wtorek, 24 września 2013

Q4 - zimowe woski Yankee Candle i nie tylko :)

Aaaa, są już u mnie! <3 Właśnie był listonosz :D Pewnie większość z Was już widziała, że w Mydlarni ChocoBath.pl od zeszłego tygodnia dostępne są nowe zimowe woski Yankee Candle z edycji Q4, ale jeśli jeszcze o tym nie wiecie to zapraszam zarówno na stronę sklepu jak i na dalszą część mojej notki :)


Mam okazję wypróbować też dwa starsze woski, więc od nich zaczniemy, żeby najlepsze zostawić 'na deser' ;)


MACINTOSH SPICE - YANKEE CANDLE
"Zapach chrupiących, soczystych, lekko kwaśnych jabłek posypanych świeżo zmielonym cynamonem. Przypomina aromat wyjętej prosto z pieca, jeszcze gorącej szarlotki"
Od kiedy się dowiedziałam, że ten wosk jest wycofywany, cały czas zastanawiałam się, jak pachnie. Połączenie kwaśnego jabłka i cynamonu wydawało mi się być intrygujące, ale kompletnie nie mogłam wyobrazić sobie tego zapachu. Teraz już mogę ;)


SPICED ORANGE - YANKEE CANDLE
"Mieszanka słonecznych cytrusów przyprawionych imbirem to idealne ocieplenie zimy"

ten zapach poleciła mi Pani Asia z Mydlarni Chocobath.pl - okazuje się, że on też znalazł się w gronie wycofywanych wosków. Przyznam, że byłam dość sceptycznie do niego nastawiona i sama pewnie bym go nie wybrała a okazuje się, że ten zapach jest po prostu OBŁĘDNIE CUDOWNY! Pierwsze skojarzenie - szczerze? Coca-cola, Chupa-Chupsy o smaku coli i cudowne, słodkie pomarańcze :D CUDO!!! Pani Asiu, dzięki!


A teraz nowa zimowa edycja Q4 :)

CHRISTMAS MEMORIES  - YANKEE CANDLE
"Niezwykła receptura przypraw i słodkości z samego serca kuchni, przywoła na myśli niezapomniane świąteczne chwile."
To zdecydowanie zapach, który w 100% przywodzi na myśl Święta. Pierniczki, cynamon, kolorowa posypka na pierniczkach. Jest absolutnie cudowny, ale mocny, więc zapewne będzie z gatunku tych duszących, co nie zmienia faktu, że jak Święta to tylko z tym woskiem ;)


SNOWFLAKE COOKIE - YANKEE CANDLE
"Przepyszne świąteczne ciasteczka ozdobione słodkim, różowym lukrem."
 Ten wosk jest absolutnie uroczy i z nich wszystkich wygląda najcudowniej :D Jeśli chodzi o zapach to moim zdaniem pachnie identycznie jak wielkanocny Bunny Cake, może jedynie mniej sztucznie i mniej waniliowo :P Ma w sobie coś urzekającego i ciekawi mnie bardzo, jaką mi zafunduje niespodziankę w trakcie palenia :)


Jeśli śledzicie mnie na Facebooku to wiecie doskonale, że już po zobaczeniu zapowiedzi powiedziałam Wam, że nie wiem dlaczego, ale moje serce mocniej zabiło do poniższych dwóch wosków... i co? I bingo! :D My to jednak wiemy, co dobre! :D


 SEASON OF PEACE - YANKEE CANDLE 
 "Czas na chwilę refleksji przy ciszy spokojnie opadającego śniegu uchwyconego  w chłodnej, czarującej mieszance białego piżma, mięty pieprzowej i drzewa cedrowego."
Dawno nie widziałam tak trafnie dobranej naklejki do wosku - mamy tu jakieś mamienie miętą, drzewem cedrowym itd., ale tak naprawdę dla mnie jest to zapach... śniegu, zimy i mrozu :) Jest po prostu cudowny! Wącham go i czuję powiew mroźnego powietrza, które jednak ma w sobie całe to ciepło Świąt <3 Absolutnie czarujący i delikatny zapach!!!


MERRY MARSHMALLOW - YANKEE CANDLE 
"Znajdź szczęście w zachwycająco słodkim i kremowym połączeniu pianek Marsmallow i wanilii."
Trochę się bałam, że to będzie przesłodzony i przepierdziany zapach ( ^^ ) ale mimo wszystko od razu po zapowiedziach poczułam, że chcę go mieć. Okazuje się, że jest to najlepszy zapach tej edycji!!! :) Słodki, niemdlący, piankowy, skojarzył mi się z takimi różowo-białymi piankami, które zawsze jadłam na Święta... z Haribo? Nie wiem, muszę poszukać, ale na pewno do czasu recenzji dowiecie się więcej :D

Te jak również pozostałe woski znajdziecie na www.chocobath.pl/aromaterapia/woski-zapachowe w cenie 6 zł!

Nie wiem, jak Was, ale mnie ta zimowa edycja kompletnie rozwaliła! Dawno nie widziałam tak wypasionej i wspaniale dobranej zapachowo kolekcji ich wosków (nie licząc oczywiście tegorocznych wiosenno-letnich) :D W ogóle mam wrażenie, że prawie wszystkie zapachy z tego roku są mistrzostwem, ale naprawdę nie spodziewałam się, że zimowa kolekcja aż tak zawładnie moim nosem i sercem! Ach!!! :) Musicie je mieć! Christmas Memories, Season of Peace oraz Merry Marshmallow to pozycje obowiązkowe tegorocznej zimy i Świąt! :) A jeśli nie miałyście jeszcze Spiced Orange, to też Wam go bardzo polecam, ja nie mogę się już doczekać, aż wszystkie zacznę palić, na razie rzucam się na wszystkie i w każdy wtykam swój nochal przenosząc się do Krainy Wspomnień. Cudo!


Jak Wam się podoba zimowa odsłona wosków Yankee Candle? Co myślicie o tych zapachach? Który Was najbardziej interesuje? Skusicie się na któryś z nich? :)


P.S. Zapraszam Was też do polubienia mnie na Facebooku, bywam tam częściej, niż tu i często wrzucam rzeczy (zdjęcia), które z kolei nie pojawiają się tutaj :)

71 komentarzy:

  1. Mam macintosh i season of peace, ale jeszcze czekam na dostawę pomarańczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak wrażenia? :) a pomarańczka jest super ;D

      Usuń
    2. Macintosh'em pachnie mi cała szafka bez palenia :D A season of peace czeka na swój wielki dzień ;)

      Usuń
    3. to trzymam kciuki, żeby pomyślnie zdał egzamin :D

      Usuń
  2. oooooo nie wiedziałam że już są dostępne!! ta edycja zapowiada się naprawdę ciekawie, zwłaszcza season of peace, uwielbiam zimę więc będą moje :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. tak myślałam, że właściwie większość z nich będzie cudna:)
    mnie dalej najbardziej intryguje Merry Marshmallow :)
    a z tych poprzednich na pewno polubiłabym się ze Spiced Orange, Twój opis tak zapowiada:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem uzależniona od coca-colowych smakołyków, więc wszystko, co tak pachnie mnie z miejsca kupuje! :D
      a Merek jest boski!:D

      Usuń
  4. Oj zachęcasz bardzo, nie dość że podobają mi się nazwy i obrazki - jak zawsze z resztą ;) to i zapachy moje :) Nie wiem czy uda mi się powstrzymać od zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie powstrzymuj się, bo na tej edycji nie można się zawieść! :D

      Usuń
  5. Po Twoim opisie już wiem, że póki co dwa zapachy z zimowej mi odpadają. Christmas Memories, bo nie lubię zbyt mocnych zapachów i Snowflake Cookie, bo mam dużą świeczkę Bunny Cake (uwielbiam!). Pewnie za jakiś czas jednak i te kupię :)
    Pozostałe dwa na bank zamówię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie przepadam za tymi mocnymi zapachami, ale z drugiej strony uwielbiam pierniczki, więc zobaczymy jak się sprawdzi :) mi się z kolei Bunny Cake średnio podobała a ten wosk jest do niej podobny ale jednak nieco inny i ta innośc mnie właśnie intryguje ;) To zamawiaj śmiało pozostałe, są boskie! ;D

      Usuń
  6. nie mogę się doczekać, aż je wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jestem ciekawa Twojej opinii! :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. bierz bez wahania! najlepszy zapach edycji!

      Usuń
  8. Prezentują się świetnie i pewnie tak też pachną ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. no no chyba większość z zapachów przypadłaby mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie tak, są łagodne i smaczne i baaardzo rodzinne :)

      Usuń
  10. zawsze mi sie podobaja te białe tarty:P wizualnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. aaaa!!! w weekend biegne po nowe woski! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po co czekać do weekendu?! :D ja już stąd słyszę, jak wołają do Ciebie "Mamo!" :D

      Usuń
  12. pianki i wanilia to musi być zapach dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wersja jabłko z cynamonem mnie kusi. Idealna na długie jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :) jeszcze najlepiej takie ciepłe i domowe :)

      Usuń
  14. na pewno się skuszę na ten 'piankowy' wosk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest cudowny, więc bardzo polecam! :)

      Usuń
  15. Mam Macintosh Spice i czekam z otwarciem do Świąt :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam woski YC - wszystkie,bez wyjątku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Season of Peace od razu wpadł mi w oko:) To pewnie tak naklejka:P Po przeczytaniu opisu juz wiem że muszę go mieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj musisz, musisz! :D nawet ja Ci to mówię :D

      Usuń
  18. Wszystkie bym ci skradła! Jak tylko kupię kominek, nabędę i woski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam bardzo! uzależnienie gwarantowane :)

      Usuń
  19. Mam pytanie, ponieważ przymierzam się do zakupu. Tylko zastanawiałam się czy taki jeden wosk jest na jedno zapalenie/ wieczór?
    Bo jeśli tak to troche sporo wydac na wosk 6,00

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee :) jakbyś włożyła cały wosk na raz to byś miała zgon jeszcze tego samego dnia :D ja dzielę taki wosk na 3-5 części (w zależności od stopnia intensywności zapachu, im bardziej intensywny tym mniejszą częśc potrzebuję) i wrzucam do kominka :) Każda z tych części pali się po kilka godzin (ok. 4-6), może byc odpalana tak długo, aż zapach nie wywietrzeje i dopiero potem wymieniasz go dodając kolejną częśc, więc wosk jest baaardzo wydajny, a ta cena jest śmiesznie idealna :)

      Usuń
    2. Aaaa :) To na pewno teraz kupie :) Dziekuje za odp. :)

      Usuń
  20. Oto i sposób na przetrwanie zimy! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. o jacie tez chcę takie woski, ale nie mam kominka i przydałby mi się taki cały zestaw:P

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten piankowy mnie zaciekawił już od razu, jak je pokazałaś na FB :) Ale i tak muszę powąchać najpierw, bo takie słodkie zapachy nie zawsze mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że i tak Ci się spodoba, bo pachnie cudownie :)

      Usuń
  23. Ja już zamówiłam woski z nowej edycji. Teraz czekam na dostawę:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też już dorwałam się do zimowych nowości, nie kupiłam tylko piankowego, bo marshmallows jakoś nie kojarzą mi się ani z zimą,ani ze świętami...3 pozostałe są genialne, bardzo, bardzo udane. Niedawno opisywałam wrażenia u siebie, więc zapraszam :) Kupiłam też nowości halloweenowe, są równie genialne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę nie? :) mi w sumie się trochę kojarzą, chyba właśnie dlatego, że czasami tata kupował mi takie pianki do jedzenia :)

      Usuń
  25. Wszystkie wyglądają świetnie i opisy sprawiają, że mam ochotę porzucić rozsądek i zaopatrzyć się w każdy po kolei :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Season Of Peace tylko nie wąchałam:) Ale inne wąchałam i mi się podobały.

    OdpowiedzUsuń
  27. Boziu Boziu, jak one muszą pięknie pachnieć na żywo :) Najbardziej mój nos ciekawią Merry Marshmallow, Season of Peace i Snowflake Cookie. A te czerwoniutkie kojarzą się ciepło, zimowo i świątecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to widzę mamy ten sam gust, Kochana! :D bierz w ciemno, bo są BOMBASTYCZNE! :D

      Usuń
  28. ooo z checia bym je przytulila - kocham wszystko co zwiazane ze swietami :)
    w mojej kolekcji wosków brakuje tych nowosci ;)

    paulina

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeszcze nie wiem jakie z nich kupię, okaże się po powąchaniu na żywo. Bo nie lubię kupować świec i wosków w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja na zimę zazwyczaj palę Banana Nut Bread i Pumpkin Pie z Yankee Candle.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...