piątek, 13 grudnia 2013

Moje włosy po... przypadkowym olejowaniu ;) efekty przed i po

Od tegorocznych wakacji (w sumie to od ich końca) naszła mnie mania na olejowanie włosów. Stwierdziłam, że tak już dłużej być nie może żebym chodziła wiecznie z taką szopą na głowie. Kończyło się to tym, że 99% przechodziłam w warkoczu, niż w kitce czy rozpuszczonych włosach, bo miałam w nich - mówiąc wprost - 'łeb jak sklep'. Najpierw wchodziła moja wielka głowa i afrykańska szopa w marnym wydaniu, a dopiero potem ja. :D Wzdycham z zazdrości za każdym razem, kiedy widzę te wszystkie piękne dziewczyny ze lśniącymi włosami i maaarzę o tym, żeby kiedyś choć w połowie uzyskać efekt podobny do nich. Póki co jeszcze do tego daleko, ale nie poddam się :) Sumiennie raz w tygodniu od wakacji nakładam olej na 2 godziny lub 2,5 godziny przed myciem. Efekty mojego udanego, jak również nieudanego olejowania mogłyście już zobaczyć na moim blogu, a dziś zobaczycie kolejny 'etap', wymyślony przeze mnie w zasadzie przez... przypadek :)


Dla przypomnienia możecie spojrzeć na efekty przed i po kilku olejków, które wypróbowałam do tej pory:
*Olejowanie Sesą (notka była TUTAJ)
*Olejowanie Khadi (notka była TUTAJ)
*Olejowanie Sesą egzotyczną (notka była TUTAJ)
*Olejowanie olejem ze słodkich migdałów (brak notki)


Miałam okazję w ostatnim czasie spróbować czterech olejków. To mało i jakiegoś dużego doświadczenia w tym z pewnością nie zdobędę, ale szczęście chciało, że znalazłam już tutaj swoje perełki i myślę, że ich będę się teraz trzymała. ;) Jeśli wpadnie mi do głowy jakaś szalona myśl na nowy olejek lub po prostu nadarzy się ku temu okazja - to super, na pewno skorzystam, ale póki co swoje ideały już mam i nawet nie wyobrażam sobie, że mogłoby być lepiej ;)


Jeśli czytałyście poprzednie wpisy o tematyce olejowania, to wiecie, że Khadi był tym olejem, który zupełnie się u mnie nie sprawdził. To chyba największy zawód tego roku - dla mnie, dla włosów i dla portfela.
Olej ze słodkich migdałów solo również nie zrobił u mnie jakiegoś szaleństwa, ale był z pewnością o wiele lepszy, niż Khadi.
Obie Sesy za to zachwycają mnie do dzisiaj, zużyłam już trzy opakowania, a w drodze do mnie są następne (mimo, że cudowne, to niestety dość mało wydajne).

Szkoda było mi wyrzucać zarówno Khadi jak i olej ze słodkich migdałów. Zastanawiałam się od dawna, czy gdybym połączyła je wszystkie razem, uzyskałabym jakiś fajny efekt? Nawet nie musiałby być świetny, wystarczy, że byłby jakikolwiek, byle lepszy od ich solowych 'występów'. Jak pomyślałam, tak też zrobiłam i od kilku razy podczas olejowania... mieszam je razem - wszystkie, jednak z przewagą Sesy. Może się to wydawać zabójcze i zbyt tłuste, ale spokojnie - wszystko bardzo łatwo schodzi już po jednokrotnym myciu aloesową Equilibrą. W połączeniu z cudownym, bardzo nawilżającym szamponem Love2Mix z proteinami pereł i jagodami acai (którego recenzja będzie niebawem), tworzą na moich włosach cudowny zespół. :) Włosy są zdyscyplinowane, moje naturalne fale ładnie podkreślone (do tego stopnia, że aż mi się spodobały! a do tej pory nie lubiłam swoich fal), niesamowicie nawilżone ale przede wszystkim nabrały cudownego blasku!

Uwierzcie mi, że teraz bardzo trudno przy tym beznadziejnym, zimowym świetle zrobić jakieś fajne zdjęcie, które potrafiłoby to wyłapać i oddać tak bardzo jak w rzeczywistości, ale myślę, że i tak mi się to w miarę udało (a właściwie to mojej mamie :D), więc brawa dla mamy :D


No ale czymże byłoby moje gadanie bez pokazania efektów tejże olejowej mieszanki? ;) pewnie niczym, zatem pokazuję ;)


Co myślicie? ;) Sprawdza się ta moja przypadkowa mieszanka, czy nie bardzo? ;)
Ja jestem bardzo zadowolona i pozytywnie zaskoczona, zwłaszcza, że teraz nawet w tak pochmurny dzień jak dzisiaj, blask jest nadal bardzo widoczny! :) Dajcie znać, czy macie same jakieś sprawdzone mieszanki? :)  (zwłaszcza dla wysokoporowatych włosów :) )

99 komentarzy:

  1. Na prawdę widać różnice! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj widac, widac ;) kiedyś miałam dramatyczne włosy, chociaż w gimnazjum nawet miło je wspominam, bo było ich mnóstwo. teraz już o 3/4 mniej, ale i tak jest o wiele lepiej :D

      Usuń
  2. cudowny blask! :) Zazdroszczę Ci tak pięknych i gęstych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) chociaż kiedyś było ich o wieeeele więcej :( skutki głupiego odchudzania się

      Usuń
  3. Czytałam już Twój zachwyt wcześniej na FB ;p Faktycznie masz po tym olejowaniu piękne fale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a porównaj sobie z Khadi to już w ogóle odlot ;D

      Usuń
  4. Ogromna różnica. :) Masz piękne włosy, poprzednio też, ale teraz o wiele lepiej wyglądają. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt mieszanki nie jest tak powalający jak zdjęcia po Sesie ale nadal jest ogromny i chyba jest tuż za nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sesy solo nic nie jest chyba w stanie przebic ale zaraz po niej to najlepszy efekt jaki miałam :D

      Usuń
  6. super efekty !! mam nadzieje że moje po dwóch latach też będą takie piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życzę Ci tego :* ale czemu dopiero po dwóch latach? :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. prawda? ;) chociaż Sesy dawały jeszcze lepszy efekt :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. bardzo fajnie :D aż się dzisiaj nie mogłam im nadziwic :D

      Usuń
  9. muszę przyznać, że piękne masz te włoski ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. mnie powalił :D na żywo jest lepszy :D

      Usuń
  11. jak widać czasem warto poeksperymentować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. różnica ogromna, świetnie teraz wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  13. Różnica jest bardzo widoczna, włosy wyglądają zdrowo, przepięknie błyszczą! U mnie czyste oleje się nie sprawdzają, najlepiej działają mieszanki (np. Alterra) Ale zanim zacznę mieszać te czyste, które mam, sięgnę do Sesę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :* a Sesę naprawdę bardzo polecam, chociaż nie wiem, którą mocniej haha obie są rewelacyjne, a dzisiaj dołączyła do nich też Sesa PLUS, więc... będzie testowanko! :D

      Usuń
  14. Piękny efekt :) Jasne, że się sprawdza! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny skręt, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) kiedyś bardzo go nie lubiłam - ale jak widac na zdjęciach PRZED to miałam powód - były suche, spuszone i brzydkie, więc co z tego, że loczki... Marzyłam zawsze o prostych a po tym olejowaniu chyba w końcu pokocham swoje włosy :)

      Usuń
  16. Ależ masz piękne włosy - pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :* ale postanowienie noworoczne, to by były piękniejsze! :)

      Usuń
  17. Weź schowaj te piękne loki, bo aż mi szkoda :P Ja się muszę całą noc męczyć w papilotach albo 2h z lokówką, żeby mieć (w miarę) ładnie pokręcone. A co do mieszania olejów to nie próbowałam. Obecnie używam Vatikę, ale od niedawna, wiec sama nie wiem jeszcze co o niej myśleć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, to ja wprost przeciwnie, bo jak tylko je lekko zmoczę i pokręcę byle jak na palcu to mam taki kształt, jaki sobie ukręciłam przez wiele godzin... gorzej jak pójdę spac z mokrymi włosami, to rano wszystkie stoją inaczej, pozaginane w przeróżne kształty... :D dlatego zaplatam zawsze warkocza i po nim zawsze mam mega loczki i już wtedy nic z nimi nie robię i wygląda to właśnie tak, jak widzisz. A jakbym jeszcze bardziej chciała je pokręcic to wtedy pewnie byłoby bajecznie ;)

      Usuń
    2. Też bym tak sobie chciała kręcić włosy na palcu, no ale nie można mieć wszystkiego :D

      Usuń
  18. Świetny "przypadkowy" efekt, super skręt, włosy błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kosmetasiu,śliczne masz włosy,różnica zauważalna!

    OdpowiedzUsuń
  20. u mnie najlepiej jak na razie sprawdza się olej słonecznikowy, tłoczony na zimno. masz piękne włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :* słonecznikowego jeszcze nie próbowałam :)

      Usuń
  21. ale różnica!
    ja jak na razie testuje lniany :)

    OdpowiedzUsuń
  22. o wiele lepiej! *_* ja chciałam zacząć olejować włosy, ale jakoś zapoznałam się z olejem kokosowym, i na razie bardzo dobrze robi moim włosom. jednak zastanawiam się czy nie dodawać do niego jakiś olei, muszę się nad tym poważnie zastanowić:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zaczęłam od kokosowego i mi pomagał ale potem jak kupiłam już inny kokosowy to mnie tak spuszył, że mi się odechciało olejowania :D a teraz znowu jestem zachwycona :) zastanów się, zastanów :)

      Usuń
    2. zdecydowana jestem, ale byłam na tym stoisku swoim i mają tam taki wybór, że muszę wysłać mamę żeby kupiła coś co się jej spodoba, bo ja się w życiu nie zdecyduję:D
      a z oleju kokosowego, zwykłego naturalnego w połączeniu z maską mleczną kallos, tą litrową. czyni to cuda na głowie mej:D

      Usuń
    3. ooo, mówisz? :) jakoś się nie mogę skusic na tego kallosa a od dawna go chcę :D

      Usuń
  23. ja odkryłam olej arganowy o stosuję go i na włosy i na skórę głowy, od razu szczęśliwe są moje selerki ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Rewelacyjna różnica!! Piękne masz te włosy...

    OdpowiedzUsuń
  25. Mega się sprawdziła, włosy wyglądają bosko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* nie sądziłam nawet, że to zadziała hahaha :D

      Usuń
  26. Musisz częściej sięgać po tę mieszankę:) Nie mogę oderwać wzroku od mięsistych fal:)

    Na moich wysokoporowatych włosach świetnie sprawdza się olej słonecznikowy. Nie wiem, czy testowałaś produkty spożywcze, ale warto dać im szansę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :* teraz właśnie używam jej bez przerwy, bo po prostu nie mogę dopuścic, żeby mi się Khadi popsuł, mnóstwo mi go jeszcze zostało, a jak na złośc jest niesamowicie wydajny... :/ ale teraz muszę chyba zrobic małą przerwę, bo przyszła do mnie dzisiaj moja upragniona SESA PLUS i muszę ocenic jak ona solo u mnie będzie działała :)

      nie testowałam jeszcze oleju słonecznikowego, może faktycznie spróbuję ;)

      Usuń
  27. Po sesie egzotycznej wyglądają najpiękniej jak dla mnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie chyba też :D chociaż po zwykłej też były super :) to moje dwa numery 1 :D

      Usuń
  28. Włoski wyglądają naprawdę ślicznie. Coraz bardziej przekonujecie mnie do olejowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę polecam :) ja nie wierzyłam, że cokolwiek może pomóc moim włosom - a proszę - zobacz sama, są bardzo duże zmiany na plus :)

      Usuń
  29. Cudowny efekt uzyskałaś dzięki olejowaniu:) Warto być systematycznym! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie tak! :) czasami to bywa uciążliwe i też sobie myślę, że już mi się nie chce, ale jednak zmuszam się i wtedy już jest super :) a im większe widzę efekty tym bardziej mi się chce ;)

      Usuń
  30. Widać efekty ! : *
    Obserwuję < 3 . Zapraszam również do siebie na nowo odświezony blog : http://vizualny-swiat.blogspot.com/ oraz info! : * Pozdrawiam Gorąco : )

    OdpowiedzUsuń
  31. wow efekt bomba,piękne grube gęste lśniące ! .
    Lecz myślę,że po oleju SESA lepszy był efekt :)

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :) oj tak, Sesa to mój numer 1, nie wiem tylko która mi się bardziej podobała, więc póki co jest remis i obie są pierwsze :D ale ten efekt jest zaraz po, pewnie dlatego, że ta mieszanka ma w sobie sporo obu Ses :)

      Usuń
  32. Okej, jestem zaskoczona! :)
    To ja poproszę o taką mieszankę na wynos! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja do tego zabiegu używam co tylko mi w ręce tlustego wpadnie :PP

    OdpowiedzUsuń
  34. Widać róznice i to naprawde wielką ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jakiej farby używałaś żeby uzyskać taki kolor włosów, jaki masz teraz? Identyczny z moim naturalnym do którego chciałabym wrócić... będę wdzięczna za odpowiedź :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, chętnie bym Ci pomogła, ale niestety chyba nie bardzo mogę, bo to mój naturalny kolor włosów ;) mimo, że stara baba jestem to jeszcze nigdy nie farbowałam włosów :) po prostu to zdjęcie sprzed dwóch lat było robione w słoneczny dzień, na dworze a zawsze wtedy moje włosy zyskują jakiś taki pomarańczowo-rudawy odcień i każdy myśli, że farbowałam ;) na żywo mam taki jak po prawej - mój naturalny, trochę miodowy blond - tak mówią przynajmniej. kiedyś go bardzo nie lubiłam ale teraz w sumie chyba aż tak mi nie przeszkadza, chociaż kusi mnie farbowanie :)

      Usuń
    2. czyli jednak! wyglądały mi właśnie bardzo naturalnie, ale miałam nadzieję że może to zasługa chemii i się poratuję informacją ;) Nie farbuj, ile ja bym dała, żeby wrócić do naturalnego koloru! A tu nie ma przebacz, włosy już nie te co za młodu.. XD

      Usuń
    3. mówisz? :) dziękuję za miłe słowa :*

      kurcze, no to cóż... chyba pozostaje mi jedynie życzyc Ci, żebyś znalazła w końcu taką idealną farbę, która zbliży Cię jak najmocniej do naturalnego koloru :) :*

      Usuń
  36. Takie olejowanie chyba by mi sie przydalo. Wlosy mam czasem jak siano ;-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, no to koniecznie! to naprawdę dużo daje :)

      Usuń
  37. Różnica ogromna, mi ostatnio totalnie brak czasu na olejowanie;/

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja kocham amle- moja poduszka niestety nie:( Jesli ejstemsy w temacie włosowym to polecam promocje w tym sklepie (kosmetyki rosyjskie) http://kosmetyki-24.com.pl/produkt/0/284/planeta-organica-maska-do-wlosow-tajska-rozowa-blask-i-sila-300ml

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...