poniedziałek, 10 lutego 2014

Rimmel przedstawia..

..swoją nowość, czyli najnowszą maskarę! (a wiecie, jak ja lubię maskary, prawda? :D )

Przed Wami ScandalEyes Rockin'Curves we własnej ognistej odsłonie ;)

Pewnie tego nie zobaczycie, ale tusz nie tylko z wyglądu przypomina wężową skórkę, ale jest taki również w dotyku! ;)

Kilka słów od marki Rimmel odnośnie ich nowości:

"Wyzwolenie, rozpusta, kontrowersja.. tak w skrócie można określić szaleństwo lat 80. Odważne stylizacje, śmiałe dodatki, przebojowe zestawienia, okraszone mocnymi rytmami rockowej muzyki, nie przeminęły wraz z minioną dekadą. Marka RIMMEL zatroszczyła się o to, aby przywołać fascynujący klimat tamtych czasów. Najnowsza maskara SCANDALEYES ROCKIN'CURVES pozwala unaocznić dzikie fantazje i wykreować rockowe rzęsy godne najbardziej stylowych gwiazd muzycznej sceny lat 80.

Atmosferę podgrzeje najgorętszy trend tego sezonu, czyli styl retro-rock. Maskara SCANDALEYES ROCKIN'CURVES marki RIMMEL również uległa jego mrocznej mocy, wyzwalając dzikość w niewinnych, dziewczęcych spojrzeniach. Wykreowane za jej pomocą rzęsy zachwycają rockowym charakterem. Specjalistyczna szczoteczka sprawia, że rzęsy zyskują objętość i stają się wyjątkowo uniesione, tworząc gęstą, zalotną grzywkę. Pofalowany kształt aplikatora, przypominający złamane serce, pozwala wywinąć rzęsy i zaokrąglić ich linię. Cienka końcówka zręcznie chwyta te trudno dostępne, znajdujące się w wewnętrznych kącikach oczu, a unosząca bazowa część szczoteczki nadaje objętości i podkręca je. Wystarczy jedno pociągnięcie i bez zbędnych grudek rzęsy >>grają<< w rytmie rocka. Unikalna szczoteczka maskary, idealnie dopasowuje się do kształtu oka: cienka końcówka podkreśla także najmniejsze rzęsy, a wygięta część pogrubia je, podkręca i skandalicznie unosi. Dzięki lekkiej konsystencji aplikacja tuszu jest prosta i przyjemna, a Twoje rzęsy w mgnieniu oka staną się drapieżnie rockowe."


Jestem ciekawa jak się sprawdzi na moich rzęsach :D Opakowanie kupiło mnie w 100% :D Uwielbiam czerwienie i oczywiście nowości w postaci maskar! :D Może już miałyście okazję używać tego tuszu? Co o nim myślicie? :)

69 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. szczoteczkę też z tego co widziałam :D

      Usuń
  2. Wygląda zachęcająco. Tuszy Rimmel jeszcze nie próbowałam ale może to okazja żeby to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie nie wszystkie się sprawdziły ale mam kilka ulubieńców, m.in. dosyć stary już Lash Accelerator - to był chyba mój najlepszy tusz ever! A już na pewno z Rimmela ;)

      Usuń
  3. ja nie miała okazji używać, ale także uwielbiam maskary :) opakowanie ma ciekawe, ale jeszcze mnie nie kupiło. Muszę zobaczyć efekty na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadooomo, że efekty na rzęsach są najważniejsze ;) ale ze mnie to taka totalna tuszomaniaczka i ja potrafię znaleźć nawet najmniejszy pretekst by zachwycić się każdym opakowaniem :D uuuuuwielbiam maskary!

      Usuń
  4. wiem, że ty po prostu uwielbiasz tusze :) żeby ten cię zachwycił tak bardzo, jak jego opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miejmy nadzieję, bo szczota zapowiada się bardzo fajnie z tego co widziałam :D

      Usuń
  5. Wygląda ładnie ale szczerze mówiąc mascary Rimmela nigdy mnie nie zadowalały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie także nie wszystkie, ale uwielbiałam Lash Accelerator - pewnie dlatego, że miał inną szczoteczkę niż te, które są w seriach ScandalEyes ;)

      Usuń
  6. mam go już ale na razie czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jestem w takim razie bardzo ciekawa jak się u Ciebie spisze ! :)

      Usuń
  7. Szkoda, że nie pokazałaś foto szczoteczki...to najważniejszy element w tuszu do rzęs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie będę go specjalnie otwierać po to, żeby pokazać foto szczoteczki ;] - na razie musi poczekać na swoją kolej.

      Usuń
  8. Próbowałam zdobyć kupon na nią na stronie SuperPharm, ale nie udało się, haha :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o popatrz, to ja jestem taka zielona, że nawet nie wiedziałam, że był na nią jakikolwiek kupon :D

      Usuń
  9. Ja się tak zakochałam w Bourjois Twist Up The Volume, że polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, on też mnie szalenie kusi! ;)

      Usuń
  10. Nie próbowałam ale wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten wężyk w dotyku - baaaajer! uwielbiam takie pierdołki :D

      Usuń
    2. To tak jak ja =D czasem mam tak że użyje dana rzecz z 2-3 razy a potem leży , a kupuje dla samego opakowania =D Potem sobie przypominam ze leży xD

      Usuń
    3. czasami też mi się jeszcze to zdarza :D próbuję się z tego 'leczyć', ale idzie ciężko haha ;)

      Usuń
  11. opakowanie kusi,ciekawe jakie daje efekty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba go otworzę w pierwszej kolejności, coś mi się wydaje, że może być niezły :D

      Usuń
  12. tusze z rimmela.. czasami je kocham a drugiego dnia mam ochotę wyrzucić przez okno !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że ja z niektórymi to samo miałam ;) za to zawsze kochałam Lash Accelerator <3 próbowałaś?

      Usuń
  13. Jak ma taką wielką szczotę jak jej siostry to u mnie by się nie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm, nie wiem jak wielkościowo (nie otwierałam) ale patrząc po zdjęciach z neta wygląda lepiej, niż jej siostry ;) miejmy nadzieję, że jest chociaż troszkę mniejsza ;)

      Usuń
  14. chętnie bym wypróbowała, bo nie miałam jeszcze żadnego tuszu z Rimmel'a ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam ją ostatnio, ale mascary Rimmel mnie nie przekonują niestety.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie nie wszystkie, ale bardzo polecam Lash Accelerator ;) Uwielbiałam go! Kiedyś zadziałał nawet na moich rzęsach, których "nie miałam", więc aż się boję pomyśleć jak teraz by się świetnie spisywał, kiedy rzęsy mam w lepszym stanie :D

      Usuń
  16. Chciałabym zobaczyć szczoteczkę i jak się sprawuje na rzęsach :) Niedługo będę kupować nowy tusz i nie wiem czy jak zawsze maybelline czerwony, czy może jakiś inny sprawdzi się równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu możesz zobaczyć szczoteczkę: http://bi.gazeta.pl/im/ba/81/ea/z15368634Q.jpg - ja jeszcze go nie otwierałam, ale na pewno Wam pokażę go w akcji ;)

      Usuń
  17. Już samo opakowanie zachęca :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miejmy nadzieję, że działanie również! ;)

      Usuń
  18. Nie przepadam za tuszami Rimmela, miałam tylko jeden, który nie robił nic :P Tutaj opis, jak opis, brzmi interesująco :) Zwłaszcza ta część o szczoteczce. Także ja czekam i liczę na recenzję i zdjęcia tej szczoteczki i rzęs w rytmie rocka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, no to po jednym kochana nie skreślaj pozostałych :) Ja Ci polecam gorąco Lash Accelerator - moim zdaniem to ich najlepszy tusz i robi cuda nawet z krótkimi rzęsami ;)

      Usuń
    2. Nie skreślam, tylko dziwnym trafem przy zakupach wybór zawsze pada na coś innego ;) Eh :D Przy następnych zakupach będę bardziej ufna i otwarta przy tym stoisku, ze szczególnym uwzględnieniem powyższego :)

      Usuń
    3. No pewnie, doskonale to rozumiem :* Też często tak mam, że jak raz się zrażę to potem jakoś niechętnie sięgam po nowości z danej marki ale często naprawdę mają w swoim zbiorze niezłe perełki także jak tylko go gdzieś dorwiesz w promocji to poluj koniecznie! :)

      Usuń
  19. Używałam go i przez tę wykręconą szczoteczkę nie udało mi się złapać wszystkich rzęs ;-(
    Opakowanie bajeranckie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojojoj :( ja właśnie lubię takie powyginańce :D
      a jak z efektem na rzęsach? ;)

      Usuń
  20. Juz prawie go kupiłam! I chyba jednak kupie bo ma śmieszna szczotke : )

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem ciekawa jak wyglada na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również ;) niedługo go otworzę to zobaczymy :D

      Usuń
  22. fajne to opakowanie :) ciekawe jakie efekty na rzęsach, ogólnie jestem zrażona do scandaleyes po zwykłej, pomarańczowej wersji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojjj, to szkoda bardzo, ja ją bardzo lubiłam chociaż musiałam się trochę przyzwyczaić do tej dużej szczoteczki ;) ale jak już to opanowałam to naprawdę fajnie mi służyła ;)

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. no pewnie! ;) wygląda bombastycznie! <3 zakochałam się :D ja to w ogóle mam manię na punkcie czerwieni a jak na złość mam tylko trzy czerwone tusze :D

      Usuń
  24. Opakowanie faktycznie może zaciekawić! :D W takim razie czekam na efekty na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miejmy nadzieję, że to idzie w parze z efektami! ;) ale takie szczoty wielbię, więc może będzie hit? :D

      Usuń
  25. Widziałam ostatnio ten tusz w SP i zaczęłam się zastanawiać ile jeszcze odsłon Scandaleyes ma dla nas Rimmel :D Opakowanie jest bombowe, wręcz krzyczy: KUP MNIE!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby jak najwięcej! :D chociaż chyba fajnie by było jakby troszeczkę pomniejszyli szczoteczki przy kolejnych edycjach, bo dużo osób właśnie przez ich wielkość się do tego zraża :)

      Usuń
  26. Pierwsze słyszę ;) czekam na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  27. faktycznie za smao opakowanie mozna zkuapic ;DDD jestem ciekawa efektow ;))

    OdpowiedzUsuń
  28. ja nie lubię ich maskar,ale za to podkłady mają bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo tak! podkłady rewelacja! ;) zwłaszcza Wake me up <3

      Usuń
  29. Jaaaa opakowanie genialne. Nawet jak bedzie bublem to bym wyczyscila i inny wlala ,bo poprostu genialne jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a są podobno (chyba z celii? :D ) takie tusze, które właśnie można wlać w puste opakowanie ;D

      Usuń
  30. jak spotkam to może się skuszę, bo średnio na moich rzęsach się z tej firmy mascary sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie przez dużą szczoteczkę? w takim razie polecam Lash Accelerator z Rimmela, szczoteczka jest zupełnie inna, o wiele mniejsza, a działanie jest rewelacyjnie nawet na super-krótkich rzęsach! :)

      Usuń
  31. Miałam okazje 'macać' wczoraj ta mascarę i opakowanie (jeśli chodzi w dotyku) jest fajnie zrobione:) Nawet załapałam się na tester i jak zobaczyłam tą pozakręcaną szczotę to mnie trochę przeraziło:p przecież tym idzie sobie wydłubać oko ;) dobra ja jestem 'zdolna' wydłubać sobie tym oko :p

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...