wtorek, 28 stycznia 2014

Siema, jestem miętus! :)

Chwilowo warunków oświetleniowych brak na jakieś ambitniejsze notki, dlatego zasypuję Was ostatnio postami lakierowymi. Są szybkie i przyjemne, a światło nie gra tu aż tak istotnej roli (co i tak widać xD ). Mam jednak nadzieję, że Wam to nie przeszkadza? ;) Zresztą.. w tym sesyjnym czasie chyba nikomu i tak nie chce się pisać ani czytać czegoś dłuższego.. Dlatego przybywam do Was z pięęęęęknym lakierowym miętuskiem (z pozdrowieniami dla pewnego Rudzielca :D ). Kupiłam go latem za 10 zł. Przypadkiem wpadł mi w oczy, kiedy w necie kupowałam kilka produktów Balea, do których na co dzień nie mam dostępu. Nie widziałam go wcześniej na żywo, nie czytałam o nim żadnych opinii. Po prostu wpadł do koszyka pod wpływem impulsu. Chorowałam wtedy na miętowe lakiery i obiecałam sobie, że w końcu znajdę lakier idealny! :D I chyba znalazłam, bo pokochaliśmy się od razu! Miętusek 100 heavenly girl z P2 wita się z Wami i zaprasza Was na mały rejs po moich palcach :D

Uwielbiam go, już po pierwszej warstwie wygląda świetnie, nie sprawia problemów przy aplikacji, szybko schnie, ma wygodny pędzelek i długo się trzyma na paznokciach. :) Razem z nim kupiłam też przepiękny fiołkowy lakier z P2 i chciałam go Wam pokazać, ale z przerażeniem odkryłam, że chyba go zgubiłam :D Muszę teraz przewrócić dom do góry nogami i prędko go znaleźć, bo latem były to moje dwa ukochane kolory i najczęściej gościły na moich paznokciach :) Miętusek z P2 wpada nieco bardziej w niebieski, aniżeli w zielony (jak np. Peppermint z Rimmela) ale i tak podoba mi się od niego o wiele mocniej :)


Co o nim myślicie? ;) A Wy znalazłyście już swojego miętuska idealnego? :) Co możecie mi polecić? :) Wiadomo, że mięta mięcie nie równa, więc chętnie zaopatrzyłabym się w jakąś jeszcze :)

96 komentarzy:

  1. Jest przepiękny!! U mnie na pazurkach obecnie nude w towarzystwie srebra : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie wiem czemu ale u mnie lakiery nude wyglądają dośc... trupio :)

      Usuń
  2. Cudowny kolor! Uwielbiam miętowe paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również! :D w ogóle wszelkie pastele na paznokciach skradły moje serce :)

      Usuń
  3. Wiosną, latem u mnie też króluje nude w odcieniach wszelakich, biel i pastelowe róże, fiolety (fiołek ciekawi! :) ), ale mięty nie miałam na paznokciach ani razu. Ale ta mięta się podoba! :) Może tęsknię za temperaturą na plusie, choć ja i tak szukałabym bardziej pastelowego odcienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wciąż szukam jeszcze jaśniejszej miętki - bo ta z rimmela jest dla mnie z kolei zbyt... zielona, chociaż też ma swój urok :) ale to i tak najładniejsza miętka jaką kiedykolwiek miałam, więc uwielbiamy się :D

      Usuń
  4. Ja akurat nie znoszę miętowych lakierów do paznokci, w przeciwieństwie do mojej mamy. Nie mam pojęcia skąd ta niechęć do tego koloru. Zawsze kojarzył mi się z topielcami, szczególnie jak ktoś ma go na paznokciach u stóp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooo matko, Angie, jakie skojarzenia! :D dobrze, że mi się tak nie kojarzy :D

      Usuń
    2. Nie tylko ja mam takie skojarzenia. Kiedyś nawet w gazecie w jakimś artykule o paznokciach podobnie napisali :D

      Usuń
    3. Zmieniając temat chciałam Tobie powiedzieć, że czytam "I wciąż ją kocham" i dopiero jestem na 120 stronie, ale już przeżywam tą książkę bardzo. Boję się, że bardzo mnie wzruszy i zdołuje. Tym bardziej, że ostatnie strony musiałam już przeczytać, a film? Chyba przez cały będę ryczeć :D Zobacz "Szukając Noel" tak mną nie ruszyło, jak ta książka. Może dlatego, że ja uważam, że ludzie, którzy się kochają powinni być razem.

      Usuń
    4. Oj, ja "I wciąż ją kocham" przeżywałam bardzo (i nadal przeżywam), mimo że czytałam ją kilka lat temu (od razu jak wyszła).. mnie dołowało w niej wszystko, ale najbardziej to, że byłam w identycznej sytuacji, tylko zamiast wojska było co innego.. Ooo i już sobie ryczę. Ona jest pełna emocji, ale najgorzej kiedy człowiek czyta to, co sam akurat czuje. Ja byłam po niej rozsypana zupełnie.. W drobny mak.

      Filmu nie oglądaj, nie psuj sobie tych pięknych emocji po książce. Nie dosyć, że wiele wątków opuścili i pozmieniali, to jeszcze zrobili zupełnie inne zakończenie...

      Usuń
    5. Dlatego zawsze najpierw czytam książkę, bo potem film ewentualnie nazywam kitem i nie zmienia on mojego wizerunku dotyczącego książki, ponieważ książka to dla mnie wyznacznik wszystkiego. Już nie raz mnie filmy zawiodły, ale powodowało to, że miałam jeszcze większy szacunek do książki i w towarzystwie przy temacie filmu miałam wiele do powiedzenia.

      Kurcze mnie przybija sama myśl, że oni razem nie będą. Biedny Marcin. Przeczytam i będę mu biadolić, że mnie tak nie kocha :D :D

      To rzeczywiście jak czyta się historie podobną do swojej, to podwójnie się przeżywa to. Współczuje. Ja tam jestem w związku ponad 3 lata i przez takie książki, w których pełno romantyzmu wymagam od Marcina niemożliwego, bo przecież książka to nie życie, tym bardziej moje ;)

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    7. To ja mam troszkę podobnie z powodu sytuacji co dotknęła moją rodzinę, dlatego "Szukają Noel" tak na mnie nie wpłynęła. Znieczuliłam się i przestałam wierzyć, że w życiu jest bajkowo i różowo.

      Szkoda, że życie wpływa tak na nasze gusta dotyczące książek. Może jeszcze u Ciebie się odmieni i wtedy wróci do Ciebie ta pasja na te książki. Pamiętaj w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny. Cały czas to powtarzam, bo nawet to co takie okropne nas spotyka jest po to by dać nam jakąś lekcje w życiu, żeby coś docenić, dostrzec, zmienić, żeby czegoś się nauczyć.
      Miałam przed Marcinem moment, że zakochałam się bez pamięci w takim jednym. Zrobił mi nadzieję, rozkochał w sobie, całował przy pełni księżyca, pamiętam bicie jego serca, a on zrobił ze mnie... zabawił się, dla niego nie było to na poważnie, a ja robiłam z siebie taką idiotkę. Tak go kochałam i pewnie do końca życia będę go w jakiś tam stopniu kochać. Potem pojawił się Marcin, nie chciałam z nim być, bo kochałam tamtego, była to dla mnie zabawa, która zmieniła się w dojrzałą miłość, ale nigdy nie zapomnę tych bić serca, tych pocałunków, tego spojrzenia. Do dziś jak się spotykamy na imprezach to mam miękkie nogi i nie mogę oderwać wzroku. Życie jest dziwne :D

      Usuń
    8. Tyle że ja mam wrażenie, że nigdy już nie będzie dobrze. Za dużo się wydarzyło a jednocześnie o wiele za mało. Co gorsza, mam wrażenie, że to była moja bratnia dusza, jakkolwiek głupio to brzmi. Nigdy nie wierzyłam, że kogoś takiego można spotkać, że coś takiego w ogóle istnieje - nie miałam pojęcia, co to tak naprawdę znaczy, a jednak... I chociaż tego nie ma, to to nadal jest...

      Usuń
    9. Według mnie bratnia dusza to najlepsze co człowiek może w życiu spotkać.
      Ja trzymam kciuki, ze może jednak będzie :* Czasami tak niewiele potrzeba. Pamiętaj duma nie jest najważniejsza i ludzie dojrzewają, wyciszają nerwy, mądrzeją itp. Trzymaj się :*

      Usuń
    10. To życzę w takim razie żeby czas jakoś uciszył ból. Głowa do góry! :*

      Usuń
  5. Kooocham miętę na paznokciach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny :) I masz bardzo ładny kształt paznokci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :) chociaż co do kształtu, to przyznam Ci się, że cały czas szukam swojego :) Podobają mi się bardzo kwadratowe, ale niestety zauważyłam, że na dłuższą metę u mnie zupełnie nie pasują, bo wywijają mi się pod spód :(

      Usuń
  7. Ślicznie, ostatnio choruję na kolorki pastelowe... choć rzadko maluję paznokcie, ani razu nie miałam tipsów, ani akrylu, uwielbiam malować bezbarwnym...

    I lubię podziwiac paznokietki innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nigdy nie miałam tipsów ani akrylu :) ja najczęściej w ogóle nie maluję paznokci ;) jak już to właśnie latem i wiosną mam takie fazy :D

      Usuń
  8. pecwaje to najlepsze lakiery ever!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepadłam:D zakochałam się w tej miętce :):):)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękny jest! od razu chce mi się lata,wakacji :) mięta i turkus zawsze tak mi się koajrzą,a w obecnej chwili maluję swoje na turkus właśnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! :) mam takie samo wrażenie, kiedy na niego patrzę :)

      Usuń
  11. bardzo ładny,aż się lata chce :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny kolor, przywodzi na myśl letnie, ciepłe dni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam Cię opieprzyć, że używasz mojego nazwiska bez mojej zgody, ale jak pozdrawiasz to ok, daruję Ci :D
    A lakier piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahha :D dzięki Ci - o Pani! - za Twą łaskę! :D

      Usuń
  15. Ten kolorek jest śliczny bardzo fajny znalazłaś :D

    Pozdrawiam, dzeejlo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa tak mi się trafiło zaje.biście ;D

      Usuń
  16. miętuski uwielbiam, więc i ten mi się przypodobał. jeśli chodzi o miętkę, ładna jest z rimmela, z tej wersji pro. natomiast muszę wnieść protest, bo Twoje paznokcie prezentują się zbyt ładnie, i przez momencik pomyślałam, że ot jakiś akryl albo żel:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ją ale ona taka właśnie bardziej pod zieleń zalatuje i zdecydowanie wolę tę :)

      oooo :D dziękuję :D nawet nie wiesz jak mi miło :D nieee, nie :D ani akryl, ani żel :D wyjdę na dziwaka, ale w życiu takich 'cudów' na oczy nie widziałam, nie mówiąc już o tym żebym sama kiedykolwiek to miała :D

      Usuń
    2. a mi się tamta też podoba, chociaż chciałabym sobie miętuska z essie kupić:D

      a proszę Cię bardzo, przyjemność po mojej stronie! (tyle uprzejmości omg:D)

      Usuń
  17. Uwielbiam miętowy kolor! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny miętus, taki świeżutki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :) marzy mi się jeszcze bardzo podobny do tego ale jednak trochę jaśniejszy, bardziej pastelowy :)

      Usuń
  19. ah mięta to chyba jedyny kolor który mogę nosić przez cały rok, bez względu na porę roku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i prawidłowo ! najlepszy kolor ever, zaraz po czerwieni :D

      Usuń
  20. Śliczny kolorek :D I pazurki masz śliczne :D Dodaję do obserwowanych, chcę więcej takich piękności oglądać :D

    OdpowiedzUsuń
  21. śliczny kolor,ja po chorobie męczę się z łamiącymi się paznokciami bo to przez brak witamin,może wkrótce uda mi się w końcu walka z tym problemem i zapuszczę śliczne pazurki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia! :) mi także bardzo często się rozdwajają :(

      Usuń
  22. Lalala,też go mam :D Co więcej, mam identyczne odczucia na jego temat co Ty. Swego czasu często gościł na moich paznokciach, bo łatwo się nim maluje i szybko schnie, a kolor po prostu cudo! W ogóle uważam, że cała seria volume gloss jest świetna i polecam ją każdemu ;). A z miętusów bardzo podoba mi się też Manhattan 81R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę, chociaż mam tylko dwa lakiery z tej serii :) żałuję, że nie kupiłam więcej :) oo dzięki, obczaję sobie tego manhatanka :)

      Usuń
  23. piękny błękit, uwielbiam takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również! :) długo takiego szukałam :)

      Usuń
  24. Bardzo fajny jest ten miętusek :)

    OdpowiedzUsuń
  25. miałam go, na wakacjach, boski :) -> http://swiatanastazji.blogspot.com/2013/08/niebianski-p2.html <- pierwsza warstwa mnie wkurzała bo prześwitywał ale już po drugiej efekt super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może wystarczyłaby Ci jedna grubsza? :)

      Usuń
  26. jakie piękne paznokcie! I lakier też, ale paznokcie WOW!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze nooo! zaskakujecie mnie, dziękuję! :)

      Usuń
  27. Wygląda bardziej jak błękit niż jak mięta, ale tak czy siak bardzo mi się podoba! Uwielbiam lakiery z P2!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieee, wygląda jak mięta, a błękitu właśnie dopiero szukam :D

      Usuń
  28. Jak ja kocham takie cuda na paznokciach :D Sama musze zainwestować w jakąś miętę, bo moja juz się nie nadaje do użytku :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Kolor MIĘTOWY uwielbiam zdecydowanie w każdym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Podoba mi się, szkoda, że nie mam dostępu do tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mięta jest jednym z moich ulubionych kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  32. kocham wszystkie miętowe lakiery do paznokci ! ;-)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...