wtorek, 8 października 2013

Świąta, święta - czyli kilka pachnących nowości :)

Niedawno pokazywałam Wam moje zimowe nowości 2013 Yankee Candle z serii Q4 od Mydlarni Chocobath.pl (notka była TUTAJ), a tymczasem dzisiaj przybywam do Was z kolejnymi!!! :) Swoją drogą paczka ekspresowa, bo wysłana została wczoraj, a dzisiaj już ją mam u siebie! :D

Te zapachy pewnie większość z Was doskonale zna, ale u mnie są po raz pierwszy :) Święta tuż-tuż, na dworze brzydka, zimna jesień (chociaż liście na drzewach zaczynają się robić cudowne!), a w moim domu zrobiło się wyjątkowo świątecznie. Trzeba chomikować, żebyśmy to my w końcu zaskoczyły zimę, a nie ona nas (jak zwykle robi to z drogowcami :D) haha ;)


Wszystkie woski znajdziecie na www.chocobath.pl - zarówno te jak i z serii Q4, o której pisałam TUTAJ.


Zaczniemy najpierw od wosków... Halloween'owych! ;) Jak tylko je zobaczyłam od razu wzbudziły moje zainteresowanie, chociaż generalnie to zupełnie nie moja bajka :) Ale wiecie jak to jest, ciekawość zawsze wygrywa, zwłaszcza jeśli już się popadnie w 'yankeecandleomanie', wtedy kaplica, musisz mieć wszystkie! :D

CANDY CORN - YANKEE CANDLE
"Cukier i syrop kukurydziany w swej najsłodszej, tradycyjnej postaci cukierków candy corn."
Pojęcia nie mam jak pachną te cukierki i przyznaję, że zapachu się trochę obawiałam, ale.. nie ma czego! Zapach jest niesamowity! Mimo, że kukurydzy nie lubię, to przełamanie jej słodkim syropem i cukrem okazało się być strzałem w dziesiątkę! Bardzo intrygujący i ciasteczkowo-słodkawy zapach. Czuję, że podczas palenia nieźle mnie zaskoczy. Pytanie tylko - w którą stronę?;) Koniecznie powąchajcie albo i bez tego wrzucajcie do koszyka! ;)


WITCHES BREW - YANKEE CANDLE
 "Przyprawione egzotyczne patchouli"
Nie będę ukrywać, że tutaj najbardziej podoba mi się sam wosk :D Czuję jakbym to ja była na tej naklejce! ^^ Nie wiem, czy wiecie, ale od zawsze latam na miotle i od tego zaczęła się moja pierwsza miłość ;D Zapach wosku jest bardzo mroczny i... kojarzy mi się z cmentarzem i cmentarną ziemią xD Jedno jest pewne - wosk idealny na Halloween, obejrzyjcie jeszcze przedtem jakiś mega horror, zapalcie ten wosk a gwarantuję zgon ze strachu :D A mówiąc poważnie ten zapach jest bardzo ziemisty, ale ku mojemu zdziwieniu czuję tam też... jakąś niezbyt słodką coca-colę! ;) (zero? albo już bez gazu :D - nie lubię tego smaku :D). Nie wiem, czy się zaprzyjaźnimy, ale na pewno idealnie oddaje klimat Halloween ;)


Przechodząc do wosków typowo świątecznych... wybór mamy naprawdę ogromny! :)

CHRISTMAS EVE - YANKEE CANDLE
"Tradycyjny świąteczny zapach – ciepłe ognisko domowe, słodka śliwka i kandyzowane owoce."
Ten zapach jest bardzo świąteczny, ale... dziwny. Chyba pierwszy raz mam taki problem żeby napisać Wam, z czym mi się kojarzy. Może po zapaleniu sprawa okaże się prostsza? Póki co jedyna myśl to jakaś magia z dodatkiem żywicy... Ale to jeszcze nie to, bo jest tutaj coś słodkawego.. może właśnie ta śliwka? ;) Mam teraz ciężki orzech do zgryzienia, ale zapach bardzo ciekawy! :D


CHRISTMAS COOKIE - YANKEE CANDLE
"Aromat świeżo wyjętych z piekarnika, maślanych, pachnących wanilią, świątecznych ciasteczek."
Przyznaję się bez bicia - ciasteczkowych zapachów od Yankee Candle zwyczajnie się 'boję'. Zaczęłam od wstrętnego Red Velvet (jak chcecie zabić kogoś, kogo bardzo nie lubicie to polecam zamknąć go w pomieszczeniu razem z tym zapachem), potem miałam Vanilla Cupcake (nadal nie wiem, co o nim sądzić), aż w końcu falę 'goryczy' ciasteczkowej przerwał Snowflake Cookie (Q4), który okazał się być cudowny. Zastanawiałam się, co będzie z Christmas Cookie? I powiem Wam - jest baaaaardzo dobrze! :D Nie ma wątpliwości, że to zapach typowo ciasteczkowy, zgadłby to nawet człowiek bez nosa, ale nareszcie nie jest to tak mdlący i waniliowy zapach, a właśnie lekko lukrowany, odrobinę pierniczkowy.. od razu widzę i czuję smak kolorowej posypki na lukrze.. mmm! Jest tu też moja ukochana princessa kokosowa w białej czekoladzie! Mniam! :) Mam ochotę go zjeść natychmiast! Cudowny zapach!!!



 RED APPLE WREATH - YANKEE CANDLE
"Świąteczny aromat słodkich jabłek, cynamonu, orzechów włoskich i klonu."
Ten zapach jest.. mocny, intensywny, ciężki. To na pewno. Ale spośród nich wszystkich to właśnie on chyba najbardziej oddaje klimat świąt. Wącham go i nie mam żadnych wątpliwości, że dzisiaj jest Boże Narodzenie. Tyle że zamiast świąt w domu, widzę święta u mojej babci, kiedy cała nasza ogromna rodzina zjeżdża się tam co roku w 1 święto. Najbardziej wyczuwam tutaj jabłka, jest też cynamon, ale nie drażni mojego nosa. Jest też klon, bo jakże by miało go nie być? Przypomina mi coś jeszcze, ale muszę nad nim pomyśleć ;) Na pewno nie spodoba się wszystkim, ale wielbicielkom cięższych, intensywniejszych zapachów na pewno przypadnie do gustu :)


SUGARED APPLE - YANKEE CANDLE
"Cudownie słodkie, soczyste jabłka posypane cukrem i wanilią."
Na ten zapach miałam ochotę już od samego początku, jak tylko zobaczyłam, że mydlarnie/sklepy wprowadziły je ostatnio do swojego asortymentu. Jabłka uwielbiam, cukier jeszcze bardziej. Połączenie tych dwóch zapachów i złączenie ich w jeden wydawało mi się być zatem strasznie kuszące. Co z tego wyszło? :D Ano sama nie wiem. Może chwilowo przyćmiły go wszystkie pozostałe, nieco intensywniejsze zapachy, a może jest po prostu z natury taki delikatny, ale chyba liczyłam na to, że będzie bardziej słodki. Wiem, że dopiero w trakcie palenia wszystko tak naprawdę wyjdzie na jaw, ale i tak bardzo mnie ciekawi. :) Oczywiście nie jest niewyczuwalny - ależ skądże! Pierwsze, co czuję to... cukier puder ;) A kiedy ja gdziekolwiek czuję cukier puder - robię się głodna i pragnę mnóstwa słodyczy! :D Tyle że zamiast tej słodyczy, w tle miesza się nieco kwaskowy zapach soczystego, zielonego jabłka ;) Nadal jest kusząco, ale mimo wszystko dodałabym jeszcze więcej cukru... :) Rozpalimy, powąchamy, zobaczymy ;)


SNOW IN LOVE - YANKEE CANDLE
"Zakochaj się w tym zachwycającym, kremowym połączeniu aromatu lasów i zimowej świeżości."
Jeśli chodzi o Snow in Love - po przeczytaniu kilku recenzji o nim byłam bliska zrezygnowania z niego. ;) Cieszę się, że tego jednak nie zrobiłam, bo zapach jest piękny! :) Wyobrażałam go sobie jako śmierdziela - to raz. A dwa - w moich wyobrażeniach pachniał zupełnie inaczej. To chyba moje największe zaskoczenie dzisiejszej przesyłki :) Jest bardzo przyjemny ale moim zdaniem znowu pachnie mężczyzną. Tyle tylko, że tym razem nie czujemy tutaj twardziela, a 'zwykłego', czułego, wypachnionego facia, przy którym mimo wszystko i tak czujemy się bezpiecznie ;) Wącham go i od razu 'czuję' mojego Tatę - zawsze po goleniu pachniał identycznie :D Znowu zatem działa psychika, bo myśląc o Tacie, myślę o dzieciństwie, a myśląc o dzieciństwie mam same pozytywne wspomnienia. Już samo to sprawia, że z przyjemnością rozpalę ten wosk. ;) Bardzo polecam, jeśli też lubicie wąchać swoich facetów po goleniu :D Jak byłam mała to zawsze patrzyłam jak Tata się goli i uwielbiałam to. ;D Przypomina mi też jakieś perfumy i nie wiem, czy nie są to czasem damskie Hugo Boss - Boss Orange? ;)


CRANBERRY ICE - YANKEE CANDLE
"Orzeźwiający a zarazem słodki zapach mroźnej żurawiny."
Tego zapachu też byłam bardzo ciekawa ale nie umiałam sobie wyobrazić tego lodowego aromatu. Nie sądziłam, że ktoś może go tak dokładnie i realistycznie oddać w swoim wosku. A jednak, Yankee Candle kolejny raz udowadniają, że są w tym mistrzami :) Nie ma się co rozgadywać, to po prostu słodka, zmrożona, lodowa żurawina. Zapach przepyszny, przesłodki a jednocześnie taki, który nie mdli. Zakochałam się!


Ciekawi mnie czy któryś zapach Was zainteresował? Planujecie zakupić któryś z nich? A może zainteresowało Was kilka? Podajcie mi w komentarzach swoje ulubione zapaszki, zwłaszcza świąteczne - może macie jeszcze jakieś rarytaski, w które warto się zaopatrzyć na święta? :)


Na dzień dzisiejszy zatem moje świąteczne zapasy woskowe prezentują się następująco:

Wszystkie woski znajdziecie np. w Mydlarni ChocoBath.pl, gdzie dostępne są w cenie 6 zł :)
http://chocobath.pl/aromaterapia


Podsumowując: ZIMA MI NIE STRASZNA! ;) Jestem gotowa :D a Wy?



:*

67 komentarzy:

  1. Zaciekawil mnie candy corn, cranberry ice, snow in love i ten jablkowy, musza pieknie pachniec :))) chyba w koncu zrobie zamowienie tak kusicie nimi :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób, zrób! Przepadniesz! :) A Cranberry Ice jest chyba najlepszy z nich wszystkich. Chociaż kurcze nie wiem, wszystkie są takie fantastyczne, że sama jestem zaskoczona, nie spodziewałam się, że praktycznie wszystkie poza Witches Brew i Red Apple Wreath mi się tak spodobają :D Chociaż ten ostatni nie jest zły, bo wspomnienia daje mi bardzo dobre, to jednak muszę go dobrze wyczaić. resztę polecam w ciemno <3 no i nowości z Q4! :)

      Usuń
  2. bardzo ciekawią mnie te świąteczne nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam baaaardzo! Ja zawsze mówiłam, że świąteczne i takie 'cięższe' zapachy od nich na pewno mi się nie spodobają, a tu proszę! Praktycznie wszystkie są idealne i wcale nie są ciężkie :)

      Usuń
  3. Składam dokładnie takie samo zamówienie (mam nadzieję, że jeszcze się załapię i wszystko nie zostanie wykupione :D). Tylko na pieniążki jeszcze troszkę poczekać muszę :D I będę uzbrojona na Święta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zapominaj też o serii Q4! ;D Opisywałam je też ostatnio :)
      I polecam Ci jeszcze Black Cherry! Jest genialny a nie wiedziałam, czy pasuje żeby go dać do świątecznego zestawu, więc już tutaj nie pokazałam, ale jak znajdziesz jeszcze to bierz! Mega słodki ;)
      Mam nadzieję, że też będziesz tak zadowolona, jak ja! :**

      Usuń
    2. Tę serię mam, dzisiaj będę o niej pisała właśnie :D I dzięki, zapisuję i kupię, jak będzie :)

      Usuń
    3. nie ma sprawy! ;D I koniecznie Mandarin Cranberry i Spiced Orange! <3

      Usuń
  4. Też muszę sobie zakupić kilka wosków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Masz już jakieś na oku? :)

      Usuń
  5. Jak lubisz słodziaki, to Red Velvet będzie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiem jak zapachy,ale kolorami już kuszą;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapachy są jeszcze lepsze! ;) nie wierzę, że jeszcze nie uległaś tej manii? :)

      Usuń
  7. ale cudowne zapachy! uwielbiam woski YC i bede musiala zamowic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, są wyjątkowo udane ! jestem bardzo zaskoczona, bo nie sądziłam, że aż tyle mi się spodoba :)

      Usuń
  8. Ja również jestem już przygotowana by stawić zimie czoło :) Ostatnio wąchałam świece Cranberry Ice ale jakoś nie przypadł mi do gustu. Widocznie muszę kupić i zapalić może zmienię zdanie. Na pewno skuszę się na Christmas Cookie za jakiś czas. W moim koszyczku już zawitał Snowflake cookie i Season of peace :) Zresztą jak je wypalę to na pewno opiszę u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co, podobno świece pachną mniej intensywnie niż woski, więc może stąd to przekonanie? spróbuj następnym razem poniuchać wosk, może akurat odniesiesz inne wrażenie? :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. to woski testowe, ale nie zmienia to faktu, że rzeczywiście bardzo udane :)

      Usuń
  10. Chyba muszę sobie takie sprawić. Idealnie wpasują się na zimowe wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ to muszą być zapachy. Idealny arsenał na zimę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest jeszcze kilka jak np. sparkling cinnamon, ale obawiałam się, że może mnie troszkę dusić ;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Kochana, nie zazdrość tylko zamawiaj i wtedy ja Tobie pozazdroszczę! ;)

      Usuń
  13. Już od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zakupem tych wosków, jednak za pierwszym razem wolałabym kupić je namacalnie, czyli sprawdzić zapach itp. niestety w mojej okolicy raczej nie są dostępne w sklepach stacjonarnych;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wiem doskonale o czym mówisz, bo mam identyczny problem i na tym moim zadupiu nie ma takich fajnych rzeczy :( Myślę, że najgorszy jest pierwszy raz, bo jak kupisz kilka skrajnie różnych - np. świeże, owocowe, morskie, świąteczne i np. słodkie ciasteczkowe to już jakoś powoli wyczujesz, z którymi jest Ci po drodze, a z którymi nie. Ja np. uwielbiam wszystkie ich owocowe zapachy i jeszcze żaden mnie nie zawiódł. Nie lubię z kolei świeżych i ciasteczkowych (ale jak widać są wyjątki), mocno przyprawowe też wywołują u mnie mdłości. Ale takie pośrednie wydają się być bezpieczne ;) Ja bym Ci mimo wszystko polecała zacząć od owocowych :)

      Usuń
  14. I ja ostatnio kupiłam woski, m.in. ten candy corn, wrzuciłam dziś fotę na fb :) Sugared apple mam ale jeszcze nie odpalałam.
    Christmas eve mnie zaciekawił i cranberry ice :D

    A ja już zimę zaskoczyłam, bo zmieniłam w samochodzie opony na zimowe, ha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biegnę zobaczyć :D Cranberry Ice bierz koniecznie! :P

      o proszę, jaka sprrrrryciula! ;D i zimie teraz jest łyso ;D

      Usuń
  15. Chociaż mój zapas obejmuje tylko 3 sztuki, z czego jedna nie-zimowa, bo Clean Cotton, też jestem gotowa. Ale chcę Twoje ;< xD

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba muszę odwiedzić ich sklep na szczęście jest u mnie w mieście ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja chyba jedyna jeszcze nie mam Yankee Candle:) Zaraz chyba coś zamówię bo już czuję ich zapach:P

    OdpowiedzUsuń
  18. No to będzie u Ciebie pachniało jesienią i zimą! :-)

    Ja spasowałam YC, odkąd zobaczyłam szaloną kolekcję świec koleżanki (pokazywałam na blogu). A teraz jeszcze ona powiedziała, że przybyły do niej kolejne (znowu głównie niedostępne w Polsce), więc szykuję kolejną wyprawę do niej. ;-) Na wąchanie i zdjęcia. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleeee zazdroszczę, fajnie Ci (a właściwie Wam!) te niedostępne w Polsce kuszą mnie chyba najbardziej haha ;D

      Usuń
  19. też je chcę :) a do zimy jakoś mi się nie spieszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już i tak jest zimno, więc teraz chcę jak najszybciej zimę, żeby jak najszybciej była wiosna :D

      Usuń
  20. za dużo tego masz, oddaj:D
    ja na razie nie kupuję nic, chociaż swoje typu już mam. jednak wiem, że na moje szczęście, jak kupię zimowe woski, spadnie śnieg, albo coś podobnego się stanie, a tego nie chcę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, mam znacznie więcej! ;D ale zrobię rozdanko z niektórymi, bo nie wszystkie mi pasują, poza tym kilka domówiłam i zrobię którejś z Was prezencik :) haha oj ja już je mami jak widzisz śnieg jeszcze do mnie nie zawitał także spoko, zamawiaj śmiało ! ;D

      Usuń
  21. Sugared Apple <3 Towarzyszyło mi w trakcie poprzedniej zimy (na spółę ze Snow In Love) i będzie towarzyszyło w trakcie tej. Piękny zapach z nutką "męskości"... W tym roku towarzyszyć mi również będzie Salted Caramel ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jakie ja będę miała o nich zdanie jak już się rozpalą w kominku ;)

      Usuń
  22. Ja się baaaaaaaaardzo, ale to baaaaardzo czaję na Cranberry Ice :D Zimową serię Q4 już mam całą, Haloweenową też :D Nie wiem tylko czy coś jeszcze kupię z tych świątecznych zapachów, chyba najbardziej kusi Snow in Love :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuj, kupuj ;) A jak reszta? Podobają Ci się?

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. szkoda, że nie mogę go przesłac naprawdę ;)

      Usuń
  24. Od prawie miesiąca mam sklep YC na trasie szkoła-dom, a do tej pory jeszcze nie zajrzałam tam nawet po Q4. Hmmm zaniedbuję swoją manię D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, ja gdybym ich miała bliżej pewnie bym tam zamieszkała w środku :D

      Usuń
  25. jesień w pełni, piękna, złota a Ty już o zimie heh

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę w końcu nabyć te woski bo kuszą mnie juz od bardzo długiego czasu:))

    OdpowiedzUsuń
  27. ależ mi zapachniało świętami. Muszę się powoli zacząć rozglądać za jakimiś zapaszkami świątecznymi:)

    OdpowiedzUsuń
  28. zapach ziemi mnie rozwalił. :D po prostu turlam się ze śmiechu:)

    myślę, że mogłabym się polubić z Christmas Cookie i Snow in Love :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Też mam słodkie jabłko i jeszcze nie paliłam tego wosku, ale "na sucho" pachnie bardzo dziwnie. Mam nadzieję, że topiąc się pachnie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  30. O, znalazłam miłośniczke yankee candle i aromaterapii w jednym :) Bardzo fajnie prowadzisz swojego bloga, osłona przyciaga oczy, profesjonalne zdjęcia i posty :) Jestem na tak, dodaję do obserwowanych i obiecuję odwiedzać częściej i jeszcze raz.. CZEŚCIEJ ;)

    http://www.plomienktorypachnie.blogspot.com/ ZAPRASZAM :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...