poniedziałek, 16 marca 2015

REAL TECHNIQUES, RETRACTABLE LIP BRUSH, PĘDZEL DO UST 1419. TAK CZY NIE?

Posiadam w swojej kolekcji kilkanaście pędzli. Jest ich troszkę, ale ja wciąż mam niedosyt i chciałabym więcej i więcej.. To chyba jakiś nałóg? Co dziwniejsze, mimo mojej dość długiej "zajawki makijażowej", nie posiadałam nigdy dotąd żadnego pędzla do ust. Wydawał mi się zbędny, dobrze radziłam sobie z aplikatorami dołączanymi do błyszczyków i byłam szczęśliwa, mając to, co miałam. W przypadku szminek, których zaczęłam używać już sporo później, sprawa wyglądała podobnie. Nakładałam je prosto na usta i jakoś-jakoś to wyglądało. Na mnie. Lekkie problemy odczułam, kiedy przyszło mi już malować kogoś i odkryłam, że komfortowe byłoby dla mnie używanie pędzla. Żaden mnie jednak nie przekonywał na tyle, bym krzyknęła w euforii "Tak! To właśnie ten pędzel chcę mieć!". Do czasu. ;) Kiedy na rynek w zeszłym roku zaczęły wchodzić trzy (cztery?) nowe pędzle od Real Techniques, w tym Retractable lip brush, nie miałam już wątpliwości, że to jest ten, który jako jedyny dotąd wzbudził moją ciekawość. I to nie byle jaką. Wystarczyło, bym połknęła haczyk. Nie wiem właściwie dlaczego, nie jestem pewna co mnie skusiło. Czyżby różowy słodki design? Możliwe, ale to trochę za mało. Zwłaszcza, że naprawdę nie lubię pędzli z Real Techniques. Starter Set, który kiedyś kupiłam w zawrotnej cenie prawie 110 zł do dziś wspominam jako jedną z najgorszych inwestycji kosmetycznych w moim życiu. Żałuję każdego wydanego grosza. A najtańszy ten nieciekawy zestaw nie był... Nie ukrywajmy. Tym bardziej dziwiłam się sobie, że zainteresowałam się tym modelem. Kobieca logika jednak jest nieprzewidywalna.. Jesteście ciekawi, czy wyszła z tego miłość czy paląca nienawiść? Zapraszam dalej... ;)


DOSTĘPNOŚĆ I CENA

Pędzle Real Techniques znajdziecie w niemalże każdej drogerii internetowej. Moja sztuka pochodzi akurat ze sklepu, który od lat bardzo lubię, a jest nim www.ladymakeup.pl. Pędzel znajdziecie dokładnie TUTAJ w cenie 29,90 zł.


WYGLĄD

Zwykły różowy, niewielki pędzelek. Przyznam, że wśród moich czarnych pędzli, znacznie się wyróżniał na ich tle, co w sumie było też niewątpliwie jakąś tam jego zaletą, zwłaszcza kiedy się śpieszyłam i szybko go potrzebowałam. :D Nie to jednak mnie urzekło. Bardzo spodobało mi się to, że Nic i Samatha Champan zadbały o możliwość swobodnego zabierania ze sobą tego pędzla, dzięki dodaniu do niego wygodnej "nakładki" (zatyczki?), która zabezpiecza główkę naszego pędzla przed zabrudzeniami. Możemy dzięki temu swobodnie wrzucić go do torebki (zwłaszcza już po użyciu), bez obaw o to, że cała nam się ufajda np. krwiście czerwoną pomadką. Bolałoby, wierzcie mi! ;) Bardzo to doceniam, niejednokrotnie ułatwiło mi to transport pędzla z miejsca na miejsce, szczególnie kiedy wożę go w torbie (kuferku) i leży pośród innych pędzli. Oprócz wygody, jest to po prostu higieniczniejsze, nie ukrywajmy. Fajne jest też to, że nakładka się nie zsuwa, nie wypada, nie odskakuje i nie robi niczego, czego byśmy sobie w takich sytuacjach nie życzyły. :) Warto też wspomnieć, że kiedy już używamy pędzla, nakładkę możemy nałożyć sobie na drugi koniec pędzelka (jak to robimy z długopisami) lub po prostu odłożyć w dogodne miejsce. Wewnątrz znajduje się też jakby drugie zabezpieczenie, które wysuwa się razem z naszą nakładką, ochraniając włosie.


WŁOSIE

Mamy do czynienia z włosiem syntetycznym. Dla mnie jest ono odpowiednio sztywne. Nie na tyle, by było to niekomfortowe, drażniące czy nawet raniące, lecz wystarczająco, by nie sprawiać kłopotu podczas aplikacji szminki na usta. Podczas malowania nie rozczapierza się, nie wygina na boki, nie "rozkłada" pod wpływem nacisku, co jest dla mnie ważne. Nie muszę martwić się o to, że za moment ręka mi się osunie, a część pomadki wyląduje na brodzie czy nad ustami, przyprawiając moją modelkę o zawał, kiedy akurat zerknie w lustro. ;)


WYMIARY

Długość włosia: 0,9 cm

Długość rączki: 10,5 cm

Pędzel nie jest za długi, więc naprawdę dobrze leży w dłoni. Jest lekki, nieuciążliwy i nawet wtedy, kiedy sama go używam, nie trącam nim o lusterko. Jeśli wcześniej używałyście pędzli z długimi trzonkami, to na pewno wiecie, jak bardzo wkurzające jest to, kiedy są one za długie. Zwłaszcza jeśli chodzi o precyzję, jak w przypadku pędzelka do ust, gdzie kontur powinien być dobrze zarysowany. Jako okularnica, zmuszona jestem do tego, by lusterko mieć naprawdę blisko siebie. Inaczej o dobrym zaznaczeniu swoich ust (w przypadku ciemnych kolorów) mogę zapomnieć :D Krótkim trzonkom w pędzlach mówię TAK!


MOJE WRAŻENIA

Jestem naprawdę zadowolona z tego pędzla, choć nie ukrywam, że wciąż jest to mój pierwszy pędzel tego typu. Nie mam zatem porównania z innymi, bo ten mi odpowiada, a też moje wymagania nie są chyba zbyt wygórowane. Nie szukam póki co nowego. (chyba że możecie mi coś polecić?)
Lekki, niewielki, dobrze wyprofilowany, ze sprężystym nie wyginającym się włosiem na lewo i prawo. Czego chcieć więcej? Póki co wystarcza mi to w zupełności. A fakt, że jest też tak zabezpieczony przed zabrudzeniem sprawia, że chyba nie widzę na razie dla niego żadnego konkurenta. Przynajmniej jeśli o te transportowe kwestie chodzi. ;) Polecam, jeśli szukacie akurat czegoś podobnego.



Jestem ciekawa jak Wy oceniacie jakość pędzli z Real Techniques? Macie jakiegoś swojego ulubieńca, czy może nie lubicie ich tak samo jak ja? A może należy do nich właśnie ten?

40 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. myślę, że warto, jest bardzo fajny ;)

      Usuń
  2. fajny :) cos dla mnie podoba mi sie

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem wierna pędzlom z Zoevy ;) Właśnie zastanawiam się nad dużym setem do makijażu oczu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet nie wiem, czy Zoeva ma jakiś pędzelek do ust? :) Też uwielbiam ich pędzle! <3

      Usuń
  4. Całkiem przyjemna cena tego pędzla :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem najtańszy nie jest jak za taką jakość (bo na pewno mogłoby być jeszcze lepiej), ale mimo to chyba warto, bo jest porządnie wykonany. :)

      Usuń
  5. Starter Set też był dla mnie porażką! Pędzle do powiek taaakie wielkie! Szybko się ich pozbyłam:D A ten miałam prawie kiedyś w koszyku, ale w końcu kupiłam Maestro i jestem zadowolona, szkoda tylko, że nie jest wykręcany, choć skuwkę ma;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo widzisz! Jak dobrze, że ktoś mnie rozumie. ;) Dla mnie totalna katastrofa. Żaden (totalnie ŻADEN!) pędzel z tego setu mi się nie przydał. Leżą 2 rok (albo i dłużej) i jedyne co, to mam ochotę je wyrzucić przez okno. Coś strasznego. Bezkształtne, wielkie, zupełnie nie sprężyste. Masakra :P Do dzisiaj pluję sobie w brodę, że je kupiłam. Dorzuciłabym trochę i miałabym wymarzoną Zoevę lub paletkę z Naked ;/

      Usuń
    2. puść je w świat, ja swoje wystawiłam i w niespełna godzinę ktoś kupił;) pożądany towar:D

      Usuń
    3. właściwie może tak właśnie zrobię? :)

      Usuń
  6. Ja nie mam jeszcze żadnego pędzla tej marki, bardziej mnie ciągnie do Zoevy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoeva jest fantastyczna! :) W ogóle bez porównania z RT

      Usuń
  7. Jeszcze nie miałam okazji używać pędzelków z tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogółem nie mają niczego ciekawego (moim zdaniem) w ofercie. Mam kilka i szału nie ma, co więcej, strasznie się z nimi męczę :/ dobrze chociaż, że ten podołał ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. polecam, myślę, że akurat tym się nie rozczarujesz ;)

      Usuń
  9. Nie miałam tych pędzli, ale czytałam o nich tak zróżnicowane opinie, że nie mam ochoty poznawać ich bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są warte ani swojej ceny, ani uwagi. Wszystkie (poza tym), które mam strasznie mnie irytują i do niczego się u mnie nie nadają. :/ Za duże, bezkształtne... właściwie jedyne, co mi w nich pasuje to design :D

      Usuń
  10. Muszę właśnie zakupić kilka pędzelków do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ten myślę, że będzie fajną opcją :)

      Usuń
  11. Doświadczenia w pędzelkach do ust na razie nie mam, ale i tak marzę o kilku pędzlach RT :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się wydają nie warte uwagi, ale ten na szczęście jest wyjątkiem ;)

      Usuń
  12. Fajny, ja muszę uzupełnić swoją kolekcję pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten pędzel i wkurza mnie, że wciąż chowa się do skuwki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie czasami jak źle wykręcę :D ale tak sam z siebie to nie ;)

      Usuń
  14. Mam go i lubię, ale rzadko używam ponieważ rzadko maluję usta pomadkami ;) Poza tym z pędzli RT lubię jeszcze Expert Face Brush oraz Blush Brush ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. expert face brush nie mam, a mimo wszystko mnie ciekawi ;) blush brush jednak nie chce ze mną dobrze współpracować, nie umiem go rozgryźć :/

      Usuń
  15. Cacuszko ! Już sam jego (różowy) wygląd robi na mnie wrażenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ladnie wyglada, sadze ze polubilabym bym sie z nim. Nie mialam zadnych pedzli z RT, kurcze czas to nadrobic chyba :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam pędzelka tej firmy ale wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie o dziwo mało jest opinii o nim ;)

      Usuń
  18. Bardzo lubię pędzel kabuki Real Techniques. Mam go od kilku lat i nie zgubił ani jednego włosia, wciąż nadaje się do użytku:)

    OdpowiedzUsuń
  19. już od dawna nawet szminkę nakładam pędzelkiem :) mam podróbki pędzli z real-techniques ale do konturowania

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...