niedziela, 8 grudnia 2013

a listopad przyniósł mi...

Wiem, że jestem już 'nieco' spóźniona z tym wpisem, ale najważniejsze, że jest. :) Pewnie wszyscy już widzieli, co kryło w sobie listopadowe pudełeczko ShinyBox, ale jeśli jest jeszcze ktoś, kto tego nie widział - zapraszam do wpisu :) Dziś nie będę przedłużać. :)


Listopad 2013 - ShinyBox by DeeZee ;)

W pudełku znalazłam aż 5 produktów pełnowymiarowych + 2 próbki.


1) Mariza Selective - matujący puder ryżowy - 18 zł / 5 g
Kiedyś już miałam do czynienia z tym produktem, lubiliśmy się ale tym razem postanowiłam, że wręczę go komuś na prezent i mam nadzieję, że ta osoba się z niego ucieszy tak jak kiedyś ja :)



2) BingoSpa - maska do twarzy ze 100% olejem winogronowym - 12 zł / 120 g
Marka BingoSpa jest mi kompletnie obca, nigdy jeszcze nie miałam z nią do czynienia, więc jestem bardzo ciekawa tego produktu ;) Słyszałam, że wiele osób ich lubi, może faktycznie jest za co? ;)



3) AA Body Care Program - odżywczy balsam do ciała - 24 zł / 250 ml
Ta marka jest przeze mnie lubiana od wielu lat, także cieszy mnie obecność tego balsamu, zwłaszcza, że odpowiada problemowi mojej suchej skóry :) Do tego dochodzi fakt, że jest to ogromne, pełnowymiarowe opakowanie, więc moja radość jest tym większa ;)



4) La Rosa - lakier do paznokci - 18 zł / 10 ml
Lakierów LaRosa także nigdy nie miałam. Pomalowałam już kilka razy nim paznokcie i podoba mi się fakt, że faktycznie pięknie pachnie różą. Lakiery z Wibo też miały w sobie ten bajer i również bardzo je swojego czasu lubiłam ;) Niestety jego jakość pozostawia wiele do życzenia, gdyż odpryskuje jeszcze tego samego dnia... Naprawdę szkoda, bo kolor i zapach ma bardzo ładny ;)



5) La Rosa - mineralny cień do powiek - czarny - 25 zł / 3 g
Czerń w makijażu uwielbiam w ilościach nieograniczonych, a żadnego cienia mineralnego w tym odcieniu jeszcze nie miałam, zatem jego obecność również mnie cieszy. Chociaż nie powiem - bywa trochę problematyczny, wysypało mi się trochę na stół i usunąć go w żaden łatwy sposób się nie dało, dlatego radziłabym używać go na jakiejś podkładce lub po prostu na czymś, co będziecie mogły potem bez żalu wyrzucić jeśli coś Wam się rozsypie ;D


W pudełku były też dwie małe próbki: (które jednak w żaden sposób nie dały mi się dobrze sfotografować, więc musicie mi wybaczyć brak ich zdjęć)

1) Romantic Professional (Forte Sweden?) - regenerujący szampon do włosów suchych i zniszczonych + regenerujący balsam dla włosów suchych i zniszczonych
2) Corine de Farme - krem przeciwzmarszczkowy 2w1 


Oprócz próbek w zasadzie obecność każdego z tych produktów mnie cieszy. Może jedynie lakier jest wątpliwej jakości (odpryskuje jeszcze tego samego dnia), ale ma chociaż ładny zapach :D Z kolei z obecności balsamu, maski, cienia i pudru ryżowego w listopadowym pudełku ShinyBox jestem zadowolona :) Jestem ciekawa co też ekipa ShinyBoxa przygotowała na świąteczne wydanie. Jak myślicie? :D Ja już nie mogę się doczekać aż zaspokoję swoją ciekawość :)


A jak jest z Wami? Co myślicie o zawartości listopadowego pudełka ShinyBox? :) Coś Was zaciekawiło?

33 komentarze:

  1. Same skarby :) Ja niestety w ShinyBox się nie bawię :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem ;) nie przekonuje Cię to? :)

      Usuń
    2. Wole sama kupować kosmetyki ;)

      Usuń
  2. Mi te pudry kompletnie nie pasują, mam matujący i efekt to max 2-3 h ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to w takim razie polecam Ci Vichy Dermablend, ale tutaj niestety cena jest dużo wyższa :( za to matuje na cały dzień

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. zaciekawił mnie ten czarny cień, nie mam jeszcze takiego minerałka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawartość pudełka nie jest niestety w moim guście...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem :) może grudniowa wersja bardziej Ci się spodoba :)

      Usuń
  6. uwielbiam tą maseczke, sprawdza się u mnie rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jestem tym bardziej ciekawa jak sprawdzi się u mnie ;)

      Usuń
  7. a dla mnie paczka średnia. w ogóle shinyboxa nie lubię:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż się boję spytac czy mnie lubisz ;D

      Usuń
    2. bój się bój:D nie no spokojna głowa szefowo, Ciebie lubię bardzo! :D dlatego uwielbienia dla shinyboxa nie wystarczyło:D

      Usuń
  8. Jestem zainteresowana BingoSpa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajna zawartość pudełeczka :) Mam puder ryżowy, też go bardzo lubię, maseczka mi zupełnie nie podeszła, dla mnie to taki "nicnierobek" ;) Cień suuuper :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Puder z Marizy bardzo lubię i właśnie ostatnio go zdenkowałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej mnie ciekawi mineralny cień do powiek, chociaż nie sam cień mnie ciekawi ale to co nim zmalujesz ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to wiesz... najchętniej wielka czarna wampirza plama ale czułabym się w nim bosko! :D

      Usuń
  12. Super cień mineralny! :) Jestem ciekawa jak wygląda na oku i jak długo się utrzymuje!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam nigdy wcześniej o tej firmie LaRosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi gdzieś kiedyś obiła się o uszy ;)

      Usuń
  14. Zastanawia mnie ta maska do twarzy. Cena bardzo atrakcyjna. Puder ryżowy też wygląda ciekawie - faktycznie matuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie i bardzo fajnie, ale nie wytrzyma całego dnia bez poprawek jeśli ktoś ma bardzo tłustą cerę i skłonności do świecenia się. Ja akurat mam mieszaną (w kierunku suchej) i świecę się w zasadzie tylko latem, ale u mnie się spisywał fajnie :)

      Usuń
    2. boję się boxów, ale ten z Pease zamówiłam, cudeńko moje ^^

      Usuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...