środa, 1 kwietnia 2015

#1 Na luzie - 10 ULUBIONYCH SERIALI

Pogoda skutecznie uniemożliwia mi zrobienie jakichkolwiek fajnych fotek, poziom jasności nieba jest praktycznie równy temu co w nocy, więc przychodzę dzisiaj z totalnie luzackim i spontanicznym wpisem. Nie wiem czy takie lubicie, sama nie wiem czy je lubię, ale jak już coś zmieniać na blogu to metodą prób i błędów, nie? ;) Ostatnio wkręciły mi się różne serialowe/telenowelowe tasiemce i myślenie o nich. :D Oglądam powtórki i żałuję, że większość z nich już daaaawno się skończyła. Pomyślałam, że fajnie będzie się podzielić moimi ulubionymi. Chętnie też dowiem się, czy sami je lubiliście, a jeśli tak, to które? ;) Nie będą to żadne górnolotne produkcje, ale za to takie, które oglądało mi się z przyjemnością, bez zbędnego wysilania mózgu. Gotowi? No to zaczynamy!


1/ ZBUNTOWANY ANIOŁ
źródło
Pozycja pierwsza, bo i najstarsza. A zawsze, ilekroć o tym wspominam, mam uśmiech na twarzy. :D Moja pierwsza telenowela, z czasów kiedy w ogóle jeszcze je oglądałam. Później, mimo tego że próbowałam, nie znalazłam już niczego ciekawego, nie mówiąc już o tych produkcjach, które realizowane są na bieżąco. Nic nie pobije Zbuntowanego Anioła. Kto z nas nie pamięta Milagros i przeeecudownego Ivo? :D Kiedy byłam mała, był spełnieniem moich marzeń o facecie - zakochany, porywczy i łobuzerski. No i ten jego uśmiech... OMG! Kolana miękły, nie? :D Historia banalna, ale też wyjątkowa. Młoda dziewczyna, bardzo nieokrzesana, sierota wychowywana w klasztorze, po skończeniu 18 r. ż. trafia do rezydencji, w której mieszka jej biologiczny ojciec. Zakochuje się niby w jego synu, raz się kochają, piętnaście razy rozstają, a żeby nie było nam zbyt nudno podczas ich rozterek, mamy też wiele innych barwnych postaci - głupiutką Linę, wcale nie mądrzejszego Rockiego (?), wścibską Andreę, równie wredną Luisę i Marthę, no i oczywiście przesłodką Glorię z jedną długą brwią nad oczami. :D Tak niedoskonali, a tacy kochani! Zawsze działo się coś ciekawego, a końcówka za każdym razem wyciskała ze mnie łzy. Do dzisiaj mam ogromny sentyment.



2/ SKRADZIONE ŻYCIA
źródło
Na tę telenowelę trafiłam zupełnie przypadkiem. Podczas luźnej rozmowy z przyjaciółką o Facundo, dowiedziałam się, że gra w nowej telenoweli. Jako że moim zdaniem Facundo jest jak wino - im starszy, tym lepszy - stwierdziłam, że obejrzę po prostu żeby móc sobie na niego popatrzeć. :D (sooory laseczki, ale pierwsza miłość w końcu do czegoś zobowiązuje :D ) O dziwo, okazało się, że bardzo szybko się w to wciągnęłam. Odcinki zawsze kończyły się w takim momencie, że ściskał mi się żołądek i chcąc nie chcąc, prędko przełączałam na kolejne. Nie mogłam się oderwać. Po pewnym czasie zaczęło mnie tak wkurzać, że nie wiem co dzieje się z porwaną Julianą, wokół której tak naprawdę kręci się wszystko, że z tego wkurzenia oglądałam jeszcze więcej. Musiałam przecież wiedzieć, co będzie na końcu! :D Mimo, że to znowu telenowela, to akurat wątki o miłości są sprowadzone na dalszy plan. Głównym problemem jest handel ludźmi, którego dopuszcza się ojciec Any, w której jak się można domyślić, zakochuje się MÓJ Bautista. Żeby jeszcze bardziej udramatycznić jego losy, na samym początku poznajemy go jako cudownego mężczyznę, który wiedzie spokojne, szczęśliwe życie. Do dnia, w którym w górach dostaje wezwanie żeby uratować Anę. W tym czasie w wypadku samochodowym ginie jego żona, a jej zabójcą jest... mąż Any. Wszystko jest dość zagmatwane, ale porządnie wciąga. Podobało mi się to, że była tak odmienna od tych wszystkich, do których byłam przyzwyczajona jeszcze za dzieciaka. No ale Facundo... Milion razy lepszy, niż w Zbuntowanym Aniele. Milion! Do ostatniej potęgi. <3


3/ GOTOWE NA WSZYSTKO
źródło
Gdyby nie sentyment i słabość do Facundo, to pewnie GNW umieściłabym na pierwszej pozycji. Podejrzewam, że każda z Was znała ten serial bardzo dobrze i nawet, jeśli go nie widziałyście, to na pewno mniej więcej wiecie o co chodziło. Serial opowiadał historie mieszkańców Fairview, w tym głównie pięciu gospodyń domowych i zarazem przyjaciółek - Mary Alice, Gabrielle, Bree, Susan i Lynette. Nieco ironiczny, śmieszny, pełen tajemnic, ale i bardzo wzruszający. Uwielbiałam go do granic nieprzyzwoitości. Sama pewnie mogłabym identyfikować się z Susan, bo też jestem taka gapowata jak ona. :D Przeważnie jest tak, że im dłużej trwają kolejne sezony, tym są one gorsze. W Gotowych było jednak na odwrót. Z każdym kolejnym sezonem byłam w nich coraz bardziej zakochana. A kiedy umierał Mike czy pani McCluskey, ryczałam jak bóbr tygodniami, serio. W ogóle kiedy skończył się ósmy sezon poczułam się tak, jakbym straciła swoich przyjaciół. Bardzo dziwne uczucie, ale pokazuje, że naprawdę przez te kilka lat można się było z nimi zżyć, choć przecież to tylko serial. Cudowny i bardzo żałuję, że już go zakończyli. Ciężko go będzie czymś zastąpić. Wielu próbuje, ale skutek raczej marny.


4/ WSPANIAŁE STULECIE
źródło
Sama jestem zaskoczona, że to piszę. :D Wkręciła mnie w to mama. Od dawna obserwowałam jak po 15:50 biegnie na telewizor, żeby coś oglądać. Kiedy spytałam, co to, o co chodzi itd., usłyszałam, że serial opowiada dzieje sułtana Sulejmana Wspaniałego, który zabójczo kocha się w swojej niewolnicy Aleksandrze. W dodatku gadali tam po turecku, a język ten w połączeniu z polskim lektorem doprowadzał mnie do szewskiej pasji.. Do tego stopnia, że zamykałam drzwi i robiłam muzykę na full, byle tego nie słyszeć. Myślałam sobie "Serio? Jak można to oglądać?!". Przerażenie w moich oczach musiało być spore. :D Marudziłam, narzekałam, nie mogłam znieść tego języka, robiłam sobie bekę z tego jak można to w ogóle oglądać. Dla jaj usiadłam i obejrzałam jeden odcinek razem z nią żeby sobie pokrytykować każdą scenę. Spodobało mi się, ale jestem z tych, które się do tego nigdy nie przyznają, więc nadal kręciłam nosem, że niby takie sobie... :D Następnego dnia niby od niechcenia też obejrzałyśmy razem kolejny odcinek. Potem kolejny... W ostateczności skończyło się na tym, że codziennie nerwowo odliczam dni do 15:50, bo nie mogę doczekać się kolejnego odcinka. :D Ubóstwiam! Przepiękne stroje, cudowna biżuteria, strasznie charakterne postaci, wielkie intrygi a nad tym wszystkim miłość. <3 Uwielbiam urodę głównej bohaterki - Hurrem. Jej charakter także. Co prawda pierwszy, drugi i trzeci sezon były fantastyczne, w czwartym fabuła już nieco przypomina flaki z olejem i im dalej w las, tym gorzej, atmosfera robi się bardzo "mordercza" i nieprzyjemna, ale oglądam. Z ciekawości. Trochę śmieszą mnie te wszystkie ukłony i nie da się tutaj uniknąć wielu żenujących sytuacji, ale te wszystkie intrygi są tak doskonale dopracowane, że czuję się jak taka mała jędza oglądając to. Love it! :D


5/ 13 POSTERUNEK
źródło
Kto tego nie znał? ;) Najbardziej szalony posterunek ever. Świetna obsada, głupawe ironiczne sceny, zabawne dialogi i ogromne poczucie humoru. Co prawda czasem odnosiłam wrażenie, że tak duże, że niemal kierowane do idiotów, ale nie zmienia to faktu, że było tu sporo świetnych odcinków. Ja najbardziej uwielbiałam ten z wanną, a jako dzieciak jego dialogi znałam na pamięć. Uwielbiałam też odcinek "Trudne dni"! :D No i Kaaaaasia! Czy ona nie była słodka? Czarka fajnie się ogląda, ale gdybym miała pracować z kimś takim, pewnie szybko odeszłabym od zmysłów. :D


6/ DALEKO OD NOSZY
źródło
Absurdy w służbie zdrowia wreszcie na większym ekranie. :D Niezastąpiony nikim innym dr Wstrząs, Siostra Barbara Es (moja ulubiona para!), Siostra Basen, przygłupawy Kidler i mój ukochany pacjent Nowak, którego choroby nie poznałam chyba do ostatniego odcinka. :D Taki z niego stały bywalec, jakby niewymienialny element dekoracyjny szpitala. ^^ Do czasu powstania odcinków Szpitala Futpolowego, uwielbiałam wszystkie poprzednie.


7/ I KTO TU RZĄDZI?
źródło
Nigdy nie przepadałam za p. Foremniak. W tym serialu też była jedną z najmniej lubianych przeze mnie postaci, ale przyznać trzeba, że jako Agata czasaaaami miała swój "klimat". Potrafiła sfrustrować człowieka. Najbardziej jednak zapadła mi w pamięć rola Lindy (jako Tomka, wdowca z 13letnią córką) i matki Agaty, czyli Baśki, niezwykle charakternej babki. Ta dwójka zdecydowanie "robiła cały serial". Tomek był gosposią domową Agaty i zawsze wplątywał się w jakieś dziwne sytuacje. Ich miłosne, żałosne podchody strasznie mnie bawiły.


8/ DALEKO OD SZOSY
źródło
Teraz przechodzimy trochę do staroci, bo serial sięga jeszcze 1976 roku, ale nie byłabym sobą, gdybym o nim nie wspomniała. UBÓSTWIAŁAM! Historia niezbyt wyszukana (jak przystało na wszystkie pozycje z dzisiejszej listy) - zwykły chłopak ze wsi, Leszek, zakochuje się w dziewczynie z miasta, Ani. Dla niej porzuca swoją obecną dziewczynę Bronkę i rusza w pogoń za swoimi marzeniami, jakimi jest praca i kurs prawa jazdy. Pragnie odbić się od wiejskiego życia, w którym nie widzi perspektyw na swój rozwój. Szalenie lubiłam ich perypetie, a Leszek zawsze chwytał mnie za serducho swoją nieporadnością i uporem jednocześnie. W ogóle jakie piękne imię! (tylko w zdrobnieniu)


9/ KOGEL - MOGEL i GALIMATIAS CZYLI KOGEL - MOGEL 2
źródło
Właściwie nie powinnam tu chyba tego zamieszczać, bo to zaledwie dwuczęściowy film z 1988 roku, ale trochę wpasowuje się w dzisiejszą tematykę, więc... jest. :D Zarówno pierwsza jak i druga część opowiadają o Kasi, dziewczynie ze wsi pragnącej studiować pedagogikę, która ucieka do miasta, by również spełniać swoje marzenia. Przypadkiem spotyka babcię Wolańską, która wciska jej swojego wnuczka, Piotrusia pod opiekę, tym samym bez wiedzy jego rodziców czyniąc ją jego opiekunką. Piotruś szybko zaczyna ją wielbić, stawiając jakby za wzór. Nieważna staje się nawet jego matka. Kiedy ta próbuje zmienić opiekunkę na inne, Piotruś jest strasznie nieznośny, gryzie je, straszy i każda ucieka z krzykiem. :D W końcu najlepsza jest Kasia, prawda? No i Państwo Wolańscy... Jak można o nich zapomnieć? Teksty typu "Marian! Tu jest jakby luksusowo...", albo tekst babci Wolańskiej "Stryjeczny wuj szwagra mojego drugiego męża" rozwalają każdy system. Mogłabym oglądać bez opamiętania :D Rola pani Ewy Kasprzyk w tym filmie zasługuje na wszystkie nagrody świata :D


10/ RANCZO
źródło
Żeby nie było, że wciąż same starocie, to na sam koniec nasze polskie Ranczoooo! Cóż za niespodzianka. :P Historia podobna jak ze Wspaniałym Stuleciem, kiedy rodzice mówili mi żebym oglądała pierwsze sezony, pukałam siebie i ich w czoło, bo wydawało mi się to idiotyczne. No bo co, ja w wieku gimnazjalnym nie mam co robić, tylko oglądać filmy o wsi? No heloooł, ktoś tu chyba oszalał! :D Aż do czasu, kiedy faktycznie nie obejrzałam kilku odcinków pod rząd (oczywiście już spooooro sporo później, w emisjach powtórkowych). Chyba musiałam trochę podrosnąć. Serial jest o losach Amerykanki Lucy Wilskiej, która przyjeżdżając do polskiej wioski otrzymała w spadku stary, podniszczony dworek, który systematycznie odnawiała przy pomocy Kusego, wiejskiego artysty pijaka. ^^ Nie brzmi to zbyt zachwycająco, wiem, ale te pierwsze sezony fajnie oddawały klimat wsi. W dzisiejszych czasach każdy film jest przesadnie piękny, nie znajdziemy tam grama kurzu, a robotnicy nawet jeśli pracują, to zawsze w każdej scenie ich ubrania pozostają czyste, białe, niepogniecione... Dość absurdalne i zawsze mnie to wkurza. W Ranczu wszystko było tak stare i brzydkie, że ta brzydota paradoksalnie przyciągała widza, bo była po prostu prawdziwa. I chociaż obraz takiej wsi był wyjątkowo ubogi (aż nazbyt), to z każdym kolejnym sezonem wkręcałam się coraz bardziej. Uwielbiam Cezarego Żaka, który odgrywa tutaj zarówno rolę księdza jak i wójta. To samo z postacią Czerepacha i Solejukowej, którzy budzą we mnie ogromną sympatię. Z najnowszych odcinków uwielbiam księdza Macieja, wścibską Michałową, biskupa i wredną jak nikt inny Monikę! I chociaż zgodzę się, że najnowsze sezony są już trochę zbyt piękne i naprawdę niewiele wspólnego mają z początkami serialu i obrazu wsi, to nadal uważam, że fabuła jest ciekawa, a wątki zabawne. Zawsze chętnie oglądam powtórki, choć omijam raczej pierwszy sezon. W porównaniu do następnych wypada dość blado. ;) Nie zmienia to jednak faktu, że uwielbiam mieszkańców Wilkowyj! <3



Ciekawa jestem czy lubicie takie wpisy tak naprawdę o wszystkim i o niczym, a przede wszystkim czy znacie i lubicie któryś z wyżej wymienionych przeze mnie seriali/telenowel? ;) Jestem strasznie ciekawa jakie są Wasze odczucia :D A może sami macie takie, które darzycie szczególną sympatią? Do dzieła! :*

109 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. buziaaaaaki ślę! :D Ivo czy Pablo? :D ja zawsze miałam słabość do Pabla <3

      Usuń
  2. "Zbuntowany Anioł" to dopiero był serial :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepszy! :D siedziałam w kitkach, bawiłam się lalkami i miałam wypieki na twarzy :D

      Usuń
  3. Daleko od noszy nie lubię, 13 posterunek wspominam fajnie (i piosenkę tiitata titi tata! :D ) a do i kto tu rządzi się nie mogę przekonać przez Foremniak! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, p. Foremniak psuje tam większość scen, ale za to jak jest Baśka, to system jest zmiażdżony! :P uwielbiałam tę babkę :D

      Usuń
  4. Gotowe na wszystko <3 Uwielbiam ten serial.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teeeeeeż! Cała obsada tam była rewelacyjna. Nie lubiłam jedynie dzieci Bree i Lynette. :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. aaaaaaa, moje pokoleeeenie! :D <3 widzę, że sporo nas tu będzie :D

      Usuń
  6. pamiętam jak zawsze z zapartym tchem dziecięciem będąc czekałam na kolejne odcinki "Zbuntowanego Anioła" :) a "Wspaniałe stulecie" to mój dziadek z babcią oglądają - i co u nich jestem po pracy to akurat leci ten serial więc sama go oglądam bo jakoś tak wciąga ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniałe Stulecie to mój największy serialowy absurd. :D Nigdy bym nie pomyślała, że mi się to spodoba i w sumie sama się dziwię, że tak jest, ale jest booooski! :D Chciałam tu jeszcze dodać "Skazany na śmierć", ale to już by było moje blogowe samobójstwo chyba hahaha :D Kolejne pierdoły, ale też uwielbiałam. Tylko nie mówi nikomu! :D Teraz mi się przypomniało, że fajny był też Downtown Abbey (chyba tak to się pisze) :D

      Usuń
    2. ja to jeszcze "Grom w raju" lubiłam oglądać :) i "Przygody Merlina" bo ten Merlin to taka pierdoła tam był że aż się przyjemnie oglądało :D
      nie powiem nikomu :*

      Usuń
    3. może to wstyd, ale nie znam żadnego??? :D

      Usuń
  7. Zbuntowanego uwielbiam! ;-) Ale za to nie cierpię Daleko od noszy i Rancza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czeeeemu? Fajne było! :D Ale rozumiem ;)

      Usuń
  8. W ogóle się nie znam na serialach, bo ich nie oglądam. Ale chcę poznać jakieś, więc takie wpisy są dla mnie przydatne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę w końcu zobaczyć o co chodzi z tym Wspaniałym Stuleciem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też ogladam Wspaniałe Stulecie i z niecierpliwością czekam na każdy odcinek .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe co będzie dalej! :D ja czekam na śmierć Mustafy :P

      Usuń
  11. ooo widzę same hity!! Zbuntowany anioł oczywiście oglądałam z zapartym tchem :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ranczo, świetny serial ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ehhh, któż nie zna Zbuntowanego Anioła? :) Z całej tej Twojej listy większość znam i oglądałam, a numerem jeden jest zdecydowanie Kogel Mogel. Galimatias nie podobał mi się już aż tak, ale też miał swój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak, pierwsza część kogla-mogla była super! Ale drugą też lubiłam, zwłaszcza jak pani Kasprzykowa goniła męża i tę jego lalę w szklarni z siekierką/grabiami(?) :D krzycząc: "i już nigdy nie będziesz trzymał!" :D

      Usuń
    2. Dla mnie bardziej zapadające w pamięć były hasła z pierwszej części: "Oj córciu, córciu, już ty długo panienką nie będziesz..." mamusi, a dla równowagi od tatusia: "on ma horyzont i holzwagen i jeszcze motor emzetę ma! O co on ma!". W drugiej części podobała mi się babcia Wolańska i przeboje z Pusią :)

      Usuń
  14. "Zbuntowany" <3 nawet go oglądałam jakiś czas temu, jak cierpiałam na deficyt pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powtarzali! :D ale za późno się pokapowałam :( na YT jest sporo, chociaż chyba nie wszystkie ;/

      Usuń
  15. Wiele z nich bardzo lubię, albo kiedyś jak leciały lubiłam oglądać :) Zbuntowany Anioł to jedna z lepszych telenowel, w ogóle te starsze były o wiele fajniejsze, albo ja byłam mniej wymagająca ;) Gotowe na wszystko nie skończyłam oglądać, ale jeszcze do nich wrócę :) 13 posterunek i Daleko od noszy to jedyne polskie seriale komediowe, które oglądałam, ten pierwszy był jednym z moich ulubionych w dzieciństwie. Jak byłam dzieckiem to oglądałam dziwne rzeczy np. Świat według Bundych czy Benny Hill - ulubiony fragment to jak go na końcu gonią :D
    I kto tu rządzi - Baśka i jej teksty najlepsza :D
    Kogel-mogel oglądam zawsze jak tylko jest w telewizji i teksty znam prawie tak samo jak z Samych swoich :)
    A nie przepadam za Daleko od szosy i Ranczo. Ranczo ze względu na to, że ta miejscowość jest niby położona 50 km od mojego miasta i moje tereny są przedstawione bardzo stereotypowo. Najbardziej te ich ciągłe zaciąganie, tu się tak nie mówi. Może na niektórych terenach, ale nie tak jak w serialu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, te starsze telenowele były super! :) Lubiłam też bardzo Dziki Księżyc i Przyjaciółki i rywalki :D Były fajne intrygi, ciekawe pomysły. A teraz wciąż schemat ten sam, idiotyczny sposób grania.... Kieeeepsko. Brakuje mi tamtych dni w sumie. ;) W takim razie do Gotowych kooooniecznie musisz wrócić! :) powtarzają teraz w Polsat Romans i staram się oglądać jak mam kiedy :) Idealny był dla mnie ten serial! <3
      Kuuurcze, a właśnie nie przepadałam ani ze Bennym ani za ŚWB :P Za to lubiłam ALFa i teraz sobie o nim przypomniałam dopiero. :D
      Baaaaśka! :D Piąteczka za wspólną miłość do niej! :D
      Aaaa to rozumiem, mi jest z ranczem trochę łatwiej. Pewnie jakby zrobili coś w mojej okolicy i przedstawiali to gorzej/inaczej to też bym się wkurzała. ;) Ale ja właśnie uwielbiam :D A czemu nie przepadałaś za Daleko od szosy? ;)

      Usuń
  16. oglądałam tylko" Kogel-Mogel" i "Daleko od szosy", nie mam zbytnio czasu na TV, ale "Seks w Wielkim Mieście" obejrzałam wszystkie odcinki - kocham ten serial!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze sobie obiecuję, że to obejrzę i jakoś na razie nic z tego :D

      Usuń
  17. Bardzo miło się czytało tego posta:) Z rozrzewnieniem patrzę na obrazki ze Zbuntowanego anioła i 13 posterunku...:) Przyznam szczerze, że lubię też Miodowe Lata - taki jakiś nienachalny i niewulgarny ten humor był:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, bardzo się cieszę! ;) ooo tak, zdecydowanie powinnam poszerzyć tę listę jeszcze o Miodowe Lata. Fantastyczna ekipa, świetne scenki i bardzo, bardzo je lubiłam. :)

      Usuń
  18. Znam wszystko oprócz 2 a 4 ogląda pół mojej rodziny ale to durne jest ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Zbuntowany Anioł rozwalił system - również oglądałam !!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepsze wspomnienie telewizyjne z dzieciństwa :D

      Usuń
  20. 6,7,8 - nie znoszę ;p Ale.. Mam podobną historię odnośnie Wspaniałego stulecia. Tata oglądał, krytykował- ale oglądał. Ja się dosiadłam, krytykowałam, ale oglądałam i tak oglądam już z 2 tygodnie :D Któregoś razu obejrzę na necie od początku :D Dziś to nawet się popłakałam, jak synek Hurrem poszedł na "leczenie" :p Taka wrażliwa ja :D Ranczo - kolejny obowiązkowy serial każdej niedzieli :D Do tego w czwartek Przyjaciółki i ogólnie Pierwsza miłość i to chyba byłoby na tyle :D Kiedyś bardzo lubiłam Dr Housa, Dextera, Friends - oj, naoglądałam się tych seriali :D Ale moją największą miłością jest CHICAGO FIRE :) Też może zrobię taki post u siebie ze swoimi serialami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo, to jak teraz Ci się stulecie podoba, to gwarantuję Ci, że jak obejrzysz od początku to się zachwycisz :D pierwsze trzy sezony są świetne. Ja ogółem zaczęłam oglądać od 20-któregoś odcinka i musiałam się wrócić do początków, bo inaczej miałam poczucie, że o tylu sprawach nie wiem! :D i rzeczywiście. Zastanawiałam się tyle razy kto jest kim, np. malarz Leon, a tymczasem się okazało, że o nim było już w pierwszym i drugim odcinku. I wieeeele jest takich spraw. :) Żal mi było Mahidevran, ale jak obejrzałam od początku, to totalnie ją znienawidziłam! co za babsko, takie są najgorsze. Przyjaciółki nasze polskie też bardzo lubię :D A najbardziej Zuzę, Wojtka i matkę Michała (nie wiem jak ma na imię :D ) - niby wredna, ale od czasu historii z tym prawie adoptowanym przez Patrycję chłopcem zmieniłam o niej zdanie. :D
      No pewnie, zrób! Będzie mi bardzo miło :D Chętnie przeczytam, bo tych dalszych, które wymieniłaś zupełnie nie znam. :D Tzn. wiem co to Friends, ale mimo że czasem próbowałam coś obejrzeć, to chyba nie zrozumiałam tego humoru, hehe :D

      Usuń
    2. To w takim razie muszę się cofnąć, ale gdzie to obejrzeć? Na VOD? Mnie rozbawił najbardziej moment jak Hurrem brała ślub z Sulejmanem (piszę jak się wymawia haha) i patrzyli sobie na to przez okno hahaha ja myślałam wtedy, że pękną ;p A Hatige tak mnie wnerwia, że... To chyba największy serialowy płaczek wszechczasów - ale mimo to i tak czekam codziennie na 15:50 i teraz mnie interesuje co będzie z Efsun i z dzieckiem ;p A omdlenie Sułtana też intrygujące :p

      Co do Friends, to... Faktycznie, trzeba się wczuć w te żarty, żeby bawiły. W ten serial wciągnął mnie brat i potrafiliśmy uśmiać się do łez z Joeya czy Chandlera :D

      Usuń
    3. Wiesz co, ja oglądam czasem na VOD, ale tam jest tak trochę bezsensownie, bo jest kilka pierwszych, potem mega luka i aktualne z ostatnich chyba siedmiu dni. ;) Ja ogółem oglądałam tutaj: http://serialnet24.pl/serial/1-2657/wspaniale-stulecie - też systematycznie nowe są dodawane. Poza tym są na fejsie grupy fanów Wspaniałego stulecia i tam ludzie dodają własne tłumaczenia do tureckich odcinków z YT (które są dla "obcych" ukryte, żeby im YT nie skasowało tych filmików) i często ze znacznym wyprzedzeniem. Ja miałam to szczęście, że oglądałam od 20któregoś na TVP1, a potem się okazało, że na TVP Historia też powtarzali od początku :D Ogółem słyszałam, że emisje trwają do wakacji, potem będzie wakacyjna przerwa i po wakacjach niby znowu będą emitować w jedynce. A w tym czasie gdzieś (ale nie wiem gdzie) mają puszczać znów od nowa :P

      Też mnie to bawiło, głupia ta scena była :D To samo z nadawaniem dzieciom imienia albo z rozwodem Matrakczego i Nigar (trzykrotne powtórzenie) :D Ooo tak, Hatice to zołza! Ale Mahidevran teeeż! Jak sobie przypomnę jak od początku chciała zabić Hurrem i z byle czym latała z płaczem do Valide, to aż mną trzęsie :D Okropne baby! Ja Hatice lubiłam do momentu, w którym nie powiedziała Hurrem, że jest nikim, bo nie ma "lepszych" korzeni jak ona. Ja wiem co będzie z Efsun, ale nie wiem czy psuć Ci przyjemność? :D Jak chcesz wiedzieć to napiszę :D

      Usuń
    4. Chyba nie chcę wiedzieć, wolę zobaczyć, ale zastanawia mnie jedno, skąd Ty to wiesz? :D Oglądałaś z wyprzedzeniem czy czytałaś? :D Ja przygotowałam na jutro swoje top 5 ;)

      Usuń
    5. Przeczytałam niżej, że nie lubisz Mustafy, czemu? :D haha ja lubię ten duet z Efsun, poza tym, to jedna z nielicznych, przystojnych, męskich postaci (oprócz Bali Beya) :D

      Usuń
    6. Mustafa mi się podoba i z Efsun tworzą cudowną parę :D Ale nie lubię go, bo wkurza mnie jak traktuje Hurrem. Rozumiem, że broni matki, ale nigdy sobie nie zadał trudu żeby zauważyć jej błędy. Wiem, że jako dziecko w obrazie miał tylko wciąż cierpiącą matkę, ale mimo wszystko to ona zawsze zaczynała wszystkie wojny z Hurrem :D I teraz jak wciąż jej tak broni to strasznie mnie to irytuje :D W sumie to chyba ja tak bardzo nie znoszę Mahidevran, że z tej mojej niechęci do niej, nie lubię też jego :D Ale ogółem jest najmniej szkodliwy z całej znielubianej przeze mnie ekipy :D

      Okej, to nic nie mówię :D Wiem, bo często właśnie na tych fanpage'ach stuleciowych wyczytywałam w komentarzach co i jak. Często przypadkiem, ale jak już zaczęłam to ciekawość zwyciężała i musiałam doczytać do końca :D To będę wyczekiwała Twojego wpisu :D

      Usuń
    7. ja też mam słabość do Matrakczego ^^ moja kumpela się ze mnie nabija i mówi, że to (cytuję) "stary rurecznik" hahahaha, ale ja lubię takich starszych :D gdyby nie ten aseksualny strój i łyse gniazdo na głowie, byłby całkiem całkiem <3 ogółem w turbanie wygląda lepiej niż bez :D ubóstwiam jego oczy i uśmiech. I w ogóle taka poczciwa dusza z niego, a wciąż ma pod górkę :( przytuliłabym :D

      Usuń
    8. Hahahaha "stary rurecznik" - your friend made my day! hahahahaha jednak będzie TOP 6, bo zapomniałam o jednym serialu :D Jutro koło 10 się pojawi :D

      Usuń
    9. prawda? boskie jest to jej określenie :D wciąż się z tego z mamą śmieję i jak widzę kogoś w podobnym wieku to od razu przychodzi mi to do głowy :D takie słodkie to :D

      Usuń
    10. Hahaha zalajkowałam Wspaniałe stulecie i od razu moim oczom ukazało się co stanie się z Efsun hahahahahaha a niech to szlag! ;p

      Usuń
    11. Trudno, życie haha no szkoda mi tej postaci, też wiecznie z gilem po pas zapłakana :D Dziś dostała strzała hahaha

      Usuń
  21. Znam i kocham wszystkie oprócz Rancza. A Wspaniałe Stulecie uwielbiam! Strasznie wciąga, stroje i makijaże są tak piękne, że nie da sie tego nie oglądać, już o fabule nie wspomnę :) Też na początku to hejtowałam, a teraz przepadłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaaa! Czyli w 99% jesteś jednak moją zaginioną siostrą! :D Kogo najbardziej lubisz ze Stulecia? :D

      Usuń
    2. Hurrem :D Ewentualnie Gul Aga, bo to najsmieszniejsza postać serialu :) No i Bali Bej... Te czarne oczy i czarujący uśmiech, ehhh... :D

      Usuń
    3. Matko, pomyliło mi się :D Chodziło mi o Sumbula, ale w duecie są niezastąpieni! xD

      Usuń
    4. Ja teeeeeż! :D Lubiłam też bardzo tą służącą Hurrem, którą zamordowali przez starą Valide. Ale zapomniałam już chyba jej imienia. W każdym razie Esma została i opiekuje się jej dziećmi, a ta druga słodziulka już nie żyje :( Słodka była! Nienawidzę za to Mahidevran, Valide, Ibrahima, Mustafy i Gulshah! Okropne baby! Nigar też mnie ostatnio wkurza, a jeszcze kumpela mi mówiła, że porwie Mihrimah! (swoją drogą mała też wredna :D)
      A o Bali Beyu nic mi nawet nie mów! Booooski! I ten jego łobuzerski uśmiech, OMG! Jedno spojrzenie i byłabym jego :D

      Usuń
    5. aaa to ja wolę GulAgę właśnie :D Sumbul to taka trochę żmija :D

      Usuń
    6. Elif/Erif to była? Aaaa Mihrimah ma charakter po matce, mała żmija :D Nigar się zabije przez Ibrahima, wiec spoko, już niedługo :P

      Usuń
    7. no właśnie widziałam, że będzie miała z nim dziecko i się zabije, ale nie wiem czemu? wiesz coś więcej? :P
      nie pamiętam zupełnie, jak miała na imię, więc Ci nie odpowiem :D cooooś Ty, Mihrimah jest tysiąc razy gorsza! rozwala mnie ta jej zazdrość o Bali Beya :D Hurrem niby mściwa, ale ona przynajmniej ma powody :D

      Usuń
    8. Sumbul to przydupas, ale go uwielbiam :D

      Usuń
    9. Nie, bo wolę sobie nie spojlerować! xD

      Usuń
    10. Ej nie nadążam odpisywać, bo siedzę na bloggerze mobilnie i jest opóźnienie :(

      Usuń
    11. widzę właśnie :D ja niby też już staram się z wyprzedzeniem nie czytać co będzie, ale czasem jest ciężko :D

      Usuń
  22. Też oglądałam Milagros, to był hit :) aktualnie tylko zagraniczne

    OdpowiedzUsuń
  23. Aaaaaa "Zbuntowany Anioł"- oglądałam a jakże by inaczej :D
    "Kogel Mogel" - mogłabym oglądać w nieskończoność i zawsze mi się podoba!

    Ostatnio zaczęłam oglądać "Wspaniałe stulecie"- leci akurat wtedy, kiedy usypiam małą więc zerkam i coraz bardziej mnie wciąga.

    Musisz teraz napisać jeszcze o książkach :P A czytałaś jakieś sagi? Przyznam, że kiedy studiowałam prawo, miałam strasznie dużo nauki i po prostu musiałam znaleźć coś co mnie odstresuje i wyluzuje i już nie pamiętam kto, ale podsunął mi właśnie sagi. Do dziś bardzo lubię :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbuntowany Anioł zasługuje na jakiś specjalny tytuł Telenoweli Doskonałej! :D Nikomu innemu nie udało się chyba pobić ich sukcesu! :D Cuuuuuudowni!

      Stulecie koniecznie musisz obejrzeć od samego początku! :D Przepadniesz całkowicie! Tutaj masz wszystkie odcinki:
      http://serialnet24.pl/serial/1-2657/wspaniale-stulecie
      Bo teraz jest okej, ale w porównaniu do początków to robi się wręcz nieprzyjemnie, a Sułtan jest najgorszym typem faceta ever :D Kiedyś był przystojniejszy i milszy :D Zwłaszcza jak pokazywali początki jego uczucia z Hurrem <3


      Chyba kolejną taką listę zrobię właśnie o książkach i o filmach, ale już takich poważniejszych :) Może się faktycznie to podoba! :D W sumie kiedyś już o tym myślałam, ale pomyślałam sobie, że mnie raczej wyśmiejecie :D A w sumie może można czasem napisać coś lżejszego? W końcu nie samymi kosmetykami człowiek żyje! ;) Ze sagami to u mnie raczej ciężko, choć odrobinkę głupawych by się znalazło - niestety tych najbardziej hejtowanych ever! :D

      Usuń
  24. Ranczo kiedyś oglądałam, teraz już przestałam... Ale 13 posterunek kocham <3 Śmiałam się kiedyś bo u mnie w mieście też był 13 posterunek :D:D:D A Kogel-mogel to najlepszy film ever ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee, ranczo fajne jest! czemu już Ci się nie podoba? :D a co do całej reszty - piąteczka, mała! :D <3

      Usuń
  25. Aaaaaaaj, seriale mojego dzieciństwa, czyli Zbuntowany Anioł (oglądałam trzykrotnie) i 13 posterunek. <3 Dzięki za przypomnienie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma sprawy! :D dzięki za odwiedziny! :D w sumie nie wiedziałam, że ten wpis może mi dać tyle frajdy! taki fajny powrót do wspomnień :)

      Usuń
  26. Ah Zbuntowany Anioł,serial mojej młodości :D jeszcze Kachorra czy jak to sie pisało była fajna ^^ ostatnio mój ulubiony serial to Przystanek Alaska, totalnie mój klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przystanku Alaska nie znam :D Kachorra niezbyt trafiała w mój gust, ale co do Zbuntowanego Anioła, to jesteśmy tego samego zdania :D

      Usuń
  27. 5 i 6 to świetne seriale ;) Ja dodałabym jeszcze miodowe lata-teraz tak śmiesznych produkcji już nie ma.. A zbuntowanego anioła też ogladałam,ale szczerze mówiąc nie przypomnę sobie o co tam chodziło i co się działo d;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaak, zapomniałam o miodowych latach po prostu! też powinny tutaj być! :D kocham Norka, Danusię i Mamusię! :D

      Usuń
  28. Daleko od szosy i Zbuntowany anioł-tylko te lubię z Twoich :D a z Facundo Araną był też genialny serial,on tam grał księdza-zakonnika czy cuś,super to było tylko tytułu nie pamiętam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak, Ojciec Coraje bodajże (o ile nie pomyliłam filmów) - oglądałam dość pobieżnie, ale przypomniałaś mi żebym to nadrobiła :D Był tam koszmarnie przystojny! Zresztą jak zawsze.... Ja dzisiaj chyba nie zasnę :D

      Usuń
  29. Zbuntowany Anioł- telenowela z dzieciństwa i ta miłość do Facundo Arana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokłaaaaaadnie! :D Moja pierwsza miłość, hahaha :D Do dzisiaj go uwielbiam, właśnie taką szczeniacką platoniczną miłością. :D

      Usuń
  30. Zbuntowany Anioł i Kogel Mogel to moi całkowici ulubieńcy. Bardzo lubiłam też I kto tu rządzi. Resztę znam (lub nie :D) ale raczej pobieżnie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zbuntowany Anioł<3 od razu poleciałam na you tube i włączyłam piosenkę, będę śpiewać dopóki sąsiedzi nie wezwą policji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhahaha :D też sobie ją nuciłam, pisząc ten wpis! :D uwielbiaaaam! caaaaaaaambioooooo doloooooooooor felisidaaaaaaaaaaa <3

      Usuń
  32. Tak, Zbuntowany Aniol i pozostałe seriale z Natalią Oreiro bardzo chętnie oglądałam i teraz gdy powtarzają ten serial, a jestem w domu i mam czas to oglądam. Niestety pozostałych polskich filmów nie lubię. A ten nowy z Ivem muszę poszukać gdzieś :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ok., widzę, że gust serialowy mamy odrobinę inny ale pod dwiema pozycjami podpisuję się lewą i prawą ręką. Zbuntowany Anioł to serial z czasów liceum - pamiętam jak dziś poranną wycieczkę do kiosku w poniedziałek aby zobaczyć co będzie w następnych odcinkach. Miałam obsesję do tego stopnia, że potrafiłam już od 07:00 sterczeć pod sklepem aby kupić Tele Tydzień :D Daleko od szosy to także moja ulubiona pozycja - zawsze fascynowała mnie nie sama miłość młodych ile realia tamtych czasów - studia? pfuu, co to daje, zawód i fach w ręku był wtedy najważniejsze. Wg mnie to taka fajna interpretacja do tego jak już niedługo może wyglądać nasz rynek pracy. Przy masowej produkcji magistrów może się okazać, że mechanik, tokarz, frezer, spawacz czy dobry budowlaniec to zawody wymarłe i może będzie powtórka z rozrywki :D

    OdpowiedzUsuń
  34. zamiast daleko od noszy to miodowe lata jak dla mnie :D
    ps. fenomen, że od dziecka byłam przekonana, że moja miłość czyli Iwo to Bradley Cooper, są meeega podobni. A to Facundo. No nieee... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam o nich właśnie :D i o przyjaciółkach! <3
      haha widzisz, człowiek uczy się całe życie :D

      Usuń
  35. 13 posterunek uwielbiam! też znam na pamięć niektóre teksty :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Oglądam zupełnie inne seriale, np Wikingów albo Star Treka :) Ale jednak jeden z tej listy bardzo lubię - Ranczo :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Zbuntowany anioł i kogel-mogel, mistrz <3

    OdpowiedzUsuń
  38. Ostatnio obejrzałam cały sezon Zbuntowanego Anioła. <3
    Teraz rzuciłam się na drugi serial z młodszych lat i również z Natalią Oreiro ''Jesteś moim życiem'' :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Gotowe na wszystko rządzi:) Nigdy nie mogłam się przekonać do 13 posterunku i daleko od noszy, za to kogiel mogiel mogę oglądać dwa razy do roku i nigdy mi się nie nudzi ...

    OdpowiedzUsuń
  40. Gotowe na wszystko zdecydowanie moim ulubionym serialem <3

    OdpowiedzUsuń
  41. 13 posterunek, Gotowe na wszystko, Daleko od noszy i Zbuntowanego Anioła bardzo lubię/lubiłam. Gotowych chyba zrobię sobie nawet powtórkę!

    Dla mnie Ivo nigdy nie był szczególnie pociągający, nie mój typ ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Kogel Mogel - coś czego nienawidzę ^^ serio :D nie moge znieść nawet tej nazwy, masakra xDDD

    13 posterunek to moje dzieciństwo, apmiętam jak się kochałam w Pazurze ;D

    OdpowiedzUsuń
  43. Gdzie oglądasz wspaniałe stulecie, że już 4 sezon masz? :> booo kurcze, ja po angielsku dopiero 3 zaczynam, dalej nic nie ma:> a w telewizji dopiero końcówka 2 :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...