czwartek, 8 maja 2014

Kosmetyczne marzenie spełnione! ;)

Kosmetyczne listy życzeń, zwane wishlistami czy też chciejlistami bywają na swój sposób niebezpieczne ;) Z jednej strony przy okazji zakupu czegoś wymarzonego skreślamy to z naszych list, a z drugiej strony mam wrażenie, że  są one wręcz jakąś niekończącą się historią - wciąż je czymś zapełniamy. Jednak z pewnością każda z Was chociaż raz miała lub ma na nich również produkty czy akcesoria, które baaaardzo długo pozostają niezmienne. Wzdychamy wtedy do nich często, a jednak z takich czy innych przyczyn zdobyć nie możemy. Tak też było u mnie z kultowym pędzlem 217 marki M.A.C, służącym do rozcierania cieni. 

Och, ileż ja się na niego naczekałam! Widziałam go praktycznie bez przerwy, zewsząd napływały do mnie zachwyty na jego temat - czy to na blogach czy YT - a ja wciąż nie miałam fizycznej możliwości żeby go zakupić i prawdę mówiąc chyba nawet w pewnym momencie zwątpiłam, że kiedykolwiek zniknie z moich list. Jak wiecie (lub nie) całkiem niedawno otworzono u nas w Poznaniu kolejny (a w zasadzie pierwszy) salon M.A.C. Ogromnie ucieszyła mnie ta informacja, miałam też to szczęście, że trafiłam akurat na otwarcie, kiedy produkty były świeże, czyste i jeszcze niezmacane. Nie zastanawiałam się długo i czym prędzej popędziłam do kasy, zachwycając się przy okazji milionem przepięknych cieni, róży do policzków i przede wszystkim pomadek! Koniecznie muszę tam wrócić! Tymczasem teraz pokażę Wam moje nowe 'dziecko' i choć pewnie zna je już każdy, to jednak nie potrafię się powstrzymać :)


Z przyjemnością będziemy się teraz 'poznawać'. Jestem niezwykle ciekawa czy naprawdę jest tak fantastyczny jak mówią i przede wszystkim czy wart jest swojej ceny? :) Do tej pory nie znalazłam idealnego pędzelka do rozcierania, a mam ich przecież kilka w swoim zbiorze. Chciałabym wierzyć, że to jest właśnie ten moment, kiedy go znajdę.. :)


Ciekawi mnie czy macie go w swojej kolekcji? :) Co o nim myślicie? A może wciąż wisi na Waszych wishlistach? :)

74 komentarze:

  1. gratuluję spełnienia marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. poczytałam opinie o nim i rzeczywiście wydaje się mieć niemalże magiczne właściwości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można powiedziec, że to takie pędzlowe guru :D

      Usuń
  3. Mam bardzo podobny z Hakuro i jestem mega zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. H79? ;) też go kupiłam w zeszłym roku i w wyglądzie są bardzo podobne :)

      Usuń
  4. Też jest na mojej liście ;-) będzie mój!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie wisiał od tylu lat, że to jest jakaś załamka po prostu :D

      Usuń
  5. Mogę Ciebie tylko zapewnić, że poszukiwania właśnie zakończyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak Ty tak mówisz to na pewno tak jest! :)

      Usuń
  6. Fajnie, że go masz!
    Ja lubię takie bardzo miękkie pędzelki, najlepiej z taklonu. W sumie mam ich tyle, że już wiecej nie potrzebuję, ale co jakiś czas jednak stwierdzam, że koniecznie muszę jakiś mieć. ;-) No i nigdy nie brażam się o nowe pędzle do czegokolwiek. ;-)

    Super zdjęcia! Fajny DOF!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* ale co to jest DOF? :D (wstydniś)

      Usuń
  7. Kiedyś chciałam go mieć, ale w końcu zakupiłam pędzle Hakuro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. H79 go bardzo przypomina ale zobaczymy jak w działaniu :)

      Usuń
  8. Jest bardzo fajny, też go posiadam :) teraz mam ochotę na różowe pędzle z bdellium tools, podobno fajne (co za trudna nazwa!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nazwa strasznie trudna! :D też mam na nie ogromną ochotę :)

      Usuń
  9. Jedyną wadą pędzelków z MAC jest ich cena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no do najtańszych niestety nie należą, to prawda :( ale ten musiałam miec i jakoś czuję się usprawiedliwiona ;)

      Usuń
  10. Będziesz nim zachwycona! Ja nie wyobrażam sobie makijażu bez niego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja uwielbiam bardzo podobny z Maestro 497 - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam go, to był w sumie mój pierwszy pędzelek do rozcierania ale nie lubimy się :( zdecydowanie wolę kuleczkę ze Złotej Kolekcji Maestro, bo jest mniejsza po prostu i wygodniej mi się nią pracuje :)

      Usuń
  12. Jak miło, że skreślony z listy, niech teraz zasłuży na to, że się na owej liście znalazł i okaże się ulubieńcem ;) :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby, oby! :D łudzę się tym, że tyle osób na świecie nie mogłoby się mylic :D

      Usuń
  13. Ahh to też i moje marzenie...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życzę Ci, żeby się spełniło :)

      Usuń
  14. Dobrze jest spełniać marzenia. Prawda??
    Nawet taki małe :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja mama poodbny z maestro i jakos mac mnie nei kusi :) Aczkolwiek dobrze jes dazyc do celu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. patrząc po opiniach to pędzel jest cudowny, kiedyś chciałam sobie go kupić, ale chwilowo moje zapotrzebowanie na niego zmalało, bo dostałam super zestaw 32 pędzli :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam jeszcze nic z M.A.C-a. Używam pędzli Ecotools i Elite. :)
    Mam zbyt malutki budżet.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje marzenie, ale kiedyś je spełnię:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też się cieszę jak dziecko kiedy coś wreszcie dostanę długo oczekiwanego ;) To co, niedługo może pokażesz jak się sprawuje? ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na początek moim must have jest pędzel do nakładania podkładu. Jak nawet się orientowałam w cenach i jestem bliska spełnienia tego marzenia na dzień dzisiejszy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mam, ale chciałabym mieć :)) Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  22. gratuluję nowego dziecka do kolekcji pędzli :) ja sama też długo poszukiwałam dobrych pędzli do rozcierania, ale w końcu znalazłam mój - jak na razie - ulubiony :) H79 z Hakuro bardzo szybko podbił moje serce, a jest chyba odpowiednikiem twojego Maczka ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluję i zazdroszczę! :) Ten pędzel znajduje się także na mojej chciejo liście :)
    Z niecierpliwością czekam na efekty zapoznania się z pędzlem :)

    Zapraszam do siebie na rozdanie Firmoo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i życzę Ci żebyś też kiedyś go miała :)

      Usuń
  24. Słodki jest, chociaż nawet dla ideału bym tyle nie zapłaciła : p

    OdpowiedzUsuń
  25. taka mała rzecz a jak cieszy ;) miłego użytkowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja tam się cieszę z mojego Maestro :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratuluję spełnienia marzenia, sama bym chciała taki pędzelek :)
    Za mną już przez kilka miesięcy chodzi Brush Blush z Real Techniques :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i życzę Ci żebyś też kiedyś go miała :)

      Usuń
  28. To chyba marzenie większości z nas :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Też chcę za niedługo odhaczyć to marzenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zatem życzę Ci żebyś też kiedyś go miała :)

      Usuń
  30. Gratuluję :) i zazdroszczę tych pędzli podobno są rewelacyjne :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Gratulacje i miłego użytkowania :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Śliczniutkie to twoje nowe dziecko. Adoptowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Byłam gotowa kupić ten pędzelek, ale dostałam zestaw z Zoeva i jest tam jego odpowiednik. Nawet jeżeli MAC jest lepszy, to już go nie potrzebuję, bo ten który mam jest IDEALNY :D To prawda, że można nim zrobić cały makijaż oka i okazało się, że wcześniej nie miałam pojęcia jak wyglądają roztarte cienie ;)
    Z chęcią zobaczyłabym porównanie Twoich pędzli do rozcierania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie kiedyś zrobię taki wpis :) a zdradzisz jaki to numerek? na pędzle Zoeva też mam ciśnienie ;)

      Usuń
  34. Może kiedyś kupię, ale ciśnienia nie mam;P

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...