czwartek, 25 lipca 2013

Moje 3-miesięczne rozrabiaki :)

Dzisiaj 400 notka, a więc musi być szczególna. Dlatego zdjęć będzie z milion, więc notka pewnie tylko dla cierpliwych. :D Prosiłyście mnie o aktualizacje zdjęć kociaków, a że czas pędzi jak szalony, to okazuje się, że moje Maleństwa mają już - uwaga, uwaga - trzy miesiące! Z jednej strony wciąż się dziwię, że tak urosły, przecież jeszcze kilkanaście dni temu mieściły mi się w dłoni, były mniejsze niż połowa mojej stopy, a teraz? Wielkie 'smoki' ;) Z drugiej strony nadal są dla mnie maleńkie i chciałabym, żeby czas się zatrzymał. No ale po co mam smęcić? Zobaczcie sami z jakimi damami i z jakim przystojniakiem spędzicie kilka najbliższych minut :) Skutek uboczny? Natychmiastowe zakochanie się w nich i chęć uprowadzenia ich z mojego domu celem pieszczenia i tulenia all the time! ;)

 Najwięcej zdjęć ma jak zwykle Antosia, bo przeważnie całe dnie przy mnie siedzi, podczas gdy reszta biega jak zwariowana, bo NIE MAJĄ CZASU! Tak, tak, proszę Państwa. Na cóż to siedzieć u boku starej pańci, kiedy tam poruszy się krzaczek, tu lata mucha a tam jeszcze stara Zdziśka macha ogonem, więc można go przecież pogryźć. Przy takich 'atrakcjach' siedzenie u mego boku i wpatrywanie się z jakimi maślanymi oczyma na nie spoglądam wydaje się być słabą alternatywą. Serce mi pęka, ale cóż. Młodość! Więc niech szaleją. :)

Antosia oczka ma nadal niebieskie (oł, jeee!), najpiękniejsze kocie oczy jakie kiedykolwiek widziałam (i miałam!). Z wyglądu zawsze wydaje się być smutna, ale to tylko pozory, bo przy głaskaniu czy jedzeniu mruczy jak szalona :) Po prostu wie 'jak się ustawić' w życiu i zdobywa każde serce na tą swoją słodką minkę i czarujące oczka! No bo czyż nie jest tak...? ;)




Rosa, której nigdy nie idzie utrzymać w miejscu, więc cud, że w ogóle zajrzała cóż ja tam trzymam ;)


Mój najwspanialszy Antoś! <3 Jestem w nim zakochana po uszy! Jak tylko mnie widzi, porzuca wszystko (nawet fascynującą gonitwę za muchami) i pęęędzi do mnie biegiem :) Wypina dupkę, podnosi ogon, przytula się całym swoim bokiem do moich nóg i czeka na godziny głaskań :) Może dlatego, że jest moim męskim rodzynkiem, a może dlatego, że bardzo przypomina mi z charakteru mojego kochanego Franka, którego w tym roku po 11 latach straciłam, mam z nim najlepszy wspólny 'język' i rozczula mnie w nim wszystko. Tęsknię za Frankiem i całą tę miłość przelewam na niego podwójnie. Wydaje mi się, że o tym wie, bo wita się ze mną bardzo czule za każdym razem :)

'wypnę se klatę, a co - laski, wzdychajcie!' :D


Zdzisia ;) Przyczłapała się do nas nie wiadomo skąd w zeszłe wakacje i została. Wtedy niańczyła Marcysię (tj. mamę Maluszków), a w tym roku niańczy moje trio, co zresztą zobaczycie poniżej ;)


I znowu Antosia, moja najwierniejsza i najchętniejsza modelka :)

Czy te oczy mogą kłamać? ;)

Rosa, chociaż na początku była straszną rozrabiaką, teraz jest chyba najbardziej zrównoważona, ale też wszystkiego bardzo ciekawska, w związku z czym zwiedza milion miejsc na minutę ;) Największy świrus to oczywiście mój Antoś, wszędzie go pełno, bez przerwy coś goni, ale jak tylko ja pojawiam się na horyzoncie, biegnie po swoją mega porcję pieszczot i zmyka się bawić. Ostatnio ma fazę i gryzie Zdzisię po uszach, hmm... ciekawe co ona na to. :) Antosia to typowa modeleczka, pieszczoszka, wchodzi mi na kolana ledwo zdążę usiąść i traktuje je jako swoje łóżko :) Ostatnio się wycwaniła i jak tylko widzi, że zbliżam się do krzesła to wspina mi się po nogach zanim jeszcze usiądę i... jest gotowa :D


Uwielbiam jak codziennie do mnie biegną, cała trójka, żeby się przywitać, połasić, popieścić i pobawić. :)
Uwielbiam, kiedy z okna mówię coś do babci, a one rozglądają się na boki w poszukiwaniu mnie, bo tak dobrze znają mój głos :)
Uwielbiam ich oczka, ich kocie 'rozmowy', mruczenia, to jak gryzą się po uszach i traktują moje nogi i plecy jak najlepszą trampolinę. ;)
Uwielbiam kiedy Rosa zakrada mi się od tyłu i gryzie na plecach mój warkocz ;)
Ale najbardziej uwielbiam, kiedy Antoś tak słodko i dosłownie się do mnie przytula.
Nie ma nic piękniejszego, kiedy takie małe stworzonko tak mocno pokazuje Ci jak Cię kocha lub po prostu jak się cieszy, że Cię widzi. Ach, kończę bo zaraz się popłaczę. :) Kocham je i już ! :)


Mam nadzieję, że aktualizacja się podobała? Kto uwiódł Was najbardziej? :D

108 komentarzy:

  1. przecudne, wszystkie, żadnego bym nie oddała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również :) na początku planowaliśmy zostawic tylko dwa i jednego dac znajomej, ale teraz już wiem, że bym nie umiała i nie mogła żadnego się pozbyc ;)

      Usuń
  2. Ale śliczności :) I jak tu ich nie kochać?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wstaję rano i.. oglądam cudze koty :D właśnie mnie mój podrapał ... a niech to będzie kara dla niego :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudze czy własne, co za różnica, wszystkie są wspaniałe :P

      Usuń
  4. faktycznie Antośka strzela miny "zobacz jaka jestem cudna i smutna pogilaj mnie natychmaist! "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak! za każdym razem mnie na to nabiera! :D a ja tu pędem ją głaszczę, żeby tylko się rozweseliła, a ona mi 'perfidnie' zaczyna grac i mruczec i okazuje się, że to wszystko to była podpucha! :D

      Usuń
  5. Przesłodkie futrzaki. I mają takie słodkie, wielkie uszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antek to ma akurat wielką głowę :D

      Usuń
  6. Hihi uwielbiam patrzeć jak na siedząco a raczej na pół leżąco kotki zasypiają ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja kićka również gości na moim blogu czasem :D
    Pieszczoch towarzyszył w testowaniach :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale duże łobuziaki !:)
    Słodkie są <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie kochane! <3 wszystkie bez wyjątku!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale urosły :D Antosia chyba dobrze się czuje w błysku fleszy :D mała gwiazda..
    Wszystkie są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak jest haha, uwielbia byc w centrum uwagi, damusia moja ;)

      Usuń
  11. wszystkie kociaki cudowne, ale Antosia wymiata - najlepsza modelka na świecie! ;)

    pozdrawiam i zapraszam, M. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? uwielbiam robic jej zdjęcia, a i ona chyba czuje, że jest w centrum uwagi, co niezmiernie jej się podoba ;)

      Usuń
  12. Uwielbiam kociaki, szkoda że mogę mieć tylko jednego.
    Chociaż moja Sara to taki rozrabiać, że czasami czuję się jak bym miała ich z 10.
    Antosia ma piękne oczęta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ;) czasami i takie ananasy się zdarzają :) Roska jak miała z miesiąc i ciut więcej to była największa rozrabiaka, teraz lekko spoważniała, ale też nie zawsze ;)
      Antosi oczka są boskie! :D

      Usuń
  13. Są przesłodkie! Wszystkie :)


    PS. Czy uszki Antosi oglądał vet? Na zdjęciach wygląda jakby miała w nich "coś brudnego" - mój Zbój też miał takie uszyska jak go przygarnęłam - potem okazało się, że to świerzb :( Szybko i bezboleśnie go wyleczyliśmy, ale lepiej tego nie zaniedbywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybieram się z nimi do weta na zastrzyki, to zapytam, ale wydaje mi się, że to nic groźnego, może na zdjęciach tak wyszło ;)

      Usuń
  14. Ależ one słodniuchne *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. Słodziaki. Uwielbiam takie koteczki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. słodziaki, kształt uszu mają świetny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe czy ja wiem? :D takie... normalne, kocie ;D

      Usuń
  17. Podzielam Twoją miłość do kotów, gdybym mogła to bym Ci je ukradła!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. domyśliłam się tego, dlatego będę ich bacznie pilnowała! :D

      Usuń
  18. Bo to nie Ty masz koty, tylko koty mają Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. śliczne są ;D i każdy inny :) od dziecka jestem kocią mamą ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również ;) aż czasami sama żałuję, że nie jestem kotem ;D

      Usuń
  20. ja mam psa :) za kotami nie przepadam,sliczne zdjecia x

    OdpowiedzUsuń
  21. Słodziaki :)ale ja się boję kotków i nie mogłabym mieć w pobliżu żadnego:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, dlaczego? ;) jakieś złe wspomnienia?

      Usuń
  22. Rosa jest przekocurska! :D Uwielbiam koty, sama mam dwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja 7 i jestem mega kocią mamą od wieeeeeelu już lat, nie wyobrażam sobie nie miec kotów :D

      Usuń
  23. Jejku jakie śliczne są :o <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przeczę z oczywistych względów ;)

      Usuń
  24. Antośka to wie jak się wkręcić do blogosfery :) mój trzymiesięczny Tymon nie lubi obiektywu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wie, wie ;D bardzo dobrze wie ;D ale jeszcze nie wie, że jest już gwiazdą blogosfery - wtedy to by mi dopiero dała popalic, hohoo! sama by gnała po aparat :D

      Usuń
  25. Choć za kotami nie przepadam Twoje są urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że gdybyś miała chociaż jednego z takim charakterem jak Antoś to od razu zmieniłabyś zdanie ;)

      Usuń
  26. wszystkie są cudne, ale oczy Antosi mogą zahipnotyzować, jest przepiękna! :)

    zazdroszczę Ci tego wszystkiego, tego miauczenia, przychodzenia, łaszenia się.. też kiedyś będę miała kociaka!:) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, uwielbiam ją strasznie! :)

      życzę Ci tego, bo to naprawdę fantastyczna sprawa ;)

      Usuń
  27. Ale urosły, widać że masz z nich wiele radości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogromnie dużo! :D jak tylko jestem smutna czy mam zły humor wystarczy, że na nie spojrzę, Antoś się do mnie przytuli i od razu smutki odchodzą w cień :)

      Usuń
    2. Koty mają dar wyczuwania humorów swoich właścicieli i ich poprawiania - wiem to z doświadczenia :)

      Usuń
  28. cudownie, widać że bardzo je kochasz - są taaaakie zadbane <3 śliczności. A oczka Antosi - jak niebo <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. kocham je naaaad życie! :)

      Usuń
  29. ojejuuu ale Ty masz tych kociątek :D mnie oczarowała najbardziej niebieskooka panienka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poza maluchami są jeszcze 4 dorosłe pannice ;)

      nie dziwię się, na moim fp (i tutaj) dorobiła się niezłego fanklubu :)

      Usuń
  30. Antosia prześliczna jest! I te jej oczęta!

    OdpowiedzUsuń
  31. Antosia jest piękna! Zawsze chciałam białego kota, a jeszcze te niebieskie oczy <3
    A Rosa jakie ma fajne kropki na pyszczku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ona to w ogóle jest dziwna ;) jak miała 2-3 dni do miesiąca, albo i dłużej to była absolutnie cała biała. Później zaczęły jej ciemniec uszy i ma je jakby brązowe, nosek też brązowy i taką 'umorusaną' buźkę, ogon ma z jednej strony cały biały, z boku w paski, a od góry czarny :D na łapkach i na dupce pojawiają jej się rude (lub miedziane?) pręgi, a reszta biała. Rozbawia mnie i jestem ciekawa jakie finalnie będzie miała umaszczenie :D
      Rosa ma kropki za mamuśką swoją, urocze są. jeszcze do niedawna ta większa plamka miała kształt serduszka ułożonego do dołu, ale teraz widzę, że trochę się zniekształciło ;)

      Usuń
  32. Są cudownę! Zazdroszczę ci tej kociej ferajny! Chciałabym mieć chociaż jednego, ale na razie nie mogę sobie na to pozwolić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie życzę Ci, abyś kiedyś miała ogromną kocią rodzinkę albo chociaż jednego kochanego kociaka :)

      Usuń
  33. O mamo,ale Antosia ma piękne oczy:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba wszystkim się one podobają ;)

      Usuń
  34. Też bym nie oddała żadnego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwi mnie to, takie skarby trzeba chronic i kochac samemu. Noo ewentualnie 'dzielic się' nimi z ciociami-blogspotowiczkami :)

      Usuń
  35. Po mnie właśnie skaczą 3 maluchy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Przecudowne te Twoje kociaki :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja pozostaję wierna Tośce, nie mogę przestać wpatrywać się w jej piękne, lodowo-błkitne ślepka :) Uwielbiam też jej szaro-czarny ogonek, a ona cała taka bielutka, śliczność po prostu i z chęcią bym ją utuliła i posłuchała jak mruczy :D

    A Antek przystojniak, będzie łamał kocie serduszka :)

    Szkoda, że Rosa taka niechętna do zdjęć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że są cudowne i czarujące? ;) Mnie zachwycają non stop :) jak mruczy to całe żebra jej się trzęsą :D
      Antosia czeka kastracja, więc wszystkim kotkom już na samą tę myśl pękną serca :D

      Usuń
  38. cudne kociaki :)
    Nie mają przypadkiem świerzbowca , bo uszki takie brudne ?

    OdpowiedzUsuń
  39. Wspaniałe kociaczki :) Sama mam cztery, w tym jednego maluszka i je uwielbiam :)) Antosia skradła moje serce, ma cudowne oczy i w ogóle cała prezentuje się bardzo kobieco. Pewnie wyrośnie z niej niezła kociczka i nie opędzi się od kawalerów :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Zapewne tak właśnie będzie ;) Chociaż cały czas zastanawiam się, czy jej nie wysterylizowac. Na pewno zrobię to z Antkiem i z Rosą, a o Antosi cały czas rozmyślam, bo z jednej strony liczę na to, że jej maluszki też miałyby niebieskie oczka, a z drugiej nie wiem, czy to możliwe ;)

      Usuń
  40. tyle słodkości w jednym poście <3 kocham koty i wszystkie inne zwierzęta :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Wszystkie są śliczne :) Piękna kocia rodzincia :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Antoś wymiata, aczkolwiek Antosia też niczego sobie :D
    Ogólnie koty są suuuper ^^

    OdpowiedzUsuń
  43. Śliczne masz te koty! Każdy na swój sposób, ale są wyjątkowe :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...