czwartek, 20 lutego 2014

LoveBox 2014

Jak wiadomo - luty jest 'miesiącem Walentynek', z tejże okazji ekipa ShinyBox obdarowała swoje klientki wyjątkową oprawą pudełek - nazwano je na ten czas LoveBox'ami. Przyznam, że po cichu liczyłam, że zawartość także stanie się typowo walentynkowa, że będzie słodko (choć niekoniecznie różowo). I niestety nieco zabrakło mi tej walentynkowej otoczki, choć samo pudełko prezentowało się w ten czas świetnie i wyjątkowo podoba mi się jego graficzne dopracowanie. :) Jesteście ciekawe, co było w środku? Zapraszam dalej.



1) AROMATHERAPYBAR - OLEJEK DO MASAŻU I KĄPIELI - produkt pełnowymiarowy - 18 zł / 30 ml
Obecność olejku do masażu akurat mnie ucieszyła, ponieważ to naprawdę fajne produkty a od kiedy w szkole mamy masaże ciała czy twarzy, bardzo to polubiłam (robić na kimś, niekoniecznie na sobie). Na pewno się przyda chociażby w domowym zaciszu, do tego nuty zapachowe jak najbardziej mi odpowiadają :) Zobaczymy cóż to za rarytas, bo marka zupełnie mi nieznana :)


2) WHITE FLOWER'S EXPERIENCE - TRZY RODZAJE MASECZKI BŁOTNEJ - produkt pełnowymiarowy - 19 zł za zestaw
Znalazłam w swoim pudełku trzy maseczki:
a) maseczka do skóry z problemami (cera mieszana i tłusta)
b) maseczka pielęgnująca z dodatkiem olejku ze słodkich migdałów i witaminy E (skóra sucha)
c) maseczka anti-age z dodatkiem kwasu hialuronowego (każdy rodzaj cery)

Nie wiem, czy będę ich używać. Są dla mnie raczej nieprzydatne.


3) JOKO - MASKARA QUEEN SIZE - produkt pełnowymiarowy - 26 zł
Chyba nie muszę mówić, że obecność każdej nowej maskary mnie cieszy? ;) Tak było i tym razem, bo jak powszechnie wiadomo - uwielbiam je! :D


4) GOLDWELL - SPRAY DO WŁOSÓW BIG FINISH - 50 zł / 300 ml (w pudełeczku miniatura ma 50 ml)
Zupełnie nie używam takich produktów, więc niestety również mocno zawiodła mnie obecność tego produktu, chociaż markę Goldwell naprawdę bardzo lubię (szampony, odżywki)


5) BIELENDA - MULTIFUNKCYJNY KREM CC 10w1 - produkt pełnowymiarowy - 25 zł / 175 ml
Te wszystkie kremy BB, CC i w końcu pewnie XX bardzo mnie denerwują i niestety, ale działają na mnie trochę jak płachta na byka... Tak jest również i w tym przypadku, dlatego to kolejny produkt, który niestety zupełnie mi się nie przyda... :( Chociaż opakowanie i cała ta otoczka naprawdę robi wrażenie i podoba mi się ;) No i przyznaję, że mocno zaciekawiły mnie słowa producenta na opakowaniu (cytuję): "Tworzy na skórze efekt rajstop w kremie") :D o rajstopach w spray'u już słyszałam, ale żeby w kremie? Magia, słowo daję! :D Choć w sumie kosmetyk ten może być naprawdę ciekawy dla osób, które używają takich 'gadżeciarskich' kosmetyków - jestem ciekawa recenzji, jakie pewnie niebawem pojawią się w necie :)


Ogólnie pomysł na pudełko nie był zły, ale jako jedyny od wielu miesięcy tym razem niestety nie trafił w mój gust i w moje obecne kosmetyczne 'zachcianki'. No i nie ukrywam, że brakuje mi jakichś buziaczków, serduszek, lizaczków i innych walentynkowych pierdółek. Choć może z drugiej strony stwierdzono, że w dniu Walentynek jest tego taki przesyt, że postanowiono sobie darować? ;) Natomiast myślę, że większość z nas nieco się rozczarowała brakiem tej "widocznej miłości", wylewającej się z pudełeczka ;)


Co myślicie o zawartości pudełka ShinyBox - LoveBox? Podoba Wam się, czy tak jak w moim przypadku - tym razem Was rozczarowała? ;)

28 komentarzy:

  1. Takiego słabego pudełka to jeszcze nie było, tylko opakowanie godne zainteresowania, no i może jeszcze ten olejek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety tym razem muszę się z tym zgodzić :(

      Usuń
    2. Szału nie robi ale olejkiem bym nie pogardziła !

      Usuń
  2. A mi zawartość się podoba :) szczególnie olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może ten olejek do masażu to miał być akcent walentynkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z całego boxa zaciekawił mnie tylko olejek :)
    a o maseczkach czytałam, że uczuliły wiele osób...

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam kiedyś tusz Joko (wprawdzie inny) i byłam z niego zadowolona, ciekawe jak ten się będzie spisywał :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej ciekawią mnie maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do mnie zawartość jakoś nie przemawia i nie ucieszyłabym się z niego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tusz Joko chętnie bym łapnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawartość tego pudełka niestety mnie nie zachwyciła...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak na walentynkowe pudełko to nie zachwyca... Nic też mnie szczególnie nie ciekawi. Może, moooże ten olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne pudełko. Chętnie bym przetestowała produkty w nim zawarte :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam i dla mnie jeden ze słabszych boxów ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi również zawartość pudełka się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  14. zawartość taka sobie.. i mało walentynkowa :P

    OdpowiedzUsuń
  15. fajna zawartość

    zapraszam do mnie u mnie coś o lejku dla kobiet które mogą sikac na stojąco:http://iamemilia.blogspot.com/2014/02/lejek.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale super:)) Rewelacyjne produkty... Szkoda ze nie mam mozliwosci testowania Shin Boxów :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Na kolana ta zawartość nie powala:-p kompletnie nic mnie nie urzekło:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja też myslałam, że będzie buziaczkowo,ruszofo i czerwono. A z maskary ti też bym się cieszyła : *

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja się cieszę, że nie zamówiłam tego pudełka, bo dla mnie jest mega słabe...

    OdpowiedzUsuń
  20. zgadzam się,że jest za mało "walentynkowy", trochę rozczarowuje :/

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja się jak zwykle powtórzę: zawartość dla mnie słaba. zabawa w boxy przestała mnie bawić już wieki temu, i jestem pewna, że poprawili by się, gdyby nie to, że sporo osób nadal te boxy zamawia, mimo niezadowolenia;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...