poniedziałek, 1 lipca 2013

Moje spontaniczne (ale bardzo upragnione!) zakupy ;)

Obiecałam sobie, że nie kupię już żadnej paletki Sleeka. Nie, wcale nie dlatego, że ich nie lubię. Uwielbiam je! Nie, wcale nie dlatego, że mi się nie podobają. Szaleję za nimi. Nie, wcale nie dlatego, że są słabe. Są rewelacyjne. Więc co mi znowu nie pasuje...? Ano zwyczajnie, mówiąc wprost i bez ogródek - wkurzyłam się na to, że tak cholernie podnoszą ceny. Pamiętam jak jeszcze 4-5 lat temu kupowałam je na allegro po 19 zł za sztukę. A teraz co? 40 zł a i tak jestem pewna, że na tym nie poprzestaną. No shit! Dajcie żyć! Gruuuba przesada, nie uważacie?! Ale obiecanki cacanki, jak to mówią, bo w czwartek po przebudzeniu się stwierdziłam, że chcę nową paletkę Sleek Candy i... koniec tematu. Chwilowo musiało przyblokować mi umysł i zdolność logicznego myślenia, ale mówi się trudno :P Weszłam na mintishop.pl i kupiłam :D Ach, te kobiece kaprysy - bywają niebezpieczne! ;D W zasadzie do teraz nie umiem znaleźć żadnego logicznego powodu, dla którego ją kupiłam. (ktoś mi powie?). Na zdjęciach promocyjnych opadła mi szczena, długo zbierałam ją z podłogi, przy okazji szukając zębów, które też mi z wrażenia wypadły. Po Waszych swatchach posiusiałam się w majty, a na żywo? Jest ładna, ale z powodzeniem mogłabym znaleźć te odcienie w innych paletkach. Mimo wszystko i tak na swój sposób jest cudowna (zwłaszcza, jeśli wcześniej nie mieliście żadnej paletki Sleeka w tych kolorach) więc na dniach spodziewajcie się makijaży! ;)


W każdym razie chyba skutecznie przechodzi mi faza na Sleeka. Ostatnio coraz mniej paletek mnie zachwyca, a ich cena sprawia, że wyjątkowo niechętnie śledzę kolejne nowinki, zwłaszcza, że z przesyłką wyjdzie mi ok. 50 zł za paletkę coraz gorszej jakości, z wiecznie powtarzającymi się cieniami z innych paletek. Jestem wierna tym pierwszym paletkom, które zakupiłam/dostałam/wygrałam i uważam, że one były najlepsze. Teraz mało które mnie zachwycają. Ale nie mówię nie, bo zobaczymy jakie będą swatche (jeszcze nie robiłam).


Przez okropną Gray ( :* ) skusiłam się także na paletkę Technic Electric. Już wcześniej sporo o nich słyszałam, ale jakoś sama nie wiem... nie skoczyło mi nigdy ciśnienie na jej widok, a szkoda! Wersja Beauty Violet jest naprawdę cudowna! Zresztą same spójrzcie! I tania jak barszcz, bo za zaledwie dyszkę mamy 12 cudownych, połyskliwych cieni, czyli takich, jakie ja uwielbiam!

Szkoda, że mają tak mało wersji kolorystycznych do wyboru, bo mogłyby być fajnym zamiennikiem Sleeka, który mnie wkurzył swoją ceną i którego teraz bez żalu bym z nimi zdradziła.


Skoro wzięłam jedną wersję, to głupio było mi przy okazji jednej i tej samej wysyłki nie skusić się także na paletkę Technic Electric tym razem w wersji Beauty Brights. Również jest cudna :)

Niebawem wszystkie swatche + makijaże :) mam mnóstwo pomysłów!


Co myślicie o moich zakupach i wywodach-narzekaczach? ;) Która paletka podoba Wam się najbardziej? :) Miałyście Sleek Candy lub jakąkolwiek paletkę Technic Electric? Jestem ciekawa Waszych opinii :)

100 komentarzy:

  1. Mi już dawno skutecznie przeszła faza na Sleeka ale ja nigdy tak głęboko nie wdepnęłam jak Ty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś nie ubolewam nad tym głębokim wdepnięciem, bo te co mam to uwielbiam (no może poza circus, jakoś nie mogę jej tknąc) :P ale teraz to już dawno mnie nic nie zachwyciło ;p

      Usuń
  2. Wszytkie mi się podobają! oj chce jakąś nową paletę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz spróbowac z tymi z technic, kolorki boskie ;)

      Usuń
  3. Ooo piękne kolorki. WSZYSTKIE! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie najbardziej urzekły te fiolety <3 :)

      Usuń
  4. Śliczne są :))) ja byłam zachwycona moją jedyną Au naturel - ale znudziła mi się i już przestałam się nią zachwycać po wypróbowaniu Inglota :)))

    ale nie powiedzane że nie kupię kolejnej :) zamierzam zacząć w końcu robić kolorowe makijaże a nie tylko neutralne i Candy jest super :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie au naturel nigdy nie zachwycała, a jak na złośc mam aż dwie sztuki - jedną dostałam, drugą wygrałam ;/

      Usuń
  5. No i niech Ci dobrze służą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najbardziej liczę na te fiolety :)

      Usuń
    2. Ja po początkowym zajaraniu jednak ich w ogóle nie używam :P

      Usuń
    3. czemu? słaba pigmentacja?

      Usuń
  6. Mnie przeszła faza na Sleekowe palety odkąd pozbyłam się paletki Storm :) za to lubię ich trio do konturowania i róż w kolorze brzoskwini :) kuszą mnie jeszcze pomadki, których mogłabym mieć milion :) Twoja paletka mi się podoba choć sama bym jej nie kupiła ( i tak mam za dużo cieni :D ) ale Sleek Sleekiem, bardziej spodobała mi się paletka Technic Electric :))) piękne fiolety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mogłaś pozbyc się Stooooooooooorm?! :D toc to najpiękniejsza paletka zaraz po sunset!:) przynajmniej ja baaardzo, bardzo ją lubię i jeśli kiedyś kupię kolejną to na pewno storm będzie jedną z nich :) a co Ci w niej nie odpowiadało?

      oj tak, te fiolety są cudowne, widzę, że mamy znowu podobnie! :)

      Usuń
    2. Mnie nie pasowało wykończenie tych cieni, nie lubię tak mocnej perły, bardziej wolę już satynę lub metaliczne wykończenie :) poza tym na pewno podpasowałyby mi bardziej paletka Au Naturel lub Oh So Special lub Darks :) wolę maty choć są trudniejsze w obsłudze :) lubię dodać tylko jakiś perłowy akcent w makijażu niż robić go w perle więc dlatego pozbyłam się jej prędko i nie żałuje bo by u mnie leżała :)

      Usuń
  7. ha, a mówiłam, żebyś się zastanowiła! :D
    a ja w weekend miałam okazję zmacać Au Naturel i w sumie naprawdę nie rozumiem tego szału na Sleeka, chyba mi przeszło. Spodziewałam się, że te cienie będą większe, jakieś takie łał, a tu maleństwa, o co prawda niezłej pigmentacji, ale szału nie zrobiły - w zasadzie to, co na pewno zrobiły, to osypywanie się na policzki. Chciałam OSS, AN i Showstopper, ale teraz to już cieszę się, że nie wywaliłam na nie pieniędzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja sunset, bad girl, good girl, monaco, the original, glory i storm kocham, bo to te najstarsze (tzn. oprócz monaco i glory) i najlepsze. im później tym było gorzej :) mi ich rozmiar nie przeszkadza :P

      Usuń
    2. nie no, mi też nie przeszkadza, ale na zdjęciach wyglądają na takie duże, a w praktyce takie tycie :D
      Kochana, a dostałaś Ty mojego maila z adresem? :D

      Usuń
    3. tak, wosk już wysłany ;)

      Usuń
  8. ja ostatnio nawet pozbyłam się 2 palet Sleek
    leżały długi czas nietknięte więc podjęłam męską decyzję hehe

    ale Candy bardzo mi się podoba
    co do podwyżek to przegięcie, cienie mają świetne ale cały myk był w ich niskiej cenie
    jakości cos nie podwyższają kurde.. ale ceny co 4 miesiące...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie i wkurza mnie to strasznie, dlatego już więcej na pewno nie kupię. :/ no chyba, że trafi się jakiś cud i wymyślą 12 NOWYCH odcieni, a nie wiecznie takich samych ;/

      też musiałabym się pozbyc, bo circus nie tknęłam, mam dwie au naturel które były zeswatchowane i też nowe w sumie i leżą bez sensu.

      Usuń
  9. Właściwie to paletki Sleeka nie miałam i jakoś mnie jeszcze nie jarają strasznie, ale są piękne ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie jarają wszystkie te, które mam obecnie, czyli te początkowe typu sunset, storm czy the original :) były cudowne ;) limitki ostatnich miesięcy to niestety dno i kilometr mułu.

      Usuń
  10. CANDY - dla każdego coś dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ograniczyłam się do dwóch paletek Sleek ;) Reszta jakoś nie podbiła mojego serduszka, a ceny faktycznie idą w górę :/ pamiętam, jak kultowy róż Bourjois kosztował ~29 zł i był czymś czego naprawdę pragnęłam te dobre kilka lat wstecz... Cena wzrosła do 50zł, na szczęście są promocje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym że róże Bourjois wciąż mają świetny poziom, rewelacyjną jakośc no i są szalenie wydajne, więc jestem im to w stanie wybaczyc :) a tutaj cienie są malutkie, we większości się osypują i ostatnimi miesiącami są po prostu tak słabe, że po przetarciu palcem znikają, a co dopiero na oczach :/

      Usuń
    2. Pewnie producent zmienił nastawienie - ilość, a nie jakość :( Chyba w razie potrzeby zdecyduję się na pojedyncze cienie lub wkłady Inglota i skomponuję własną paletę...

      Usuń
    3. Inglot ma niezłe cienie :) w sumie mogłabym je też pokazac, bo kilka fajnych mam ;)

      Usuń
  12. ta druga jest po prostu rewelacyjna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? :) też najbardziej podbiła moje serce! kocham fiolety i szarości :)

      Usuń
  13. Ja Sleeka uwielbiam ale fakt faktem cuenie sie powtarzaja a cena rosnie.No i made in china.Zamiennikiem nawet ciekawym moze byc Mua maja podobne paletki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam nigdy ale stwierdziłam, że będę się przerzucała na tańsze zamienniki - chociaż w sumie nie wiem ile kosztują te MUA? :)

      Usuń
    2. Lubię paletki MUA. 4 funty, w promocji są często po 2, 3 :-) Sleek ma jednak większy wybór kolor, to trzeba mu oddać ;-))

      Usuń
    3. *większy wybór kolorów ;-)
      P.S - Coś Ci ostatnio strasznie spamuję na blogu :-D

      Usuń
    4. i dobrze! :D spamuj ile wlezie, przynajmniej wiem, że ktoś tu jest a nie że gadam (piszę) sama do siebie ;) nie lubię się napracowac nad wpisem i widziec głuchej ciszy w komentarzach :D

      w ogóle coś mi się z komentarzami dzieje, bo co chwilę przenosi mi je do spamu i muszę większośc po kolei 'odspamiac' czyli tak jakbym moderowała komenty, shiiit :/

      Usuń
  14. Też jestem zdegustowana wzrostem cen, bo i ja pamiętam jak kupowałam paletki po 20 - 22 zł! Moja pierwsza (Acid) kosztowała właśnie 21,99 zł... Bez jaj, przesada z tą ceną :-P.
    Ojej, jakie piękne kolory w paletkach, lato u Ciebie w pełni. Jakoś Ty, Gray i Jamapi szczególnie kojarzycie mi się z kolorowymi makijażami, nie wiem czemu :-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja zawsze się tym jarałam, że takie fajne cienie w niskiej cenie, a teraz proszę. Jakby jeszcze ulepszyli jakośc czy coś to bym to nawet zrozumiała i myślałabym sobie 'jest exkluziv xD, ale nie, dupa, dno i kilometr mułu :P ale i tak mam ochotę na makijaże nimi, haaa! :D

      hahhaa bo jesteśmy fantastyczne babki, zwłaszcza ja, no co tu dużo kryc :D ujawnijmy w końcu fakty! :D haha ;** dzięki :D

      Usuń
    2. Zaskoczyłaś mnie pisząc, że nowe limitki nie są już takie fajne jak cienie z np Storm :-( myślałam, że jakość z ceną poszła do góry... Buu, Sleek osiadł na laurach chyba :-D

      No baaa, skromność to podstawa haha :-D :-*

      Usuń
  15. Piękne kolory, jednak ja najlepiej czuję się w naturalny makijażu. Z paletek Sleek'a mam Au Naturel i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wprost odwrotnie, nigdy nie noszę naturalnego makijażu, jakoś tak mi goło, chociaż wiem, że wygląda to elegancko a co za dużo pstrokacizny to tandetnie, ale póki co jestem na tym tandetnym etapie ;) może to kwestia wieku i za kilka lat mi przejdzie? ;)

      Usuń
  16. Ładne, ale wolę moje Ingloty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam kilka ale coś ostatnio rzadko używam :(

      Usuń
  17. Woow ale kolory :D ja od dawna zacieram ręce na jakiegoś nowego Sleeka, chyba kupię paletkę Darks. Mam Au Naturel i jest cudna ale nie samymi brązami zyje człowiek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Darks jest świetna ale szkoda, że matowa :) ja lubię się świecic :D

      Usuń
  18. Mam jedną paletę Sleek Au Naturel i szczerze? Dupy nie urywa (sorki za wyrażenie, ale taka prawda) :D
    Ostatnio spodobały mi się za to cienie Kobo. Są lepiej napigmentowane niż te ze Sleeka i łatwiej się je nakłada.
    Tych z Technic jeszcze nie miałam, ale jeśli mogłyby być zamiennikami paletek Sleek to raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. au naturel to wg mnie w ogóle największe sleekowe gówno, więc się nie dziwię, że Cię nie zachwyca. ;) Kobo mnie od dawna kusi :)

      Usuń
  19. Fiolety, cudne fiolety. Przyznam szczerze mam jednego Sleeka i jakoś mnie nie powalił. A tak w ogóle kocham cienie, mogłabym je kupować i kupować bez końca

    OdpowiedzUsuń
  20. Rozumiałabym wzrost ceny Sleeka,gdyby skomponowali jakąś naprawdę nową kolorystycznie paletkę,a nie tylko wezmą,po jednym cieniu z każdej,zmienią kolor o pół tonu i wpuszczają w rynek.Dla mnie wszystko się już powtarza;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie też. Tutaj wydawało się, że jest inaczej, swatche też były obiecujące ale na żywca praktycznie każdy odcień już mam. no może poza tymi różami.

      Usuń
  21. też zakupiłam u nich Technic Beauty Bright a Sleekowa jest po prostu cudna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jesteś zadowolona z tej z technic?:)

      Usuń
  22. O matkooooo! Nie lubię Cię! Wszystkie są piękne i wszystkie bym chciała! A co do cen paletek Sleeka to faktycznie przeginają.. :-/W każdym razie czekam na makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Candy ze Sleeka kusi mnie strasznie, oj ma takie piękne, soczyste kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mają dużo innych, ciekawszych kolorków - ja najbardziej lubię monaco :)

      Usuń
  24. Wszystkie trzy wyglądają bardzo ładnie, ja się jeszcze nie skusiłam na ani jedną Sleekową paletę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo to silną wolę to Ty masz! ;)

      Usuń
  25. oo szalona ;P ale zakupki :ZP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dawno żadnych nie poczyniałam, więc miła odmiana ;)

      Usuń
  26. i po co tu weszłam... teraz mam ogromną ochotę na Candy i Beauty Brights... :/

    OdpowiedzUsuń
  27. paletka Sleeka al natural to moje marzenie, ale zawsze są inne wydatki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem właśnie wszystko idzie na opak ;/

      Usuń
  28. Po co Ci aż trzy paletki.. daj jedną :D

    Chociaż ja ostatnio macałam sobie tą czerwoną sleekową i ona jest maciupka, przynajmniej do moich łap.. ale kupiłabym sobie, a co !
    Tylko teraz dylemat.. czy sleek czy technic.. ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. faktycznie fajne te fiolety od TECHNIC!!!.... zdecydowanie moje odcienie <3

    a przed CANDY się chyba nie powstrzymam... ale jeszcze walczę :P:P

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak dobrze,że już nie mam fazy na malowanie się na kolorowo... Bo bym przepadła razem z Tobą... :D :D :D Ale i tak paletki są mega <3 Za to mój portfel cierpi, bo znów zaczęłam malować pazurki :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetne paletki. Na szczęście, umiem się powstrzymac przed niepożądanymi zakupami. :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Zamierzam kupić tą fioletową paletkę z Technic :)

    OdpowiedzUsuń
  33. wszystkie cienie mi się podobają! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam jedną paletę ze Sleek'a - Darks i niesamowicie ją lubię :) Zastanawiam się jeszcze nad Storm, ale sama nie wiem...
    wszystkie Twoje mi się podobają, ale ja chyba wolę bardziej stonowane kolory, nudna jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Hihihihihihihihi :D:D:D ]:->

    To teraz maluj mała i pokazuj mejkapy <3 :D Uwielbiam tę fioletową :D Candy nie kupię, wkurza mnie cena :P Kolorową też mam :D Miłego miziania :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudowne paletki :D
    to teraz nie pozostaje nic innego jak tylko malować, malować, malować...
    Czekam na jakieś foteczki :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam paletkę fioletów, ale mało się nią mazałam póki co... Ciekawa jestem za to tej Candy. Jest śliczna i z jednej strony chciałabym ją, a z drugiej strony chyba już nie za tę cenę ;) Wiem, że nie będę z niej korzystać tyle, ile powinnam, więc szkoda kasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. pierwsza paletka zawiera same najpiękniejsze kolory!

    OdpowiedzUsuń
  39. Z fioletowej paletki podoba mi się dolny rząd, bo lepiej mi w ciepłych kolorach, pozostałe palety mnie nie ruszają kompletnie, a Sleek ostatnio niczym nie zachwyca.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Piękna jest ta Candy, ale prawdopodobnie nie używałabym większości cieni ;) Moją ulubioną jest Bad Girl :)
    Hmm, spodobała mi się ta pierwsza paletka Technic Electric ;-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja jestem bezpieczna od takich pokus, bo paletek nie używam WCALE :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Zachwycające te paletki, mam bardzo dużo cieni, nigdy nie miałam ani paletki Sleeka, ani żadnej innej, a gdzie zakupić tą technic electric, uwiodła mnie ;) Już mi się oczyska zaświeciły na myśl o jej posiadaniu hehe :)
    Czekam na "mejkapy" w Twoim wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  43. ta paletka sleeka jest boska, technic kusił mnie jakiś czas temu, ale.. przeszła mi fascynacja tymi paletkami:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja niestety nie używam cieni wcale, ale kolory są śliczne, czekam na makijaże ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Z okazji zbliżającego się otwarcia sklepu internetowego z kosmetykami naturalnymi, ekologicznymi oraz innymi dobrymi jakościowo produktami przygotowaliśmy na naszym blogu konkurs z atrakcyjnymi nagrodami. Serdecznie zapraszamy do zabawy! :)

    Pozdrawiamy,

    www.bioema.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. MNi na szczescie juz sleek tez nie kusi- te paletki co ma wystarczaja mi w zupelnosci;)

    OdpowiedzUsuń
  47. A ja jeszcze nic nie mam ze Sleeka :( Paletki, które pokazałaś wyglądają fantastycznie, z TE podoba mi się ta druga, bardziej kolorowa, chociaż fiolety też są intrygujące :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja mam 14paletek Sleeka ,Candy również ale ona ogólnie nie jest moja ulubiona.Najbardziej lubie ultra Matte Brights i Darks,Snapshots i Respect .Szkoda ze tak podnoszą ceny :( stali się popularni wiec to wykorzystują ..jednak i tak nie jest to jakoś bardzo drogo moim zdaniem,bo cienie są naprawdę dobrej jakosci .Ja czekam na kolejne palety ale mam nadzieje ze pojawia siw nowe fascynujące kolory a nie bedzie to zbieranina z innych palet.Paletki Technic mnie absolutnie nie kusza i kojarzą mi się z tania podroba Sleeka i jakoś wogole do mnie nie przemawiają ....

    OdpowiedzUsuń
  49. Paletki podobają mi się wszystkie i sama się chyba na jakąś skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  50. śliczne kolorki! ciekawe jak wyglądają na oczach.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. omg, taki błąd żenujący strzeliłam, ortograficzny na dodatek. no musiałam usunąć:D
      ładne te paletki, koniecznie daj znać jak się sprawdzą te z techinc, ciekawi mnie ich jakoś. a co do sleeka, mam cztery paletki, w tym jedną wygrałam u Ciebie:D i wszystkie lubię, i używam praktycznie codziennie przynajmniej jednej. ale marzy mi się jeszcze parę. właśnie i-candy, ultra mattes brights (dark już mam i wielbię!) i jeszcze ciruis i glory, ale tych nie mogę nigdzie już znaleźć dostępnych:(

      Usuń
  52. Chyba skuszę się na tą tańszą paletkę. Nowe kolory przydadzą się w mojej "kosmetyczce".

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...