piątek, 21 marca 2014

Marcowa niespodzianka od ShinyBox - The Style Experience

Jeżeli jeszcze nie widziałyście zawartości marcowego pudełeczka ShinyBox - THE STYLE EXPERIENCE lub jesteście ciekawe, jakie odczucia towarzyszyły mi po jego otwarciu, zapraszam do dalszej części wpisu :)

Marcowe pudełko ShinyBox 2014 zostało stworzone we współpracy z Domodi.pl i muszę przyznać, że współpraca ta zaowocowała bardzo korzystnie. Pudełko mocno trafia w mój gust, w dodatku ma tak piękną szatę graficzną, że... dawno żadna nie spodobała mi się tak bardzo, jak ta.

Zacznijmy może od 'drobiazgów'. W środku pudełka znalazłam saszetkę z czterema próbkami kosmetyków marki Clochee, która ciekawi mnie już od bardzo dawna. Żałuję, że próbki są tak małe, bo chętnie zobaczyłabym coś we większym rozmiarze w kolejnych odsłonach ShinyBoxa. W każdym razie mamy tutaj: wygładzający olejek do demakijażu (5 ml), serum silnie nawilżające (2 ml), lekki balsam nawilżający (5 ml) oraz krem nawilżająco-ujędrniający (2 ml).

Ponadto, dołączona była także mini-karteczka z listą składników, których powinnyśmy wystrzegać się w kosmetykach. Bardzo przydatna mini-ściąga. Można szybko wrzucić do portfela i w razie zakupów mieć zawsze przy sobie, w czasie zerkania na składy różnych kosmetyków. Niby drobiazg, ale chyba ujął mnie najmocniej :)

W pudełku znalazłam także:

1) BIODERMA - SEBIUM PORE REFINER KREM - KREM KORYGUJĄCY - 60 zł / 30 ml (miniatura ma 15 ml).
To chyba jedyny produkt, którego obecność mnie nie cieszy, bowiem z pewnością mi się nie przyda, w dodatku nie jest przeznaczony do mojej cery.. Niemniej nadal życzyłabym sobie obecności tej marki w kolejnych edycjach.


2) PAULA'S CHOICE - SKIN PERFECTING 8% AHA GEL - ŻEL EKSFOLIUJĄCY Z 8% KWASEM GLIKOLOWYM - 109 zł / 100 ml (miniatura ma 30 ml)
Z tego co widziałam, produkt ten zbiera dobre opinie, a z racji tego, że ja w kwietniu po raz pierwszy będę miała do czynienia z kwasami na uczelni, to niewykluczone, że mi się przyda. :)


3) BALNEOKOSMETYKI MALINOWY ZDRÓJ - BIOSIARCZKOWY ŻEL GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCY DO MYCIA TWARZY - produkt pełnowymiarowy - 28 zł / 200 ml
Doceniam obecność tego produktu, choć bardziej ucieszyłaby mnie wersja do skóry suchej i trochę mi przykro za taką 'dyskryminację' :P Choć pozostaje zawsze nadzieja, że latem moja cera znów 'skaprysieje' i stanie się odrobinę mieszana :P


4) ORGANIQUE - BIAŁA GLINKA (do skór wrażliwych, naczyniowych) - 30 zł / 200 ml (miniatura ma 100 ml)
W końcu coś idealnie dopasowanego do mnie! :) Uwielbiam produkty z Organique'a, a ta maska od dawna była na mojej liście, jestem jej więc niezwykle ciekawa. Wielki plus za wybór! :)


5) DELAWELL - ZMYSŁOWY SCRUB SOLNY DO DŁONI, STÓP I CIAŁA - 39 zł / 260 ml (miniatura ma 100 ml)
Opakowanie może i wygląda niepozornie, ale wewnątrz kryje w sobie wielką bombę słodyczy i orzeźwienia! :) Straaaaasznie podoba mi się zapach tego scrubu i niezaprzeczalnie kojarzy mi się on z dzieciństwem. Nie mogę sobie jednak przypomnieć z czym dokładnie, choć obstawiałabym pewnie jakąś gumę lub lizaki :) Zapach jest lekko kwaskowy, bardzo orzeźwiający a jednocześnie słodziutki. To jest właśnie coś, co lubię! :) Wygląda świetnie i podoba mi się też to, że miał w środku dodatkowe zabezpieczenie, które niezwykle łatwo i przyjemnie się wyjmuje. Sam scrub wygląda tak smakowicie, że aż chciałoby się go zjeść! :)


6) ORIGINAL SOURCE - ŻEL POD PRYSZNIC - produkt pełnowymiarowy - 9 zł / 250 ml
Wiem, że żele te są łatwo dostępne, dlatego pewnie niektóre z Was rozczaruje obecność tej marki w pudełku, natomiast ja nigdy dotąd nie miałam żadnego żelu od nich, choć przecież kusiły mnie od bardzo dawna, zwłaszcza od kiedy szturmem wtargnęły w blogosferę. Ciekawe zapachy, sporo limitowanek, niska cena i łatwa dostępność z pewnością dodatkowo przyczyniły się do rozsławienia marki. Właściwie sama nie wiem, dlaczego wcześniej się na nie nie skusiłam, choć przecież tyle razy krążyłam w sklepie wokół nich. Dzięki ShinyBox'owi zapoznam się z zapachem ananasowym, który pachnie niezwykle realistycznie i idealnie wpasowuje się w ten wiosenno-letni klimat. W dodatku wdzięczny z niego 'model'. Z ciekawością przekonam się, czy faktycznie są takie dobre, jak mówiłyście, a wiecie przecież, że ja kocham wszystkie możliwe żele do kąpieli i gdybym mogła to pewnie wykąpałabym się w dziesięciu rodzajach i zapachach naraz. ;)


O tyle, o ile walentynkowe pudełko ShinyBox zawiodło i rozczarowało mnie na całej linii, o tyle to marcowe przebiło chyba wszystkie dotychczasowe o głowę. Jestem nim naprawdę zachwycona. Gdyby jeszcze tylko wszystkie produkty były dopasowane typowo pod mój rodzaj skóry, byłoby to zdecydowanie pudełko idealne, choć i tak nie mam się w nim za bardzo czego czepiać. Brawo! :) 

Jestem niezwykle ciekawa jak Wy odbieracie zawartość marcowego pudełka ShinyBox? :)

      _________________

Teraz z niecierpliwością będę wyczekiwała pudełka kwietniowego, którego przedsprzedaż ruszyła już wczoraj! Hasłem przewodnim edycji kwietniowej ma być bowiem FIT&SHAPE. Pudełko stworzone zostało bowiem głównie dla osób, które oprócz urody, dbają też o zdrowy i aktywny tryb życia. Jeśli macie ochotę je zamówić, znajdziecie je TUTAJ. Marcowa edycja rozeszła się co do ostatniego egzemplarza, warto zatem pomyśleć o kupnie nowego już teraz. :)
http://shinybox.pl/shinyclub/index/id/34



52 komentarze:

  1. Chyba znów zastanowię się na Shinyboxem - zdecydowanie wyprzedził Glossy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to w tym miesiącu dowalili pastę do zębów, czy poprzednio? :D haha ;P zdecydowanie wyprzedził, choć już od dawna tak jest :)

      Usuń
    2. Potwierdzam, że glossy w tym miesiącu się nie popisał... ShinyBox zdecydowanie go wyprzedziło!

      Usuń
    3. pozostaje nam się z tego cieszyć :)

      Usuń
  2. W końcu jakieś fajne pudełko ;-) Scrub okropnie mnie ciekawi! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie również i już dzisiaj go z ciekawości użyję :D

      Usuń
  3. Hmmm... o ile GB do mnie nie przemawia, SB kusi coraz bardziej :D Chyba się jednak zdecyduje na kwietniowego boxa, tym bardziej, że mam zniżkę z Vivy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to pewnie! ;) tym bardziej ;) coś czuję, że pewnie będzie jakiś produkt antycellulitowy :D nie wiem czemu, ale obstawiam z bingo spa :D

      Usuń
  4. W końcu zamówię sobie to pudełeczko, tylko czekam na cos co na prawde mnie zachęci ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli na co? ;) każda sugestia im się na pewno przyda ;)

      Usuń
  5. Hmm to mnie jakoś nie powaliło, ale następne mam zamiar zamówić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie trzymam kciuki, żeby kwietniowe przypadło Ci do gustu :)

      Usuń
  6. Ciekawe pudełeczko, ten scrub wygląda przesłodko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a żebyś wiedziała jak bosko pachnie! :) mmmm!

      Usuń
  7. czytałam dużo dobrego o tym kremie Biodermy, ciekawe jak sprawdził by się u mnie :D a ten żel ananasowy <3 mój ulubiony

    OdpowiedzUsuń
  8. I zawartość i samo pudełko (piękne samo w sobie) naprawdę robi wrażenie. Żałuję, że się wyprzedało, bo bym zamówiła na pewno :) No cóż, kto zamówił wcześniej, miał nosa i tyle ;) Kwietniowe chyba mnie skusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miejmy nadzieję, że powtórzy sukces tego :)

      Usuń
  9. scrub wygląda bardzo fajnie i ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przede wszystkim cudownie pachnie :D

      Usuń
  10. Bardzo mi się podoba to pudełko, z radością wykorzystałabym wszystkie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mało które pudełeczko mi się podoba ale to jest naprawdę fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem bardzo mile zaskoczona :)

      Usuń
  12. Z zawartości tego pudełka byłabym na prawdę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co widzę to właśnie wiele osób jest zachwyconych :)

      Usuń
  13. trzy ostatnie produkty najlepsze :)
    a ten kwietniowy box mnie ciekawi, może w końcu zamówię swoje pierwsze pudełko? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może, może? :) ciekawe co będzie :D

      Usuń
  14. Wspaniała zawartość, ciągle się nią zachwycam. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najbardziej zaciekawił mnie scrub ślicznie wygląda i jestem naprawdę ciekawa tego zapachu :) Co do żelu z Originala to naprawdę obłędnie pachną, bardzo naturalnie, przez opakowanie na półkach w sklepie zawsze się upaćka, wylewa się po prostu, ale w domu już nie ;) niestety z pienieniem jest gorzej, a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie muszę wypróbować więcej wersji :)

      Usuń
  16. Naprawdę nigdy nie miałaś żadnego żelu z Original Source?! To była moja zapachowa obsesja zanim poznałam YC ;P każdy kto do mnie przychodził był w szoku, że u mnie pod prysznicem stoi 15-20 żeli pod prysznic z czego 3/4 właśnie z tej serii :) bo zawsze jak wchodziłam do drogerii musiałam wyjść z żelem ^^ akurat ananasowego nie kupiłam, coś mi nie odpowiadało w tym zapachu... Zdecydowanie lepszy z tej limitowanki był kaktus, którego "wypiłam" błyszkawicznie <3 do tej pory mam jeszcze chyba 9 tych żeli, ale już same resztówki - pewnie się zaopatrzę dopiero jak wejdą dwa nowe zapachy letnie ;D
    A ten scrub może pachnie liczi? ;> bo widzę, że ma je w składzie, a Twój opis zapachu by pasował do tego owocka :) kiedyś miałam błyszczyk o tym zapachu, więc stąd kojarzę - nie żebym była specem od owocków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę Kochana, ani jednego :D to widzę, że byśmy się razem na pewno dogadały :D chodź do mnie na współlokatorkę! :D w największym pomieszczeniu zrobimy łazienkę i wannę!:D

      wiesz co, dobry trop, bo faktycznie coś z liczi w sobie ma ale to nie tylko to :) nadal sobie nie przypomniałam z czym mi się to kojarzy :D ale jest cudowny!

      Usuń
  17. Ja żałuje ze go nie zamówiłam a na kwietniowy sie czaje (tato wyślij pieniądze )

    OdpowiedzUsuń
  18. oj tak, żele OS są niesamowite :)
    całe to pudełko mnie zachwyciło - o opakowaniu nie wspomnę, bo to CUDO :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Same kąski. Dawno już nie widziałam tak udanego pudełka. Zazdroszczę, sama chętnie bym zakupiła <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne pudełko, pierwszy raz żałuję, ze sama nie zamówiłam, a to znaczy, że jest naprawdę fajny :D, bo nie kręci mnie ta pudełkomania ani trochę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem :) ja się wkręciłam i podoba mi się to comiesięczne oczekiwanie ;)

      Usuń
  21. jestem bardzo zadowolona z zawartości jak i opakowania marcowej edycji. Aż jestem ciekawa co będzie w kwietniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również :) chociaż obstawiam coś antycellulitowego z bingoSpa, nie wiem czemu ;D

      Usuń
  22. A mnie z całego pudełka najbardziej spodobała się mini ulotka o składnikach, które powinnyśmy unikać w kosmetykach. Dla mnie bomba, tak jak piszesz, idealna do portfela :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :) uroczy gest z Ich strony :)

      Usuń
  23. mmm, same cuda! zwłaszcza ta glinka <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Zmysłowy scrub solny mnie bardzo ciekawi!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...