środa, 27 maja 2015

PIERWSZE SPOTKANIE Z VILLAGE CANDLE

Kto zna mnie od dawna, ten wie, że lubię w domu wszystko, co ładnie pachnie. Niekwestionowanym faworytem już od lat jest dla mnie YANKEE CANDLE. Dawno nie było już takich wpisów, a przecież letnia kolekcja Q2 wciąż czeka na zrecenzowanie! Zanim jednak się nią zajmę, pokażę Wam trzy samplery od VILLAGE CANDLE, które w ostatnich tygodniach mi towarzyszyły. To moje pierwsze podejście do tej marki i udane. :) Skusiłam się na ekstremalnie słodkie wersje, w sam raz dla łasuchów. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam dalej! Uprzedzam jednak, że nie odpowiadam za narastający po tym wpisie ślinotok społeczeństwa. :))

Te, jak również inne samplery od VILLAGE CANDLE znajdziecie oczywiście w Mydlarni ChocoBath - www.chocobath.pl - dokładnie TUTAJ.



VILLAGE CANDLE - BROWNIE DELIGHT (KLIK)

"Wyśmienita mieszanka gorącego karmelu i roztopionego masła układa się na białym puchu marshmallow jak kaskada słodkiej ciemnej czekoladowej lawy i tworzy słodkie ciasto brownie. Pieczone do perfekcji i podawane na ciepło."
Zacznę chyba od swojego ulubieńca, czyli od brownie delight! Coś przeeeepysznego! Z reguły unikałam czekoladowych zapachów we woskach czy świecach, bo rzadko kiedy uznawałam je za ich prawdziwe odwzorowanie. Były męczące, duszące i niesamowicie sztuczne. Trzy czynniki, które z pewnością nie wróżą sukcesu. Tym razem w końcu udało mi się znaleźć najpyszniejszy czekoladowy odpowiednik ever. Jest niezwykle mocny (nie mylić z męczącym!), intensywny i bardzo głęboki w swej "czekoladowości". Ma się wrażenie, jakby dopiero co wyciągnięto wspaniałe, ciepłe jeszcze czekoladowe muffinki z pieca. Nie jadłam nigdy brownie, ale mogę sobie wyobrażać, że dokładnie tak to pachnie. Ślinianki pracują po nim na najwyższych obrotach. Jest słodki, a zapach ciasta wydaje się być wręcz mokry, wilgotny, miękki, ociekający czekoladową polewą... Ciasteczko w najsłodszym wydaniu! Aż mam ochotę na taki czekoladowy wypiek, zrobiłam się głodna i natychmiast muszę coś zjeść. :) To zapach, do którego z jak największą przyjemnością bym wróciła! 6/6


VILLAGE CANDLE - CHERRY VANILLA SWIRL (KLIK)

"Świeże, dojrzałe czarne wiśnie w połączeniu z idealnymi letnimi owocami tworzą bogaty i rozkoszny zapach. Wyobraź sobie jedwabisty gorący sos wiśniowy rozlany na gałkach domowych lodów waniliowych. Idealna uczta dla zmysłów."
Zawód z kolei sprawił mi cherry vanilla swirl. Choć wydawało mi się, że polubię go najbardziej spośród całej trójki, stało się inaczej. Zupełnie nie kojarzy mi się z letnimi lodami, pod tym względem wydaje się być bardzo sztuczny, wręcz irytujący. Wypełnia dom na wiele godzin i ciężko się go pozbyć, choć sam w sobie nie jest ciężki (jak np. zapachy kadzidlane). Nie mówię, że jest brzydki, bo pachnie przyjemnie, ale na pewno nie jedzeniowo. Nie sprawia, że mam ochotę usiąść na podwórku i w ciepły letni wieczór zjeść lodowy deser. Kojarzy mi się raczej z jakąś lemoniadką lub mocno rozcieńczonym kompotem truskawkowym. ;) Gdyby się uprzeć, można by powiedzieć też, że ma w sobie coś z syropu malinowego, którym uwielbiam polewać budynie. Spodziewałam się jednak czegoś zupełnie innego, rozczarował mnie i nie sięgnęłabym po niego ponownie. 2/6



VILLAGE CANDLE - VANILLA CARAMEL SWIRL (KLIK)

"Dobre wspomnienia są wywoływane przez zapach madagaskarskiej wanilii. Nasze połączenie tego podstawowego składnika creme brulee jest starannie zmieszany z ciepłym, pysznym karmelem, tworząc słodką i przyjemną ucztę dla zmysłów. Zapach idealny, gdy potrzebny jest słodki odpust."
Na szczęście przeciwnikiem poprzedniego zapachu jest vanilla caramel swirl. Choć być może wygląda niepozornie, pachnie naprawdę pięknie. ;) Co prawda intensywnością może i nie grzeszy, ale nie można mu odmówić tego, że jest wyczuwalny w pomieszczeniu, w którym się go pali. Obrazek idealnie odwzorowuje jego zapach. To pyszne śmietankowe lody z mnóstwem karmelowej polewy na wierzchu. To właśnie ciepły, ciągnący się karmel bowiem gra tu pierwsze skrzypce, więc jego miłośniczki powinny być zachwycone! Przypomina mi Salted Caramel od YC, z tą różnicą, że ta wersja nie jest solona, a nieprzyzwoicie słodka. :) Od razu na myśl przychodzą mi lody z Maca, które uwielbiam! Idealnie wyważone śmietankowo-lodowe nuty. Zapach chłodny, a przy tym bardzo ciepły, deserowy, przepyszny! Dzięki słodkim rodzynkom kojarzy mi się też trochę z sernikiem na zimno! Żyć nie umierać! Mogłabym go palić bez przerwy. Problem jest jedynie taki, że robię się po nim głodna. Natura łasucha daje o sobie znać. Mniam, mniam! Dlaczego to nie jest jadalne? ;) Zdecydowanie polecam! 6/6


Ciekawi mnie czy znacie VILLAGE CANDLE? Jakie zapachy polecacie? :) Czy któreś z wymienionych przeze mnie mogłyby przypaść Wam do gustu? :)

20 komentarzy:

  1. Nie znam ale myślę, że z tych zapachów najbardziej spodobałby mi się Vanilla Caramel :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, wszystkie brzmią ,,pysznie". :D Pewnie moim faworytem byłby Vanilla Caramel. W obydwu uwielbiam i smak i zapach. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwię się, bo pachnie cudnie ;)

      Usuń
  3. Karmel bardzo lubię a brownie wręcz nie cierpię :D z VC moim ulubieńcem jest Rio Carnival i lemon pound cake :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam sporo ich produktów ale nie kupowałam, jakoś zawsze YC wygrywało i to je kupowałam :P. Tak czytając, to chyba pierwszy by mi się najbardziej spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i słusznie :D ja też najbardziej przepadam za pierwszym :) jednak masz rację, YC zawsze wygrywa :) przetestowałam już tyle firm i wciąż najbardziej kocham te z YC :)

      Usuń
  5. Nigdy wcześniej o nich nie słyszałam. Pierwszy zapach bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejkuuuuu ale pysznie to wszystko wyglada <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Pokusiłabym się na lody waniliowe z karmelową polewą :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Na razie używam namiętnie Yankee Candle, w kolejce czeka już Kringle Candle, ale Village jeszcze nie miałam ;) Myślę, że wybrałabym te same zapachy co Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jezu Drogi, jak mi się to ciężko czytało... Bo jestem na diecie! :D Tego czekoladowego "wciągnęłabym" na dzień dobry! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj przygarnęłabym je wszystkie z wielką chęcią, bo uwielbiam takie zapachowe słodkości ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. hi my dear !! great post!!

    http://beautybeybi.blogspot.com.tr/

    OdpowiedzUsuń
  12. najbardziej zainteresowałby mnie chyba cheery ale skoro nie polecasz to sama nie wiem ..

    www.juiloy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Tych akurat nie znam., ale zapachy z wanilią chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Do tej pory miałam tylko styczność z Yankee, o Village słyszałam, ale nie wiem gdzie mogę stacjonarnie je dostać. Na razie w moim mieście otwarzyłt się sklepy Kringle i Yankee, może gdzieś tam się Village przemknie :D
    Jeżeli chodzi o zapachy, to te nie w moim stylu. Zapachy słodkie są dla mnie przytłaczające do mojego małego pokoju. Popatrze na stronach może znajdzie się i jakiś świeży zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekolada wodzi mnie na pokuszenie :D

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...