poniedziałek, 16 września 2013

tęczówka większa niż oko? czyli o maskarze podkreślającej kolor oczu..

Kilka miesięcy temu dostałam do przetestowania najnowszy (wówczas) tusz mojej ulubionej marki Max Factor, a był to tusz Eye Brightening. Jak możecie się domyślić byłam w siódmym niebie, bo tusze (ogółem) uwielbiam, a te z MF jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Bardzo ciekawiło mnie to, że ma ona podbijać kolor tęczówki - wiecie... taki reklamowy bajer, który niby do niczego nie jest Ci potrzebny, a jednak wciąż kusi.

7,2ml tuszu zamknięte jest w prostym, białym opakowaniu, które mówiąc szczerze w ogóle mi się nie podoba. Przyzwyczaiłam się do serii 'False Lash Effect' i tamte bardziej do mnie przemawiają...

 Szczoteczka jest bardzo fajna, delikatna, nie kłuje w oczy, fajnie rozdziela rzęsy.

Fenomenem tego tuszu ma być to, że... podbija on kolor tęczówki. Mamy do wyboru kilka wersji kolorystycznych, w zależności od barwy naszych oczu: Black Sapphire (oczy niebieskie), Black Ruby (oczy zielone), Black Gold (oczy piwne), Black Pearl (oczy brązowe). Ja mam wersję dla oczu niebieskich (chociaż chyba mi zzieleniały :D ). Jesteście ciekawe co wyszło z naszego romansu? Ano nieciekawy kochanek mi się trafił... niestety.
Najpierw jednak kilka słów o tuszu od producenta:

"Max Factor Eye Brightening Tonal Black Volumising Mascara wydobędzie kolor Twoich oczu. Dobierasz go kierując się barwą swojej tęczówki. To nie wszystko - nowy tusz do rzęs Max Factor także pogrubia rzęsy.
Formuła tuszu Max Factor Eye Brightening Tonal Black Volumising Mascara łączy w sobie głęboki, czarny pigment oraz odpowiednio dobrane mikrocząsteczki, które rozpraszają i odbijają światło. Odcień drobinek współgra z kolorem tęczówki – dla brązowych oczu są jest to srebro, dla piwnych – złoto, dla zielonych – czerwień, a dla niebieskich - intensywny błękit. Dzięki temu świetlne refleksy tworzone przez drobinki wydobywają naturalną barwę tęczówki.
Maskara stworzona została na bazie wody i wosku, dzięki czemu idealnie pokrywa rzęsy na całej ich długości. Pogrubia rzęsy, a sama szczoteczka znakomicie dopasowuje się do profilu oka i ułatwia nakładanie tuszu."



podsumowując:
+ wygodna szczoteczka
+ dobrze rozczesuje rzęsy
+ przyjemnie je wydłuża, ale też bez rewelacji
+ nie skleja rzęs
+ nie odbija się na górnej powiece
+ nadaje rzęsom dosyć mocny odcień czerni (chociaż mogło być lepiej)
+ trwały, trzyma się cały dzień
+ nie podrażnia

- nie podoba mi się opakowanie, wolę ich klasyczne czernie
- osypuje się, kruszy
- ma nieco za suchą konsystencję (patrz wyżej :P)
- nie pogrubia rzęs
- w ogóle nie podbija koloru tęczówki ;)
- cena, ok. 45 zł (chociaż w necie pewnie można złapać go sporo taniej), ale moim zdaniem to za dużo jak na taki dzienny efekt

Czy zagości u mnie ponownie? Nie.


Naprawdę szkoda, bo generalnie pomysł z podbiciem tęczówki mi się podoba (lubię takie bajery ;) ) i chociaż czułam, że to tylko taki chwyt marketingowy, to jednak gdzieś tam podświadomie chyba łudziłam się, że faktycznie coś z tego może być, chociażby w minimalnym stopniu, no ale niestety nie... :) Te drobinki widać po bliskim i dokładnym przyjrzeniu się rzęsom, ale niestety nie ma to w ogóle wpływu na podbicie koloru tęczówki, a jedynie sprawia, że tusz aż nazbyt chętnie się osypuje, czego nie lubię.. Efekt na rzęsach był jednak przyjemny, typowo dzienny ale bez żadnych rewelacji. Jestem rozczarowana :(


Ciekawi mnie czy miałyście ten tusz? :) Co o nim sądzicie? Lubicie takie udziwnienia w maskarach czy stawiacie na klasykę, czerń bez żadnych dodatków? ;)

66 komentarzy:

  1. A gdzie zdjęcie na moich ukochanych, ślicznych oczach? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ;D nie było co focic :P a oczka może sobie pomaluję i dam special for you :D a sam tusz to teraz już dawno jest zaschnięty, więc nie da rady :P

      Usuń
    2. Niedobra jesteś :( No ale na oczka czekam :D
      Ja dam jakiś makijaż, jak się nauczę robić zdjęcia :) Pędzle już wykąpałam, może mi się dzisiaj coś uda zrobić :)

      Usuń
    3. no ja też właśnie miałam pisać, GDZIE ZDJĘCIA NAOCZNE!!!!!

      Usuń
    4. przestaje pisac recenzje!!!!!!!!!!

      Usuń
  2. ja bym chciała go zobaczyć jak na rzęsach się prezentuje i czy faktycznie jakoś podbija ten kolor tęczówki

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. już jest dawno zaschnięty, więc nic nie zobaczysz :P

      Usuń
  4. Nie słyszałam wcześniej o tym tuszu. Szkoda, że w żaden sposób nie sprawdził się. A jako zwykły tusz też się jakos nie wyróżnił, za suchy, nie pogrubia a przede wszytskim się kruszy - przecież to koszmar!

    pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to ;) bardzo się zawiodłam na nim :(

      Usuń
    2. A szkoda, bo po tej firmie i takim marketingu można się wiele spodziewać.

      Usuń
  5. taki pic na wodę, wszystko wymyślą byleby wcisnąć swój produkt...
    A szkoda bo trochę kosztuje :)
    Nie ma to jak zwykłe albo `starej daty` tusze a nie te wynalazki ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami faktycznie te pierwotne wersje są lepsze, bez żadnych dodatków itp. ale też myślę, że fajnie jest spróbowac czegoś nowego :)

      Usuń
  6. Ja czasami skuszę się na jakiś wynalazek, ale zawsze wracam do sprawdzonego tuszu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak chyba ma większośc z nas, że wracamy z podkulonym ogonem do 'staroci' :)

      Usuń
  7. Szczerze powiedziawszy nie słyszałam jeszcze o niej, szkoda że takiego efektu jednak nie daje. Zazwyczaj kupuję tusze pogrubiające lub wydłużające - ciężko znaleźć jeden żeby był i taki i taki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, ciężko, ale i takie się na szczęście zdarzają ;)

      Usuń
  8. no właśnie, gdzie zdjęcie oczu? :) nie widziałam jeszcze tego ma factora

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda, miał potencjał i zapowiadał się ciekawie.
    bardzo nie lubię jak tusze są suche i kruszą się, potem nieświadoma niczego chodzę z tuszem zamiast na rzęsach, to pod oczami. ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. była przyjemna, wolę takie niż owłosione szczoty ;P

      Usuń
  11. Recka bez zdjęć na oczkach zdecydowanie niepełna ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż, komuś zawsze coś nie pasuje, nie da się każdemu dogodzic, dla mnie jest pełna :]

      Usuń
  12. Niedawno można było go znaleźć na wyprzedaży w Sephorze i zastanawiałam się nad nim, ale pomysł mnie nie przekonał:)

    OdpowiedzUsuń
  13. szczoteczka wygląda przyjaźnie ;)
    co do tuszu - ma spełniać swoje zadanie, to podstawa. Ale raczej wolę te bez udziwnień ;) podkręcenie i pogrubienie mi wystarczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda,że nie ma zdjęć,choć raczej mnie nie kusi:P
    Nie chciałabym mieć zielonych rzęs..

    OdpowiedzUsuń
  15. No masz... ale fajnie by było, jakby jednak PODBIJAŁ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, fajnie, ale podbija to on ceną chyba ;)

      Usuń
  16. Hmm.. po Twojej recenzji jakoś nie jestem na niego skuszona, ale chętnie zobaczyłabym jak wygląda na oku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noo już Wam nie pokażę, bo od dawna zaschnięty ;P

      Usuń
  17. O, a już myślałam, że to jakiś hit:)
    Dawno nie miałam nic Max Factor, kiedyś się pewnie skuszę na kultowy 2000 kalorii;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2000 calorie bardzo podrażnił mi oczy :( ale za to Masterpiece Max kocham miłością ogromną :)

      Usuń
  18. a już myślałam, że spróbuję, a tu taka klapa ;/ szkoda, że się nie spisał;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię testować nowości, coś czego nie próbowałam i może mnie zaciekawić, ale w bajki dotyczące podkreślania koloru oka to nie wierzę ;p a poza tym cena nie jest zbyt atrakcyjna..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja cenę jestem w stanie przełknąc ale jeśli faktycznie coś jest tego warte ;)

      Usuń
  20. Nie wierzę w takie cuda, więc nie dziwię się, że kiepsko się spisał ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że się nie sprawdził ciekawie by to wyglądało

    OdpowiedzUsuń
  22. Wolę czernie - klasyka przede wszystkim :d

    OdpowiedzUsuń
  23. Też stawiam na klasyczną czerń, choć ostatnio mam szary tusz, który na rzęsach wygląda na czarny ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. szkoda ze nie pokazalas jak sie prezentuje x

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, że ja mam oczy w kolorze "jakby kot w trawę nasrał" i ciężko by tu wybrać czy wziąć podkreślający kolor zielony, brązowy czy może niebieski :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :P no to faktycznie trochę komplikuje :D

      Usuń
  26. Wolę kolorowe tusze Maybelline Color Shock, przynajmniej FAKTYCZNIE podbijają kolor tęczówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo serio? zastanawiam się nad nimi :)

      Usuń
  27. Swego czasu się nad nim zastanawiałam, ale uznałam, że to gadżet i w rezultacie nie kupiłam i jak widać dobrze zrobiłam :D

    Zawsze się zastanawiam dlaczego tego typu produktów nie ma do szarych oczu? Niebieskie, zielone, brązowe,, a co z szarakami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dobrze zrobiłaś, dobrze :) chociaż może inne warianty są lepsze ;)
      hehee :D szarzy ludzie nie istnieją? :D

      Usuń
  28. Szkoda że się nie sprawdził ale fajny efekt można uzyskać gdy się ma w miare jasne rzęsy a zrobi się granatową henne w niebieski wpadającą:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moi ulubience z MF to Masterpiece Max i False Lashes:))

    OdpowiedzUsuń
  30. Natknęłam się na kilka opinii nt. tuszu podbijającego kolor tęczówki, jednak żadna z nich nie była pozytywna. Producent ograniczył się do złożenia obietnic. Szkoda, że nie znalazły one pokrycia w rzeczywistości...

    OdpowiedzUsuń
  31. To taki swietny chwyt marektingowy, niby na bazie koloru mozna podbic teczówke ale w tym wypadku to fatamorgana:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wydaje mi się drogo jak za tusz... ja mam swój wypróbowany, którego używam od kilku lat i nie płacę za niego więcej niż 20 zł (zazwyczaj mniej gdy jest w pormocji)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakby był tego wart to zapłaciłabym za niego tyle :)

      Usuń
  33. Nie znam go, szkoda,m że nie pokazałaś jak prezentuje się na oczach :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...