sobota, 13 lutego 2016

maskary: L'Oreal Paris VOLUME MILLION LASHES EXTRA BLACK oraz L'Oreal Paris VOLUME MILLION LASHES NOIR FELINE

Czy, tak jak ja, kochacie maskary? Mam nadzieję, bo ten wpis będzie właśnie dla Was! W kończącym się już powoli tygodniu, otrzymałam bardzo miłą niespodziankę od zespołu L'Oreal Paris. Jak zwykle, przygotowując ją, zadbano o każdy szczegół, a spersonalizowany liścik, zaczynający się od słów: "Asia, jesteś dla nas warta złota (...)" wywołał duży uśmiech na mojej twarzy. To było przemiłe, dziękuję! :)




Uroczy, elegancki, czarny kartonik skrywał w sobie dwie ikoniczne maskary L'Oreal Paris w kolorze ekstremalnej, głębokiej czerni!



Nie miałam dotąd okazji, by poznać pozostałą "rodzinę" Volume Million Lashes, ale ponieważ jedyna wersja Volume Million Lashes So Couture którą miałam, pozostawiła po sobie mnóstwo dobrych wspomnień, z nieukrywaną przyjemnością sprawdzę kolejne wersje. Przypomnę tylko, że recenzję VML So Couture możecie przeczytać (i zobaczyć!!!) w TYM wpisie. A myślę, że jest na co popatrzeć.





W pudełku znalazłam dwie maskary:

maskara L'Oreal Paris Volume Million Lashes Extra Black - której zadaniem jest dodanie rzęsom spektakularnej objętości


a także maskara L'Oreal Paris Volume Million Lashes Noir Feline - której zadaniem jest podkręcenie i pogrubienie naszych rzęs.



Oprawa oczu jest dla mnie najważniejszym etapem podczas mojego makijażu, a ponieważ od lat zawsze najbardziej cieszyłam się z posiadania nowych maskar, ogromnie cieszę się i tym razem. Gdybym miała wskazać na dwa kosmetyki, bez których nie wyobrażam sobie już życia, byłyby to z pewnością maskary i eyelinery. Jestem niezwykle ciekawa jak obie wersje wypadną podczas testów. Mam jakieś wewnętrzne przeczucie, że bardziej polubię się z wersją zieloną, ale rzeczywistość bywa zaskakująca, więc... kto wie? ;) Spodziewajcie się za jakiś czas recenzji obu maskar!



Miałyście okazję używać którejkolwiek z nich? Jakie były Wasze wrażenia? ;)

58 komentarzy:

  1. Nigdy nie używałam maskar z loreal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gorrrrąco polecam wersję So Couture! :)

      Usuń
  2. uwielbiam zieloną, ale to wersja "bardziej czarna" więc może się różnić od oryginału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze, to mam nadzieję, że nie będzie się za bardzo różniła i że też będzie taka świetna! ;)

      Usuń
  3. Nie miałam żadnej ale kusi mnie ta zielona wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie miałam żadnej z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ochotę na wersję zieloną, ale w tej chwili mam otwartych kilka, więc nieprędko ją kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otwartych mam cztery:
      Max Factor Masterpiece Max - dzięki Twojej rekomendacji :D uwielbiam go, jest najlepszy jaki miałam do tej pory :))
      Lovely Curling Pump Up - też bardzo lubię
      Maybelline Big Eyes - kupiłam niedawno w Biedronce za 3 zł ;) jest niezły
      Maybelline Lash Sensational - jak ja go nie lubię, za dużo z nim roboty, nie wiem czym się wszyscy zachwycają. Jak dla mnie jest zbyt wodnisty, muszę dość sporo tuszu wycierać wyjmując szczoteczkę, bo inaczej wychodzą pajęcze nóżki, na dodatek bardzo posklejane. A tak to taki bardzo średniak.

      Usuń
    2. super, cieszę się! :D Masterpiece Max kocham, wielbię i nie wiem co jeszcze! ;) Choć obecnie jest w moim rankingu na równi z Volume Million Lashes So Couture, wypróbuj kiedyś koniecznie! :) Ten z MNY mam ochotę sprawdzić, choć właśnie obawiam się, że może być klapa ;) Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził :(

      Usuń
  6. Zastanawiam się nad zakupem którejś z maskar L'Oreal, ale poczekam na Twoją relację, bo te dwie sztuki bardzo mnie zaintrygowały.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś zastanawiałam się nad jej kupnem, ale dalej się waham. Polecam natomiast z MaxFactor 2000 calorie. A i czekam na recenzje! Pozdrawiam i zapraszam na nowy post <3
    http://inspiracje-gabrieli.blogspot.com/2016/02/feast-of-love.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie 2000 Calorie strasznie podrażniał :(

      Usuń
  8. jeszcze nie miałam żadnej maskary L'Oreal.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, zawsze szkoda mi na nie kasy :D na razie jestem zakochana w Maybelline Sensational :D i póki co żadna inna jej nie dorównała :)

      Usuń
    2. Madziu, ta też mnie ciekawi ;)

      Usuń
  9. U mnie zielona czeka na swoją kolej ;) pewnie za jakieś dwa tygodnie-miesiąc ją otworzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pewnie masz czystą wersję "Feline"? ;)

      Usuń
  10. zazdroszczę, wyglądają mega :)!

    OdpowiedzUsuń
  11. Używałam wersji złotej i była to jedna z lepszych maskar jakie miałam w swoim obrocie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze złotej, a bardzo bym chciała! ;)

      Usuń
  12. Strasznie mnie kusi ta zielona, bo naczytałam się masę dobrych opinii o niej. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie o samej wersji "Feline"? :) Też jestem jej ciekawa :)

      Usuń
  13. Miałam jedynie wersję So Couture i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam ich, ale nie powiem, kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam Feline, mocno czarnej wersji nie miałam, ale już czuję, że będzie super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie ciekawi Feline i złota i czerwona <3 :D

      Usuń
  16. Dobry tusz to podstawa! Już dawno nie miałam żadnej maskary z L'oreala. Moja ulubiona to diorkowa Overcurl Iconic Diorshow, a z drogeryjnych najlepsze sa dla mnie tusze z Gosha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam ;) mogę śmiało śmigać na mieście bez podkładu, ale oprawa oczu i dobry tusz to dla mnie bardzo ważny element makijażu :) Nie miałam niestety ani Diora ani Gosha ;)

      Usuń
  17. Gdybym dostała takie pudełeczko to byłabym przeszczęśliwa :D Ciekawa jestem jakby się u mnie sprawdziły :D

    OdpowiedzUsuń
  18. nie, ja ich jeszcze nie używałam i nie mam, a od wczoraj mam przedłużone rzęsy

    OdpowiedzUsuń
  19. Cała seria tych tuszy bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Żadnej, nigdy nie miałam, a Loreal mnie omija, a ciekawe czemu :P

    OdpowiedzUsuń
  21. niestety nie miałam żadnej z nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tylko będziesz miała możliwość to polecam So Couture <3

      Usuń
  22. Miałam So Couture i jeszcze nawet ją mam - bardzo dobry tusz:)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...