wtorek, 11 lutego 2014

Duet z Love2Mix do włosów suchych - tak czy nie?

Pod koniec lata skusiłam się na kilka zamówień z Triny.pl (swoją drogą rewelacyjny sklep, polecam!), we większości były to rosyjskie kosmetyki, na które od pewnego czasu zapanował szał w mojej łazience (a konkretnie od dnia, w którym po raz pierwszy wypróbowałam świetnego balsamu marokańskiego z Planeta Ogranica - pisałam o nim TUTAJ). 

Tym razem wybór padł na nieznaną mi wcześniej markę Love2Mix Organic. Zakupiłam szampon i odżywkę, przeznaczone głównie do włosów suchych. Oba produkty zawierają w sobie ekstrakty z protein pereł oraz jagód acai. Brzmi ciekawie? Dla mnie tak brzmiało, kusiły mnie ogromnie. Niestety (nie wiem co mi się stało) ale zapomniałam zrobić im zdjęć na dworze kiedy opakowania były jeszcze całkowicie nowe, a że koniecznie chciałam napisać ich recenzję, musiałam zrobić je dzisiaj, kiedy ich stan po tak długim i częstym używaniu raczej nie wygląda zbyt przyjemnie, dlatego musicie mi wybaczyć.. :D ) To kolejny dowód na to, że muszę zdjęcia robić na bieżąco. :/ No nic, mam nadzieję, że przeżyjecie ;) Tymczasem jeśli jesteście ciekawe czy była z tego miłość - zapraszam dalej.



LOVE2MIX ORGANIC - SZAMPON DO WŁOSÓW SUCHYCH (proteiny pereł i jagody acai) - 360 ml / 16 zł

Szampony do włosów lubię. Przetestowałam ich już tysiące. Jedne lepsze, drugie gorsze, ale w sumie rzadko kiedy się zdarza żebym naprawdę zachwyciła się jakimś szamponem. W końcu szampon to szampon, za długo nie jest na mojej głowie żeby zdążył mnie w jakikolwiek sposób uwieść, dlatego wciąż poszukuję czegoś nowego, nie wierząc, że szampon może znaczyć 'coś więcej'. A jednak! Zdarzają się i takie ananasy, a ten na pewno do nich należy! Pierwsze, co mi się spodobało - butelka. Czarna, przyjemna, z dozownikiem "na KLIK" (nie wiem, jak to się nazywa :D ), który lubię. Jednak to, co kupiło mnie w nim już od pierwszego użycia to.. jego konsystencja! No dosłownie szał ciał! ;) Pierwszy raz w życiu chyba naprawdę wiem, co to jest konsystencja w szamponie do włosów! :D To jest coś niesamowitego! Podczas mycia i spienienia szamponu, na naszej głowie pojawia się... puszek! Puszek, śmietanka, pianka... nie wiem jak to idealnie nazwać, ale w dotyku jest to tak przyjemne, że mam ochotę w ogóle nie spłukiwać głowy! Tak delikatna, kremowa, a zarazem puszysta konsystencja w szamponie do włosów, która w dodatku nie spływa z naszych włosów i cały czas tkwi w jednym miejscu, trafiła mi się po raz pierwszy, słowo daję! ;) Nieeeeesamowita przyjemność! I pewnie nawet gdyby się jakoś średnio spisywał, to kupiłabym go ponownie dla samej tej przyjemności! :D Ale gdzieżby tam, przecież to nie koniec niespodzianek. Spodziewałam się, że nic mnie w nim już więcej nie zaskoczy, ale... on naprawdę działa! Nie wiem jak Wy, ale ja zazwyczaj w szamponach nawilżających rzadko kiedy znajdowałam cokolwiek, co by te włosy faktycznie nawilżało, a ten szampon naprawdę to robi! Po umyciu włosy są delikatne, mięciutkie i mam ochotę co chwilę je 'miziać' :) Pięknie się układają, a sam szampon absolutnie nie wzmaga przetłuszczania się włosów, przyzwoicie zmywa oleje (choć nigdy nie wystarcza na to jednorazowe umycie głowy, dwa razy to minimum). Dodajmy do tego fantastyczny skład, w którym dodatkowo brak SLS'ów, parabenów, olei mineralnych, ftalanów, glikoli, lanoliny.. Jest przy tym bardzo wydajny, bardzo pojemny (aż 360 ml ! ) i - uważam - ma świetną cenę. Chyba jedyne, co mi w nim przeszkadza (choć po czasie już o wiele mniej) to zapach. Jest taki.. gorzki i niestety utrzymujący się na włosach aż do następnego mycia. Jednak w zupełności jestem mu to skłonna wybaczyć.

Skład: Aqua with infusions of Organic Euterpe Oleracea Fruit Extract (organic acai berry extract), Pearl Extract (pearl extract), Organic Angelica Archangelica Extract (organic angelica extract), Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Cocoyl Glutamate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Pearl Protein, Benzyl Alcohol, Sodium Chloride, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid, Beetroot red, Chlorophyllin-cooper complex.


podsumowując:
+ rewelacyjna konsystencja!
+ bardzo dobrze nawilża włosy
+ pozostawia włosy miękkie, delikatne
+ wygodny dozownik
+ świetnie się pieni
+ nie plącze włosów
+ nie obciąża włosów
+ nie przesusza włosów
+ nie podrażnia skóry głowy
+ nie powoduje łupieżu (a niektóre szampony pod tym względem dają popalić :P )
+ dosyć miękka i elastyczna butelka - ani się przesadnie nie wygina we wszystkie strony ani nie jest uciążliwa, z łatwością można ją 'przydusić', by przyśpieszyć wypływanie szamponu
+ bardzo wydajny, używam go już chyba czwarty miesiąc (choć nie wyłącznie jego!), a jeszcze zostało mi 1/5 butelki
+/- zapach, na początku bardzo go nie lubiłam, bo jest jakby lekko gorzkawy, ale później chyba już po prostu do niego przywykłam. Nie jest ani ładny ani jakoś specjalnie uciążliwy, po prostu gorzki i ten zapach utrzymuje się na włosach dłuuugo.
- przez czarne opakowanie nie widać, ile produktu nam się zużywa - choć jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza, bo mniej więcej 'czuję po butelce', po jej ciężkości, na jak długo jeszcze mi go wystarczy
- żeby zmyć np. oleje potrzeba umyć głowę dwu- lub trzykrotnie

6/6

Gorąco polecam! ;) To naprawdę jeden z nielicznych tak dobrych szamponów, jakie miałam okazję używać, w dodatku z tak przyjemnym składem. Ja swoją sztukę zakupiłam TUTAJ i pewnie jeszcze nie raz to zrobię, bo szampon jest zdecydowanie wart polecenia! :)


LOVE2MIX ORGANIC - ODŻYWKA DO WŁOSÓW SUCHYCH (proteiny pereł i jagody acai) - 200 ml / 27,50 zł

Szampon uwiódł mnie w 100% swoim działaniem, sądziłam zatem, że będzie tak samo w przypadku odżywki do włosów. Niestety - zawiodłam się. Może nie zaliczyłabym jej do bubli wszechświata, ale do cudów włosomaniaczki też jej raczej daleko. Jest taka... zwyczajna, nawet bardzo. Powiedziałabym, że ani nie pomaga ani nie szkodzi. Taki sam wygląd moich włosów zauważam po jej użyciu jak i bez jej zastosowania. Mam wrażenie, że szampon odwala za nią całą ciężką robotę, a ona jest tylko dodatkiem, kuszącym klienta z każdej strony.. W dodatku zupełnie niepotrzebnie.
Ma co prawda sporo plusów, jak np. przyjemną konsystencję, choć jest raczej rzadka - przypomina mi lekkie balsamy do ciała np. od Dove - ani nie spływa z rąk/włosów, ani nie jest zbyt oporna. Podoba mi się w niej to, że nie przesusza włosów, nie powoduje też nadmiernego ich puszenia się. W zależności od 'kaprysu' może delikatnie obciążyć włosy, ale dzieje się tak tylko wtedy, kiedy nałożę jej naprawdę dużo i na długo. Generalnie producent zaleca trzymanie jej na włosach ok. 5 minut, ale dla mnie to i tak za dużo. Jeśli o nawilżenie chodzi - nie zauważyłam, by robiła cokolwiek w tym kierunku, ale może w jakiś tam swój mały sposób zapobiega ich wysuszeniu? Nie wiem.. Jest wydajna (wyjątkowo!), a zazwyczaj odżywki schodzą u mnie zdecydowanie szybciej, niż szampony. Nie lubię jej zapachu, opakowanie też trochę mnie denerwuje. Nie widać zużycia produktu (podobnie jak przy szamponie). Cenowo uważam, że jest zdecydowanie za droga - patrząc na efekty jakie daje, a właściwie jakich nie daje.. W to miejsce zdecydowanie bardziej opłaca się zainwestować w szampon z tej serii.

Skład: Aqua with infusions of Organic Euterpe Oleracea Fruit Extract (organic acai berry extract), Pearl Extract (pearl extract), Organic Angelica Archangelica Extract (organic angelica extract), Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Cocoyl Glutamate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Pearl Protein, Benzyl Alcohol, Sodium Chloride, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid, Beetroot red, Chlorophyllin-cooper complex


podsumowując:
+ przyjemna konsystencja
+ nie przesusza włosów
+ nie sprawia problemów przy późniejszym rozczesywaniu włosów
+ przyjemny skład
+/- zapach.. niby aż tak mi nie przeszkadza, jak robił to na samym początku naszej wspólnej przygody, ale jednak..
+/- nie zauważyłam, by akurat ona odpowiadała za nawilżenie włosów ale też wykluczyć tego nie mogę, bo może w jakiś sposób wspomaga w tym działaniu szampon? Tak czy siak - z nią czy bez niej - efekt ten sam
- może obciążać włosy przy nałożonej zbyt dużej ilości lub przy zbyt długim trzymaniu jej na włosach
- opakowanie - jakoś wyjątkowo mnie denerwuje, jest nieporęczne
- absolutnie nie zwiększa połysku włosów, bo nawet go nie powoduje.. ;)
- cena - w porównaniu do szamponu jest sporo zawyżona, a i pojemności tu sporo mniej

3/6

Mam co do niej bardzo mieszane odczucia, bo niby jakieś tam swoje zalety ma, ale już do siebie nie powrócimy. Ani mi nie pomogła ani też jakoś specjalnie nie zaszkodziła. Raczej nie zauważę jej braku w mojej łazience. Zatem.. ani Wam jej nie polecam ani nie odradzam, choć jeśli Was skusi, to ja swoją kupiłam TUTAJ.


Podsumowując? Szampon mistrzostwo świata! ;) Odżywka kroczy gdzieś w "tłumie włosowych przeciętniaków" i niestety nie udało jej się podbić mojego serca i przejąć prowadzenia.

Ciekawi mnie co myślicie o marce Love2Mix Organic? Miałyście jakiekolwiek produkty od nich? ;) Co możecie polecić? No i najważniejsze - co myślicie o 'gwiazdach' dzisiejszego wpisu? ;)

62 komentarze:

  1. nie używałam jeszcze ):
    zapraszam do mnie, NOWY POST ♥
    ilonciaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kupiłam ostatnio maskę ta z awokado i zestaw z papryczka o czekają na swoją kolej : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z awokado jeszcze nie otwierałam, a z papryczką chilli używałam na zmianę z tym powyżej ale nie zachwycił mnie w ogóle :/

      Usuń
  3. Nie miałam jeszcze niczego tej marki więc ciężko mi się wypowiedzieć. Szampon mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon jest zdecydowanie wart uwagi ;) Sama marka może aż tak mną nie 'wstrząsnęła' jak np. Planeta Organica, ale szukam dalej.

      Usuń
  4. Nie miałam niczego tej firmy... może to i dobrze, bo widzę, że noty u Ciebie zyskał słabe :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ja uwielbiam mieć zestawy szampon + odżywka :) a przez Ciebie pragnę i tegoooo! :((( a mam już tyyle zapasów... muszę chyba częściej włosy myć, haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja Ci Kochana powiem, że u mnie takie zestawy naprawdę rzadko kiedy zdają egzamin. Chyba tylko kiedyś jak używałam z Hempz produktów do włosów to pasowały mi wszystkie a tak to zawsze albo szampon, albo odżywka - osobno :(

      Usuń
  6. Miałam ten szampon i bardzo go lubiłam ! Nie plącze włosów, pięknie pachnie, cudo ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachu akurat w nim nie polubiłam, ale fajnie, ze u Ciebie także się sprawdził! ;)

      Usuń
  7. Miałam ten szampon, ale gdy zaraz po nim sięgnęłam po Planeta Organica Tybetański już wiem, że nie ma lepszego szamponu <3 Love2Mix się chowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo popatrz! Tych szamponów z Planeta Organica jeszcze nie próbowałam, chociaż mam na nie straszną ochotę :)

      Usuń
  8. Właśnie zastanawiałam się ostatnio nad tym szamponem i chyba się skuszę. Co do odżywki to mam z tej serii z efektem laminowania i jest naprawdę świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie kupując zastanawiałam się czy wybrać tą czy może jednak z efektem laminowania (mam tylko szampon) i w końcu ta wygrała.. żałuję, chociaż muszę dopiero obczaić jaki będzie szampon :)

      Usuń
  9. Jakoś mnie nie kuszą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi na nie szał też chyba przeszedł, zwłaszcza że inny szampon od nich jest totalnie kitowy :D za to ten powyżej to chyba ich jedyne udane dziecko :P

      Usuń
  10. Ja takiego "kosmetycznego orgazmu" dostałam po pierwszym użyciu szamponu Love2Mix z efektem laminowania ;)))) Dokładnie takie same odczucia, boska konsystencja, pianka taka cudna i tutaj dodatkowo jeszcze zapach, który baaardzo mi się podoba :) Chyba jedyny szampon, który działa i nie trzeba mi po nim odżywki, włoski są takie wygładzone :) Po jego wypróbowaniu wiedziałam, że będą kolejne, ten Twój z jagodami mam na liście :) Byłam napalona na te maski/odżywki, ale widzę, że szału nie ma, więc nie ma co przepłacać. Świetna, rzetelna recenzja Kochana :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go ale jeszcze nie używałam :) Tylko Ty masz zupełnie inne włosy a ja mam taką falującą szopę trochę i właśnie się zastanawiam czy u mnie się sprawdzi... bo na Twoich prostych włosach to jak najbardziej! ;) Muszę go w końcu użyć! Zwłaszcza, że mówisz, że też taką piankę robi! Super, kolejny orgazm + jeszcze zapach, mrrrr! :D Bo powiem Ci, że np. ten z papryczką chilli, którym zachwyca się pół blogosfery jest... do kitu i to dosłownie. No i nie robi już tej pianki :( Jedynie co to pięknie pachnie delicjami i pod kąpielą mam ochotę zjeść swoje włosy, hahah :D
      No pewnie, nie przepłacaj na odżywki, bo serio nic ciekawego, a też do najtańszych nie są, lepiej ciut dołożyć i w to miejsce masz aż dwa giga-szampony ;)

      dziękuję :*

      Usuń
  11. Ja też szukam już od dawna dobrego szamponu , widze że ten byłby dobry :) Ahhh zbankrutuję ! =D

    OdpowiedzUsuń
  12. Czaję się na szampony i odżywki tej firmy od dawna i jeszcze nic nie kupiłam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeśli masz suche włosy to zdecydowanie polecam ten szampon :) Odżywki na Twoim miejscu bym sobie odpuściła, bo wg mnie nic ciekawego

      Usuń
  13. szampon mnie oczarował! i cena też wcale nie jest wysoka jak tak cudownie działa!
    odżywka hmm lepiej jej nie kupować :P
    u mnie akurat i tak zawsze szampon schodzi szybciej niż odżywka,rzadko się zdarza,że zużyję równocześnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie! Cena w porównaniu do działania - i przede wszystkim pojemności ! ! ! - jest rewelacyjna moim zdaniem i tylko patrzeć jak ją podniosą :/ zawsze te najlepsze rzeczy drożeją :/
      o popatrz, to u mnie zawsze odwrotnie, chyba za dużo nakładam odżywek, bo jak mam jeszcze pół szamponu to po odżywce nie ma już śladu haha :D

      Usuń
  14. czaiłam się na tą odżywkę od jakiegoś czasu, ale w takim wypadku kupię tylko szampon :)
    znowu mnie skusiłaś! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem okropna! :D przepraszam! :D szampon reeeewelacja <3 zakochałam się w nim :D
      a na odżywkę szkoda kasy ;) powiem Ci, że teraz jak przed myciem robię olejowanie to już później nawet nie musiałabym używać odżywek :D

      Usuń
    2. w sumie jak przed myciem zrobię olejowanie też bym mogla opuścić odżywkę, ale mimo to ją sobie choć trochę nałożę :)

      Usuń
    3. ja jeśli już jakieś nakładam to właśnie balsamy z Planeta Organica, uwielbiam je choć nie wszystkie :D

      Usuń
    4. ja wczoraj napoczęłam w końcu mój Marokański balsam z Planeta Organica (po prostu musiałam, tak mnie kusił) i szczerze mówiąc już jestem nim zachwycona :)

      Usuń
    5. ja go uwielbiałam! :D i ten zaaaapach! <3

      Usuń
    6. dla mnie zapach jakiś zachwycający nie jest, ale da się przeżyć :)

      Usuń
  15. Miałam ten szampon i ta konsystencja trochę mnie męczyła - straszliwie gęsta! Ale poza tym byłam zadowolona, no i ten zapach śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tzn. jak się go wyleje z butelki to jest rzeczywiście gęsty (ale fajnie, bo nie ucieka przez palce, nie spływa z włosów i jest przez to wydajny, bo niewiele go potrzeba wycisnąć), ale chodziło mi raczej o tę konsystencję już po spienieniu szamponu :)
      ooo widzisz, to cieszę się bardzo :) w sumie sama żałuję, że nie mogę przywyknąć do tego zapachu, bo byłby moim ideałem! ;)

      Usuń
  16. Ja na pewno spróbuję, namówiło mnie to, że nawilża, odczuwalnie :) Tym bardziej, że wcześniej już chciałam kupić któryś tej firmy, dużo dobrego się o tych szamponach mówi. Ja akurat myślałam o prowansalskim i chyba też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to chyba pierwszy szampon, który to naprawdę robi ;) Polecam gorąco! Mam też ten z papryczką chilli, którym zachwyca się pół blogosfery ale moim zdaniem baaardzo przeciętny :/

      Prowansalskim? Ale to już chyba Planeta Organica, Kochana :) Z tej serii to mam balsam do włosów i następna recenzja chyba właśnie jego będzie dotyczyć :) Nie wiem jak z szamponami od nich, bo nie miałam ( a też bardzo mnie kuszą ) ale balsamy do włosów (czyli coś a'la odżywki właśnie) mają GENIALNE! :) polecam zwłaszcza marokański! :D Teraz sama otwieram turecki i zobaczymy co z tego wyniknie :D

      Usuń
    2. A może, gubię się w tych wszystkich nazwach ;) Ale na stronie jest, więc przy jednym zakupie, a to najważniejsze :D Tylko teraz skoro tak zachwalasz balsamy to znowu mam dylemat, który :D :)

      Usuń
    3. odradzam tybetańską i prowansalską - nie są złe ale są takie przeciętne, jak ta powyższa odżywka :) fińska podobno też średniawa (ale nie miałam)
      ja bym się zastanawiała między turecką, marokańską a aleppo, ale oczywiście to Twój wybór :*

      Usuń
    4. nie ma sprawy kochana! :*

      Usuń
  17. Zawsze wydawało mi się, że to jest najsłabsza wersja rosyjskich szamponów i odżywek, a tu takie zaskoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ten sam szampon ale czeka sobie w kolejeczce aż zużyje obecne :) Ale po Twojej recenzji nie wiem czy wytrzymam aby poczekał na swoją kolej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D mam nadzieję, że będziesz z niego równie zadowolona jak ja ;*

      Usuń
  19. O to szampon na pewno kupię, miałam ten z efektem laminowania i też był świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam go ale jeszcze nie używałam :D choć aż tak się nie napalam, bo na ten z papryczką chilli też był taki szał, miał być świetny a jest trochę kicha ;)

      Usuń
  20. obecnie wykańczam szamponowe zapasy, ale love2mix już bardzo dawna widnieje na chciejliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to koniecznie o nim pamiętaj, bo jest rewelacyjny! ;)

      Usuń
  21. Jedyne co mam z tej firmy, to maskę z efektem laminowania i jest całkiem spoko. Muszę spojrzeć bliżej na ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tej z efektem laminowania jeszcze nie używałam ;)

      Usuń
  22. a ja ich nie znam :) może kiedyś sie skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szampon z tej serii koniecznie warto zwrócić uwagę ;)

      Usuń
  23. Ciekawe recenzje :) nie uzywalam nigdy tych kosmetykow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to mam ochotę na kolejne chociaż ostatnio Babuszka Agafii próbuje mnie uwieść :)

      Usuń
  24. szampon wydaje się fajny :) ja nigdy nie kupuję tych dla suchych włosów, bo boję się o przetłuszczenie ;P ale dobrze wiedzieć, że ten nie obciąża

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam szampon,ale się smakiem obeszłam. Połamała mi się zatyczka i cała zawartość w szafce wylądowała. Napewno ładnie pachnie i dobrze się pieni:D

    OdpowiedzUsuń
  26. szampon zapowiada się ciekawie, niestety nie na mój typ włosów

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze wiedzieć. Przynajmniej po tą odżywkę nie sięgnę.
    Dzisiaj pierwszy raz wypróbowałam szampon love2mix i jak na razie mogę powiedzieć, że śmierdzi :D Strasznie śmierdzi, ale włosy po nim są miłe. Zobaczymy co będzie dalej, bo my z mamą otwieramy jeden szampon i używamy go do wykończenia, a u Ciebie widzę, że sporo masz otwartych :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ogólnie nie wypadło źle. Ostatnio się zastanawiałam nad tym szamponem ale ostatecznie zrezygnowałam z zakupu. Przy następnej okazji chyba się zdecyduje na pierwszy produkt tej marki.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...