mnie to ciekawiło :) Spytałam Pani Kasi jak to dokładnie wygląda i wychodzi na to, że wybierasz sobie 10 zapachów i każdy z nich otrzymasz po 3-4 sztuki, przez co masz jeszcze większe szanse na ich miksowanie i tworzenie własnych kombinacji zapachowych :)


      "JAK KUPOWAĆ?
      Wybierz jeden zapach z każdej z 10 rozwijanych list (LH Zapach 1, LH Zapach 2, itd.), by skomponować zawartość swojego pudełka. Otrzymasz od nas pudełeczko wypełnione min. 35 sztukami mini wosków, po ok. 3-4 sztuki każdego z wybranych zapachów."

      czyli jeśli wybrałabyś np, lemon - dostaniesz 3 lub 4 lemonowe, potem mięta - znów 3,4 miętowe i tak po kolei, 10 różnych zapachów po 3,4 sztuki z każdego, zatem wyjdzie minimum 35 wosków:)

      Usuń
    4. mam nadzieję, że idzie to jakoś zrozumiec? :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. takie kolorowe 'krejzolki', jestem sroczką i lubię takie widoki ;)

      Usuń
  4. Jak one słodko wyglądają :) Na pewno jakby leżały w miseczce to nie tylko dzieciaki by się nacięły, że to nie cukierki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żebyś wiedziała! ;) moja babcia chciała je zjeść, bo leżały na stole jak obrabiałam fotki i myślała, że to cukierki :D

      Usuń
    2. Strasznie zachęcająco wyglądają :D sama bym takiego jednego capnęła gdyby nikt nie patrzył :D

      Usuń
  5. Cieszę się, że w końcu ktoś wystartował z tym pomysłem, co prawda uwielbiał yankee candle ale z miłą chęcią przetestuje też woski innej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się szczerze mówiąc dziwiłam, że nikt nie zwęszył tak wielkiego interesu ;P a jeśli nawet ktoś jeszcze je ma, to chyba nie są dostępne w Polsce, a teraz mamy zarówno YC, jak i Little Hotties i nie tylko ale o tym innym razem :) Może ktoś jeszcze się na to skusi :)

      Usuń
  6. Cudownie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię takie cieszące oczy duperelki :)

      Usuń
  7. Bardzo się wzbraniam, ale ile można :D chyba się skuszę :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pewnie, jak od razu nie chcesz inwestować w cały box, to zawsze można zacząć od pakietu próbnego ;)

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybrałyśmy dwa takie same zapachy;)
      ciasto czereśniowe i smoothie z owoców tropikalnych;)

      Usuń
    2. widziałam, widziałam - obczaiłam wczoraj co wybrałaś :) paliłaś już któryś z nich? Ja chyba dzisiaj pierwsze zapale ;)

      Usuń
  9. świetny pomysł z takimi małymi woskami, nie trzeba się martwic o "porcjowanie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam dosyć wąski kominek, więc chyba i tak wszystkie przełamię na pół, bo całe mi się nie zmieszczą, ale tak w ogóle to muszę poszukać jeszcze jakiegoś 'kominka wanny' ;)

      Usuń
  10. Super! Świetny pomysł, że można według własnego gustu łączyć zapachy ;) mój kominek stoi pusty, ale zacznę od YC, a potem sięgnę po duży zestaw tych cudeniek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) niektóre YC są wspaniałe, a tutaj? Jeszcze nie wiem, ale pachną obłędnie! :) mam nadzieję, że w trakcie palenia okażą się jeszcze bardziej słodkie i soczyste :)

      Usuń
  11. fajnie wyglądają, ogólnie świetna opcja z tworzeniem własnych kompozycji zapachowych ;-) ja na razie przymierzam się powoli do wosków, ale jakoś nie spieszno mi z tym.... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo co Ty?! ;) ja po tym blogspotowym szale na woski chocbym nie wiem jak mocno chciała, nie umiałam się od nich opędzic i nie żałuję. ;)

      Usuń
    2. ja na razie się opędziłam :D
      ale pewnie kupię, żeby wyrobić sobie zdanie
      chociaż dla mnie takie woski to bardziej na jesień/zimę :)

      te wyglądają ślicznie

      Usuń
    3. wiesz co, to zależy :) ja myślę, że właśnie są dobre na każdą porę roku ;) Latem jakieś orzeźwiające, cytrynowe, może właśnie deserowe (ale wiadomo, że nie w upalne dni, kiedy na dworze +30 stopni, bo może męczyc), ale takie energetyczne zapaszki czemu nie ;)
      wiosną słodkości, owocowe, coś co kojarzy się z latem, jesienią już jakieś bardziej korzenne,a zimą też mogą byc ciepłe, korzenne i te letnie, taki miks. Zimą chyba najwygodniej, bo w zasadzie pasuje wszystko :)

      Usuń
  12. oooo rany kuszą niesamowicie, kompozycje prezentują się fantastycznie i te ich cudne nazwy! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nazwy bardzo zjadliwe, aż się głodna robię. Mam zwłaszcza ochotę na ten placek z czereśniami, mniaaaam ;)

      Usuń
  13. Muszę sobie kupić jakieś woski, bo nigdy ich nie miałam, a prawie wszyscy je chwalą :D

    OdpowiedzUsuń
  14. już same kolory tych wosków nastraja pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo pomyślałam na ich widok :) aż się mordka cieszy :)

      Usuń
  15. Zła kobieto, znowu mnie kusisz XD
    Ja już mam wielką kolekcję YC no i przyszła ostatnio paczka od Paradisi :D
    Te woski to kolejna rzecz, którą chciałabym mieć XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, czyli obie testujemy identyczne paczuchy, bo też dostałam od Paradisi, ale to chyba jednak nie do końca moja bajka. :D

      a te musisz miec! :P zwłaszcza bombę multiwitaminową <3 emejzing ;P

      Usuń
  16. czereśniowe ciacho też mam
    bardzo polubiłam te woski ;) i na dniach kliknę se pudło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha ;D fajnie to brzmi 'kliknę se pudło' ;P

      Usuń
  17. całkiem fajna sie prezentują fajna alternatywa dla YC:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajna, fajna - ciekawe jak przy paleniu :)

      Usuń
  18. Świetny pomysł! Chętnie bym się pobawiła w zapachowego alchemika :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wyglądają jak śmiej żelki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O jeeej, wyglądają jak żelki <3 Pożarłabym, haha! Poza tym to świetna opcja łączenia zapachów, muszę je mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pachną też jak żelki! :D aż mam ochotę zjeśc ;)
      daj znac jakie zapaszki wybrałaś!

      Usuń
  21. świetnie wyglądają;)
    Fajnie, ze takie produkty dają wiele możliwości połączeń;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, bardzo fajna zabawa przy nich może byc :)

      Usuń
  22. Niemożliwie fajny pomysł i te kształty i kolory ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś innego, niż dotychczas, bardzo przyjemne w odbiorze :)

      Usuń
  23. cos genialnego z tym tworzeniem samemu zapachów, czekałam na taki produkt:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? :) coś czuję, że mogą byc niezłą konkurencją dla YC, mam tylko nadzieję, że przy paleniu się nie rozczaruję, bo póki co wszystkie pachną pięknie :)

      Usuń
  24. woow rewelacja :) i jaka frajda musi z tego być :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z pewnością :) ja póki co korzystam z gotowych zestawów, ale chętnie bym sama stworzyła coś ciekawego :)

      Usuń
  25. Wyglądają bardzo uroczo. Aczkolwiek ja nie jestem pasjonatką wosków , także tylko popatrzę:)

    OdpowiedzUsuń
  26. a ostatnio szukałam jakiś innych zapachowych wosków niż YC, dzięki za ten wpis pomogłaś mi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę bardzo :) jakieś zapachy szczególnie do Ciebie przemawiają?:)

      Usuń
  27. cudne :) tylko co zrobić jak się nie ma kominka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupic kominek i natychmiast zaczynac przygodę z woskami ;-)

      Usuń
    2. no chyba nie mam wyjścia :)

      Usuń
  28. Trochę przypominają te cukierko-ciasteczka co z wierzchy andrut a w środku musująca zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  29. świetny pomysł na własne mixowanie zapachow :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wyglądają tak uroczo i kolorowo, że aż chciałabym je mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wyglądają świetnie, aż mam ochotę je wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. jejciu jak takie zabaweczki :D cuda! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale świetne !

    jak będę w Polsce na pewno zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Też chętnie bym je spałaszowała, wyglądają jak cuksy :) Bardzo podoba mi się patent z mieszaniem zapachów, na początek fajnie korzystać z "przepisów" ale jak ktoś lubi to musi być świetna zabawa w tworzeniu własnych kompozycji zapachowych. Nie wiem czemu, ale skojarzyło mi się to trochę z lekcjami eliksirów w Harrym Potterze :D

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja nigdy czegoś takiego nie miałam :) Myślę, że za jakiś czas w końcu na jakieś woski się skuszę, bo uwielbiam takie umilacze :)

    OdpowiedzUsuń
  36. nigdy nie miałam takiego czegoś ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...