środa, 7 stycznia 2015

Organic Shop - codzienna porcja kawy na ... twarz!

Nowy rok, nowe możliwości i przede wszystkim nowe wpisy! W tym roku mam wiele postanowień, chciałabym jakoś urozmaicić tego bloga, choć nie wiem jeszcze, w jakim kierunku pójdę. Jak to mówią: wyjdzie w praniu. Tymczasem teraz kawa na ławę! Tfuuu, dziś wyjątkowo na twarz. A właściwie to do twarzy. :)


Jeśli kiedykolwiek choć trochę interesowała Was oferta marki Organic Shop, to na pewno zwróciliście uwagę na ich peelingi do twarzy. Wszak brzoskwiniowy jest bardzo popularny w blogosferze. I słusznie. O kawowym delikatnym peelingu typu gommage niestety na próżno szukać recenzji, a szkoda. Chociaż nie, coś tam znalazłam, ale biorąc pod uwagę ogrom blogosfery, była tego naprawdę garstka. Czas to zmienić, bo peeling jest zacny!


DOSTĘPNOŚĆ

 Dostępny np. na www.kalina-sklep.pl, dokładnie TUTAJ - 10,55 zł / 75 ml



SKŁAD

Na bogato. :-) Znajdziemy tutaj np.: olej macadamia, kaolin (glinkę białą), proszek z ziaren kakao, dziwidło afrykańskie (konjac), organiczną oliwę z oliwek czy też glicerynę.




GOMMAGE - CO TO TAKIEGO?

Pewnie przeglądając sklepowe oferty trafiłyście na ten peeling. Może zapadł Wam w pamięci, a może "wyleciał" z niej szybciej niż "wleciał". Pewnie niektórym z Was od razu nasunęło się pytanie: co to jest ten gommage? O co chodzi i z czym to się je? Kiedyś nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego jak peelingi typu gommage. Wielka szkoda, bo dla mojej cery jest to świetne rozwiązanie.

Najprościej mówiąc, peelingi gommage łączą w sobie cechy peelingu enzymatycznego i mechanicznego. Nadają się do każdego typu cery. Peelingi te mają postać nieco gęstszego kremu, który pozostawiony na kilka minut (5-10) na naszej skórze zastyga, tworząc na niej "skorupkę" jaką widzimy przy stosowaniu maseczek. W czasie, kiedy zastyga, całą robotę "odwalają" za nas zawarte w nim enzymy pochodzenia roślinnego, które rozpuszczają warstwę rogową naskórka. Po upływie określonego czasu należy delikatnie zmyć go z twarzy letnią wodą (polecam zwłaszcza posiadaczkom cer wrażliwych, suchych czy naczyniowych). Z kolei cery tłuste i te mało wrażliwe ze spokojem mogą wykonać na koniec mocniejszy masaż suchymi dłońmi, jak to robią zazwyczaj przy peelingu mechanicznym. Ot, cała filozofia. Peeling absolutnie dla wszystkich, ALE! Od mocnych zdzieraków różni się tym, że efektów nie widać od razu. Cały sekret tkwi w systematyczności i w moim odczuciu naprawdę jest tego wart. Jeśli jednak zależy Wam na naprawdę mocnym zdzieraniu i natychmiastowych efektach, lepiej poszukać czegoś innego.

W przypadku takiego rodzaju peelingu nie zrobimy (a przynajmniej nie powinnyśmy) zrobić sobie nim krzywdy. To idealna alternatywa dla wrażliwców. Przerzuciłam się dawno temu na peelingi enzymatyczne, ale na zajęciach w pracowni często korzystałam właśnie z gommage. Nie lubię zbyt ostrych peelingów, bo moja cera natychmiast reaguje pieczeniem i zaczerwienieniem.


WYGLĄD I KONSYSTENCJA

Ma postać gęstego kremu, który łatwo jednak rozprowadzić po skórze. Zawiera w sobie drobne i delikatne ziarenka. Wyglądem trochę przypomina mi owsiankę z... truskawkami. :D



WYDAJNOŚĆ

Bardzo dobra. Stosuję go dwa razy w tygodniu, nakładając stosunkowo cienką warstwę na twarz. Ubytek znikomy, a przyjemność z używania wciąż tak samo wysoka.


ZAPACH

Jak dla mnie pachnie jak gorzkie kakao lub naprawdę gorzka czekolada. Nie ma nic wspólnego z zapachem porannej, gorącej i pobudzającej do życia kawy, ale jest przyjemny. Nie utrzymuje się długo na twarzy.


WRAŻENIA

Wiedziałam, że się polubimy, bo lubię też jego brzoskwiniową siostrę. :) Jest dla mojej cery delikatny, ale przy tym naprawdę skuteczny. Dzięki niemu na jakiś czas zapomniałam o suchych skórkach, które są moją zmorą. Świetnie złuszcza martwy naskórek, skutecznie oczyszczając i odświeżając skórę. Jest dobrze nawilżona, miękka, wyraźnie wygładzona, pozbawiona podrażnień, pieczenia i wszelkiego dyskomfortu. Do tego jest niedrogi, więc czego chcieć więcej?


CZY POLECAM?

Jak najbardziej. Na ten moment zdeklasował nawet mojego dotychczasowego ulubieńca, którym był enzymatyczny peeling z Lirene. Polecam zwrócić na niego uwagę zwłaszcza tym osobom, które tak jak ja są bardzo podatne na podrażnienia i które po prostu nie lubią mocnych zdzieraków.


Jestem ciekawa czy znałyście go wcześniej? Używacie peelingów gommage? Macie jakieś swoje ulubione?

60 komentarzy:

  1. Obawiałam się zapachu kawy bo go nie znoszę ale skoro piszesz że to raczej kakao to może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja trochę się właśnie przez to rozczarowałam, bo uwielbiam zapach kawy, ale kakao również, więc jest okej ;)

      Usuń
  2. Miałam maseczkę z tej firmy z morza martwego i była całkiem spoko. Z pewnością wypróbuję tę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie tym bardziej polecam, to teraz mój nieodłączny towarzysz ;)

      Usuń
  3. Slyszalas o kremie do twarzy z alosem tej firmy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, jeszcze nie. :) Miałam tylko coś do kąpieli od nich, peelingi do twarzy i jeden mus do ciała. ;) A co, fajny?

      Usuń
    2. O tym kremie pisalam. Niby rewelacyjny jest i tani bo za niecale 5 zl. Kupilam i mam zamiar stosowac to zobaczymy. Pisalam takze ze ostatnio sie zaniedbalam i przydaloby mi sie oczyszczenie twarzy peelingiem, regulacja brwi, maseczka. Tyle rzeczy do zrobienia, a lenistwo wygrywa.

      Usuń
    3. Czasem tak bywa. ;) Poza tym teraz pewnie masz (macie) inne sprawy. ;) Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie! I jak z imieniem, zdecydowaliście się już na jakieś?

      Usuń
  4. Napisalam dlugi komentarz i nie dodalo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam to samo prawie zawsze! :P dlatego przy długich komentarzach zawsze je muszę najpierw skopiować tak w razie "w" ;) a o czym?

      Usuń
  5. Kocham peelingi naturalne z kawy - do twarzy ich nie stosuję, bo są za ostre, ale ten zapach, glinka w składzie i cena mnie jak najbardziej przekonują. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja osobiście wolę mocne zdzieraki więc może poszukam czegoś mocniejszego z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, to może z jakiejś innej lepiej, bo one wszystkie (mówię o tych w identycznej tubce ;) ) są raczej z gatunku delikatnych lub średnio delikatnych. :D

      Usuń
  7. Polubiłabym go na 100% *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że byłby ideałem dla większości z nas :)

      Usuń
  8. Pierwszy raz go widzę, ale jestem pewna, że byśmy się polubili :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz go widzę. Podoba mi się konsystencja. Nie musi pachnieć kawowo, kakaowo i gorzko też może być :)
    Mam na niego chrapkę, jak kupię to będzie to Twoja wina :) I wtedy lepiej byłoby aby mnie zachwycił :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na pewno zachwyci :) Ja troszkę żałuję, bo właśnie dałabym się pokroić za zapach takiej słodkiej, pobudzającej kawy, ale mimo to cała reszta mi to w pełni rekompensuje. :) A i zapach nie jest też z całą pewnością nieprzyjemny, więc tym bardziej jest okej. ;)

      Usuń
  10. Zaciekawił mnie, być może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam i był super nie kupuje tylko dlatego że jestem uzależniona od nowości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, rozumiem to, też tak często mam, że wciąż mam ochotę na nowe, mimo, że wcześniej znalazłam ulubieńców ;) tyle, że u mnie tyczy się to głównie produktów do włosów ;)

      Usuń
  12. wygląda fajnie :P coś czuje że bym go polubiła :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Gommage? Pierwsze słyszę :D Człowiek całe życie się uczy :)
    A tak na serio to peeling wygląda ciekawie, myślę, że mogłabym się z nim polubić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spoko, Kotek, ja dowiedziałam się o tym dopiero jak na zajęciach miałyśmy się tym "wymiziać" :D oczy jak 5-złotówki, ale spodobało mi się :P :D

      Usuń
  14. Mmm uwielbiam kawowe kosmetyki, a takiego na twarz jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do twarzy w sumie też nie ;) Chyba jedyne kawowe, co pamiętam, to wyszczuplający peeling i świeczka z Bomb Cosmetics. :) Aż się teraz wkurzyłam na siebie, bo tak lubię kawowe zapachy, a jakoś dziwnie mało ich mam. Gdzie jest sens? :D

      Usuń
  15. Nie znam tego kosmetyku ani firmy. Nie probowalam nawet nigdy peelingow enzymatycznych (a trzymalam w reku takowy ale zdecydowalam sie ostatecznue na normalny, drobniziarnisty z Lirene)
    Chetnie bym go wyprobowala!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny, chyba coś dla mnie. Ta forma gommage szczególnie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tego kosmetyku ani tej firmy, ale z tego co piszesz, to bardzo ciekawy produkt :) Idę zajrzeć na stronę sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem bardzo ciekawa jego zapachu, kocham zapach kawy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Używałabym, recenzja ciekawa i zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj od dawna nie używam już peelingów z drobinkami ;) Przerzuciłam się na płyny złuszczające i to jest dla mnie najlepsza opcja ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurczę nie mogli określić go jako czeko? Owszem zapach kawy w kosmetykach też lubię, ale wtedy bez wahania bym się na niego skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pachnie źle, bo prostu nie kojarzy mi się z kawą ;)

      Usuń
  22. Jak pachnie kakaowo to coś dla mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię peelingi gommage :) Ziaja ma świetny z serii Sopot Spa. A z tej firmy kusi mnie peeling enzymatyczny, kiedyś go sobie sprawię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie po drodze mi ze Ziają, ale może kiedyś się pokuszę :)

      Usuń
  24. Ja lubię kawę bardzo i to pod każdą postacią, dobrze jak by jeszcze pachniał kawą. Równie dobrze mogli go nazwać czekoladowym i też by pasowało :) Mi wyglądem przypomina taki domowy peeling z kawy :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam tego produktu ale może się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. nie wiem czego ale zgłodniałam jak zobaczyłam ten peeling ^^Tak smakowicie wygląda ^^

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie slyszałam o peelingach tej marki, ale wiem, że maski są bardzo lubiane. Chętnie kiedyś się zaopatrzę i w peelingi i w maseczki :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...