piątek, 28 czerwca 2013

Modelujemy się ;)

Miesiąc temu zaczęłam swoją pierwszą w życiu przygodę z kosmetykami Nuxe. Wcześniej z różnych powodów mi nie towarzyszyły, dlatego kiedy zostałam wybrana m.in. dzięki BeautyIcon na jedną z pięciu ambasadorek Nuxe poczułam się zaszczycona. To pierwsze tak miłe wyróżnienie dla mnie jak i dla samego bloga.

Z pierwszą przesyłką były problemy (cholerna złodziejska poczta polska!), za to druga dotarła bezproblemowo. I to z czym! Miałam bowiem okazję przekonać się o działaniu serum modelującego sylwetkę do walki z cellulitem tłuszczowym od Nuxe. Oczywiście chyba każda z nas ma swój rozum i wie, że 'samo nic się nie zrobi', więc nie ma co w tej kwestii liczyć wyłącznie na kosmetyk, jeśli podczas jego stosowania leżymy na kanapie, wcinając coraz to więcej słodkości i tłustych posiłków. Oczywiście nie chcę tutaj nikogo urazić, bo powody braku aktywności fizycznej nie zawsze spowodowane są lenistwem, czasami chorobą, pragnę jedynie zobrazować fakty. Ale myślę, że stosowanie kosmetyku połączone z ćwiczeniami jest w stanie przynieść choćby minimalne rezultaty, jeśli obie czynności wykonujemy starannie i systematycznie. Cieszę się też, że mogłam sprawdzić jego działanie właśnie w okresie, kiedy 'katuję' swoje ciało ćwiczeniami, bo dzięki temu mogę spojrzeć na to trochę z innej strony.


Tubka jest elegancka, lekko kremowa, minimalistyczna. Serum zamknięte jest w 150 ml opakowaniu. Cena, w zależności od apteki waha się od 48 zł do 85 zł, czyli po prostu trzeba dobrze poszukać najbardziej opłacalną cenowo aptekę. Producent zapewnia, że kosmetyk ten nie zawiera parabenów, za to ma aż 94% składników pochodzenia naturalnego.



Skład: Aqua, Alcohol Denat., Propanediol Dicaprylate, Glycerin, Caffeine, Propylene Glycol, Dicaprylate/Dicaprate, Euglena Gracilis Extract Acrylates/C 10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Copernica Cerifera Cera/Copernica Cerifera (Carnauba) Wax, Caprylic/Capric Triglycéride, Dimeticone, Tocopherol, Phenoxyethanol, Gluconolactone, Butylene Glycol, Sodium Hydroxide, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Sodium Dextran Sulfate, Mica, CI 77891/Titanium Dioxyde, Sodium Benzoate, Alcohol, Cedrus Atlantica Bark Oil, Escin, Lecithin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Theobroma Cacao (Cocoa) Extract, Maltodextrin, Cedro, Mentha Viridis (Spearmint) Leaf Oil, Alaria Esculenta Extract, Cananga Odorata Flower Oil, Canarium Luzonicum Gum Nonvoltiles, Cupressus Sempervirens Leaf/Nut/Stem Oil, Helychrysum Angustifolium Flower Oil, Piper Nigrum (Pepper) Fruit Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Smallathus Sonchifolius Leaf Extract, Triethanolamine, Styrphondendron Adstrigens Bark Extract, Potassium Sorbate, Calcium Gluconate, Glaucium Flavium Leaf Extract, Bambusa Vulgaris Leaf/Stem Extract, Limonene Citral, Benzyl Benzoate, Citronellol, Geraniol, Linalool, Benzyl Salicylate [N2107/A]


Skuteczność działania:
Widoczna redukcja pomarańczowej skórki: 74% *
Skóra bardziej gładka: 100% *
Redukcja obwodu ud: 72% *


* Testy przeprowadzone pod kontrolą dermatologiczną na grupie 43 ochotników,  po 56 dniach stosowania kosmetyku (2 razy dziennie).




PLUSY:
+ przyjemne dla oka opakowanie
+ wygodna forma aplikacji - tubka jest miękka, dzięki czemu swobodnie możemy wyciskać produkt na skórę
+ kremowa, lekka konsystencja - z łatwością rozprowadza się ją po skórze
+ wygładza skórę
+ ujędrnia przy systematycznym stosowaniu
+ nie podrażnia skóry
+ nie wysusza skóry
+ natychmiastowo się wchłania - specjalnie patrzyłam na zegarek - zajęło mu to równe 3 minuty ;)
+ po wchłonięciu się nie pozostawia grama lepkiej ani tłustej warstwy na powierzchni skóry, za co ogromny plus!
+ natychmiast po zastosowaniu i wchłonięciu się serum odczuwamy efekt nawilżonej, gładkiej i lekko napiętej skóry - bardzo mnie to zaskoczyło już po pierwszych aplikacjach, początkowo myślałam, że to tylko moje wyobrażenia i że widzę/czuję to, czego oczekuję, ale nie - tak rzeczywiście się dzieje i nie jest to iluzją! :)
+ mam wrażenie, że lekko rozświetla i ożywia skórę, bowiem ma w sobie sporo maleńkich drobinek - ale spokojnie, nie jest to żaden tani i masywny brokat, nie będziecie przypominały Edwarda ze Zmierzchu ;)
+ dostępność - we większości aptek
+/- zapach - roślinno-ziołowy, jednym przypadnie do gustu, innym nie, kojarzy mi się trochę z syropami na kaszel. Mi początkowo bardzo przeszkadzał, bo był intensywny, ale z dnia na dzień mój nos się do niego przyzwyczaił, mogę nawet powiedzieć, że już w połowie tubki stał się nawet przyjemny dla mojego nosa
+/- cena - tak jak wspomniałam wyżej, to zależy gdzie kupicie. Niektóre apteki mają znacznie zawyżoną cenę (ok. 85zł) , a w innych z kolei kupicie dwie takie tubki (ok. 48 zł za sztukę ) w cenie tej jednej (noo może z małą dopłatą 8-10 zł).

MINUSY:
- wydajność - jest dość niska, zważywszy na to, że serum powinno się wmasowywać w skórę 2 razy dziennie. Mi starczyło na ok. 3 tygodnie.

5/6

Nie wiem, czy tylko u mnie tak było, czy u innych również, ale przy pierwszej aplikacji czułam zimno na skórze, potem z kolei lekkie rozgrzanie. Przy kolejnych aplikacjach uczucie to znikało, choć były dni, kiedy raz czy dwa znów wkradło mi się to uczucie ;) Nie było ono jednak w żaden sposób bolesne czy powodujące jakikolwiek dyskomfort.


Tak jak wspomniałam wcześniej - stosowanie tego kosmetyku połączyłam z regularnymi ćwiczeniami, więc efekty chcąc nie chcąc (bardziej chcąc :D ) widzę. Wg kilku badanych kobiet serum zapewnia redukcję obwodu ud i ja się z tym zgodzę, bo w udach ubyło mi kilka cm, jednakże nie mam złudzeń, że to przynajmniej w 80% zasługa ćwiczeń, ale też nie mogę zaprzeczyć, jakoby i samo serum nie pomogło, bo skóra po jego użyciu za każdym razem jest widocznie bardziej napięta, gładka i nie mam już tak dużo 'trzęsącej się galaretki', jak wcześniej. ;) Jestem zadowolona, bo to pierwszy tego typu specyfik, który sprawił, że naprawdę widzę choć część z magicznych obietnic producenta. Większość kosmetyków antycellulitowych, jakich używałam nie dawało zupełnie nic. Jestem na tak, chociaż to troszkę droga, zważywszy na wydajność, zabawa :) Ale czego się nie robi dla lepszego samopoczucia i wyglądu? ;) Jeśli też jesteście w trakcie ćwiczeń lub planujecie w najbliższych miesiącach zadbać o swoje ciało, polecam to serum. Jeśli nie, kwestię zakupu pozostawiam Wam.


Stosowałyście serum modelujące sylwetkę do walki z cellulitem tłuszczowym od Nuxe? Co o nim myślicie? ;) Wierzycie w to, że bez ćwiczeń również można dzięki nim osiągnąć zadowalające rezultaty, czy jednak też uważacie, że aktywność fizyczna jest do tego potrzebna?

64 komentarze:

  1. mrau :) coś sprawdzonego dla aktywnych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie stosowałam tego serum ale po Twojej opinii bardzo mnie zaintrygował :). Absolutnie nie wierze, że bez ćwiczeń równiez można nim osiągnąć zadowalające rezultaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również w to nie wierzę, jakieś to za słodkie i zbyt naciągane, wtedy każda z nas byłaby szczupła i jędrna przy 'nicnierobieniu' :)

      Usuń
  3. Wszystko super, szkoda tylko, że z wydajnością tak słabo ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też żałuję, bo zapowiadało się na długą bajkę, ale i tak było fajnie i efektywnie przede wszystkim :)

      Usuń
  4. Ostatnio zainteresowału mnie kosmetyki Nuxe, może sięgnę i po to serum :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się być ciekawe, ale niestety nie za tą cenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 48 zł jest już do przełknięcia ;) na pewno lepiej brzmi niż 85 ;)

      Usuń
  6. a odpisałaś P. na maila? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzisiaj będę pisała, dałam jej sesyjny odpoczynek :D

      Usuń
  7. ćwieczenia to podstawa, nie ma innej opcji. Nikt jeszcze nie wymyślił kosmetyku-cud, który zrobi wszystko za nas :)
    zaciekawiłaś mnie bardzo tym produktem i na pewno go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się i oczywiście zgadzam z Twoją opinią ;)

      Usuń
  8. Fajnie, że są widoczne zmiany i w połączeniu z ćwiczeniami faktycznie działa, jednak słaba wydajność trochę ostudza mój zapał :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że w tego typu kosmetykach to raczej dość często spotykany minus, bo aplikujemy je na duże powierzchnie ciała i stąd to wszystko :( żeby było wydajne musiałoby chyba być pakowane we wiadro ;)

      Usuń
  9. Ja przy stosowaniu takich kosmetyków licze bardziej na ujędrnienie, bo schudnąć niestety nie schudnę od samego smarowania się specyfikami :D

    A co do poczty-ja się nie wypowiem, bo moje O.P.I z USA idą już 1,5 miesiąca i mam podejrzenia, ze jakaś paniusia na poczcie sobie je przywłaszczyła. Przysięgam, że jak bym taką dorwała to bym jej kazała oddać NOWE lakiery plus ich równowartość w kasie -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ohh, ja też mam ochotę zrobić z nimi porządek, to już nie pierwszy raz kiedy na poczcie mi coś 'zaginęło'. :| tak to mogłabym pomyśleć, że może to pic na wodę i w ogóle nic nie zostało wysłane, ale PR tej marki jest na wysokim poziomie - dali mi wszystkie namiary, numer przesyłki itp. a dodatkowo wysłali ponownie ten sam zestaw w ramach rekompensaty, także tutaj mam pewność, że to nie wina marki ale że na poczcie jakaś panna sobie przywłaszczyła. ;/


      ujędrnienie to na pewno tutaj znajdziesz :)

      Usuń
  10. no własnie systematyczność - ogólnie staram sie codziennie balsamować, ale to jeszcze nie to :) myśle, że główny cel to systematyczność i wytrwałość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i chociaż trochę aktywności fizycznej ;)

      Usuń
  11. Fajny produkt;) Z chęcią bym wypróbowała;)
    U mnie dzisiaj tasiemki korygujące opadające powieki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam ;) fajny wynalazek, przydałoby mi się coś takiego, bo właśnie mam opadające powieki ;P

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. myślę, że byś się nie zawiodła ;)

      Usuń
  13. Lubię ich kosmetyki,chętnie wypróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  14. takie kosmetyki na pewno działają ale właśnie tylko ja się ćwiczy albo w ogóle prowadzi jakąś aktywność fizyczną,bo bez tego ani rusz

    OdpowiedzUsuń
  15. Bez ćwiczen komsetyki nie pomogą, ale firmę znam i bardzo lubię, więc i te produkty pewnie są świetne

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z tej firmy nie mialam jeszcze okazji nic uzywac, ale kusi mhie pare rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jestem przekonana do takich produktów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wbrew pozorom też nie, ale chcę wierzyc, że w połączeniu z cwiczeniami naprawdę coś dają. Uda mam teraz znacznie jędrniejsze i gładsze niż przed okresem kiedy zaczęłam cwiczenia ;)

      Usuń
  18. to dobrze że działa :-) mi brakuję wytrwałości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w cwiczeniach czy w systematyczności stosowania kosmetyków? ;)

      Usuń
  19. Kolejna walczy z cellulitem jak ja;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie walczę ;) walczę o spadek wagi i rozmiaru a cellulit zawsze będzie, mniejszy lub większy ;)

      Usuń
  20. Nie miałam tego serum. I jestem zdania że takie własnie kosmetyki mają wspomagać ćwiczenia i sprawiać by nasza skóra była jedrna i gładka. Bez ćwiczeń chyba żaden kosmetyk nie przyniesie spektakularnego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładnie wygląda :)

    Zauważyłam, że efekt chłodzenia/ rozgrzewania jest intensywny np po peelingach lub ostrym szorowaniu gąbką podczas kąpieli - jeżeli nakładam kosmetyk z jakimś efektem kilka godzin po kąpieli, nie odczuwam już tego efektu. Może stąd te 'czucia' i 'nie-czucia' chłodu?

    Miałam takie bardzo mocne postanowienie poprawy na początku roku i że tak powiem: DUPA ! ;/

    Tego serum nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat wtedy, kiedy pierwszy raz aplikowałam serum nie peelingowałam skóry, więc ciężko mi się do tego odnieść ale całkiem możliwe :)

      Usuń
  22. Fajnie, że od razu daje jakieś efekty :)
    Chociaż ja nie wierzę w same kremy, ćwiczyć też trzeba ;p No chyba, że serum ma tylko nawilżyć i wygładzić, co robi większość tego typu preparatów, znacznie tańszych :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wierzę, że istnieje kosmetyk, który zlikwiduje cellulit, jeśli my nie wykażemy żadnej aktywności. Jednak warto sięgać po tego typu preparaty, ponieważ doskonale napinają skórę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasz pan od anatomii powtarza, że nie wierzy kobietom z cellulitem i że każda kobieta ma cellulit, nawet taka, która myśli, że nie ma i to jest jak najbardziej ok :D twierdził nawet, że faceci to lubią :D

      Usuń
  24. Mam nadzieję, że będę miała kiedyś okazję przetestować coś z tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  25. dzięki, wlasnie patrzylam na niego kilka dni temu ale nie czytalam zadnych opinii ;) skuszę się !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszy mnie to :) mam nadzieję, że będziesz miała równie pozytywne opinie o nim jak ja ;) a ćwiczysz też coś przy okazji? :)

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. nie aż tak bardzo, jeśli znajdzie się najtańszą opcję czyli 40kilka złotych ;)

      Usuń
  27. cena troszkę zaporowa, jednak przy ilości naturalnych składników nie jest tak źle. działanie też nie najgorsze z tego co widzę;)
    trochę off topic; nie mogę się napatrzeć na zdjęcia, prze genialne wyszły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serio? :D ja właśnie dostawałam szału przy ich robieniu, bo ciężko było mi cokolwiek uchwycić, strasznie ciemne lub przejaśnione i z finalnego efektu też nie byłam zadowolona :/ jakoś nie umiem robić zdjęć dużym kosmetykom, zawsze mnie wnerwiają ;) takiej pomadce np. czy maskarze to łatwizna i to bez większego wysiłku, a tutaj musiałam kombinoooować, że hooo hooo i jeszcze więcej ;) ale dzięki :D

      Usuń
  28. Niestety obawiam się, że samo nic sie nie zrobi i ze trzeba jednak poćwiczyć :) aby efekt był zadowalający

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie ma możliwości żeby od samego wcierania specyfiku nasze ciało wyglądało idealnie. ;) Oczywiście, że potrzebna jest do tego aktywność fizyczna. Ja sama po sobie już nie raz zauważyłam, że łykając lub wcierając różne specyfiki nie uzyskałam żadnego efektu. Dopiero po regularnych ćwiczeniach moje ciało staję się znacznie jędrniejsze, czasem już po tygodniu codziennego pół godzinnego biegania zauważałam, że pupa jest ładniejsza, a uda i brzuch jędrniejsze. :))

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...