wtorek, 11 marca 2014

Bourjois Color Boost, pomadka do ust w formie kredki

Przy okazji moich grudniowych zakupów na www.ladymakeup.pl/sklep do zamówienia dodano mi dwa gratisy, w tym pomadkę do ust w formie kredki - Color Boost marki Bourjois w odcieniu 03 Orange Punch. Ciekawiła mnie od dawna, tym chętniej zabrałam się do jej używania. Co z tego wynikło?

Przyznam, że opakowanie zupełnie mnie nie urzekło. Zwykłe, plastikowe, mało 'porywające'. Moje srocze oczy krzyczą, że chciałyby czegoś więcej. Na szczęście odcień, jaki pomadka pozostawia na ustach jest już jak najbardziej uroczy, choć nie sądziłam, że dobrze poczuję się w takim odcieniu.

Mam z nią pewien problem... raz wydaje mi się, że jest całkiem w porządku, innym razem zupełnie nie możemy się 'dogadać'. Ciężko też jest mi się zgodzić ze stwierdzeniem, że jest to pomadka... A jeśli już upierać się przy tej wersji - to w moim odczuciu byłaby to bardzo słaba pomadka. Biorąc ją z kolei za błyszczyk lub balsam koloryzujący jeszcze dałoby się coś przyjemnego z niej wykrzesać.. Ma bowiem ładny odcień, wygodnie się go aplikuje. Krycie jest na tyle delikatne, że nie potrzeba robić tego przy lusterku. Nadaje ustom ładny (ale delikatny) blask, typowo błyszczykowy. Przepięknie pachnie i zapach ten jest wyczuwalny nawet po kilkunastu minutach trwania 'pomadki' na naszych ustach. Nie klei się, nie posiada żadnych drobinek, lekko 'maślana' konsystencja, która tworzy się na naszych ustach jest bardzo przyjemna. Efekt można stopniować. Na zdjęciach pokazałam Wam ten najmocniejszy, gdyż przy jednorazowym przejechaniu kredką po ustach praktycznie nie ma różnicy przed/po, wygląda to jakbyście nałożyły na usta jedynie pomadkę ochronną. Chciałam Wam jednak pokazać, że faktycznie im więcej jej zaaplikujecie, tym kolor będzie wyraźniejszy. Podoba mi się także to, że kredka jest wykręcana i nie trzeba jej temperować. Spore udogodnienie :) I to byłoby tyle z plusów..

Czas teraz na minusy: zupełnie nie nawilża ust, bardzo szybko z nich znika (producent mówił coś o 10-godzinnej trwałości.. really? ;)), schodzi nierównomiernie, zbiera się w kącikach ust, podkreśla wszelkie niedoskonałości, które bez wątpienia chciałybyśmy ukryć.. Niestety przy większej ilości warstw nierówno się ją aplikuje, często widać wówczas prześwity. Opakowanie jest wg mnie zupełnie niedopracowane, napisy szybko się ścierają.. Mimo tego, że bardzo kusi mnie róż z tej serii, raczej nie mam już ochoty na poznawanie kolejnych kolorów.

3/6

Efekt na ustach. Po lewej 'gołe' usta, po prawej po kilkukrotnej aplikacji z użyciem Color Boost od Bourjois.

Podsumowując, pomadka mnie nie porwała, nie zabiło mi mocniej serce na jej widok a i taką 100%-ową pomadką nazwać mi ją ciężko. Powiedziałabym raczej, że to delikatnie barwiący balsam lub błyszczyk o nieco zbyt wygórowanej cenie. W mojej opinii nie jest bowiem wart tych 30 zł, jakie musimy zapłacić za ową 'pomadkę', choć jeśli najdzie Was ochota to polecam polować na nią na promocji -40%. ;) W każdym razie nasza znajomość raczej zakończy się jedynie na tym odcieniu, nie mam już ochoty na pozostałe kolorki. A szkoda, bo bardzo spodobała mi się taka kredkowa wersja pomadek - jest bardzo wygodna i w końcu nie boję się o jej złamanie. ;) Pozostaje mi jedynie poszukać jakiegoś trwalszego zamiennika :(


Co o niej myślicie? A może same miałyście/macie w swoim kosmetycznym zbiorze pomadkę w pisaku Color Boost od Bourjois? :)

91 komentarzy:

  1. na ustach wygląda bardzo ładnie :)
    szkoda tylko że ma tyle minusów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba tylko dlatego, że nałożyłam ją w sporej ilości, po jednej warstwie nic by nie było widac ;)

      Usuń
  2. ale ładniutka ta pomarańczka! ja się zastanawiałam nad nią, ale ostatecznie wzięłam nr 04 peach to the beach i jest bardziej różowa niż się spodziewałam... zwykle dwa razy przejeżdżam po ustach i już mam kolor :) i wg mnie jednak coś tam nawilża

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się bardzo zawiodłam :( i nawilżenia u siebie nie zauważyłam żadnego :(

      Usuń
  3. Świetny :-) Taki soczysty :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam o nich takie samo zdanie, jedną wygrałam w rozdaniu i cieszę się, że nie kupiłam (bo kiedyś chciałam) ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dzisiaj śmigałam z Red Island na ustach :-) Lubię te kredki do ust :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to cieszę się, że chociaż Tobie przypasowała ;)

      Usuń
  6. świetny kolor, i to chyba jedyne co mi się w niej podoba :D na pewno nie jej cena :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakby jeszcze faktycznie była trwała i nie robiła wszystkich tych brzydkich rzeczy, które robi to jeszcze bym zniosła cenę, ale nie w tym przypadku :( a kolor ma piękny, więc tym bardziej żałuję :(

      Usuń
  7. W takich kilku warstwach kolor ładny, taki żywy :) Ale właśnie, w kilku. I wymienione wszystko co mnie zniechęca. Obstawiam, że byłabym zła po zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to :( kolorek ma cudowny, dlatego tym bardziej jestem zła, że reszta jest właśnie TAKA... :/

      Usuń
  8. Kocham tę markę i na pewno sie skusze :)) Miałam kiedyś taką kredkę do ust od Astor :)
    Pozdrawiam

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto przeczytać chociaż podsumowanie.. :( Ale może akurat u Ciebie się sprawdzi.

      Usuń
  9. Mam inny kolor ale się zgadzam z oceną i opinią.Też kupiłam przy promocji -40% i gdyby nie to to bym siedziała i płakała nad tą kredką.Zupełnie bez rewelacji.a takie miałam nadzieje i oczekiwania.I wyszło jak zawsze klops:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki kolorek posiadasz? ;) No widzisz, czyli jednak coś w tym jest, brakuje sporo do tego żeby móc dalej ją polecać :( Ja się bardzo zawiodłam, bo prawdę mówiąc mocno na nią liczyłam. Teraz mam jeszcze z Catrice ale już mnie tak nie ciągnie do tego żeby ją wypróbować :(

      Usuń
  10. Co tam pomadka, jakie Ty masz ponętne usta <3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahahhaah :D co brałaś, Mentos? :D <3

      Usuń
  11. Chyba jednak po nią nie sięgnę. Choć kolorek ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorek ma przepiękny ale co z tego, skoro żeby go uzyskać potrzeba aplikować tysiące warstw? ;) Myślę, że nic nie stracisz, omijając ją w swojej kosmetycznej liście :)

      Usuń
  12. Podoba mi się efekt. Szkoda tylko że ta cena taka wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zważywszy na słabą jakość to aż zbyt wysoka, niestety :(

      Usuń
  13. Może i nie porywa, ale kolor ma boski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu się zgodzę :D choć miałam kiedyś z Maybelline New York podobny tyle że bardziej napigmentowany - reeeewelacja ;)

      Usuń
  14. ja się do niej ślinię za każdym razem jak ją widzę do tej i właśnie do mocnej fuksji, ale jestem na odwyku szminkowym i błyszczykowym więc nie kupię : c

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam tę kredkę w odcieniu 04 Peach on the Beach. Bardzo ją lubię, choć potrafi osadzać się na zębach, co jest niezwykle irytujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kusi mnie od dłuższego czasu :P

    OdpowiedzUsuń
  17. śliczny kolor,ostatnio tego typu produkty mnie interesują-mimo że faktycznie są mało trwałe :(
    ja mam z podobnych kredek ale Astor Soft Sensation,takie masełko do ust w bardzo podobnym opakowaniu jak Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie pomadki w krede sa zbyt malo napigmentowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tutaj pigment dla mnie jest zadowalający, ale też żeby go osiągnąć to 'troszkę' się trzeba namiziać, niestety.

      Usuń
  19. Po Twojej recenzji będę ją omijać szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam ją ale oddałam znajomej ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię jasne kolorki, ten przypadł mi do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolor jest naprawdę bardzo ładny. Nie miałam jeszcze żadnej pomadki w kredce ale kto wie, może się skuszę i wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jak znajdziesz jakąś godną polecenia to chętnie poczytam :)

      Usuń
  23. No cóż nie można robić ciągle tylko fajnych kosmetyków ;P im również musiało się coś nie udać. szkoda, że akurat to, bo też się czaiłam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam nr 1 i zachwycająca nie jest, kolorek ładny ale za długo się nie utrzymuje, niestety :( A ten kolor też jest ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam fuksję i ją szczerze uwielbiam :) Nie wiedziałam, że na Ladymakeup dają takie fajne gratisy. Chyba zacznę robić tam zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy większych zamówieniach zawsze dają :) kiedyś dostałam paletkę Sleeka, a teraz to i rozświetlacz z Catrice :) A sam sklep bardzo fajny :)

      Usuń
  26. hmm jakoś mnie te kredeczki nie przekonują, jedyny wyjątek to mam ochotę na nie z avonu, ten kolor jednak mi się zupełnie nie podoba ..

    OdpowiedzUsuń
  27. Uuuu... Myślałam, że to będzie bardziej taka właśnie kredka. Poluję na co takiego, bo takie szminki są bardziej trwałe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta na pewno nie jest trwała, Kochana :D

      Usuń
  28. Mam dwie kredki i bardzo lubię, wybrałam natomiast inne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, to dobrze, że jesteś zadowolona :)

      Usuń
  29. Myślałam, że będzie lepiej się sprawować. Ładny ma odcień. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślałam :( a odcień piękny, dlatego tym bardziej żałuję.

      Usuń
  30. Akurat ten odcień niezbyt wpada w moje upodobania, bardziej chodzi za mną ciemno różowa-fuksjowa, ale w sumie mam 3 takie pomadki w kredce z MUA, z których jestem bardzo zadowolona i krycie mają dużo lepsze chyba od tych z Bourjois, więc nie będę póki co szukać kolejnej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę się zatem rozejrzeć za tymi z MUA :)

      Usuń
  31. Kilka warstw zrobiło swoje, bo wygląda super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że było potrzebne ich tak dużo :(

      Usuń
  32. do mnie nie przemawiają tego typu pomadki/błyszczyki... no ale spróbować trzeba było i przekonać się na własnej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja mam czerwień i jest ciut bardziej nasycona, ale rzeczywiście kolor nie jest taki typowo pomadkowy jeśli chodzi o intensywność. Polubiłam ją ale nie na tyle, żeby sięgnąć po nią kolejny raz - jest wiele tańszych i dających lepszy efekt egzemplarzy :) Ale usteczka to masz mniamniuśne - CMOK :* :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam 4 kolory z tej serii, ja je bardzo lubię, niemniej jednak wydaje mi się że te z Astor lepiej się trzymają, tych mam dla odmiany 3 warianty. Bardzo polubiłam wersje kredek

    OdpowiedzUsuń
  35. Wieczorem przeczytałam tą recenzję, a w nocy snilo mi się, ze używam tej kredki xD w mojej wyobraźni kryła bardzo ładnie ;P PS. Kiedy recenzja piasków z Catrice? Chciałam przetestować sama, ale i w Naturze i w Hebe były wykupione :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... więc kupiłam dziś z Wibo i i tak się jaram xD

      Usuń
    2. hahahah :) no proszę :D jak ja działam na ludzi! :D a piaseczki będą w tym tygodniu od jutra, obiecuję! :)

      Usuń
  36. wygląda ładnie na ustach, ale od takich specyfików jednak oczekuję,że chociaż trochę pozostaną na ustach i przede wszystkim ich nie wysuszą;) fajna,przydatna recenzja;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Soczysty,wiosenny kolor - bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dokładnie ten odcień miałam już w koszyczku, ale odłożyłam przy kasie, bo za duża sumka wyszła, no i w sumie teraz nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kolor jest bardzo ładny. Bardzo "mój" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój niestety także, dlatego tym bardziej żałuję.

      Usuń
  40. Jaki to kolor? Ja mam peach on the beach, mam podobne odczucia wobec tych pomadek co to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam na samym początku notki... 03 orange punch

      Usuń
  41. Pomadki w kredce są super - ja mam jedną z Sephory i jedną z Revlon:)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...