sobota, 5 września 2015

CATRICE, LIQUID CAMOUFLAGE, HIGH COVERAGE CONCEALER - uwielbiany korektor w nowej płynnej formule! Jak się sprawdza i dlaczego jest lepszy od wersji w słoiczku?

Myślę, że nie ma osoby (albo procent ten jest naprawdę niewielki), która nie kojarzyłaby i nie lubiła kultowego już chyba korektora Camouflage Cream w słoiczku od Catrice. Bo nie ma, prawda? Wiem, że zyskał on rzeszę swoich wiernych fanek. Ja także go lubiłam, ale nie do końca odpowiadała mi jego konsystencja. Miałam wrażenie, że choć spełniał on swoje zadanie pod względem krycia, to bywało, że przesuszał mi skórę. O wiele lepiej sprawdzał się, kiedy stosowałam go na kimś, aniżeli na sobie. 


Kiedy zatem usłyszałam, że będę miała możliwość, aby przedpremierowo przetestować ten sam korektor, tyle że w odmienionej (bo płynnej) formule, byłam niezmiernie ciekawa, co z tego wyjdzie. Czy okaże się lepszy od swojego poprzednika w słoiczku, czy gorszy? A może na równi? Przemykały mi przez głowę te pytania, a dziś wreszcie możecie razem ze mną poznać na nie odpowiedzi. :) Z tego co wiem, już od września powinny być one dostępne razem z pozostałymi nowościami na okres jesień/zima 2015. Dajcie znać, jeśli już je macie bądź widziałyście w sklepach - to na pewno ułatwi pozostałym poszukiwania.


Nowy korektor w płynie, Catrice Liquid Camouflage, bo o nim mowa, zapewniać ma optymalne krycie z jednoczesną pielęgnacją. Producent zapewnia także, że korektor ma być mocno napigmentowany, wodoodporny, trwały, łatwy w użyciu dzięki aplikatorowi - gąbeczce. Jego posiadaczki mogą zapomnieć o cieniach pod oczami, zaczerwienieniach czy innych niedoskonałościach... Podobno jest w stanie także zatuszować tatuaże! To tyle, jeśli chodzi o obietnice producenta. Czy tak faktycznie jest, czy może tylko część z nich zostaje spełniona w praktyce? Jak myślicie?


Jeśli zwątpiliście choć przez moment, hańba Wam! ;)


WYGLĄD, POJEMNOŚĆ, CENA

Korektory otrzymamy w małych, poręcznych, smukłych 5 ml opakowaniach z aplikatorem zakończonym gąbeczką. Cena wyniesie 14,99 zł.


ZAPACH

Jesteście zaskoczeni? Bo ja tak! ;) Choć byłam pewna, że będzie bezzapachowy, okazuje się, że wyraźnie czuć w nim jakieś słodkie, kwiatowe nuty. Po aplikacji jednak zapach całkowicie się ulatnia.



KONSYSTENCJA, ODCIENIE, SWATCHE

Pierwszą różnicą, jaką możemy z łatwością zauważyć pomiędzy tym korektorem, a w jego pierwowzorem, jest niewątpliwie ich konsystencja. Wersja słoiczkowa jest kremowa, ta natomiast płynna. Nie mylcie tego w żaden sposób z czymś rzadkim, lejącym i nieprzyjemnym. Ta wersja także jest kremowa, ale przypomina bardziej lekki, "pulchny" krem BB :D Nie jest tępa ani sucha. Przeciwnie, dzięki czemu bardzo dobrze się go rozprowadza. Korektor występuje w dwóch odcieniach - jaśniejszym 010 PORCELLAIN oraz nieco ciemniejszym (bardziej żółtawym) 020 LIGHT BEIGE. Dla mnie idealny jest ten pierwszy. W stu procentach dopasowuje się do koloru mojej cery i z podkładem tworzy spójną, doskonale kryjącą całość.

Poniżej swatche, przy czym zaznaczę, że drugie zdjęcie realniej oddaje ich barwy. Pierwsze wyszło zbyt ciepłe, ale lepiej widać konsystencję. :)


EFEKT PRZED/PO


MOJE WRAŻENIA:

Najważniejszym - w mojej opinii - atutem Liquid Camouflage jest oczywiście forma "podania" tegoż kosmetyku. Cieszę się, że mogę nakładać go dzięki aplikatorowi zakończonemu gąbeczką, a nie palcami, głównie ze względów higienicznych. W poprzedniku, chcąc nie chcąc, grzebiemy przecież palcami. :) Gdybym miała wybierać pomiędzy Catrice Camouflage Cream, a Catrice Liquid Camouflage, bez wątpienia wybrałabym ten drugi. Dosyć lekki, bardzo dobrze kryjący, a jednocześnie tak delikatny, że po aplikacji pozostawia skórę "jedwabistą" w dotyku, nie zbiera się, nie roluje, nie waży, nie ciemnieje u mnie w ciągu dnia... Sprawdza się u mnie także pod oczy. Ładnie pachnie, choć nie jest to już później wyczuwalne. Jestem bardzo zadowolona z jego trwałości, bo razem z podkładem utrzymuje się przez dobrych 14 godzin (dłużej nie próbowałam). Jest całkowicie matowy. Nie przesusza mi skóry i nie jest u mnie tak widoczny jak wersja w słoiczku, co także zasługuje na porządnego plusa. Cieszy mnie też to, że odcień jest do mnie dopasowany idealnie, wyraźnie "ożywia" oko, maskując przy tym wszelakie niedoskonałości, których mam sporo. Jak pewnie widzicie (a na słowo uwierzyć mi musicie, że na żywo efekt PRZED wygląda o wiele gorzej), moje lewe oko otoczone jest "przepiękną" wielką zieloną żyłą, której szczerze nienawidzę. Widać ją zawsze, nigdy nie znika, a kiedy chcę, by jej nie było, mam wrażenie, że na złość mi zielenieje jeszcze bardziej. Paszoł won! Nic pięknego. Mam jednak nadzieję, że widzicie jak dobrze Liquid Camouflage mi to wszystko pozakrywał? Chyba niczego więcej nie muszę dodawać. Polecam :)



Jestem ciekawa, co myślicie o wprowadzeniu na rynek nowej, płynnej formuły? (Spokojnie, stara wersja też póki co zostaje) Jak oceniacie jego krycie? ;)

54 komentarze:

  1. W sloiczku lubię więc i ten chce! Od kiedy w sprzedaży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teoretycznie od września razem z pozostałymi nowościami :) dokładnej daty nie znam, ale jak coś się zmieni to dam znać :)

      Usuń
  2. Hmm...zapowiada się ciekawie. Choć wolałabym, żeby jedynka była bardziej żółta. Ale jak nie ma, to i tak chętnie się przyjrzę bliżej temu korektorowi, bo krycie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczysz sobie jak na żywo wyglądają i wtedy ocenisz, czy kolor będzie Ci odpowiadał, czy nie :) Z tego co kojarzę, to w wersji słoiczkowej były trzy odcienie, tutaj są tylko dwa.

      Usuń
  3. Na mojej skórze wygląda trochę inaczej ;) Ten pierwszy wpada u mnie w bardzo różowe tony dlatego wybrałam drugi, bardziej wpadający w żółte, beżowe. I nie jest taki ciemny jak tutaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zawsze, to pewnie kwestia ustawień komputera/telefonu, więc nie wiem, jak u Ciebie są one widoczne. To tylko podgląd na krycie, kupując i tak każdy będzie mógł na żywo ocenić, który odcień mu bardziej pasuje ;)

      Usuń
  4. Będę musiała wypróbować ten jaśniejszy odcień jeśli go gdzieś dorwe :) Jak na razie zachwycam się korektorem mac pro longwear :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wciąż mam w planach jego zakup, ale boję się, że będę miała problem z kolorem, kurde! :)

      Usuń
    2. Ja mam NW15 i jestem porcelanowym bladziochem :)

      Usuń
    3. To chyba sobie zapiszę i obczaję :)

      Usuń
    4. Ja mam NC15 i idealnie rozświetla i odświeża mi cienie pod oczami, 100% krycia - a ma co zakrywać ;)

      Usuń
  5. Świetnie że wprowadzili formę w płynie bo zdecydowanie bardziej mi taka aplikacja przypada do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słoiczkowej wersji nie znałam,ale mam taką w sztyfcie i wypada słabo :/ Za to tę wersję chętnie poznam i rozejrzę się w moich drogeriach czy już są :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba dalej zbyt ciemne jak dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że najlepiej jak ocenisz na żywo ;) przez zdjęcia ciężko ogarnąć, zwłaszcza, że każdy ma inne ustawienia.

      Usuń
  8. Muszę je koniecznie dorwać w Naturze :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziś zamówiłam je w mintishop, akurat kończy się mój pro longwer z MAC i jestem bardzo ciekawa czy nie będę musiała kupować kolejnego opakowania:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadałam za wersją w słoiczku, ale z pewnością spróbuję tej płynnej formuły. Tamtej plasteliny nie dało się nałożyć pod oczy, a ten cukierek całkiem nieźle sobie radzi, nie widzę skorupki.
    Szkoda, że kolorystyka znowu do luftu - jak dla mnie Porcelain kwiczy i chrumka, a Light Beige może być zbyt ciemny :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam podobne odczucia, zwłaszcza kiedy trochę postał i zrobił się dziwny w konsystencji ;/
      co do kolorów, to obczaj na żywo, przez neta każdy widzi inaczej xD ten jasny wpada trochę w róż, ale naprawdę odrobinę, mam go pod oczami i nie widać różowych tonów. Drugi jest już o wiele bardziej żółty.

      Usuń
  11. też już używałam - cienie pod oczami kryje WZOROWO :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie największy problem to ta głupia żyła :/ podkłady nie dają rady, ale korektor już tak ;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. jeśli tylko dobierzesz fajny kolor, to jak najbardziej polecam ;)

      Usuń
  13. Musze powiedzieć, że efekty są powalające!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się super, muszę sobie go sprawić na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. starej wersji nie kupiłam właśnie przez tę tępą konsysytencję, jednakże tej sobie nie odpuszczę i będę jej wypatrywać w moim Hebe:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie, osobiście wolę produkt w takiej formie ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny efekt, miałam sobie kupić wersję w słoiczku ale nie lubię takich ciężkich formuł. ta jest zdecydowanie przyjemniejsza. nie miałam jeszcze nigdy niczego z catrice,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się ;) też jestem zdania, że wersja słoiczkowa była o wiele cięższa, zwłaszcza jak już trochę postała. Catrice może wydaje się być "niepozorną" marką, ale mają naprawdę dużo perełek! :)

      Usuń
  18. Już natykam się na drugą pozytywną recenzję tego produktu - fajnie,że jest coś co się sprawdza w normalnej cenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem tego samego zdania ;) Catrice raczej słynie z perełek w niewielkiej cenie ;)

      Usuń
  19. Starsza wersja też mnie przesusza i generalnie nie za bardzo lubię jej konsystencję. A krycie tej nowej jest GENIALNE! Muszę mieć ten korektor. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz ;) to dokładnie jak ja, myślę, że ta wersja też by Ci odpowiadała ;) rozejrzyj się za nim koniecznie ;)

      Usuń
  20. oj już nie mogę się doczekać jak będzie można go kupić :) świetny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że na dniach powinien być :)

      Usuń
  21. I znowu takie ciemneeeee ble ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieeee, 010 nie jest ciemny! ;) musisz na żywo obczaić, bo zdjęcia to tylko zdjęcia ;)

      Usuń
  22. Już byłam cała za, zanim jeszcze przeczytałam :D Tylko mnie utwierdziłaś, że zdecydowanie muszę wypróbować. Jestem w szeregu fanek korektora w słoiczku, więc i ta wersja na pewno trafi do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Spodobał mi się, będę polować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety jako nieliczna nie używam tego typu kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  25. Super efekt i bardzi ladne krycie :-) na pewno go kupie jak wykoncze swoj :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak tylko będę w Naturze, kupie 010 . W ogóle go nie widać na skórze:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie kupiłam ten korektor w słoiczki. Jeśli się sprawdzi to następnym zakupem będzie ten. Szczególnie, że kończy mi się korektor pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Właśnie kupiłam ten korektor w słoiczki. Jeśli się sprawdzi to następnym zakupem będzie ten. Szczególnie, że kończy mi się korektor pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Korektor bardzo fajny jak za taką cenę. Utrzymuje się do 6h-8h później troszkę zanika, kolor po nałożeniu bardzo jasny ale po chwili ciemnieje i stapia się z cerą, Stosowany przy cerze tłustej/mieszanej sprawdza się bardziej na plus niż na minus.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...