wtorek, 14 czerwca 2016

Czy znasz już nowe lakiery hybrydowe marki MakeAR? Prezentacja marki, pierwsze wrażenia.

Cześć, Misiaki. Jeśli widzieliście mój niedawny wpis z nowościami ostatnich miesięcy, mogliście zorientować się, że wkręciłam się w przygodę z hybrydami. Zdaję sobie sprawę, że pewnie jestem jedną z ostatnich takich osób, bo o lakierach hybrydowych na blogach, w Internecie jest głośno już od kilkunastu miesięcy. Mniejsza o to. Długo się im opierałam, ale najważniejsze, że w końcu zdecydowałam się spróbować. Planuję na blogu serie wpisów poświęconych tej tematyce, więc jeśli temat Was zaciekawi, zapewne będziecie mieli tutaj co robić.

Dziś przychodzę, by zapytać czy znacie już nową markę lakierów hybrydowych - MakeAR? Całkiem możliwe, że nie, ponieważ dopiero niedawno weszły na nasz polski rynek. Dotychczas bardziej znane były zagranicą. Mam jednak nadzieję, że  teraz się to zmieni i bliżej się nimi zainteresujecie. Zapraszam.



Najpierw może kilka słów o samej marce.

Lakiery MAKEAR™ tworzone są z najwyższej jakości komponentów, by sprostać oczekiwaniom najbardziej wymagających klientek.

Głębokie nasycenie kolorów, szeroka i zróżnicowana kolorystyczna oraz trwałość, sprawiły, że MakeAR stał się liderem wśród dotychczasowych marek.


Co wyróżnia MakeAR?
  • Innowacyjność i pęd za nowościami,
  • Najszerszy wybór top-ów : (Top Coat, Top No Wipe (bez przemywania), Top Matte, Top 2w1, Top Cat Eye No Wipe w  6 odsłonach (top bez przemywania z efektem kociego oka w sześciu kolorach),
  • Oszałamiający blask top-ów,
  • Każdy lakier jest zapakowany w oryginalne pudełeczko, z realnym kolorem na nakrętce,
  • Najszerszy wybór zróżnicowanych palet, wszystkie kolory przedstawione na stronie www.makear.pl i na nakrętkach lakierów są kolorami realnymi, z każdego wydobyta jest pełnia koloru,
  • Seria Illusion
  • Chameleon
  • Trwałość żelu - kilkutygodniowy efekt
  • Mocna pigmentacja
  • Nie odpryskuje
  • Nie pozostawia smug
  • 3-free - wolny od formaldehydu, toulenu i DBP !!!
  • Unikalna konsystencja
  • Idealnie wyprofilowany pędzelek
  • Testowane dermatologicznie
  • Przyjemna i prosta aplikacja 

Wszystkie lakiery znajdziecie na stronie www.makear.pl - i jak wspomniałam wyżej - naprawdę jest z czego wybierać. Marka oferuje nam kilka serii lakierów hybrydowych:

 1) Seria Illusion (KLIK) - seria zmieniająca kolory pod wpływem kąta padania światła. Kolory pięknie się mienią i przechodzą w sąsiednią barwę. Niepowtarzalny i prawdziwy efekt kameleona tuż po aplikacji.


2) Seria Chameleon (KLIK) - lakier hybrydowy termiczny, zmieniający kolor pod wpływem ciepła lub zimna, coraz modniejszy w Polsce, u MakeAR w nowych odcieniach.



3) Seria Cat Eye (KLIK) - seria magnetycznych lakierów hybrydowych z efektem kociego oka. Uzyskujemy go za pomocą specjalnego magnesu, który również dostępny jest na stronie. W skrócie: utwardzamy w lampie bazę, a następnie jedną warstwę wybranego koloru. Po nałożeniu drugiej nieutwardzonej jeszcze warstwy, przykładamy magnes do paznokcia na około 5-10 sekund i po uzyskaniu pożądanego efektu kociego oka, utwardzamy efekt w lampie. Na koniec utwardzamy top i nasz oryginalny manicure gotowy.


4) Seria Diamond (KLIK) - przyznacie same, że jest w czym wybierać!

5) Seria Neonowa (KLIK) - przepiękne, mocne, żywe neonowe kolory! Chciałabym prawie wszystkie! *.*


6) Seria Glamour (KLIK) - w której skład wchodzi aż 90 wspaniałych kolorów!



7) Seria Lollipop (KLIK) - tu znajdziemy z kolei aż 104 przepiękne odcienie. Od wyboru do koloru. To właśnie z tej serii kolorów mam póki co najwięcej, choć liczę, że wypróbuję choć po jednym z każdej serii, by mieć jeszcze lepsze rozeznanie.


Oprócz kategorii lakierów, które zostały podzielone na poszczególne serie, znajdziemy także różne rodzaje TOPÓW i BAZ (KLIK), TOPY CAT EYE (KLIK) oraz sekcje z wszelkimi AKCESORIAMI (KLIK), gdzie znajdziemy między innymi pilniczki, waciki bezpyłowe, bloczki polerskie, drewniane patyczki, cleaner, aceton czy taśmy i pędzelki do zdobień.


Zawartość mojej przesyłki prezentowała się więc następująco:



Zdecydowałam się na bazę (dostępna TUTAJ) i na top no wipe (dostępny TUTAJ), czyli ten bez konieczności jego późniejszego przemywania. Jest to dla mnie dużo wygodniejsze i pozwala zaoszczędzić trochę czasu podczas wykonywania manicure hybrydowego.



Jak możecie zauważyć, każdy z produktów zapakowany jest w osobne pudełeczko. To samo tyczy się lakierów kolorowych. Na pierwszy rzut oka nie różnią się od siebie zupełnie niczym. To, z jakim produktem mamy aktualnie do czynienia, możemy zobaczyć jedynie na spodzie każdego kartonika i pod spodem lakieru kolorowego, topu czy bazy. Baza ma oznaczenie "B", Top no wipe "T no wipe".



Wszystkie buteleczki są czarne, bardzo gustowne, eleganckie i naprawdę solidnie wykonane. Pędzelek świetnie wyprofilowany i dobrze pracuje mi się nim nawet przy skórkach, z czym na początku samej przygody miewałam małe problemy. Prezentują się bardzo profesjonalnie. Już nawet nie wspomnę o jakości!



Przydatny okaże się także pilnik 100/180 w kształcie półksiężyca (KLIK), bloczek polerski 180/240 (KLIK), nail pusher (KLIK) służący do zdejmowania hybrydy i pędzelek do zdobień (KLIK). Jednak tym, czego jestem najbardziej ciekawa z tej marki jest pyłek opalizujący, czyli tzw. efekt syrenki (KLIK). Dorzucono mi także podkładkę (KLIK) oraz katalog z kolorami reszty lakierów z oferty.



Najważniejsze są chyba jednak same lakiery! :) Tutaj podobnie jak w przypadku bazy, każdy lakier zapakowany jest w swój własny kartonik. Póki co posiadam obecnie 8 kolorów, ale już wiem, że chciałabym, by było ich więcej. Kolory są obłędne. Jakość też!


Gotowi? :D

Góra od lewej: N02, N12, N24, L525
Dół od lewej: L533, L572, G733, G740

Mimo, że post okaże się przez to nieco długawy, pokażę Wam też kolory na wzornikach, a w kolejnych wpisach użyte już w stylizacjach. Przyznam, że sama z niecierpliwością czekam na efekty. Kolory są przepiękne, a ja miałam już okazję dwukrotnie ich wypróbować. Długo zastanawiałam się nad tym, jakie kolory wybrać, bo jak sami możecie zauważyć po początku wpisu, jest ich dosłownie MNÓSTWO! I każdy kolejny ciekawszy od poprzedniego.

Kusiło (i nadal kusi) mnie strasznie do neonów, do ostrych, żywych, letnich kolorów, jak również do pasteli (marzę o brzoskwini!), ale jeśli mam być szczera, to poszłam trochę "na logikę" i po prostu uzupełniłam je o kolory, których do tej pory brakowało w moich zbiorach. Nie jestem rozczarowana ani jednym z nich. Chyba nie mogłam wybrać lepiej. ;) Spójrzcie same, jakie są cudowne:






525 LOLLIPOP - przepiękna neonowa fuksja z domieszką fioletu. Powiedziałabym nawet, że jest takim  kolorem biskupim. Kryje idealnie już po pierwszej warstwie. Jestem w nim zakochana!

24 NEON - kolor idealny na lato! Przy opalonych dłoniach będzie wyglądał niesamowicie. Różowy soczysty neon, wpadający trochę w malinę / koral. Nie umiem go dokładniej określić. Nieoczywisty, ale naprrrrawdę piękny!

12 NEON - neonowy, bardzo ciepły odcień fioletu. Brakowało mi takich odcieni w swojej dotychczasowej kolekcji, więc postawiłam głównie na jego różne odmiany.

02 NEON - niezwykle soczysta, neonowa limonka. Kryje dobrze już po drugiej warstwie, ale jeszcze więcej zyskuje podbita białym lakierem. Na wzorniku tylko ten odcień, bez bieli. Nie wyobrażam sobie wakacji bez tego typu odcieni, a Wy? ;)

740 GLAMOUR - co prawda do jesieni zostało jeszcze trochę czasu (który i tak szybko przeleci), ale ja jestem na nią gotowa już teraz :D Jestem przekonana, że w jesiennej porze będzie hitem. Cudowny odcień naprrrrawdę ciemnej, głębokiej śliwki; taki ciemno - purpurowy kolor, o którym marzyłam od dawna.

733 GLAMOUR - brakowało mi także niebieskości, która również byłaby idealna na jesienne dni. Oto i ona. ;) Jeśli szukacie czegoś w odcieniach kobaltu lub chabru, myślę, że będziecie zadowolone z tego wyboru. Nie wspominam już nawet o kryciu, bo jest więcej, niż fenomenalne.

572 LOLLIPOP - był ciemny, czas więc na jasny odcień niebieskości. Nie wiem, czemu, ale za każdym razem kojarzy mi się ze Smerfetką :D

533 LOLLIPOP - byłam (i wciąż jestem) też bardzo ciekawa jak wypadają brokatowe lakiery MakeAR. Chcąc jednak najpierw spróbować tych "bezpieczniejszych" wersji (tzn. nienachalnych, subtelnych drobinek), zdecydowałam się na ten właśnie lakier. Nie zawiodłam się. Na żywo prezentuje się jeszcze lepiej, niż możecie sobie to wyobrazić. To taka ciemna wiśnia z mieniącymi się w środku (na całej powierzchni) czerwonymi punkcikami. Naprawdę ma w sobie mnóstwo uroku, który ciężko będzie oddać na wzorniku. Pobawimy się już na paznokciach i wtedy zobaczycie go w pełnej krasie. :)



I co mogę powiedzieć? Jednym z największych (dla mnie) atutów i jednocześnie przewagą MakeAR jest to, że najlepiej oddają rzeczywiste kolory - zarówno ze swojej strony, jak i na nakrętkach lakierów. Nie wiem jak Wy, ale ja naprawdę szczerze nienawidzę, kiedy firmy na grafikach przedstawiają kompletnie odmienne kolory, niż przychodzą potem w rzeczywistości, dlatego cieszę się, że tu jest inaczej.

Na tak wielką gamę kolorystyczną znajdą się pewnie jakieś minimalne różnice (np. w tej neonowej zieleni, czy jasnym niebieskim), ale na żywo wychodzą one jeszcze korzystniej, no i co najważniejsze mają naprawdę dużo wspólnego z tym, co zaoferował nam grafik, także cieszę się bardzo, że trafiłam ze wszystkimi kolorami. Chyba nie umiałabym teraz nawet powiedzieć, który podoba mi się najbardziej, bo nie mogę oderwać wzroku od żadnego z nich. :) Ponieważ wpis jest już naprawdę bardzo długi, nie będę przedłużać i o mojej dokładnej opinii na ich temat, o ich ściąganiu i poszczególnych stylizacjach, przeczytacie w kolejnym wpisie. Podpowiem tylko, że żałowałabym, gdybym nie poznała ich bliżej. Serio. Jestem nimi oczarowana już od pierwszej stylizacji.


Znacie hybrydy MakeAR? Który kolor najbardziej wpadł Wam w oko? ;)

83 komentarze:

  1. Interesujące, jeszcze o tej marce nie słyszałam. Lakiery termiczne *.* szczególnie ten limonkowo-miętowy, och, chcę go!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosyć mało jeszcze w necie o MakeAR, ale jestem przekonana, że szybko odniosą sukces, zwłaszcza w blogosferze. :) Tu nie potrzeba wielkich akcji marketingowych, bo produkt broni się sam. I robi to rewelacyjnie.

      Masz rację, na termiczną limonkę też zwróciłam od razu uwagę :D następnym razem chyba się skuszę :D

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tej firmie, ale kolorki są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę, ale serię neon, czy diamond brałabym całą :D. Szkoda jedynie, że mam uczulenie na hybrydy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, są piękne :) na jakąś konkretną markę?

      Usuń
    2. P.S. poza tym, MakeAR mają nie uczulać :)

      Usuń
  4. Pierwszy raz o nich słyszę, wybór kolorków mają extra <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest genialny :) chciałabym wszystkie :D

      Usuń
  5. Nigdy nie miałam hybryd. Jasny niebieski wpadł mi w oko :)
    Przy okazji napisze, że podobają mi się zdjęcia. Ich tło jest fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo, dziękuję Ci bardzo, Kochana! :*** w ostatnim czasie to największy blogowy komplement ever :D może dlatego, że musiałam się sporo nakombinować, żeby je mieć :)

      Usuń
  6. Prezentują się świetnie. Nie mogę doczekać się kolejnego wpisu na ich temat :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę się napatrzeć na tą gamę kolorów :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam już o nich, aczkolwiek sama jeszcze nie używałam. Może się skuszę w przyszłości, bo kolory mają super ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsze słyszę o tej marce. Dobrze dowiedzieć się czegoś nowego :D
    Śliczne buteleczki i super kolorki, zwłaszcza neonki!;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolory lakierów obłędne!
    Miło poznać nową markę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę niektóre są naprawdę piękne :)
    Poklikane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. który wpadł Ci najbardziej w oko? ;)
      ale co poklikane? :D

      Usuń
  12. Widziałam już je na jakimś blogu. Zaintrygowały mnie te lakiery zmieniające barwę pod wpływem temperatury :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja dopiero mam zamiar zacząć robić pazurki. Podoba mi się wybór kolorystyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam wziąć pod uwagę tę markę kiedy będziesz kompletować swój zestaw :)

      Usuń
  14. piekne kolorki wybrałaś
    nie słyszałam o tej firmie wcześniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że teraz się to zmieni :)

      Usuń
  15. Jestem wierna Semilac, ten mnie zachwyca.
    Ale tutaj widzę wiele fajnych, które mnie zaciekawiły ... może więc przymknę oko i skuszę się... muszę przemyśleć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Mam Semilaca, jest okej i fajnie się na nim pracuje, ale gdybym miała wybierać, to z zamkniętymi oczami wiedziałabym, po której stronie jest MakeAR i właśnie je bym wybrała. ;)

      Usuń
  16. Oj kolorki są na prawdę świetne. Ja jednak ufam Semilacowi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mimo wszystko może kiedyś skusisz się na te ;)

      Usuń
  17. Wow ale wybór kolorów :) kolory śliczne :) ja teraz zafascynowałam się lakierami od Indygo z kolekcji Natalii Siwiec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziaaaałam! :D mam nawet dużo mocnych kolorów teraz (na początek jest okej), za to brakuje mi właśnie pasteli :D

      Usuń
  18. Zupełnie ich nie znam, mam nadzieję że szybko staną się popularne w Polsce. Do tej pory kupowałam lakiery CND Shellac, które są rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przekonana, że dziewczyny je szybko pokochają ;) zero wątpliwości <3 spróbuj przy okazji, przepadniesz! :)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. nie dziwię się! :D są niesamowite <3

      Usuń
  20. Ja póki co lubuję się w neonailach :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miałam :) jesteś zadowolona?

      Usuń
  21. przyznaję, że nie znam, ale wysyp w tej chwili marek hybrydowych jest zatrważający... ilość chińszczyzny przeraża. Osobiście Pronails, niestety wysoka półka i droga, i NeoNail, jak na niską półkę cenową bardzo dobra jakość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biznes! :D nie miałam ani Pronails, ani NeoNail, za to za te śmiało ręczę ! <3

      Usuń
  22. Nie znam te marki, mało tego, moje pazurki jeszcze nie poznały się z żadnym lakierem hybrydowym... :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chciałabym wypróbować kameleony hybrydowe nie miałam jeszcze lakierów tej marki, bardzo ładne kolory , bardzo duży wybór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam ochotę na kameleonka ;) Tylko problem na którego :D

      Usuń
    2. właśnie, z tym zawsze jest problem :)

      Usuń
  24. ja to jeszcze nie znam zadnych hybryd. W sensie osobiście:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety nie znam tej marki, ale wybór kolorów mają baardzo duzy.:)
    Może i ja się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  26. OMG *_* Cuda! Do tej pory miałam tylko Semilaca, ale następnym razem skuszę się na te z serii termicznej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę o sprzedaniu swoich Semilaków ;) zaczęłam od nich, ale lepiej mi z tymi :)

      Usuń
  27. O, bardzo ładne kolory... i do tego tyle ich jest! Poczułam się zdezorientowana! Wszystkie piękne, aż sama nie wiem przy których krzyczeć "chcę!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :D ja przy każdych krzyczałabym "chcę!" :D co jeden to lepszy :)

      Usuń
  28. Choć sama nie maluję paznokci,to te kolory baaardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  29. seria chameleon najbardziej mi się spodobała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też strasznie kusi :D zdecydowałam się na jeden, zobaczymy jaki będzie :)

      Usuń
  30. N12 i N02 cudne, chcę ;)
    Nie miałam jeszcze tych lakierów, ale planuję to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie, będziesz zachwycona! gwarantuję ;)

      Usuń
  31. Pierwszy raz je widzę ;) szczerze nigdy nie zwracałam uwagi na skład lakierów hybrydowych ;) nie wiem czy moje zawierają formaldehyd ;)
    te mają super odcienie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakich używasz? ;) to prawda, kolorki mają obłędne <3

      Usuń
  32. jakie piękne kolory<3 ja na razie znam tylko semilaca, ale te lakiery też mam wielką chęć poznać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja od Semilaców zaczęłam, ale czas na zmianę ;)

      Usuń
  33. Nie znam, ale bardzo chcę poznać :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Prezentują się cudnie. Jest naprawdę w czym wybierać.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Powiem szczerze, że pierwszy raz słyszę ale opakowania mają śliczne tak samo kolorki! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wow seria Illusion piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie słyszałam jeszcze o tych lakierach.

    OdpowiedzUsuń
  38. Kolory są cudne :) pierwszy raz o nich słyszę :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam, skomentuj. :) Chętnie poznam Twoje zdanie.
(komentarze tylko o formie reklamy swojego bloga zostaną skasowane). Jeśli masz pytanie - pytaj, odpowiadam na wszystkie, niezależnie od tego kiedy i pod którym wpisem je zadasz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...