poniedziałek, 3 marca 2014

Olejek do włosów Kąpiel Agafii - TAK czy NIE?

Nigdy nie byłam tak do końca przekonana do olejowania włosów. Owszem, podziwiałam wszystkie dziewczyny, które sumiennie się temu oddawały, zachwycałam się każdymi ich efektami PRZED i PO, ale... siedziałam bezczynnie, przeglądając kolejne efekty, zamiast samej od razu zabrać się do tego samego :) Natura lenia jednak prawie zawsze zwycięża, w związku z czym żyłam z suchą, połamaną szopą na głowie... Aż w końcu powiedziałam sobie KONIEC Z TYM! Skoro z jakichś powodów masz brzydkie włosy, które dodatkowo są w bardzo złej kondycji, to nie łudź się, że pewnego pięknego dnia wstaniesz, a one same z siebie wypięknieją. Trzeba im pomóc! :) No to pomogłam.. :) Pod koniec lata 2013r. wzięłam się za siebie i sumiennie, systematycznie olejuję włosy raz lub dwa razy w tygodniu. Czasami daję im tydzień odpocząć i nie nakładam wówczas nic, poza szamponem i delikatnym balsamem (do spłukiwania). I chociaż wiem, że to dopiero początek mojej drogi w tym kierunku, to jednak widocznie zauważalne efekty mówią mi, że już nie przestanę! :) 

Zawsze myślałam, że będzie to dla mnie jakaś "udręka", wyrzeczenie, coś, czego nie będę lubiła robić, tymczasem z dnia na dzień, obserwując kolejne efekty na moich włosach, podchodzę do tego z dużą chęcią i jeszcze większą radością ;) Jeśli Wy jeszcze nie zaczęłyście - polecam spróbować! Na początku może i będzie trochę 'trudno', bo jednak nie tak łatwo jest od razu trafić na olej, który sprosta Waszym oczekiwaniom (a i efekty nie przychodzą z dnia na dzień, tylko wymaga to czasu i cierpliwości), ale patrząc na moje włosy obecnie i porównując je z tymi dawniejszymi, naprawdę nie mogę zrobić niczego innego, niż tylko Was do tego gorąco zachęcać :) Jestem pewna, że - jeśli nie za miesiąc - to za pół roku Wasze włosy mocno się Wam odwdzięczą :)


W związku z tym, że tak polubiłam olejowanie włosów i znalazłam kilku swoich ulubieńców, to wciąż jednak z przyjemnością szukam nowych olejków. :) Tak oto trafiłam na nowość od Babuszki Agafii - Kąpiel Agafii, odżywczy olejek do włosów. Ma on aż 250 ml, kosztuje 30 zł. Mój pochodzi ze sklepu www.ecokraina.pl, dostępny jest dokładnie TUTAJ.


Podoba mi się jego butelka, jest niesamowicie wygodna a co najważniejsze - ma bardzo przyjemny i bezproblemowy dozownik. Może ten dozownik na pierwszy rzut oka tak nie wygląda, ale naprawdę wcale nie brudzi butelki, kiedy wylewam olejek na dłoń (dla porównania: Khadi 'zapaskudził' mi nie tylko okolice dozownika, ale całą butelkę jak również otoczenie!). Tutaj w ogóle nie ma tego problemu, za co daje mu dużego plusa. :) Żeby jednak wizualnie nie było zbyt 'nudno', producent urozmaicił nam olejek poprzez zatopienie w środku mnóstwa nasionek - na żywo wygląda to naprawdę bardzo ciekawie :D Ale spokojnie, one nie pływają po całej butelce - są jakby 'przyklejone' do środka. Wygląda to trochę jak kolba do chomika zanurzona w olejku - naprawdę efektownie! ;)
Skład: Arctium Lappa Seed Oil ( burdock ), Organic Pinus Sibirica Seed Oil ( organic cedar oil ), Capsicum Annuum Seed, Foeniculum Vulgare (Fennel) Seed, Silybum Marianum Seed, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Organic Hippophae Rhamnoides Fruit Oil ( organic sea buckthorn oil ), Organic Beeswax ( organic beeswax ), Tocopherol, Organic Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil ( organic rosemary ), Salvia Officinalis (Sage) Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Oil ( peppermint oil holodyanki ), Pimpinella Anisum (Anise) Fruit Oil ( oil of anise ), Betula Alba Bud Oil ( oil of birch buds ), Urtica Dioica (Nettle) Oil ( oil nettle ), Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil ( Siberian oil flax ), Abies Sibirica Oil ( fir oil ).

"Pieprz wzmacnia cyrkulację krwi i dopływ substancji odżywczych do cebulek włosowych, stymuluje wzrost włosów.
Fenkuł włoski (koper włoski) ma silne właściwości antyoksydacyjne, przyczynia się do wzmocnienia włosów.
Ostropest bogaty w witaminy K, E i aminokwasy głęboko odżywia włosy i chroni je przed negatywnym wpływem środowiska zewnętrznego."

Olejek ma kolor żółtawo-zielony. Co mi się w nim spodobało najbardziej to... konsystencja! Może to zabrzmi dziwnie, biorąc pod uwagę, że to (nie)zwykły olejek, ale jednak.. Przeważnie bowiem te wszystkie olejki, które miałam, były bardzo 'wodniste' i w tej wodnistości tłuste zarazem. Tutaj mam wrażenie, że to prawdziwy olejek. Jest bardziej gęsty, trochę mniej tłusty i naprawdę wywołuje we mnie takie 'odżywcze odczucia' (jakkolwiek głupio to brzmi). Po nałożeniu go na włosy, chłoną go jak gąbka wodę, dosłownie. To chyba pierwszy taki olejek, który 'czuję' na włosach już przy niewielkiej ilości. Ale nie jest to takie nachalne, tłuste odczucie, a właśnie takiego mocnego odżywienia. Widzę i czuję, że włosy go chłoną, wręcz spijają, więc jednocześnie mam pewność, że przenika do włosów, a nie zostaje mi we większości np. na czepku, jak to bywało w przypadku niektórych olejków, których używałam. Ciężko mi wytłumaczyć tak dokładnie o co mi chodzi, ale naprawdę podoba mi się ta konsystencja i jestem pewna, że jeśli go macie (lub będziecie miały), to na pewno zrozumiecie. :) Po prostu mimo swojej gęstości ta tłustość nie jest przytłaczająca. Po nałożeniu olejku nie wyglądam jakby 'krowa przylizała mi włosy do głowy', tylko jakbym faktycznie dostarczyła włosom czegoś, na co od dawna czekały. Bardzo mi się to podoba :) 

Efekty zauważyłam bardzo szybko, bo już po trzecim razie (miejcie jednak na uwadze to, że od pół roku stosuję i zmieniam oleje, więc i efekty po czymś nowym zauważam prędzej, bo jest tu już 'mniej roboty' do zrobienia, niż było pół roku wcześniej). Odżywczy olejek do włosów Kąpiel Agafii bardzo mocno nawilżył moje włosy i w końcu, tak w 100% pozbyłam się suchych końcówek! Nie wiem, jak Wy, ale ja zawsze miałam z nimi problem, a od kiedy go używam, zupełnie przestało mnie to dotyczyć. Włosy są mięsiste, sprężyste, bardzo fajnie się układają. Olejek dodaje im sporo blasku, aczkolwiek Sesa (klasyczna jak i egzotyczna) pod tym akurat względem robiły to nieco lepiej. W niczym mu to jednak nie umniejsza, bo zwyczajnie zdobył moje serce na całej linii :)


podsumowując:
+ wygodna, w miarę miękka butelka
+ praktyczny, nie sprawiający problemów dozownik - nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby wylał z siebie za dużo olejku na raz, a gdyby jednak olejku było za mało, to butelka jest na tyle elastyczna, że z łatwością można ją 'poddusić' i wypłynie z niego więcej produktu
+ świetna konsystencja olejku - włosy chłoną ją jak gąbkę
+ nie podrażnia ani nie przesusza skalpu
+ niesamowicie nawilża włosy, już po trzecim olejowaniu tylko nim zauważyłam różnicę
+ pozostawia włosy lekkie, 'mięsiste', sprężyste, sprawia, że lepiej się układają, nie puszą
+ nie powoduje nadmiernego wypadania włosów (co robił u mnie np. Khadi)
+ nie powoduje szybszego przetłuszczania się włosów
+ nie sprawia problemów przy zmywaniu go szamponem, choć ja i tak zawsze staram się umyć włosy dwa razy
+ skład
+ do wyboru z tej serii mamy jeszcze olejek wzmacniający (KLIK) lub poprawiający wzrost włosów (KLIK) - również wydają się być bardzo kuszące i jestem ciekawa ich działania ;)
+ wewnątrz każdej butelki mamy zatopioną 'kolbę' z wieeeelu nasionek, co bardzo efektownie wygląda ;)
+ duża pojemność - aż 250 ml !
+ baaaaatdzo wydajny! - jeszcze tak wydajnego olejku nie miałam! :D nooo może jedynie Khadi ale w tamtym przypadku była to wielka wada ;P
+ cena - zważywszy na to, jak duża jest to pojemność, jak dobrze działa i na jak długo wystarcza, uważam, że te 30 zł to cena wprost idealna ;)
+ butelka i dozownik są łatwe do utrzymania ich w czystości, co przy olejkach nie zawsze jest takie oczywiste
+/- zapach - kompletnie mi się nie podoba, przypomina mi mokre trociny (kto miał kiedykolwiek chomika, szynszyla lub inne 'trocinowe stworzenie' na pewno zna ten zapach doskonale :D ), jednakże na szczęście zapach ten jest bardzo delikatny, nieuciążliwy, w ogóle nie utrzymuje się na włosach, nie męczy i z czasem zupełnie przestaje mi przeszkadzać, więc spokojnie przymykam na niego oko :) Poza tym jestem zdania, że jeśli coś naprawdę działa a zapach nie jest dla nas na tyle uciążliwy żebyśmy przez niego z niemocy 'stracili świadomość' (trochę wyolbrzymiam :D ), to warto dalej to stosować
+/- mógłby jeszcze mocniej nabłyszczać włosy - pod tym względem Sesa z nim zdecydowanie wygrywa, ale oprócz tego jest świetny, bo i tak nadaje włosom blasku, tyle że delikatniejszego ;)

6-/6


Jestem nim naprawdę zachwycona! Jeśli poszukujecie czegoś, co naprawdę mocno odżywi Wasze włosy, sprawi, że będą miękkie, przyjemne w dotyku i po prostu lepiej nawilżone, a tak duży blask jak po Sesie nie jest czymś, co koniecznie musicie mieć, to jak nabardziej polecam zainwestować w odżywczy olejek do włosów z serii Kąpiel Agafii, zwłaszcza, że on również na pewno doda blasku Waszym włosom, tyle że możliwe, iż efekt ten będzie po prostu nieco delikatniejszy, aczkolwiek wciąż mocno zauważalny ;) Jestem na TAK! :)


Zdjęcie po lewej jest bardzo stare, ale możecie mi jedynie uwierzyć na słowo, że moje włosy wyglądały identycznie przez wiele, wiele lat i tak naprawdę dopiero lipiec 2013 roku i rozpoczęcie przygody z olejowaniem znacznie poprawiło ich kondycję. Myślę, że przemianę widać i to bardzo dobrze. Dawniej moje włosy były bardzo spuszone, suche, połamane, porozdwajane, baaardzo matowe.. i Bóg wie co jeszcze. Cała litania wad. Dziś nie pamiętam już, co to suche i łamliwe włosy i wiem, że to ogromna zasługa olejowania, choć ta systematyczna przygoda trwa 'dopiero' pół roku :)
Ja jestem bardzo zadowolona z efektów, jakie uzyskałam po odżywczym olejku do włosów z serii Kąpiel Agafii i zdecydowanie mogę go Wam polecić - dołącza do ulubieńców olejkowych obok moich wspaniałych 'Ses' :)


Jeśli macie ochotę na jakiekolwiek zakupy na www.ecokraina.pl , możecie skorzystać z rabatu -10% wpisując w KOMENTARZU DO ZAMÓWIENIA hasła " kosmetasia " - nie płaćcie od razu, tylko poczekajcie aż dotrze do Was e-mail z podsumowaniem kosztów zamówienia obniżonym o -10% całości lub po prostu same odejmijcie tą kwotę i tylko za nią zapłaćcie. :) Ponadto od 100 zł wysyłka zawsze jest darmowa ;)



Co o nim myślicie? ;) Miałyście już okazję go testować na swoich włosach? :) Macie na niego ochotę?

79 komentarzy:

  1. ale różnica! włosy wyglądają o niebo lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW !! Jaki efekt !! Niesamowite masz włosiska :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  3. olejowanie stało się ostatnio jedną z moich ulubionych form dbania o włosy :D twoje włosy wyglądają po min świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) też tak myślę i naprawdę mi się spodobał, a co dziwne - na początku wydawało mi się, że się nie polubimy - jakoś ta marka mnie od siebie 'odpychała' przez te maski drożdżowe, jajeczne itp.. chociaż ich nie miałam :P dobrze, że się przekonałam, bo bym bardzo żałowała ;)

      Usuń
    2. ja najczęściej używam oleju rzepakowego (o ile jest w lodówce), a jak nie to z pestek dyni :D

      Usuń
    3. ja na razie korzystam z takich gotowych 'mieszanek' (idę na łatwiznę), ale powiem Ci, że teraz też mam w planach takie 'pojedyncze' raczkowanie z olejami. Do tej pory miałam tylko olej ze słodkich migdałów i kokosowy - przy czym ten drugi samodzielnie się już u mnie nie sprawdza.

      Usuń
    4. jeśli już robię "mieszanki" to mieszam olej z mielonym imbirem i/lub cynamonem, czasem kozieradką

      Usuń
    5. ooo i pomaga? :D brzmi fajnie :D chociaż słyszałam, że kozieradka mocno wali? :D

      Usuń
    6. bardzo lubię zapach kozieradki, więc nie wiem, ale po imbirze i/lub cynamonie moje włosy pachną świętami :D

      Usuń
    7. extra! też tak chcę! :D

      Usuń
    8. z takim olejowaniem zapach świąt można mieć przez cały rok

      Usuń
  4. Czaje się na ten olejek od dłuższego czasu, a Twoja recenzja bardzo mnie przybliżyła do jego kupna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się długo czaiłam, ale miałam wrażenie, że mnie nie przekonują produkty od Babuszki Agafii i jakoś tak... nie wiem, miałam chyba blogowy przesyt po tych słynnych maskach drożdżowych, jajecznych itp. i się 'wycofałam' z tej marki. Ale jak tylko zobaczyłam, że weszły do nas nowości z serii Kąpiel Agafii (a jest dużo ciekawych nowości!) to od razu mi serducho mocniej zabiło. Biłam się z myślami, który z tych trzech wybrać ale w końcu padło na ten odżywiający i nie żałuję ;) Teraz tym bardziej ciekawią mnie pozostałe a jak na złość nigdzie nie mogę wyszukać ich recenzji, więc chyba wszyscy się tak wokół nich kręcimy i boimy zainwestować :D A ten jest naprawdę boski! ;)

      Usuń
  5. WOW! Znaczna różnica i włosy wyglądają jak z reklamy.
    Osobiście nie mogę przekonać się do olejowania włosów. Nie mam oporów przed nałożeniem na mokre końcówki olejku argonowego, ale olejowanie włosów to dla mnie abstrakcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś już olejować włosy, czy 'raczkujesz' wokół tego tematu i po prostu w głowie masz taką abstrakcyjną wizję olejowania? ;) Bo powiem Ci, że wcześniej miałam to samo, plus do tego dochodziło moje lenistwo, ale jak widzisz u mnie się zdecydowanie opłaciło :)

      Usuń
  6. od razu widać różnicę :) ja aktualnie olejuję na zmianę olejem z pestek winogron i olejem kokosowym ^^ (jeśli już nie mam takiego totalnego lenia znaczy się) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widać, widać i bardzo mnie to cieszy :) u mnie sam kokosowy już nie zdaje egzaminu (chociaż lubię go sobie wcierać - już bez spłukiwania - we włosy po umyciu w niewielkiej ilości :D nad winogronowym też ostatnio myślałam :D

      Usuń
    2. winogronowego używam w kuchni, wiec czasem z rozpędu sobie odleję do małej buteleczki do olejowania na ciepło :)

      Usuń
  7. cudowne włosy, spróbuje tego olejku skoro daje aż takie efekty ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten olejek ale użyłam go dopiero 2 razy i bardzo go polubiłam. Mam nadzieję że u mnie sprawdzi się równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo i również mam nadzieję, że będziesz z niego zadowolona! ;)

      Usuń
  9. Po pierwsze, jakie masz piękne loki :) I naprawdę piękne włosy :) Ja olejowanie też bardzo lubię, choć od niedawna dopiero praktykuję bardziej stale :) Używam tylko oleju kokosowego, a i kilka razy próbowałam też oliwy :) przymierzam się do innych, ale tego jest tyle, że zwyczajnie nie wiem w którą iść stronę, muszę poczytać wszystkie recenzje u Ciebie :) A ten post będzie moim punktem zwrotnym w poszukiwaniu oleju, o! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci bardzo, Kochana! ;) powiem Ci, że nigdy ich nie lubiłam (ale chyba widać, że miałam prawo :D ), a teraz z dnia na dzień faktycznie odkrywam, że mogą pięknie wyglądać i zaczynamy się mocno zaprzyjaźniać, albo ja dorastam i zaczynam siebie akceptować..? jedno z dwóch na pewno :)

      w takim razie praktykuj dalej i nie poddawaj się, a na pewno będzie super! ;) ja też zaczynałam od kokosowego ale na dłuższą metę samodzielnie się u mnie nie sprawdzał i teraz używam go jedynie po umyciu głowy, czasami delikatnie wcierając we włosy ale minimalną ilość :) A orientujesz się może jakiej porowatości masz włosy? Może mogłabym Ci coś doradzić pod tym kątem - ja mam wysokoporowate, więc Sesa, Sesa egzotyczna i ten olejek są dla mnie strzałem w dziesiątkę :) No i byłabym baaaardzo dumna i szczęśliwa jakbyś faktycznie m.in. dzięki mnie wciągnęła się w to jeszcze mocniej i znalazła swój olej idealny :)

      Usuń
    2. Ja mam ani to proste ani kręcone i zazdroszczę tym, którzy mają albo albo :) Błyszczące, zdrowe, jak tu się nie lubić :) Przeszukałam pół internetu aby określić jakie to ja mam włosy, nikt mnie nigdy o to nie zapytał, a ja nie zwracałam uwagi, jak włosy były miękkie i gładkie produkt działał, jak nie to nie. O ile więcej teraz wiem, a dzięki komu, komu? :) Powinnam litanię długą na stronę napisać :) Mam włosy średnioporowate w stronę tych nisko, najprostszy był dla mnie test olejowy (chyba nie ma takiego, wymyśliłam) olej kokosowy moje włosy lubią, arganowego wcale a wcale. A ile do niego miałam prób, szampony, maski, bo przecież taki chwalony :) Teraz jestem mądrzejsza mogę szukać dalej :)

      Usuń
    3. no ja właśnie też mam ni takie, ni owakie, czasem loczki mi się prostują i już są zwykłe fale ;)
      hehe, dziękuję Ci bardzo :* cieszę się, że mogę komuś pomóc, a Ty się zupełnie nie przejmuj, bo każdy kiedyś zaczynał :) ja jeszcze niedawno też nie wiedziałam, że takie coś jak porowatość włosów w ogóle istnieje, także wiesz.. :) piąteczka!

      Usuń
  10. Różnica jest ogromna. Ja dopiero rozpoczynam przygodę z olejowaniem włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? ;) na zdjęciach i tak nie da się tego aż tak dobrze uchwycić, bo zdjęcia nie możesz dotknąć tak, by poczuć różnicę zwłaszcza w porowatości moich włosów... Wcześniej to naprawdę w dotyku nie różniły się od tego jakbyś dotykała słomę, siano.. starą postrzępioną miotłę itp.. (ja dziewczątko ze wsi, to takie mam skojarzenia :D ), a teraz? teraz jak ich dotykam to nie wierzę, że to moje włosy :) a jednak ;) wytrwałości!

      Usuń
  11. Zamierzam wypróbować których z tych nowych olejków Babuszki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a który Cię najbardziej kusi? ;) ja długo nie mogłam się zdecydować, bo tak wzrokowo to mnie ten żółty (pomarańczowy?) kusił (na porost włosów :D ) i coś czuję, że będzie następny w kolejce, bo za długo to się nie powstrzymam przed kolejnym :P

      Usuń
  12. ta wkładka z ziołami wygląda niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam, piękne włosy

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju, jak ja bardzo go chcę. Opisałaś go niezwykle sugestywnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, Kochana :*
      i nie tylko za to (wpis prywatny) :*

      Usuń
  15. O,o,o,o,słońce-jaka różnica!Piękne ,nawilżone loczki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow,różnica jest bardzo duża. ja zabieram się właśnie za SYSTEMATYCZNE olejowanie,bo kiedyś robiłam to raz na jakiś czas i oczywiście nie było efektów ;/
    Pozdrawiam

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jest właśnie ten 'minus', że bez systematyczności może być naprawdę ciężko z efektami, choć pewnie nie jest to niewykonalne, a jedynie mocno wydłuży czas oczekiwania ;) czasem jednak warto się przemóc, na początku się nie chce ale jak się widzi efekty to wtedy to jakoś staje się zupełnie naturalną czynnością :)

      Usuń
  17. Kolosalna róznica po pół roku olejowania !! Normalnie jakbym zupełnie inną osobę widziała ! Nie sądziłam, że włosy w ciągu takiego czasu aż tak mogą się zmienić :)
    A przy olejku, brzydki zapach by mi nie przeszkadzał skoro tak fajnie sobie radzi :) też mam straszny problem z przesuszonymi kocówkami :( I cholernie mnie nim zaciekawiłaś - samo opakowanie z tymi ziarenkami jesr przeurocze a co dopiero włosy po uzyciu go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak dokładniej to 7 miesięcy ale mimo wszystko masz rację, ja w sumie nie wiem czy to dużo czasu czy nie, bo wciąż dążę do jeszcze lepszego efektu, ale teraz przynajmniej mam motywację i wiem, że przy systematyczności i doborze odpowiednich olejków to wszystko jest możliwe ;)

      to ja, ja, stety niestety, tylko zdjęcia włosów robione na słońcu sprawiają, że mam taki rudy kolor (chociaż na żywo wcale taki nie jest) ;) teraz już robię zdjęcia w domu, bo wtedy kolor nie jest przekłamany :)

      ja kiedyś bardzo zwracałam uwagę na zapachy kosmetyków, których używałam i jeśli były brzydkie to byłam w stanie w ogóle zaprzestać stosowania, ale chyba musiałam trochę 'dorosnąć' do tego, że czasami takie drobne, błahe sprawy wymagają poświęcenia też ode mnie ;) i jeśli widzę, że to działa, to używam i staram się przemęczyć :) co innego jeśli nie dosyć, że śmierdzi to jeszcze nie działa :D wtedy furia w oczach i do kosza! :D
      dziękuję Ci bardzo ;*

      Usuń
  18. bardzo ładne efekty daje :) Chyba też się skuszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam wersję stymulującą porost i też bardzo ładnie nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo proszę! :) ta wersja mnie teraz kusi najbardziej chyba! :) a jak pachnie?

      Usuń
    2. pachnie bardzo ładnie, lekko słodko, ale przeważa jakaś świeża nuta ;)

      Usuń
  20. O czekałam aż ktoś napiszę recenzję o tym olejku, jestem przed decyzją kupna nowego olejku który zajmie się zarówno skalpem (porostem) jak i długością, byłam rozdarta między Sesą, a tym olejkiem, w tej chwili ten idzie zdecydowanie do góry ;)
    Kurczę chyba zamówie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie bardzo mało jest recenzji tych olejków, o ile w ogóle jakaś poza moją jest ;) jak szukałam to nie mogłam nic znaleźć, ale to dosyć nowe produkty u nas, więc w sumie pewnie ten kto kupił to nadal jest jeszcze we fazie testów ;)

      Ja Sesę uwielbiam, uważam, że to jeden z najlepszych olejków ever, ale jakby tak na logikę patrzeć, to bardziej opłaca się chyba kupno tego olejku od Babuszki Agafii - cena taka sama a pojemność jednak znacząco się różni - Sesa 90 ml, a Kąpiel Agafii aż 250 ml. No i Sesa mimo całej swojej genialności niestety jest bardzo niewydajna, nad czym mocno ubolewałam. Tymczasem tego używałam już miliony razy a wierz mi, że ubyło mi dopiero chyba 1/4 buteleczki, to aż niewiarygodne! ;) Ale ma taką świetną konsystencję, że nie trzeba dużo - a włosy mam przecież długie, więc co dopiero przy włosach krótkich! ;)

      Polecam gorąco, pamiętaj o zniżce - zawsze to trochę kasy oszczędzone ;)

      Usuń
    2. No właśnie ta pojemność chyba weźmie górę nad decyzją, apropos Sesy, gdzieś ostatnio czytałam, że w Indiach można kupić całą dużą jej butle za marne grosze, przerażające jest to ze na nas robią taką fortunę, ja powiem szczerzę cały czas obserwuje ceny i one ani drgną.. Chyba tym razem przyoszczędzę i wezmę ten olejek Agafii a następnym razem, wezmę Sese ;) Zresztą, ona nigdzie nie ucieknie ;)

      Usuń
  21. Ja to mam problem z olejami, bo czasami po ich użyciu wypadają mi włosy a czasem nie i sama już nie wiem o co kaman ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to właśnie częsty problem, bo przy nieodpowiednim doborze olejku efekty właśnie niestety mogą być przeciwne :( wtedy polecam aplikować olejek wszędzie, tylko nie na skalp :)

      Usuń
  22. wpiszę na listę do wypróbowania:)

    OdpowiedzUsuń
  23. ale bajer z tą kolbą w środku! :D i ogólnie fajnie, że ten olejek jest dobry, jak go znajdę podczas pobytu w Gruzji to wezmę :D

    OdpowiedzUsuń
  24. muszę go kupić! świetny efekt dał na twoich włosach a dodatkowo skoro pozbyłaś się suchych końcówek to ja też chce!

    OdpowiedzUsuń
  25. O mamo! Jaki efekt! :D Muszę go mieć :>

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow, jaki efekt!! :) Nasionka w butelce też wyglądają super ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale Ty masz piękne włosy :) Ja wczoraj skusiłam się na pierwszy produkt babuszki, mianowicie serum do 35 roku i powiem CI że pomimo iż używam zaledwie 2 dni to już jestem mega zadowolona :D Mam nadzieje, że tak będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci bardzo, Aniu :) :* z wysokoporowatych włosów ciężko tak szybko coś fajnego 'wyskrobać', ale mam nadzieję, że za rok efekty powalą :)

      Usuń
  28. piękne masz teraz włosy, a olejku jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  29. no proszę jaki fajny,musze kiedys wypróbować,choc pewnie na moje trzy wlosy na krzyż wychodzilby mi jeden na rok :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhaa :) przepraszam, Kochana, ale rozbawiłaś mnie ;)

      Usuń
  30. Mam, ale dopiero się z nim zapoznaję. Tobie też wypadają ziarenka jak wylewasz olej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co, niby nie, chociaż czasem mi się zdarzyło, że takie małe czarne coś wypadło :D ale nic więcej, więc... hmmm.. nie wiem :D

      Usuń
  31. Rewelacyjne efekty. Olejek na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Takiego cuda od Agafii jeszcze nie widziałam, po obecnej kuracji tylko jednym szamponem aptecznym (niedługo się kończy, hura! ;) )na pewno się skusze, uwielbiam wszystkie produkty do włosów tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo i mam nadzieję, że u Ciebie także się sprawdzi :)

      Usuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...