wtorek, 22 lipca 2014

WoodWick

Marka WoodWick interesowała mnie od dawna. Dzięki Pachnącej Wannie miałam możliwość wyrobić sobie choć troszkę opinię na temat tych wosków, a nawet jednej ze świec, za co dziękuję. :) Jeśli jesteście ciekawe, jak odbieram poszczególne zapachy i co sądzę o marce - zapraszam dalej :)

Przypominam też, że w lipcu trwa promocja -25% na markę WoodWick, a przy zamówieniach za min. 60 zł wysyłka do paczkomatów InPost jest darmowa.

Dodatkowo, do 4 sierpnia działa też kod -10% na cały nieprzeceniony asortyment sklepu. Wystarczy jedynie w zamówieniu podać kod: Kosmetasia

______________________________________________________
WOODWICK - MARIONBERRY (klik)
"Zniewalający, słodki zapach leśnych jeżyn dojrzewających na wygrzanej letnim słońcem polanie."

Spodziewałam się, że Marionberry będzie tym zapachem, który najmocniej przypadnie mi do gustu. Tymczasem woski te zrobiły mi (nie)małego psikusa. Wąchane na sucho, a później po rozpaleniu zupełnie zmieniły pozycję wstępnych ulubieńców :) Zapach, który odczuwamy po rozpaleniu wosku w kominku jest przede wszystkim niezwykle delikatny. Czułam go wyłącznie w pomieszczeniu, w którym się palił. Zapach delikatnie cierpki, a jednak "okraszony" nutą słodyczy. Trochę przypomina mi czerwoną oranżadę Helenę z mojego dzieciństwa i właściwie to było moje jedyne 'pozaplanowe' skojarzenie :D Na pewno spodoba się osobom, które lubią słodkie, ale bardzo spokojne aromaty. 5/6



WOODWICK - TRANQUILITEA (klik)
"Usiądź wygodnie i pozwól, by otulił Cię odprężający aromat ziołowej herbatki, wycisz się i poczuj jak mija stres"

TranquiliTea zasługuje chyba na jakiś order, jest cudowny! :) Jak wiecie (lub nie), uwielbiam herbatę w każdej postaci i każdym smaku. Mogłabym pić ją bez przerwy, siadając na kanapie z moim ulubionym kubkiem w ręku. Wszystko, co tylko może mi to dodatkowo przypomnieć czy uprzyjemnić jest z góry skazane na sukces i tak też było w tym przypadku :) Zapach bardzo optymistyczny, dodający energii, a jednocześnie niesamowicie relaksujący. Uwielbiam trawiaste, nienachalne nuty, które tutaj również są obecne. Pokochałam go teraz, latem, domyślam się więc, iż zimą będzie to tym bardziej oczywisty must have :) Zapach wciąż delikatny, a jednak mocniejszy od Marionberry. Szczerze mówiąc nie wyczuwam tutaj żadnych ziół, co tylko mnie cieszy :) Polecam! 6/6



WOODWICK - TROPICAL OASIS (klik)
"Wakacje - tropikalne drinki na białej plaży, błękitna woda, egzotyczne owoce z przewagą ananasa, mango i kokosa"

Moim niekwestionowanym ulubieńcem okazał się jednak zapach, po którym spodziewałam się, że się nie polubimy. Zupełnie nie wiem, dlaczego, przecież po rozpaleniu zmienia się diametralnie. Na plus! Połączenie zapachów jest dla mnie co najmniej niespotykane. Kokos i mango? Jeszcze nigdy się z tym nie spotkałam, a okazuje się, że od tego zapachu po prostu nie da się uwolnić. Nie można! Mogłabym wąchać go bez przerwy, a wciąż mi go mało :) Intensywny (ale bez przesady), wyczuwalny we większej części domu i tak słodko otulający... :) Przede wszystkim wyczuwam w nim moje ukochane nuty mleczka kokosowego. Jeśli macie chociażby olejek kokosowy do ciała z Lavery (polecam!), to możecie sobie wyobrazić, że wosk ten pachnie niemal identycznie, po prostu łagodniej :) Subtelny, nienachalny dodatek mango dodaje mu słodyczy i jeszcze więcej uroku :) Kocham go! <3 6/6



Oceniając woski i porównując je np. do moich ukochanych YC, nie sposób nie wspomnieć o tym, że przyjemnie się je dzieli. Nie ma z tym problemu, kosteczki łamią się szybko i łatwo, nie krusząc przy tym. Przy wyjmowaniu już zwietrzałego zapachowo wosku z kominka wydaje mi się, że odchodzą od niego szybciej, niż woski innych marek. Nie ma problemu z wyczyszczeniem kominka. Rozpuszczają się może troszkę dłużej, ale mimo wszystko nie jest to jakiś nadmiernie wydłużony czas. Muszę chyba powiedzieć, że się polubiliśmy :) Dodatkowo podoba mi się sposób ich przechowywania. Opakowanie jest poręczne, klej pod naklejką mocno trzyma, nawet po wielokrotnym odklejaniu, dzięki czemu nasze woski nie wietrzeją.



Średnia świeca WOODWICK - WILD BERRY SMOOTHIE (klik)
Trzy warstwy koloru i aromatu:
* DREAMSICLE DAYDREAM
* STRAWBERRY PARFAIT
* MARIONBERRY

Przyznaję, że kiedy tylko zobaczyłam świece WoodWick z serii Trilogy poczułam się absolutnie 'kupiona' (nie mylić z opłacona!). Miałam już kilka świeczek, ale chyba żadne nie zrobiły na mnie tak ogromnego wrażenia, jak te! ;) Nie dosyć, że przepięknie wyglądają, prezentują się elegancko, są kobiece, gustowne, w dodatku posiadają drewnianą przykrywkę, która jednocześnie służy nam za podstawkę pod naszą świecę.



Jednak tym, co urzekło mnie najbardziej - tak bardzo, że dosłownie zabrakło mi słów i siedziałam kilka minut z otwartą paszczą nad palącą się świeczką (co wyglądało pewnie co najmniej dziwnie), był knot. Tak, knot. Zwykły, niezwykły, drewniany knocik, który po rozpaleniu wydaje dźwięki skwierczącego w prawdziwym kominku drewna! Przyznaję - nie wierzyłam w ten bajer. A jednak! To po prostu niesamowite i tak bardzo pomysłowe, że aż dziwne, iż wcześniej nikt na to nie wpadł! :) Ten dźwięk jest taki przyjemny, spokojny, relaksujący... siadam przy palącej się świecy i słucham tego skwierczenia z prawdziwą rozkoszą :)


Producent zapewnia, że świeca ta ma się palić aż do 100 godzin. Oczywiście nie będę tego odmierzała z zegarkiem w ręce - zaufam 'górze' ;) Póki co paliłam ją ją kilkanaście godzin, tak by warstwy zaczęły się ze sobą mieszać i podoba mi się to, że faktycznie pali się równomiernie, gładko, nie ma żadnych nierówności. Faktem jest, że potrzebują sporo czasu żeby się rozgrzać i żeby wosk całkowicie stopił się na całej powierzchni. Jest to jednak tak przyjemny zapach ( i dźwięk, który od razu pokochałam! ), że oczekiwanie na to jest po prostu przyjemne i relaksujące. Długo zastanawiałam się, jak opisać Wam ten zapach i przyznam, że nadal nie mam zielonego pojęcia. Ten zapach jest tak pięknie nieoczywisty, że z niczym nie mogę go porównać... Bardzo słodki, ciepły, otulający... i jednocześnie spokojny. Na pewno mocno owocowy, przypomina mi troszkę słodkie konfitury :) Idzie się rozpłynąć, daję słowo :) 6/6

Wybór zapachów jest tak ogromny, że aż nie wiadomo gdzie rzucić nasze spojrzenie, bo chciałoby się mieć je wszystkie. ;) Jedno jest pewne - jeśli jeszcze nie znacie tych świec, polecam wypróbowanie - gwarantuję, że się w nich zakochacie, a dźwięk palącego się drewna w 'kominku' (czyli zastępczo w naszej świecy) będzie tym, którego już zawsze będziecie chciały słuchać!



Znacie już woski i świece tej marki? Może możecie mi coś polecić? :)

48 komentarzy:

  1. Te świece w szkle mi się marzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przepadłam! :) mam ochotę jeszcze na inne zapachy <3

      Usuń
  2. Świece to sama klasa :) Ale woski niczym czekoladki... mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałabym ochotę zjeść te woski, wyglądają jak czekolada. Piękna ta świeca w szkle, no i dźwięk jak z kominka, niesamowite :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten dźwięk jest naprawdę oszałamiający! :) wyobrażałam sobie prawdę mówiąc jakieś potężne 'pierdzenie', które będzie mnie irytowało, a to co dostałam przeszło wszystkie moje oczekiwania :)

      Usuń
  4. Świetne rozwiązanie z kształtem wosków. Uwielbiam YC, ale denerwuje mnie, że strasznie się rozkruszają przy dzieleniu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie ;) u mnie z YC różnie bywa, są woski, które się okropnie kruszą (przeważnie niebieskie i żółte), ale generalnie radzę sobie z tym, bo po prostu je uwielbiam :)

      Usuń
  5. I znowu będę wzdychać za świecą ;) Ale mnie namówiłaś, jesienią będzie idealna :) A teraz na pocieszenia zamówię sobie chyba jakiś wosk, taka promocja, trzeba korzystać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesienią dobrze jest też wybrać karmelowe nuty - widziałam, że też takie mają, omnomnomnom! :D

      Usuń
  6. Ale te woski mają ciekawe zapachy;) No i ich forma jest nietypowa przypominają trochę kostki czekolady ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajne rozwiązanie :D jakby zrobili białe o zapachu białej czekolady to na pewno bym je zjadła :D kocham białą czekoladę :D

      Usuń
  7. wszystko to wygląda tak absolutnie fantastycznie, że nie dziwię się Twoim zachwytom :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Woski wyglądają bardzo smacznie:D Świece kuszą już samym wyglądem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę o tych woskach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, to cieszę się, że właśnie u mnie :D

      Usuń
  10. Zaintrygował mnie tropical oasis, po kolorze można pomyśleć że to będzie jakaś mięta ;) a tu wyszedł niebieski drink z parasolką ;) Woski ładnie się odrywają, czy zostaje masa okruchów? Przy świeczce od razu zwróciłam uwagę na knot, jeszcze nigdy takiego nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo widzisz, właśnie! :D drink z parasolką, to brzmi świetnie i w zasadzie tak też ze spokojem można go odebrac :D

      Kochana, te woski się W OGÓLE nie kruszą :)

      Usuń
  11. ja muszę się z nimi poznać. a ta świeca <3 <3 jezu też chcę kominek w mieszkaniu! bo w domu jak jadę to jest na co dzień, a tu.. : c

    OdpowiedzUsuń
  12. Wosk Tranquili Tea jest moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. koniecznie muszę wypróbować te woski!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam wiele dobrego o tych woskach :) Muszę kupić

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię jak mi pachnie w chałupie, ale nie jarają mnie woski ani inne tego typu zabawy :) Mam dwa góra trzy olejki i tak palę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna świeca. Szkoda byłoby mi ją wypalić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. ten TranquiliTea mnie coraz bardziej kusi :3 Tropical Oasis też się zapowiada kusząco - mango i kokos to jest to :D

    OdpowiedzUsuń
  18. pewnie wszystkie by mi się spodobały, a najbardziej mnie zainteresował niebieski - tropical oasis :D
    a jaki bajer z tym dźwiękiem jak z kominka ze świecy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podoba mi się to, że wyglądają jak czekolada... ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam wszelkiego rodzaju świece i swieczuszki i mam ich ogrom. Jak na razie jestem wierna YC ale muszę przyznać ,ze dużo łatwiej by sie je dzieliło jakby były w takiej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  21. przepiękna ta świeca, muszę ją kupić, woski wyglądają jak słodkie czekoladki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kostki wyglądają jak czekolada ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. Na woskach się nie znam kompletnie, bo i nie używam. Ale świeca cudo.

    OdpowiedzUsuń
  24. koniecznie muszę zamówić na spróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tymi woskami - jestem bardzo ciekawa ich zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwszy raz sie z nimi spotykam...

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam chęć na WW. Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Już zaglądam do sklepu, może się na coś skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  29. chętnie bym wypróbowała, a świeca wygląda przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Woski bardzo ciekawie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...