czwartek, 27 listopada 2014

O dwóch takich, co wylądowali na moich włosach ;)

Ostatnio chyba zaskakuję samą siebie, bo chociaż mam wyjątkowo mało czasu, częściej niż zwykle znajduję go na bloga. :D Macie tak czasami, że im więcej obowiązków i spraw do załatwienia, tym więcej udaje Wam się załatwić, niż jakbyście miały całe dnie wolne dla siebie? ;) Już piąty "semestr" z rzędu przed sesją zauważam swoją zwiększoną aktywność blogową... to chyba jakaś epidemia. :D Cóż, miejmy nadzieję, że tak pozostanie. ;) Pokażę Wam dzisiaj dwa produkty marki Planeta Organica, które dostępne są m.in. na www.kalina-sklep.pl


PLANETA ORGANICA, OCZYSZCZAJĄCY SZAMPON DO WŁOSÓW, wersja MAROKAŃSKA. 280 ml / 17,55 zł. Dostępny TUTAJ.

INCI:  Aqua with infusions of Ghassoul Clay (black Moroccan clay ghassoulite), Olea Europaea Fruit Oil (Olive Oil), Organic Cistus Ladaniferus Oil (organic oil plant amber), Organic Argania Spinosa Kernel Oil (organic argan oil), Eucalyptus Globulus Leaf Oil (oil eucalyptus), Commiphora Gileadensis Bud Extract (extract of balsam wood), Citrus Aurantium Dulcis Flower Extract (extract of orange blossom), Rosa Damascena Flower Extract (extract damask rose); Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Decyl Glucoside, Glycol Distearate, Xanthan Gum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Sodium Chloride, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid
Od dawna zastanawiałam się nad jakością szamponów do włosów marki Planeta Organica. Tak się jakoś złożyło, że chociaż wypróbowałam już ich wszystkie balsamy do włosów, to na szampony nigdy się nie skusiłam. Właściwie nie wiem czemu. Chyba podświadomie wydawało mi się, że będą dobre, choć nie idealne. Nie pomyliłam się zbyt wiele, aczkolwiek... polubiliśmy się. To na pewno! :) Może nie na tyle, by został on moim ulubieńcem, ale z pewnością jest to bardzo dobry i przyjemny szampon. Ostatnio jednak moim faworytem jest TEN szampon. ;)

Ale po kolei. Konsystencję ma przyjemną, lekką, troszkę jak żele pod prysznic. Pieni się dobrze, podczas mycia nie plącze włosów. Nie podrażnia skóry głowy. Przyzwoicie zmywa oleje, choć jedno mycie wg mnie to trochę za mało. Z założenia ma to być szampon przede wszystkim oczyszczający, więc chyba oczekiwałam od niego trochę więcej. Ale nie jest źle. Jeśli tak czy siak zmywacie oleje dwukrotnie, to z pewnością podoła zadaniu. ;) W składzie znajdziemy m.in.: olejek eukaliptusowy, czarną marokańską glinkę Ghassoul, organiczną oliwę z oliwek, organiczny olej arganowy, wyciąg z drzewa balsamowego, ekstrakt z kwiatu pomarańczy, czy ekstrakt z róży damasceńskiej.

Lubię w nim to, że nie powoduje mi (po wysuszeniu włosów) szopy na głowie. Przeciwnie, włosy są zdyscyplinowane, a przy tym naprawdę delikatne, sypkie i łatwo się rozczesują. Podoba mi się też ich "mięsistość". Pompka działa sprawnie, wyrzucając z siebie odpowiednią ilość szamponu. :) Właściwie nie mam się w nim za bardzo do czego doczepić, może jedynie do ciemnego opakowania, które uniemożliwia nam kontrolowanie, ile dokładnie produktu nam jeszcze pozostało. ;) Zaskoczył mnie pozytywnie i będę go wspominać bardzo miło. Jednak póki co chętnie wypróbuję też czegoś nowego. To dobra opcja, by wrócić do niego po przyszłych rozczarowaniach (które na pewno prędzej czy później nastąpią). To taki "dobry pocieszyciel" na inne kosmetyczne smutki. ;) Pachnie równie pięknie co balsam do włosów z tej serii, choć w przeciwieństwie do tamtego (stosowany solo) mniej utrzymuje się na włosach, bo zaledwie 1 lub 1,5 dnia. ;) Gdybym miała go oceniać dałabym mu mocną piątkę. Fajny, ale jeszcze nie ideał. :)



PLANETA ORGANICA, OCZYSZCZAJĄCY BALSAM DO WŁOSÓW, wersja MAROKAŃSKA, 280 ml / 18,50 zł. Dostępny TUTAJ.

INCI:  Aqua with infusions of Argania Spinosa Kernel Oil (Argan Oil), Organic Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract (organic extract of black mint), Rosa Damascena Flower Extract (extract Damask Rose), Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Flower Extract (extract of orange blossom ), Eucalyptus Globulus Leaf Oil (eucalyptus oil), Organic Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (organic olive oil); Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetrymonium Chloride, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Sorbic Acid , Benzoic Acid, Citric Acid, Parfum

Z marokańskim balsamem do włosów z olejem arganowym i czarną miętą spotkałam się już kilka miesięcy temu. W międzyczasie przetestowałam już jego wszystkie pozostałe "odmiany" i żadna z pozostałych wersji nie okazała się tak dobra jak właśnie ta. Także jak możecie się domyślić, moje zdanie o nim zupełnie się nie zmieniło. ;) Jest przeznaczony do wszystkich rodzajów włosów. Pełną recenzję znajdziecie TUTAJ.

Gdyby jednak nie chciało Wam się tam zaglądać, przypomnę jedynie w skrócie: przyjemna, lekka konsystencja, którą z przyjemnością nakłada się na włosy, bez obaw o to, że nam z nich spłynie. Łatwy do spłukania, nie plącze włosów, nie obciąża ich, niezależnie od nałożonej ilości.  Do tego świetna, niezacinająca się pompka... Oczywiście nie można zapomnieć, że kocham go za zapach. Słodziutki, ale zupełnie nieoczywisty i nieporównywalny z niczym innym. ;) Nakładam go zawsze na 3 do 5 minut po myciu na mokre jeszcze włosy. Sprawdza się rewelacyjnie, w dodatku zapach na włosach jest wyczuwalny jeszcze przez następne 3-4 dni. Uwielbiam te momenty, kiedy zastanawiam się, co tak pięknie pachnie, a później okazuje się, że to moje włosy. :D Co do samego działania, jest równie dobre: pięknie zmiękcza włosy, nawilża je, sprawia, że stają się delikatne i "lejące". Nabierają też blasku i po prostu lepiej się prezentują. Jestem na tak, od wielu już miesięcy. :)

W składzie znajdziemy m.in: organiczny olej arganowy, organiczny ekstrakt z mięty pieprzowej, ekstrakt z róży damasceńskiej, ekstrakt z kwiatu pomarańczy, olejek eukaliptusowy czy organiczną oliwę z oliwek.


Ciekawa jestem jak ten duet spisuje się u Was? A może miałyście tylko szampon lub wyłącznie balsam? ;)

28 komentarzy:

  1. Mam ten balsam i muszę przyznać Ci rację, zapach urzekający.. jak z działaniem jeszcze nie wiem, bo dopiero się zapoznajemy bliżej.. ale fajnie, że u Ciebie się sprawdził, :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. baaaardzo się sprawdza i to od wielu miesięcy! ;) to mój ukochany balsam! ;) za zapach dałabym się pokroić, jest cudowny, ale nadal nie wiem, do czego go porównać :D

      Usuń
  2. dopiero poznaję tą markę, zaczęłam od maseczki morskiej, super orzeźwiającej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. morskiej? to te niebieskie z Morza Martwego? :D fajna? kuszą mnie :D

      Usuń
  3. oba produkty bardzo lubię i przepadam za tym zapachem! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jeszcze nadal nie znam tej marki...

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj zacofana ja nic nie miałam, muszę to kiedyś nadrobić ( lista rośnie:D )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak pokończę swoje zapasy to zamówię coś z rosyjskiego asortymentu :)

      Usuń
    2. Kinia, a co tam jeszcze masz ciekawego na tej liście? :D

      Marilyn, masz już coś na oku? :)

      Usuń
  6. ale jesteś kusicielka niedobra:D!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale wydaje mi się, że z pewnością wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam szampon z mydłem Aleppo (nawet pisałam jego recenzję :)) i był super, tylko denerwowało mnie w nim to, że.. był taki wydajny ;D serio, pod koniec butelki już mi sie znudził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ;) masz rację, są bardzo wydajne :D

      Usuń
  9. Nie miałam żadnego z tych produktów :) Ale fajnie, że się spisują :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam którąś odżywkę w zapasach, właśnie zaraz będę testować :) a ostatnio bardzo polubiłam rokitnikowy duet! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...