poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Najsłodszy z deserów? Organic Shop

Jakiś czas temu za sprawą sklepu www.skarbysyberii.pl trafił do mnie przedziwnie (w pozytywnym sensie) wyglądający kosmetyk z Organic Shop. Od dawna miałam na niego chrapkę, więc cieszę się, że mogłam go wypróbować. Mowa o żelu do kąpieli, a dokładniej o żelu (choć ja użyłabym pewnie innego określenia), który w kontakcie z wodą 'wytwarza' bąbelki. Jeśli lubicie takie gadżeciaki, z pewnością będzie to produkt dla Was.


ORGANIC SHOP - ZMIĘKCZAJĄCY ŻEL DO KĄPIELI, KOJĄCA KĄPIEL Z BĄBELKAMI, CZEKOLADA I OLEJ MAKADAMIA (do kupienia TUTAJ)


Nie da się ukryć, że ogromne, 450 ml opakowanie, które łudząco przypomina lody, od razu zachęca do tego, żeby zajrzeć co jest w środku. ;) Jest to cecha charakterystyczna dla produktów wchodzących w skład linii BODY DESSERTS. Praktycznie każdy produkt, który w nią wchodzi jest interesujący. Mają dużo kuszących zapachów, słodkich kompozycji, jeszcze lepszych konsystencji. Sama mam jeszcze chrapkę na suflet czekoladowy, tropikalny, truskawkowy dżem lub czekoladowy scrub do ciała, peeling summer friut ice cream. A w ofercie jest jeszcze wiele innych... czekolada, truskawki, arbuzy, tropiki, cappuccino, migdały, banany czy wanilia z bitą śmietaną... No bo czyż to nie brzmi zachęcająco?
Skład (INCI):Aqua, Theobroma Cacao (Cocoa) Extract (ekstrakt kakao), Sodium Coco Sulfate, Glycerine, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Organic Macadamia ntegrifolia Seed Oil (organiczny olej makadamii), Stearyl Citrate, Hydrolyzed Silk Protein (proteiny jedwabiu), Panthenol (prowitamina В5), Yogurt Powder (proteiny mleka), Tocopheryl Acetate ( witamina E), Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, CI 75810, Caramel.

Nie zawiera sztucznych konserwantów, barwników czy substancji zapachowych. Nie był testowany na zwierzętach. W składzie znajdziemy natomiast organiczny olej makadamii, ekstrakt kakao, proteiny jedwabiu czy witaminę E.


Pierwsze co mnie uwiodło, to bez wątpienia zapach. Pod wieczkiem skrywa się bowiem prawdziwa aromatyczna bomba ;) Olejek makadamia i czekolada... mmm... czujecie to? Pachnie w stu procentach identycznie jak Knoppers (który swoją drogą uwielbiam :) ). Relaksuje, odpręża i sprawia, że stajemy się głodni ;) Gdyby dłużej utrzymywał się na ciele po wyjściu z kąpieli to prawdopodobnie z upojenia odgryzłabym sobie ręce, słowo! :D Obecnie za 450 ml zapłacimy 27,90 zł. Żel 'do bąbelków' znajdziecie np. TUTAJ.



Producent określa ten produkt jako żel do kąpieli. Słowo "żel" raczej kojarzy mi się z czymś nieco płynniejszym, delikatniejszym, po prostu miękkim. Tę konsystencję w zasadzie sama nie wiedziałabym jak nazwać. Dla mnie to takie troszkę 'chłodne' masło, które w kontakcie ze skórą staje się bardziej miękkie ale nadal ciężkawo całkowicie je "zgnieść" między palcami. Powoli się rozpuszcza kiedy kierujemy na niego strumień wody, uwalniając przy tym sporo piany. Bąbelków - takich jakich spodziewałam się w swojej wyobraźni - nie zobaczyłam, choć kilka pewnie by się znalazło. ;) Przeważa jednak ogrom piany, co też jest przyjemne, jeśli również lubicie dłuższe kąpiele.


Producent zapewnia, że po jego użyciu nasza skóra będzie zmiękczona, gładka (dzięki proteinom jedwabiu), nawilżona, zregenerowana, a uczucie suchości czy łuszczenia się skóry zostanie wyeliminowane. Mamy nawet obietnicę odnośnie zapobiegania powstawaniu zmarszczek. ;) Naprawdę? No nie. Raczej nie ma opcji, by uczynił to zwykły żel pod prysznic, a na pewno nie robi tego ten. ;) Jedyne co mogę powiedzieć, to że skóra faktycznie nie jest przesuszona, ale nawilżoną też bym jej nie nazwała. Co do uczucia gładkości skóry również mogę się zgodzić, ale jest to wrażenie bardzo krótkotrwałe. Reszta obietnic pozostała na opakowaniu.



Wydaje mi się, że nie ma co się oszukiwać, jest to po prostu przyjemny żelo-gadżet do kąpieli, który ma nam za zadanie jedynie ją umilić przy pomocy obłędnego zapachu. Do nawilżenia należy mieć jednak coś dodatkowego pod ręką lub po prostu dolać sobie do wody jakiegoś olejku do kąpieli, który lubimy i który rzeczywiście sprawi, że nasza skóra będzie nawilżona pośród ogromu tejże piany. ;)  Mimo wszystko jeśli lubicie takie bajery to polecam, choćby dla samego zapachu.

Na hasło KOSMETASIA dostaniecie 30%  rabatu na nieprzecenione produkty.


Ciekawi mnie czy znacie markę Organic Shop i ich kosmetyki? Co myślicie o tym żelu? :)

27 komentarzy:

  1. Mniam, wygląda bardzo smakowicie :) Myślę, że prysznic z tym gadżetem to prawdziwa rozkosz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda smakowicie :) Kupiłabym go nawet dla samego zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zjadłabym to! Bosko wygląda ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla samego zapachu go chcę ;)
    Żel, czy cokolwiek do kąpieli, nie musi nawilżać i zmiękczać, od tego mam masła :P A skład jest całkiem niezły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pewnie! :D jeszcze nigdy nie kupiłam żelu z myślą "oooch, może mnie nawilży" :D

      zawsze kupuję tylko dla zapachów, bo od nawilżania, tak jak mówisz, są inne rzeczy :D

      Usuń
  5. Nie wiem czy już ciebie pytałam jaki aparatem robisz zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy wcześniej nie miałam z nim styczności,ale szalenie mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten zapach musi byc boski... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham kosmetyki o zapachu czekolady

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki gadżet przydałby mi się :) Zapach pewnie obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. tak smakowicie wygląda, jadłabym xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Wypisz wymaluj deser czekoladowy, niebezpiecznie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla takich bajerów to mogłabym zrobić wszystko ! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie bym poużywała ten smakołyk :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawy produkt , ale ja jakość unikam kosmetyków o takich zapach.

    OdpowiedzUsuń
  15. o kurczę jadłabym łyżką a nie używała do kąpieli :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Wprost nie mogę patrzeć na te zdjęcia... Ja bym to od razu zjadła, wygląda obłędnie, jak mus czekoladowy, który kojarzy mi się z dzieciństwem, kiedy szłam do sklepu z kimś dorosłym i jako bonus dla pociechy, kupował mi coś takiego albo mleczko w tubce... Dobrze, że nie mam wanny, a przede wszystkim czasu na kąpiele:)

    Ps. Ciekawy sklep te Skarby... W wolnej chwili na pewno przeglądnę ich ofertę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tyle dobrego czytałam o tych produktach, muszę się skusić... bo zrobiłam się głodna od samego opisu ;x

    OdpowiedzUsuń
  18. Musi być fajny, swoją drogą narobiłaś mi straszniej ochoty na zakupy tym rabatem, złożyłam zamówienie, rozbiłam skarbonkę, a tu się okazuje, że nie ma opcji płatności za pobraniem... :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapach tym razem nie mój, ale to jak apetycznie wręcz wygląda i działa, przepadłam, będę chcieć coś w tropikalnym aromacie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale smakowicie wygląda, jak mus orzechowy :) Przy najbliższej okazji będę musiała kupić.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...